Składowisko, które spłonęło w Zielonej Górze, nie powinno istnieć. Sąd 3 lata temu nakazał jego likwidację. Przez lata wokół składowiska toczył się administracyjny ping-pong: władze centralne zrzucały winę na szczebel lokalny, lokalne władze rozkładały ręce i domagały się środków na likwidację
Poważny kryzys winiarstwa miał miejsce za sprawą filoksery w połowie XIX wieku, co spowodowało zamknięcie wielu winnic i upadek handlu winem. Mimo to niektóre winnice zdołały przetrwać np. winnice zielonogórskie (Enoturystyka 2012). Podole stanowiło najlepszy obszar do uprawy winorośli, ale polscy
A zielonogórskie? Niezłe, zwłaszcza białe, ale ceny mają ...
(cyt. z aktu oskarżenia). Spędził dwa miesiące w areszcie. Przyznał się do winy, ale tylko z grubsza, ponieważ był pijany i nie pamiętał dokładnie przebiegu zdarzenia. Sprawca wypoczywa obecnie w Domu Księży Seniorów, odprawia msze i spowiada" "Ksiądz Marek B., wikariusz parafii w Głogowie (diec
Toś się nagadał... Nie zastanawia cię, jak to jest, że w dużych miastach w czasie sezonu remontowo-budowlanego można przeprowadzić setki zmian w rozkładzie jazdy autobusów miejskich, wprowadzić i skasować dziesiątki przystanków, a żarskie biurwy mają problem z jednym? I wieczne zwalanie winy na
poręczyć osoba godna zaufania. Tą osobą okazał się przedstawiciel zielonogórsko-gorzowskiej kurii. To chyba najlepszy dowcip. http://zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,17322221,Oswiadczenie_rzecznika_Kurii_Diecezjalnej_w_Zielonej.html Z oświadczenia rzecznika kurii ks. Andrzeja Sapiehy wynika
nierównościami pod sufitem!!! Widocznie wypił dwie małe butelki czerwonego wina zielonogórskiego. jureek napisał: > Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby za Protasiewicza odgrywać się na pacjent > kach. Tak samo jak nierówno pod sufitem ma Protasiewicz, gdy za Adolfa odgrywa > się na
buteleczki czerwonego wina zielonogórskiego... Daj Mu ochłonąć... Ot, co... -- Нет фашизму, расовой
placówek medycznych to wina zarządzających tymi placówkami a nie rządów. Ponieważ niektóre placówki nawet pod tymi rządami - przynoszą zyski i mają się świetnie. To tylko kilka pierwszych z brzegu SPZOZ w Głubczycach zakończył rok 2013 z zyskiem 500 tys. zł. Za wszystkie ubiegłoroczne
walisz pałę za pałą tak jak opisał to powyżej „neo”. A propos pieniędzy ( to zło, które tak Cię denerwuje u innych) – dzisiaj rano, kiedy jechałem do pracy odebrałem tel. od pani dyrektor jednego z zielonogórskich przedszkoli, z prośbą o pomoc przy zakupie podręczników dla dzieci