mayoliijka napisała: > I tak przez cały rok. Bez większego wysiłku, of kors. :-D > > Tylko kiedy jeździł Panamerą? > > memphis90 napisała: > > > Więc to akurat można zrobić bez większego wysiłku. > > Przecież to kolejny wątek o patologii
porodzie, jak się tutaj niektóre od winy > Tuska spłakują, bo zdaje się, że do porodu ciężarna zatrudniona na etacie jest > nie do ruszenia. > Kolejna sprawa to obowiązki wynikające z zarządzania zespołem a przywileje "na > dzieci" (zwolnienia lekarskie, kodeksowa zdalna do 4 rż
zdaje się, że do porodu ciężarna zatrudniona na etacie jest nie do ruszenia. Kolejna sprawa to obowiązki wynikające z zarządzania zespołem a przywileje "na dzieci" (zwolnienia lekarskie, kodeksowa zdalna do 4 rż bombelka, itp.), z których budżetówkowi ochoczo i bez problemów korzystają. Miałam kiedyś
przychodzę. Niczego nie muszę sobie wypracowywać. Pracowałem w We > ilu firmach i we wszystkich było tak samo. Zwolnienie lekarskie potrzeba tylko > przy przewlekłych chorobach. To wszystko. Tak, i przez pierwsze pół roku zanim wypracujesz sobie 40 godzin sick day, nie masz ani grosza w
. Jeśli masz z tym problem, a jawnie nienawidzisz tego kraju, to po co się męczysz ? Poza tym nie pisz bzdur. W USA, gdy jestem chory, po prostu piszę maila do szefa że dziś nie przychodzę. Niczego nie muszę sobie wypracowywać. Pracowałem w Weilu firmach i we wszystkich było tak samo. Zwolnienie
lauren6 napisała: > Yenna, podobnie jak reszta razemkowego elektoratu, nie rozumie prostej zasady: > budżet kraju to nie jest worek bez dna i jeżeli komuś coś dajemy to musimy zabr > ać komuś innemu. > > Wracając do przykładu ze szpitalami. Jeżeli lekarz pracujący na
Turcji i bardzo odradzalabym w tej chwili > partnerowi wyjazd tam. Zwolnienie lekarskie, dobry prawnik szwajcarski ktory p > odpowie Wam jak wyglada sytuacjia z ewentualna ekstradycja, prawnik na miejscu > - zdecydowanie. Nie ma zadnych dokumentow w archiwach cyfrowych? Wszystkie nier
Bez przesady, jak rozumiem brat pracował ale to pewnie bratowa ogarniała dom i dzieci. Tak to zazwyczaj wygląda. Do tego pewnie brat nie brał zwolnień lekarskich, jak dzieci były chore, nie miał problemu z opieką nad nimi w wakacje itd. Zawsze jest coś za coś. Teraz to chyba nawet taka praca w domu
danaide2.0 napisa�a: > A jak się załatwia lewą rentę? Dr K. i dr L (*) - namiary, które kiedyś kolega dostał na bazarze Różyckiego. Akurat nie poszedł w rentę, bo chcial tylko ten prawie rok lewego zwolnienia lekarskiego (wraz ze świadczeniem rehabilitacyjnym) żeby wydymać korpo na
Widzę, że w innym wątku rozwinął się mały off-top dotyczący ćwiczeń fizycznych, więc pomyślałem, że wyciągnę go do odrębnego wątku. Przez jakiś czas po kontuzji zrezygnowałem z jakichkolwiek ćwiczeń. Po jakimś roku bez ćwiczeń zaczęło mnie coś "pobolewać". Skończyło się dłuższym zwolnieniem
bronię tego co zrobił Cyba. Ale jego samego już tak. Facet nie powinien siedzieć w pierdlu bo był chory na rozum. Należał mu się psychiatryk. Co potwierdza także to zwolnienie - w pierdlu raczej nie nabawił się schizofrenii. I to Cyba był więźniem politycznym a nie Matecki. A to co robi Sakiewicz
czuję, idę do lekarza, OD RAZU jak tylko zdecydowałam się iść do lekarza dzwonię do kierownictwa, że dziś nie przyjdę, a po wizycie lekarskiej - że mam zwolnienie na x czasu. W ten sposób uprzedzałam pracodawcę: pierwszym telefonem, że danego dnia mnie nie będzie i musi na cito znaleźć kogoś, kto wykona