tapatik
03.04.25, 22:58
Widzę, że w innym wątku rozwinął się mały off-top dotyczący ćwiczeń fizycznych, więc pomyślałem, że wyciągnę go do odrębnego wątku.
Przez jakiś czas po kontuzji zrezygnowałem z jakichkolwiek ćwiczeń. Po jakimś roku bez ćwiczeń zaczęło mnie coś "pobolewać". Skończyło się dłuższym zwolnieniem lekarskim.
Dowiedziałem się wtedy paru rzeczy, które powinny być w szkole, ale budowa i rozmnażanie dżdżownicy było ważniejsze.
Kręgosłup jest utrzymywany przez mięśnie. Jak ćwiczymy, to te mięśnie są silne i kręgosłup trzyma się prosto. Jak przestajemy ćwiczyć to mięśnie słabną i przestają spełniać swoją funkcję.
Czyli ćwiczyć trzeba.
Są osoby, które mają na tyle silną wolę, aby same zmobilizować się i ćwiczyć.
Natomiast ja sam mam z tym problem, więc zapisałem się na siłownię i znalazłem sobie trenera.
Przy czym ostatnio mój trener zrezygnował z pracy.
Na chwilę chodzę na siłownię dwa razy w tygodniu, chcę dorzucić jeszcze trzeci trening. Mam ustalone konkretnie dni i godziny. I jest to dla mnie stały element mojego życia, tak samo jak kurs angielskiego.
Gdybym nie umówił się z trenerem na konkretne spotkania i dni, to pewnie bym nie chodził. Natomiast teraz będę chodzić nawet bez trenera, bo ćwiczenia za bardzo "wrosły" w moje życie.