Dodaj do ulubionych

Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem

07.02.09, 10:19
"prawda jest jedna" panie Rektorze i ona jest najważniejsza. Jest
nalepsza dla wszystkich, nawet jeżeli przez chwilę zaboli. Proszę to
zrozumieć raz na zawsze i nie pieprzyć "Nie umiem odpowiedzieć, co
byłoby lepsze dla uczelni lub dr. hab. Grybosia".
Obserwuj wątek
    • Gość: trzezwy Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: 212.105.205.* 07.02.09, 10:48
      Pan nie wie co jest najlepsz dla uczelni? Kpi Pan? Po co sie Pan
      brak za ten interes przed 4-ema laty. Wielu wie co jest najgorsze.
      Pana niekompetencja, Pana nieuczciwosc, Pana kolesiostwo, itd.
    • Gość: kucyk67 Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 10:49
      Do końca kadencji będą wychodzić różne sprawy.... Pan chyba
      żartuje... Weż się Pan do roboty zacznij od pracy nad sobą i
      przestań Pan knuć i intrygować .....przeciwko innym ludziom.
      Inni się tylko bronią...
      Pan ma załatwiać sprawy nie po uważaniu, jak Panu i dworowi
      wygodniej i korzystniej, ale tak jak powinno być w porządnej
      szanującej sie uczelni. Niech Pan weźmie przykład z innych, np. z
      wojewody - niegodne zachowanie to niegodne zachowanie, a nie
      niewłaściwie.
    • 45lekarz Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem 07.02.09, 10:54
      W wypowiedzi rektora nie widać chęci wyjaśnienia czegokolwiek... na większość pytań nie odpowie bo...rewidentki zajmą się sprawą w marcu
      bo taki mają tryb pracy.... z ustnych wyjaśnień wie, że zalesska
      wyśle wyjaśnienie do GW..... rektor na dodatek ma świadomość, że nie żyjemy w cudownym świecie.. to i po co go zmieniać. Gra na zwłokę,a
      może dziennikarze się zmęczą i śmieci zostaną pod dywanem.
      Najważniejsze, że sam sobie nie ma nic do zarzucenia.Gratulujemy
      bardzo dobrego samopoczucia rektorowi i współczujemy Akademii takich
      władz.
      Widać gołym okiem, że brakuje na stanowisku Rektora AM człowieka
      którego osoba budzi szacunek i nie rzuca cienia wątpliwości na
      przyzwolenie tego to co się dzieje na Uczelni. Wrocławska medycyna
      tonie i to jest smutne.
    • Gość: gość Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 11:18
      Coś mi się wydaje, że rektor ma kiepskiego rzecznika prasowego.
      Gostek nie dość, że niczego nie rozumie, to jeszcze nie potrafi
      obronić swojego szefa przed własnymi kolegami- dziennikarzami.
      Rektor nie ma szczęścia do ludzi.
      A Gazeta Wyborcza stacza się coraz niżej i już jest brukowcem.

      • 45lekarz do Gości(a) 07.02.09, 11:38
        "A Gazeta Wyborcza stacza się coraz niżej i już jest brukowcem"
        Nie ma obowiązku czytania GW, zwłaszcza jak dla kogoś jest brukowcem.
      • Gość: rzecznik Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 16:39
        Rzecznik - to już 3 w ciągu chyba 6 miesięcy!!!!!!
        To nie probleem rzecznika tylko rektora. Rzecznik mówi to co się
        dowie od rektora. Rektor prostuje nie rzecznika tylko swoje
        wypowiedzi.
    • Gość: adwokat? Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 11:29
      Panie A. – plagiat jako kradzież w kategoriach prawnych jest ścigany
      przez prokuratora pod zarzutem naruszenia praw autorskich.
      Musi być poszkodowany. W kategoriach naukowych – ordynarne
      zerżnięcie kilku stron przez naukowca jest plagiatem i nie ma to nic
      wspólnego z pana wywodami na temat kradzieży. Żeby się bronić nie
      trzeba adwokata – chyba, że odpowiada też przed prokuratorem.
      Pan G. miał adwokata Pan też ? To Pana kompromituje, bo świadczy o
      tym, że napisany tekst nie jest Pana, bo kto lepiej potrafi obronić
      swoją pracę jak nie autor tej pracy!!!!!!
      Jak bierze się adwokata do takiej sprawy to pewnie korzysta Pan z
      niego też przy napisaniu listu do "cioci z Ameryki"? Kompromitacja i
      żenada. Więcej samodzielności we wszystkich sprawach….może będzie
      lepiej.
      • Gość: do adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 20:15
        Drogi Adwokacie. Przeczytaj tekst poniżej i powiedz mi, czy jest to
        plagiat Twojego tekstu, czy też nie.
        Oto mój tekst:
        Panie A. – plagiat jako kradzież w kategoriach prawnych nie jest
        ścigany przez prokuratora pod zarzutem naruszenia praw autorskich.
        Musi być poszkodowany. W kategoriach naukowych – ordynarne
        zerżnięcie kilku stron przez naukowca nie jest plagiatem i nie ma to
        nic wspólnego z pana wywodami na temat kradzieży. Żeby się bronić
        trzeba adwokata – chyba, że odpowiada też przed prokuratorem.
        Pan G. miał adwokata Pan też ? To Pana nie kompromituje, bo świadczy
        o tym, że napisany tekst nie jest Pana, bo kto lepiej potrafi
        obronić swoją pracę jak nie autor tej pracy!!!!!!
        Jak bierze się adwokata do takiej sprawy to pewnie korzysta Pan z
        niego też przy napisaniu listu do "cioci z Ameryki"? Kompromitacja i
        żenada. Więcej samodzielności we wszystkich sprawach….może będzie
        lepiej.

        Proszę również o krótkie uzasadnienie.
        • Gość: plagus Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 13:05
          Nie jestem co prawda autorem tego tekstu (Adwokatem), ale widać od
          razu, że nie jest to plagiat z 2 powodów
          1. Tekst jest krótki 1-2 akapity (gdyby akapitów było 30 to trochę
          skomplikowałoby sprawę)
          2. Przede wszystkim wnioski obu autorów są różne i sens tych 2
          tekstów jest różny
          3. w tekście nie ma charakterystycznych, niepowtarzalnych (nawet
          tylko 2-3 wyrazów) np. "wąż leży w chmurach i pierd.."


          • Gość: do adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.cust.tele2.pl 08.02.09, 16:44
            Ale przecież 99,9% tekstu jest żywcem przepisane.
            • Gość: Do Gościa adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:20
              To prawda, ale w tak krótkim tekście liczba liter jest stosunkowo
              nieduża - prawdopodobieństwo ułożenie tych 3 zdań w taki sam sposób
              jest niewielkie, ale jest.
              Gdyby tekst miał 20 akapitów to zgodność tekstu przy 99,9 %
              powtórzeń byłby plagiatem z jednym zastrzeżeniem - sens , teza i
              muśl autora powinna być tak sama. To trudny problem.
              2-3 zdania identyczne choć w zasadzie - na zdrowy rozum -
              wykluczają przypadkowość (szczególnie, gdy przecinki, nawiazy, pauzy
              są takie same), ale dalej twierdzę, że nie nazwałbym tego plagiatem,
              bo drugi autor co prawda powtórzył treść ale w jego głowie była inna
              myśl i inne wyciągnął wnioski. Gdyby pozostałe kilka, np. 10
              akapitów było zgodnych to nazwałbym to plagiate.
              Plagiat jest pojęciem albo karnym - kwestia naruszenia praw
              autorskich i pojęciem nazwałbyt "naukowym" - każdy przeciętnie
              inteligentny czlowiek porównując 2 teksty dłuższe lub krótsze
              potrafi stwierdzić, że jeden odpisał od drugiego - przy krótkim
              tekście oczywiście też jest możliwe, ale kombinacja znaków musi być
              w zasadzie niepowtarzalna - np.
              irrtgiho3kh5 mbfgggtogo0go0 ggrgor123987654

              irrtgiho3kh5 mbfgggtogo0go0 ggrgor123987654

              To dla mnie jest plagiat, bo prawdopodobieństwo, że 2 ludzi
              naciśnienie przypadkowo klawiaturę tak samo jest bliskie zeru.
              W nauce plagiat ocenią naukowcy nie prawnicy, bo znawcy tematu
              najlepiej wiedzą czy jeden autor od pisał od drugiego czy nie.

              Prawnicy patrzą na to w kontekście kodeksu a w nim pojęcie plagiatu
              nie występuje tylko - pojęcie przywłaszczenie praw autorskich.

              Wszyscy plagiatorzy myślą, że jak wezmą adwokata to kruczkami
              prawnymi coś zrobią dlatego tak ważne jest aby plagiaty
              upubliczniać, pokazywać - inni naukowcy i ludzie mają na tyle
              własnego rozumu, że łatwo - nazwą rzecz po imieniu!!! - to wystarczy
              piętnować i pokazywać plagiatorów - to jest kara (odpowiedzialność
              dyscyplinarna czy karna ma inne znaczenie).



              • Gość: do adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 09:45
                Jeszcze jedno pytanie uzupełniające. Oto mamy tekst w 100% przepisany. Akapitów więcej niż 20. Ale treść następująca: słońce swieci, po nocy jest dzień, godzina ma 60 minut, białe jest białe.. itd. itd...
                Czy taki tekst jest Twoim zdaniem plagiatem?
                • Gość: Do Gościa adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:00
                  Jest to ordynarny plagiat.
                  Prawdopodobieństwo, że 2 autorów używając popularnych słów ułoży tak
                  samo zdania w 20 akapitach, w takiej samej kolejności jest bliskie
                  zeru. Jest to plagiat - Ja nie ma żadnej wątpliwości (przy 3
                  akapitach nie nazwałbym tego plagiatem) przy 20 akapitach jest to
                  plagiat.
                  Trzeba wziąć pod uwagę także inne okoliczności - możliwość dokonania
                  plagiatu - doktorant od swojejo promotora, promotor od swojego
                  doktoranta. Wykazanie ewidentnego plagiatu nie jest trudne, gdy są
                  znane źródła a ilośc przepisanych akapitów znaczna, np. 20-30.
                  Kto uwierzy, że 2 ludzi kolegów z kliniki ułożyło w takiej samej
                  kolejności, tymi samymi wyrazami klikadziesiąt zdań identycznych.
                  Nie mówimy o 3-4 zdaniach, ale 20-30-80 - takie same strony.
                  Masz wątpliwości? Jeżeli tak - to graj w TOTOLOTKA, tam szansa
                  wygrania wielokrotnie (chyba tysiące razy matematyk by to wyliczył -
                  przekracza prawdopodobieństwo ułożenia 30 zdań przez 2 różnych ludzi
                  w identyczny sposób. Ten tekst ma ile ? 3 zdania.
                  Zrób prosty test - każ 2 osobom przeczytać pół strony tekstu a potem
                  niech w 2 zdaniach go streszczą.......
                  Te 2 zdania będą się różniły - nie ma siły ,a my mówimy o takich
                  samych 20-30 akapitach z różnych badań a jak ich jest 50 czy 100....
                  Jeżeli 2 autorów korzysta z tego samego zródła to chociaż chcą
                  wyrazić to samo obaj napiszą zdania inaczej - nie ma siły.......
                  chyba, że jeden przepisze od drugiego czyli popełni plagiat.






                  • Gość: do adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 18:19
                    Nie odniosłeś się do treści. Niech to będzie np. celowo przepisany, bo ładnie sformułowany przez poprzedników wstęp do pracy, niewnoszący nic nowego, znany powszechnie zarys historii dziedziny, której dotyczy praca. I autor jakby zapomniał o cudzysłowie po prostu. Plagiat?
                    • Gość: do Gościa Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:37
                      Sam sobie odpowiedziałeś - Celowo przepisany identyczny tekst - to
                      plagiat!
                      Ktoś ten przecież tekst napisał, jak sam podkreśliłeś pięknymi
                      zdaniami, mógł się namęczyć, opracował jakieś zródła - jest jego
                      autorem - zapomnienie cudzysłowu jest plagiatem.
                      Właśnie o to chodzi, że zrwóciłeś uwagę na ten tekst, że jest
                      pięknie napisany , ale przez kogoś , a ty uważasz, że on nic nie
                      wnosi do Twoje pracy i go odpisujesz. Sam sobie zaprzeczasz. Jak nic
                      nie wnosi to go nie przepisuja nie będzie plagiatu.
                      Przepsują bez cydzisłowu przypisałej sobie autorstwo tych pięknych
                      zdań, bo inni czytając będą Ciebie chwalić i być może Ciebie cytować
                      (te piękne zdania).
                      To jest plagiat i to niestety "wzorcowy".
                      • Gość: do adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 19:03
                        No to idźmy dalej. Przepisane zdania nie były piękne. Były wręcz
                        byle jakie. Zawierały powszechnie znane oczywistości, które w pracy
                        wypadało umieścić. Zwykłe banały. Przepisanie to po prostu małe
                        ułatwienie sobie pracy.
                        ?
                        (moje dywagacje nie dotyczą wiadomego ani żadnego przypadku)
                        • Gość: Do Gościa adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:12
                          Oczywiście dyskutujemy ogólnie. Przepisanie 20-30 akapitów tekstu,
                          który ma autora - jest zródło -jest plagiatem czyli
                          kradzieżą "INTELEKTUALNĄ" - przywłaszczyłeś sobie tekst KOGOŚ.
                          TEN tekst powstał w "Intelekcie" Kogoś nie Twoim. Jego wartość
                          merytoryczna nie ma znaczenia
                          Tłumaczenie, że tekst nie ma znaczenia dla wartości
                          pracy ..banały...jest tłumaczeniem plagiatorów i daniem zielonego
                          światła plagiatom.
                          Mówimy o stwierdzeniu plagiatu a nie o karze za plagiat. Od tego
                          jest komisja lub sąd. Chodzi o samo stwierdzenie plagiatu. To
                          naprawdę nie jest trudne.
                          • Gość: do adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 19:28
                            No to na koniec powiedz mi jeszcze co sądzisz o autoplagiacie.
                            Przywłaszczam tekst, ale swój, tekst powstał w intelekcie, ale moim.
                            No i do tego jest banalny i nie ma znaczenia dla wartości pracy.
                            Pracy na zupełnie zresztą inny temat, pracy nad wyraz wartościowej w
                            jej części merytorycznej.
                            • Gość: Do Gościa adwokata Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:57
                              „Wydaje mi się, że nie jest to aksjomat, ale twierdzenie, którego
                              dowód indukcyjny dałoby się pewnie przeprowadzić. Osobiście nie
                              podejmuję się takiego zadania. Humanistyka to złożona sfera ludzkiej
                              działalności, którą sformalizować bardzo trudno, jeśli w ogóle jest
                              to możliwe. Jako osoba zanurzona w tradycyjnej humanistyce
                              europejskiej uważam na przykład, że ważnym komponentem prac z
                              zakresu humanistyki są wartości artystyczne czy estetyczne. Uważam,
                              że takie wartości istnieją jako składnik świadomości społecznej i
                              przedmiot indywidualnego przeżycia, ale nie da się ich zmierzyć przy
                              pomocy kryteriów obiektywnych. Sądzę, że „widzimisię” osoby
                              odpowiednio przygotowanej jest w przypadku oceny takich prac
                              znacznie sensowniejszą metodą oceny niż pseudoobiektywne kryteria
                              wymyślane przez urzędników, które zresztą obiektywne wcale nie są.”

                              Cyt. Za forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                              f=72&w=91050270&wv.x=2&v=2&s=0
                              pawel_zet


                              Ten tekst poniżej to „wzorcowy” plagiat – tekstu, którego autorem
                              jest internauta podpisany nikiem „pawel_zet”

                              Tekst jest tak "skomplikowany", że nawet kilka zdań można by uznać
                              za plagiat, ale w tej sprawie musieliby się wypowiedzieć humaniści,
                              bo tekst trudny dla mnie dla osoby znającej temat może być oczywistą
                              oczywistością. Dlatego plagiat stwierdają fachowcy-naukowcy, a nie
                              prawnicy!


                              Wydaje mi się, że nie jest to aksjomat, ale twierdzenie, którego
                              dowód indukcyjny dałoby się pewnie przeprowadzić. Osobiście nie
                              podejmuję się takiego zadania. Humanistyka to złożona sfera ludzkiej
                              działalności, którą sformalizować bardzo trudno, jeśli w ogóle jest
                              to możliwe. Jako osoba zanurzona w tradycyjnej humanistyce
                              europejskiej uważam na przykład, że ważnym komponentem prac z
                              zakresu humanistyki są wartości artystyczne czy estetyczne. Uważam,
                              że takie wartości istnieją jako składnik świadomości społecznej i
                              przedmiot indywidualnego przeżycia, ale nie da się ich zmierzyć przy
                              pomocy kryteriów obiektywnych. Sądzę, że „widzimisię” osoby
                              odpowiednio przygotowanej jest w przypadku oceny takich prac
                              znacznie sensowniejszą metodą oceny niż pseudoobiektywne kryteria
                              wymyślane przez urzędników, które zresztą obiektywne wcale nie są.

                              Czy ktoś ma wątpliwości ???

                              A teraz w sprawie autoplagiatu

                              Autoplagiat jest łatwy do stwierdzenia podobnie jak plagiat.
                              Też jest nierzetelnościa naukową, bo jeżeli w 3 pracach przepiszesz
                              3 swoje identyczne strony to pomnażasz dorobek w sposób nieuczciwy.
                              Chociaż nie kradnież wartości intelektualnej - dlatego jest to
                              nierzetelnośc naukowa - autoplagiat a nie plagiat.
                              Robię jedną pracę a potem ją publikuję 5 razy używając 20-30 takich
                              samych akapitów.
                              Można wyniki badań - 1 pracę nawet w opublikować 2 razy po polsku i
                              potem za zgodą pierwszego wydawcy (prawa autorskie zazwyczaj należą
                              do wydawcy) po angielsku. Jednak w dorobku naukowym jest to jedna
                              praca. W spisie publikacji piszesz 1, 1a....
                              Nawet to się zaleca, bo jest to szansa na zapoznanie czytelników
                              znających i polski i angielski (cytowania)- powtarzam trzeba tylko
                              pilnować, aby w dorobku była to jedna pozycja.
                              Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy autoplagiat dotyczy
                              publikacji, która ma kilku współautorów.




                  • Gość: jeszcze do Gościa Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:26
                    Jednak z punktu widzenia prawnego - kradzieży praw autorskich - nie
                    ma kary. Nie można ukraść czegość co należy do wszystkich....nie ma
                    jednego właściciela-autora-wydawcy.
                    W pracy naukowej takich przypadków nie ma.

                    Jeżeli autor pracy naukowej może post factum wydaje np. zgodę na
                    odpisanie swego tekstu, to popełnia nierzetelność naukoweą -
                    kompromituje się jako naukowiec, bo popełnia nierzetelność naukową),
                    ale ten drugi autor popełnia plagiat, bo sygnuje swoim podpisem -
                    przypisuje sobie autorstwo czegoś co już ma swojego autora. Ta zgoda
                    może uchronić plagiatora od kary, ale nie od orzeczenia, że popełnił
                    plagiat.
                    Odpisanie w jednym podręczniku tekstu z 4 innych jest plagiatem, ale
                    czy plagiator poniesie karę zależy od właściciela - wydawcy.
                    Wydawnictwa załatwiają sprawę błyskawicznie.
                    Np. Aktualnie Wyd. Czelej wycofało cały nakład 2-tomowego
                    podręcznika z kardiologii, bo autor jednego z rozdziałów naruszył
                    zasady wspóautorstwa.
                    Dla środowiska naukowego jest to plagiat a bardziej ogólnie -
                    nierzetelnośc naukowa, bo następuje pomnożenie dorobku w sposób
                    nieuprawniony, nie akceptowany przez środowisko!!!!

                    Inne stanowisko w tej sprawie hamuje rozwój nauki, bo ludzie widząc
                    przyzwolenie sami nie będą pisać własnych podręcznikow tylko będą
                    przepisywać od innych. Nauka ma być twórcza a nie odtwórcza,
                    innaczej przestaje być nauką, nie ma postępu...może właśnie dlatego
                    mamy mało patentów w Polsce?! Najmniej w Europie na 1000 naukowców.




    • Gość: koles Nasza AM to wielkie kolesistwo IP: *.as.kn.pl 07.02.09, 12:38
      mysle ze nie mozna zepsuc dobrej opini o naszej am ...bo ona po prostu jej nie ma. trzeba ja raczej budowac od nowa. ale watpie zeby sie to udalo poniewaz u nas zeby cos osiagnac trzeba miec dobra krew w zylach albo dobrze znac kogos kto ma taka krew;) kolesiostwo nepotyzm u nas jest na kazdym kroku. zygac sie chce jak sie chodzi na zajecia. ...i coraz wiecej asystentow przyznaje t w rozmowach ze studentami.
      ...poza tym pan rektor tylko reprezentuje caly ten uklad-bajzel ktory u nas jest. jak on ktory byl wybrany przez tych profesorow ma teraz wystapic przeciw nim??? ...mysle ze nasza am jest jedna z najgorszych w kraju.
      • Gość: koles To teraz czas na Politechnike IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.09, 13:08
        to mysle ze teraz GW moze sie smialo zabrac za Politechnike i jej
        rektora. to co tam sie wyrabia to dobiero bylaby pozywka dla mediow.
        ci panowie juz sie zatracili w swoim dazeniu do utrzymania ukladu.
        • Gość: USA zielona karta Polibuda na razie chyba nie... IP: *.metalab.unc.edu 07.02.09, 17:14
          Z polibuda na razie ciezko bedzie zrobic porzadek,
          bo ekipka ma duze siano do wydania, ktore zalatwil
          jego wszawa magnificencja Marzec. Ludzie sa zatem
          kupieni i nie beda sie pchac pod prad strumienia
          pieniedzy.
          • Gość: erie Re: Polibuda na razie chyba nie... IP: 212.87.235.* 07.02.09, 17:42
            Trzeba będzie troche poczekac.
            Ale smród z Politechniki będzie większy.
            Tam są dyplomowane cwaniaki.

    • nfajw Augiasz 07.02.09, 14:12
      GW mówi o stajni Augiasza w AM i chyba ma rację ale
      Rektor nawiązuje do Augiasza chyba bez sensu:

      pl.wikipedia.org/wiki/Augiasz
      ;W mitologii greckiej Augiasz to syn Heliosa, król Elidy na
      Peloponezie, jeden z Argonautów.
      Augiasz miał dzięki przychylności bogów najbogatsze na świecie trzody
      i stada koni. Z jego stajni, obór i owczarni nie wynoszono jednak od
      wielu lat gnoju i były one źródłem przykrego zapachu. Również
      pastwiska zalegała gruba warstwa gnoju.
      Oczyszczenie ich w ciągu jednego dnia było piątą z 12 prac, które
      Herakles musiał wykonać dla króla Eurysteusa. Pracę oczyszczenia
      stajni i obór Augiasza Eurysteus zlecił Heraklesowi w celu
      upokorzenia go. Jednak Heraklesowi udało się tego dokonać w ciągu
      jednego dnia przed zmierzchem.
      W tym celu, wyburzył mur w dwóch miejscach i skierował wody rzeki
      Alfejos lub Penejos, według niektórych wersji mitu obu, aby ich wody
      popłynęły przez stajnie i pastwiska w dolinach. Przed zmierzchem,
      płynące wody oczyściły stajnie.
      Augiasz przyrzekł Heraklesowi za wykonanie pracy jedną dziesiątą
      swoich stad, lecz później nie dotrzymał umowy. Po wykonaniu 12 prac,
      Herakles podbił w zemście Elidę i, według niektórych wersji, zabił
      Augiasza i jego synów, z wyjątkiem Fyleusa, który stanął po stronie
      Heraklesa w sporze o zapłatę i za to heros osadził go na tronie.
      W znaczeniu przenośnym i frazeologicznym stajnia Augiasza to coś
      bardzo zaniedbanego i zanieczyszczonego.
      • Gość: USA zielona karta Re: Augiasz IP: *.metalab.unc.edu 07.02.09, 17:17
        Ale czemu wymagasz od rektora znajomosci mitologii
        greckiej? Przeciez on nawet habilitacje przepisal
        od kogos innego.
    • Gość: boro Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.09, 14:28
      Znam rektora Andrzejaka dość długo, powiem tylko - bardzo uczciwy, bardzo
      pracowity,ale ostatnio nie ma szczecią do dobrych ludzie. Mimo tego życzę mu
      powodzenia.
      • Gość: misia Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 17:30
        Dla przyzwoitości medycyny zwolnijcie wreszcie tego Grybośia, to
        skandal że taki nieudacznik jest na uczelni, wstyd przed
        studentami!!!
        • Gość: do "misi" Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 19:12
          A kto go ma zwolnic? Zapytaj asystentow i studentow o kwalifikacjach
          lekarskich "wielkiego plagiatora". Znalezli sie jak w korcu maku.
    • kluska11 Kompromitacja! 07.02.09, 18:05
      Niektorzy tzw. samodzielni pracownicy nauki, jakos tak, mozna
      powiedziec, przesmykneli sie!
      Cuda, czy co?
      • Gość: halis Re: Kompromitacja! IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 18:25
        Na internie studenci śmieją się do asystentów że na ginekologii
        kierownikien kliniki jest idiota , który wie mniej od nich!!!,
        udajacy chorego codziennie
    • Gość: boro Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.09, 19:13
      Tu Gryboś i tam Zimmer zniszczą całą ginekologią we Wrocławiu,
      Rektor Andrzejak musi coś zrobić z tymi nieudacznikami.
      • Gość: 2 Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 19:22
        To raczej mała szansa bo Rektor to koleś od plagiatów Grybosia i ten
        liże mu dupe w strachu o nowa komisje dyscyplinarną. Rola
        Wrocławskiej ginekologii nie istnieje. Tylko zwolnienie
        dyscyplinarne tego nieudacznika i powołanie Kompetentnego
        specjalisty zdejmie choć odrobinę smrodu z Akademii.
    • Gość: fryzjer Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:56
      Raport o stanie uczelni wg "Gazety" jest przygnębiający.To głównie
      zasługa "kędzierzawego", który nie widzi jak się stacza uczelnia i
      jego 25-30 osobowego dworu, która nieżle żyje z uczelni.
    • Gość: brzydula Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 21:41
      Sprawozdanie z konferencji dobrze oddaje charakter człowieka, który
      znalazł się na nieswoim miejscu. Unikanie odpowiedzi na temat
      plagiatu kolegi, no bo swoje "wypracowanie" zwane habilitacją trzeba
      by było podobnie określić. Subtelny to gość, rozróżnia "niegodny"
      od "niewłaściwy". Coś kiepsko temu adwokatowi idzie pisanie pozwu,
      juz trzeci miesiąc pisze biedak, a rozprawa jak głosili wasale miała
      się odbyć na początku stycznia. Wybierał się na nią prawnik z
      Uniwersytetu ze studentami. To nie moja sprawa. Zleciłem kontrolę. I
      co z tego wynika? Nic!!!
      • Gość: ani Herkulesem Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: 139.48.25.* 07.02.09, 22:24
        Oszczedz nam tej szopki i odejdz "rektorze".
        • Gość: Eryk Cholera, to za co mu płacą?? IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 07.02.09, 23:00
          Nie wiem...
          Nie odpowiem na to pytanie...
          Może zachodzić ....
          Nie umiem odpowiedzieć ....
          Trzymam się od tej sprawy z daleka ...
          Nie powinno dojść ....
          Ja bym je nazwał ...
          Pewnie można, ale ...
          Może byłoby lepiej ...
          A na koniec - Uczelnia ma się dobrze.

          Co to za pajac? Szefuje Akademii Medycznej, a guzik wie, nic go nie
          obchodzi. I we Wrocku miałby powstać Węzeł Wiedzy. Jakiej wiedzy???
          Przecież portier - bez obrazy - potrafi się wyrażać składniej i ma
          więcej pojęcia, o tym, co mu podlega!!!
          • Gość: USA zielona karta Re: Cholera, to za co mu płacą?? IP: *.metalab.unc.edu 07.02.09, 23:04
            Widzisz, takie właśnie mendy robią kariery w Polsce.
            Grunt to umieć dobrze się ślizgać na gó.wn.ie.
            • Gość: za co ? Za co płacą rektorowi AM ? IP: 139.48.25.* 07.02.09, 23:36
              Bez odpowiedzi.
          • Gość: do Eryka Re: Cholera, to za co mu płacą?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:29
            Całkowicie się zgadzam. Nieszczęściem jest ta bezradność i brak
            własnego zdania, albo oskarżanie-przypisywanie innym własnych win a
            głupota, cwaniactwo albo ..... cholera wie jak to nazwać???
            • Gość: lokator9 Re: Cholera, to za co mu płacą?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:38
              cyt. "Natomiast zachowałem wszelkie procedury w tej sprawie"...
              bardzo ciekawe stwierdzenie - czy nie jest publiczne przyznanie się
              się do majstrowania przy postępowaniu ... jakie porocedury ma na
              myśli???? Czy ktoś wie o co chodziy rechtorkowi?
    • Gość: XX Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 08:02
      W marcu mam odebrać dyplom doktora. Nie chcę, żeby wręczał mi go
      plagiator. Nie chcę mieć jego podpisu na dyplomie. Jeśli on dotrwa
      do tego dnia, nie pójdę na uroczystość.
      • Gość: ; Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.gprs.plus.pl 08.02.09, 10:16
        Drodzy państwo o to właśnie chodzi, studenci tez wiedzą kto zacz
        rektor i jego kumpel. Młody człowieku niestety wystarczy spojrzeć na
        Rektora i Dr Grybośia ich prymitywny wygląd "chłopków od pola" w
        butach na gumie mówi sam za siebie. Bez wiedzy, bez kompetencji, bez
        aparycji, bez niczego!!! , ale z PZPR-U!!!!
    • Gość: lekarz Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.09, 10:30
      Zawsze jest kilka prawd-Panie Rektorze!, ale najoczywistsza jest
      ta,ze nadszedl czas na DUZE ZMIANY w Akademii Medycznej we
      Wroclawiu.I chyba lepiej,zeby te ZMIANY mialy rewolucyjny przebieg,
      wtedy srodowisko oczysciloby sie najskuteczniej.Tego zycza
      sobie :niezdemoralizowanie jeszcze lekarze,studenci i chorzy
      • Gość: do lekarza Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:25

        Wydawało mi się, że prawda jest jedna. Ukradł nie ukradł,
        splagiatował lub nie
        Można oczywiśc dyskutować, interpretować
        ukradł bo był głodny
        splagiatował bo się spieszył i nie mial czasu
        ...?
    • Gość: pankracy Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.09, 16:06
      Wrocławska AM jest już na ustach całej akademickiej Polski i nie
      mogą się nadziwić dlaszego rektor nie został jeszcze zawieszony do
      czasu wyjasnienia sprawy plagiatu, usunięcia kierownika kliniki przy
      Dyrekcyjnej, braku waloryzacji pensji w uczelni, zatrudniania
      dyrektorów akademickich szpitali na etatach naukowo-dydaktycznych,
      przetargów.
    • Gość: M Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.09, 16:56
      Sprawa jest naprawdę poważna.
      Wielkie dzięki GW za odważną postawę. Nasz "Rektor" chociaż w
      wywiadach wypada jak down, to klasyczny mafioso realizujący z
      determinacją interesy wąskiej grupy osób. Nigdy nie odspawa się od
      siedziska, bo zbyt wiele rzeczy musiałoby ujrzeć światło dzienne.
      Triumfalizm połaczony z butą i chorobliwą mściwością to atrybuty
      tego białoruskiego watażki w butach na gumie (niezwykle celne
      spostrzeżenie). Jego dalsze rządy to gnicie uczelni!!!!!
      Zwracam się o pomoc odpowiednie władze w naszym kraju (Ministerstwo
      Zdrowia w szczególności). Przywróccie wiarę w sens pracy i
      przerwijcie ten upiorny i groteskowy zarazem danse macabre.
      • Gość: ziomek Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: 212.87.235.* 08.02.09, 17:28
        Czy ściąganie na egzaminie jest plagiatem?
        Czy bosowie AM ściągali w młodości?
        Czy to wszystko ma sens? Miernota ciągnie do miernoty?
        Czy jest na to jakiś sposób aby było inaczej?
        W Polsce zreformowano system. Bolało ale się udało.
        Czy grajdołek na PWr i AM da się oczyścić?
        Oj chyba nie!
      • mer-yl Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem 09.02.09, 08:20
        Andrzejak "białoruskim watażką"? To interesujące...Czyżby,jak były rektor
        Paradowski, także A. otrzymał doktorat humoris causa od kumpli Łukaszenki?.
    • Gość: komenatarz red Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 18:50
      Komentarz Pana Redaktora Sawki :
      "..........Ich wiedza (dop. dziennikarzy) na temat sytuacji w
      środowisku medycznym jest dużo obszerniejsza od tego, co mogą
      ujawnić. Ale wystarczy oficjalnych informacji, by rozbolała
      głowa......

      Dobry komentarz, tak dobry, że aż się boję co jeszcze wylezie.....
      • Gość: Zeus Rektor Andrzejak:jestem Augiaszem ,nie Herkulesem IP: 139.48.25.* 08.02.09, 20:01
        co za wstyd
    • Gość: w jakim celu? Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 20:24
      W jakim celu Andrzejak zwołał konferencję prasową? Żeby pokazać jak
      jest niewiarygodny i niekompetentny. Nie musiał tego robić, bo i bez
      tego wszyscy o tym wiedzą. Żeby pokazać, ze jest nałogowym kłamcą?
      Niepotrzebnie, bo i tak wszyscy wiedzą. Żeby potwierdzić kolejny
      raz, że jest tchórzem, który nie potrafi wziąć na siebie
      odpowiedzialności? O tym nie wszyscy może wiedzieli, ale teraz się
      przekonali.
      • Gość: laluś Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 20:43
        Żeby ludzie mówili jaki jest przystojny?!
    • Gość: anm Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 20:54
      kończ waść, wstydu oszczędź!
    • Gość: szlag Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:09
      Ludzie przebudźcie się!
      Można bylo odwolać Niksona, a nie można Andrzejaka?
      Tylko kim go zastąpić?
      Aż blady strach pada, bo chyba nie ma odpowiedzi na to pytnie?
      W tym szambie diamentu się nie znajdzie... :-(
    • Gość: pieprz Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:24
      Nie pieprz! Andrzejaka nie da się zastąpić nikim. Niech trwa.O kim
      media będą pisały?
      • Gość: szukajmy rektora Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: 139.48.25.* 08.02.09, 21:34
        Andrzejak to Augiasz po szyje w ekskrementach.
        • Gość: rolnik Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.gprs.plus.pl 09.02.09, 08:08
          Macie zatem duży problem w AM!
          Ten Wasz Rektorek to cwaniaczek - wykorzystuje swoje stanowisko i
          znajomości żeby wyglądać pięknie,ale ludzie już go poznali. Będzie
          jeszcze gorzej bo obecnie nie ma zdania i przez 4 lat też nie będzie
          miał swojego zdania. Co najciekawsze z artykułu wynika, że będzie
          rządził u Was plagiatorek??? hi hi....tak twierdzi rektorek w
          tekście....
    • Gość: connection Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: 79.191.134.* 09.02.09, 15:59
      Pamięta Pan, Panie Andrzejak, sprawę sprzed 2 lat, kiedy za
      splagiatowanie 2-3 stron tekstu ukarano dziewczynę z pańskiego
      wydziału? Jeszcze przed wszczęciem postępowania, w jego trakcie,
      przed orzeczeniem komisji dyscyplinarnej, z miną faryzeusza
      informował Pan senat, radę wydziału, jeździł Pan po kraju
      opowiadając o "kłopocie". Dziewczyna zwolniła się z uczelni, przed
      orzeczeniem kary nagany. Pana plagiat na niespotykaną skalę ma
      być "złym smakiem". Jeśli ma Pan jaja, to niech Pan weźmie przykład
      z dziewczyny, która miała honor.
      • Gość: Nowojorczyk5 Re: plagiat adiunkta IP: *.proxy.aol.com 09.02.09, 16:29
        Ta dziewczyna to adiunkt, ktora swoja pieciostronicowa prace
        pogladowa przepisala z 4 innych prac. O tej sprawie JM Rektor nawet
        nie poinformowal owczesnego dziekana... Pani adiunkt zrezygnowala z
        pracy nie z powodow honorowych ale uciekajac przed
        odpowiedzialnoscia dyscyplinarna!
      • Gość: ciekawa Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 16:41
        To znaczy, że Ricardo płaci rachunek z opoźnionym terminem
        płatności, z niezłymi odsetkami?
        Co do zachowania Ricardo to jest ono wysoce prawdopodobne. On nie
        jest lojalny nawet w stosunku do swoich najwierniejszych pretorian.
    • Gość: coonection Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:55
      W opisywanym przypadku, przypomnę, mamy do czynienia nie tylko z
      plagiatem, ale również z innymi rodzajem nieuczciwości naukowej:
      przywłaszczenie sobie wyników cudzych badań oraz podejrzenie
      niewykonania badań.
    • Gość: gość Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:50
      Psy szcekają, karawana jedzie dalej.MAM pytania:Dla jakiej grupy na
      tej uczelni andrzejak jest tak niewygodny i przeszkadza, że aż jest
      przeprowadzana taka zmasowana kampania medialna? Kto chce być na
      jego miejscu? Dlaczego przy okazji obrzuca sie błotem Politechnikę?
      Polityka czy walka o kasę?
      • Gość: do Gościa Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:08
        Dlaczego szukasz grupy?
        Wyborcza jest na usługach grupy?
        Czy uważasz, że to co nazywasz błotem a opisała Wyborcza nie powinno
        nigdy ujrzeć światła dziennego?

        Andrzejak wszędzie widzi spisek, wszystkie krytyczne uwagi odbiera
        do siebie, ale niestety nie stawia diagnozy i nie wyciąga wniosków.
        Coś mi się wydaje, że gdyby reagował właściwie w tych różnych
        sprawach, o których pisze Wyborcza to Wyborcza nie miałby o czym
        pisać. Gdyby załatwiał sprawy w uczelni to Solidarność 80 nie
        pisałaby do ministerstwa tylko do Niego. Do kogo mają się zwrócić
        pracownicy jak nie mogą do Rektora, bo nie wierzą w jego
        obiektywizm ?
        Nieszczęście polega na tym, że Andrzejak zachowuje się tak jakby –
        niestety - we wszystkich tych sprawach był stroną – kanclerz
        podpisał – bez jego zgody?, rzecznika powiedział – bez jego zgody?
        Konflikt na Dyrekcyjnej bez jego inspiracji? Pobrotyn podpisał
        umowę bez jego zgody? W sprawie Grybosia nie występował na radzie?
        Nie próbował zdelegalizować związku? Rewidentki w marcu?
        Do roboty…............
        Nie lepiej trzeba teraz pokazać ewentualne nieprawidłowości?
        Czy może - pod dywan i wracamy do lat 50-tych , gdzie za krytykę
        władzy można było stracić głowę.
        Prof. Pacholski był Rektor UWroc powiedział w TV, że nieszczęściem
        jest to, że ludzie nie patrzą na to co się zgłasza tylko kto
        zgłasza. Wszędzie musi być grupa "trzymająca" władzę.


        • Gość: gośc Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:18
          Coś widzę,że trafiłem w sedno.Chyba należysz do tej grupy, bo
          nadzwyczaj bardzo dobrze znasz temat, a może jesteś gryzipiórkiem -
          szybko i dużo piszesz
          • Gość: do Gościa Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 21:34
            miasta.gazeta.pl/wroclaw/8,93344,6241612.html

            Wiedzę mam z Wyborczej i pism rozsyłanych po uczelni - mamy więc
            podobną wiedzę. To wystarczy.
            Chcesz być dobrze poinformowany to przeczytaj te wszystkie artykuły,
            bez emocji....
            Ostatnio zacząłem czytać forum (od sprawy Drewsa na forum
            poznańskim) tam można się dużo dowiedzieć, chociaż nie wszystko da
            się zweryfikować.......niech się inni martwią.
            Jednak smród jest i to duży!
          • Gość: Święty Mikołaj Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.gprs.plus.pl 09.02.09, 22:39
            ....Chyba należszysz to tej grupy.
            Ja wiem, że Ty należysz do dworu, bo jesteś chorobliwie podejrzliwy.
            Popatrz na to inaczej:
            Ten "kryzys" władzy może być ogromną szansą dla Waszej Uczelni.
            Piszę Waszej, bo moja żona pracuje w AM i mam pewną wiedzą o tym co
            się u Was dzieje. Ja od razu zastrzegam nie jestem z branży.
            Trzeba tylko to mądrze wykorzystać.
            Kytyczne artykuły zaczęły pojawiać się chyba przy przetargach -
            firmy się kłóciły, ale kto tolerował kontakty z Dyrektorem
            Wrocławskim jednej z nich?! Był konflikt interesów czy nie?! Święty
            Mikołaj ? czy...?
            Już wtedy zwołano konferencję, rektor mówił o ataku na uczelnię, ale
            prawdy o swoich kontaktach z Panią Dyrektor (prof. farmacji?) nie
            powiedział? Nie musiał po cichu odeszła z uczelni? Dla Niego nie ma
            sprawy, wydaje mu się, że jest transparentny - chyba nie wie co to
            słowo oznacza, bo działa naprawdę nietrasparentnie. Dał zły przykład
            i przyzwolenie na działanie nietransparentne. Prokuratura ujmorzyła
            śledztwo, bo nie znalezła dostatecznych dowodów na udział osób z
            uczelni. W oświadczeniach swoich Rektor słowo "dostatecznych"
            pomija. Dla niego to slowo znaczy żadnych podobnie jak niegodne
            znaczy niewłaściwe a plagiat znaczy zły smak.
            Wyborcza zajęła się sprawą G. - kto to sprowokował? Święty Mikołaj?
            Czy...?
            Kto jest tym Świętym Mikołajem??????
            • Gość: gość Re: chyba należysz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 18:30
              No właśnie, kto jest Świętym Mikołajem?"Wyborcza zajęła się sprawą G-
              kto to sprowokował" no kto zakładał podsłuchy, skąd były przecieki o
              sprawie pana G, sam sobie daj odpowiedź.
              Odnośnie przetargów, to chyba nie czytałeś, że prokuratura orzekła
              niezasadność oskarżeń/ w Wyborczej/, więc po co bicie piany, skąd
              sobie wymyśliłeś "prokuratura umorzyła sledztwo bo nie znalazła
              dostatecznych dowodów na udział osób z uczelni" - KŁAMSTWO - CHYBA
              ŻE WIESZ WIĘDE NIŻ BYŁO W PRASIE.
              • Gość: telefon Re: chyba należysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:20
                A właśnie, jak to jest z tymi podsłuchami? Po AM krążą
                wieści/plotki, że rozmowy są podsłuchiwane. Czy to prawda? Kto
                zastrasza ludzi?
      • Gość: ktoś Re: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:25
        Nie wiesz, to walka o władzę i kase, wszak na budowę medyczne ida
        setki miliony złotych rocznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka