Gość: plaster IP: *.toya.net.pl 21.04.09, 17:49 heh, no tak, to akurat kawałek mięsa, ile jest jeszcze takich paradoksów stworzonych przez urzędników w Łodzi to ho ho ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bas Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:51 nie w milionowym, a zaledwie sieddemsettysięcznym. A jak tak dalej pójdzie, obgoni nas i Białystok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cavalier Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.smrw.lodz.pl 21.04.09, 18:51 ja mu zbadam to mięso. obejrzę pod mikroskopem na uczelni i porównam z googlami robala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: 212.160.172.* 23.04.09, 13:46 a miałem zacząć jak prawdziwy polak sezon grilowy teraz przesunę ten termin na długo do przodu -- nasza-pilka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie jeść Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.toya.net.pl 21.04.09, 18:12 nie jeść mięsa i problem z głowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Jakaś paranoja IP: *.toya.net.pl 21.04.09, 18:18 Pamiętam jeszcze gdy byłem mały, czasy komuny, gdy dziadek ubił świnie lub krowę przyjeżdżał lekarz weterynarz z mikroskopem i na miejscu badał próbki mięsa, potem stawiał jakaś niebieską pieczątkę na mięsie i było ok widać teraz w czasach demokracji panoszą się jakieś dyrektywy unijne i bele lekarz zbadać mięsa nie może a może nie umie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sanepid Re: Jakaś paranoja IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.09, 16:54 Nie kpij z ludu. Chlopie, wtedy to sie pilo bimber i nic co zywe nie bylo grozne. Ten stempel niebieski, to chyba z korka od jagodzianki na kosciach sam stwiales. Mikroskop przywozil, ale sciemniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Piotrkowa Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 18:49 Syf i korozja! To w Łodzi, a co jest w Piotrkowie, Tomaszowie czy Łowiczu? W tych miastach jest syf i korozja do sześcianu. Wstyd. Za co i dlaczego my musimy placić podatki na takie dziadostwo!? Odpowiedz Link Zgłoś
nanabun Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 20:19 Co za wymagania wobec Sanepidu. Przecież ta instytucja jest wyłącznie po to żeby brać łapówy w sklepach, ośrodkach itp. Kiedyś chodziły słuchy, że ma być zmniejszona ilość placówek, ale jak zwykle żadna władza nie ma na to odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.proxy.aol.com 23.04.09, 18:33 Ciekawe gdzie SANEPID bada podejżane mięso bo jeżeli nie bada albo nie ma możliwości badania to działalność tej placówki mija się z celem i powinna być rozwiązana.Poza tym na co na to zazwyczaj bezradne władze miasta czy nie potrafią zadbać o bezpieczeństwo swoich mieszkańców i wyborców i powołać odpowiedniej placówki zajmującej się badaniem mięsa przecież to podstawa higieny i bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
deepshitdiver Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 20:29 >heh, no tak, to akurat kawałek mięsa, ile jest jeszcze takich >paradoksów >stworzonych przez urzędników w Łodzi to ho ho ;) Z robakami licząc to było tego kilka kawałków mięsa... Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 20:59 nie wiem jak u miastowych, ale u nas na wsi idzie się z próbką mięsa do weterynarza. I weterynarz bada. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 A może prokuratura? Mięsa zapewne nie zbadają, ale 21.04.09, 21:15 jak się sprężą to może do dwóch lat zbadają sprawę, chociaż oskarżenia zapewne nie będą w stanie nikomu wytoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: A może prokuratura? Mięsa zapewne nie zbadają 21.04.09, 21:44 łojezuniu-wielkie mecyje. posiłek byłby bardziej treściwy. Odpowiedz Link Zgłoś
sonqo Źle to rozegrał,odrazu powienin zawiadomić policję 21.04.09, 21:51 takie robaki to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: jak świnia potrzebna to może Palikota podrzuc IP: *.cust.tele2.pl 22.04.09, 13:45 Płytkie. Odpowiedz Link Zgłoś
oszustka1234 Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 22:01 hahah...to pewnie byly glisty....nie pierwszy taki przypadek...a sanepidy i stacje kontroli??? napewno maja umowy ze sklepami co do takich przypadkow;) normalny pracownik sanepidu ma niecaly tysiac zl wyplaty...a z czegos koorfa trzeba żyć;).....kiedys na mazurach w miescie Rozogi:) byl taki market "KRYSTYNKA" ....gdzie za lada chlodnicza, po wątróbce chodzily sobie male biale robaczk{mucha}...a watrobka byla az fioletowa[hahaha] ..kiedy pewien warszawiak-turysta zwrocil pani kierownik uwage, ta zburaczała i kazala pracownicy umyc podroby, i wrzucic do woreczka i schowac do zamrazarki[pewnie poszlo jako mrozonka]......a pan warszawiak turysta zadzwonil do powiatowej stacji kontroli[tzw SANEPID z przymwozeniem oka] i fakt ze wierzyc mi sie nie chce ..ale koorfa mać:) przyjechali, skontrolowali, ponoc wlepili niezła kare;)...tyle ze jestem tam co roku na wakacjach i jakos dalej SYF BRUD I MALARIA!!! nie obrazajac mazur;) bo takie chlewy sa wszedzie;)....ale to chyba wina wlascicieli...marketow jak myslicie....jeszcze sie za mało nachłapali...teraz chca sie dorobic na zdrowiu klientow:)...POGRATULOWAC!!! NIECH ZYJE KAUFLAND !!! ble..osobiscie wole mrozonki....zawsze to lepiej nie wiedziec czy to bylo naprawde swierze;)... Odpowiedz Link Zgłoś
oszustka1234 Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 22:05 jesuuuuuuuuuuu:D tak sie zbulwersowowalam ze błedoof narobilam...jesu...to chyba te glisty ten analfabetyzm powujooooo....a moze jakier rtenci sie łykło:D pozdrawiam MAZURY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oszustka1234 Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 22:06 ALBO ZA DUZO PIJE :D :D :D;) Odpowiedz Link Zgłoś
g_m11 Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 21.04.09, 22:53 W swoim czasie kupiłem zbyt tani czajnik elektryczny. Woda w nim zagotowana śmierdziała w sposób niewyobrazalny , co wzbudziło we mnie podejrzenie ,że moze być szkodliwa dla zdrowia. Próbowałem tym zainteresowć Sanepid i PIH ale bez powodzenia. Czy do obowiazków tych instytucji jest dbać o bezpieczeństwo m.in. konsumentów czy moze jestem w błędzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.41-79-r.retail.telecomitalia.it 22.04.09, 10:36 Policja nic by tu nie pomogla a od czego sa punkty sanepidu moze pozamykac bylo by oszczedniej a robaczki zjesc ile bialka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driverlodz Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.grs-k0.g1.pl 22.04.09, 13:53 najpierw powinien pójsc na stary rynek zrobic frekwencje pomachac flagą,a potem isc do miłosciwie panującego ze nie ma gdzie w jego folwarku zwanego Łódż gdzie przebadac miesa,ale za to morze isc w kilkadziesiat miejsc upamietniajacych naszych braci z południa a nawet pomanifestowac .da mu to troche wiecej zdrowia niz biesiadowanie z rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 23.04.09, 13:38 W miastach zwykle sie swin nie bije, wiec trudno sie dziwic, ze tez na pasorzyty nikt nie bada. Na wsi bylo by latwiej o specjaliste. Miesem powinien sie chyba jedank zajac sanepid a nie weterynaz. Jak bylo przechowywane skoro cos sie w nim zaleglo? Na pocieszenie moge dodac, ze jesli to cos (male biale) pelzalo po karkowce, to byly najprawdopodobniej larwy much. Czyli na dobra sprawe konsupcja nie powinna byc specjalnie szkodliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bx Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.unizh.ch 23.04.09, 16:30 albo raczej glisty... tym sie mozna zarazic i miec potem niezle problemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.botany.gu.se 23.04.09, 19:18 glisty sa pasozytami ukladu pokarmowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.botany.gu.se 23.04.09, 19:27 Innymi slowy: male biale bedzie w jelitach a nie w karkowce Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 23.04.09, 15:00 taka to polska właśnie, zastanawia mnie tylko w takim razie po hnj ten sanecośtam istnieje? co oni w ogóle sprawdzają? tylko biorą łapówki i na tym kończy się ich ciężka praca, wystrzelać to bydło jnebae Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sanepid Re: fakty dokladnie IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.09, 16:42 Wypelzalo czy wychodzilo? Raz czytam, ze okrzyk przerazonego dziecka - wypelza, potem wychodzi. Ludzie rozumiem, ze strach, ze ma wielkie oczodoly, ze rodzina nagle traci gryla a moze i rozum, ale troche solidnosci sie czytelnikowi nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali mc bean Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 11:45 Biorą nie tylko łapówki, przede wszystkim - co pewne - biorą nasze, państwowe pieniądze z podatków, uczciwie byłoby je odpracować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.09, 16:41 Gdy czytam takie artykuly to az zal ze hitler juz nie istnieje,on napewno wiedzialby co z tym zrobic,wstyd i hanba w 21 wieku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.proxy.aol.com 23.04.09, 18:41 Nie ma obawy to pewnie była "Vagina with teeth" pewnej urzędniczki i urojenia konsumenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AB Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.cg.shawcable.net 23.04.09, 18:59 Mama pyta Jasia: -Synku co jesz? -Miesko. -A skad masz? -Samo przypelzlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Kaznowski Z mięsa coś wychodzi? Z Polski coś wychodzi! IP: *.subscribers.sferia.net 07.05.09, 09:05 Miałem kiedyś identyczną sytuację. Też nie mieli ochoty zbadać mięsa, powiedzieli, że mogą tylko skontrolować sklep. To jest jakaś ogólna przypadłość wszystkich naszych "służb". Na pokaz, na plakatach, bilbordach, w ogłoszeniach, są sprawne, czujne, gotowe i tylko czekają na sygnał, żeby się przyjąć nasze zgłoszenie. PKP reklamuje się plakatami zachęcającymi do reagowania na potencjalnie niebezpieczne sytuacje. Ostatnio wysiadłem w Otwocku, gdy w buforowym przedziale środkowego składu mocna ekipa pod wezwaniem rozpoczynała "flaszkę pokoju". Więc dzwonię. 112. Ha, ha, ha, ha, ha. No bez komentarzy. Idę do kasjerki pytam o to gdzie mogę zgłosić taki fakt (pociąg już pewnie dojeżdża do Śródoborowa). "Eeeee, no nie wiem, może do Pilawy?" Ostatecznie daje mi jakiś telefon do dyżurnego ruchu, czy kogoś w tym stylu. Dzwonię. Odbiera miła pani i reaguje mniej więcej tak: "to co ja mam tam za nimi jechać i ich łapać?" Firma Minibus w "Linii Otwockiej" pisze jaka to z niej nowoczesna firma i jak to instalują nowoczesne multimedialne panele reklamowe w autobusach. A ostatnia moja podróż, to wspomnienie wygłoszonej na cały autobus kwestii pana kierowcy "Jaki pie...ny kocioł! Najebało tych samochodów" zakończonej kilkaset metrów później komendą wydaną do pasażerów: "Wysiaaaaaaaaadka!!!" Itd, itd, itd. Może by tak zamknąć ten kraj, napisać "REMANENT", popsikać po jego zapyziałych kontach środkiem owadobójczym na różne ludzkie karaluchy o grubych karkach i nasterydowanych resztkach mózgu potrafiących opowiadać o swoich potrzebach wyłącznie za pomocą słów "jebać" i "pie...ć", za kilka lat uprzątnąć syf do Wisły i pozwolić tu wrócić normalnym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
fasi6 Re: Z mięsa coś wychodzi? Z Polski coś wychodzi! 07.05.09, 09:32 hehe uśmiałem się ale to śmiech przez łzy właściwie. znając życie to napisanoby: RENAMENT ale czy rzeczywiście myślisz, że to są tylko 'wrzody na zdrowym ciele narodu'??? że jest coś takiego jak 'normalni ludzie'='zdrowe ciało narodu'? eksterminacje i obozy już przerabialiśmy, może czas na edukację? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Kaznowski Re: Z mięsa coś wychodzi? Z Polski coś wychodzi! IP: *.subscribers.sferia.net 07.05.09, 11:17 Jestem cholernym pesymistą. Jeśli nawet postawimy na edukację, to zaraz po tej szkolnej, rozpocznie się ta druga, "życiowa". Jeśli w szkole nauczymy zasad: nie ściągaj, nie kradnij, nie wykorzystuj stanowiska dla prywatnych celów to co z tego zostanie pod edukacji w "szkole życia"? Już kiedyś słyszałem ten postulat. Postawmy na edukację i za kilka pokoleń będziemy tu mieli normalne społeczeństwo. Ale jaką tu "grubą linią" oddzielić te pokolenie od przyszłych, żeby nie przejęło jego nawyków i nie przekazało ich dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rz Re: Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:33 film obrazujący problem www.youtube.com/watch?v=ydz9XCam-ME Odpowiedz Link Zgłoś
basialisica Tato, mamo! Z mięsa coś wychodzi 07.05.09, 13:49 Widocznie rano zapomnieli w sklepie wymoczyć mięso w wodzie z octem i pozostał w mięsku żywy organizm.Może chodziło o to aby w mięsie zwanym karkówką zwiększyć zawartość BIAŁKA.?.-Tak jak to było w ZMIENNIKACH ;ZAWARTOŚĆ CUKRU W CUKRZE;MYŚLE ZE KIEROWNIK TAKIEGO SKLEPU DŁUGO MIEJSCA NIE ZAGRZEJE.POZDRAWIAM. Odpowiedz Link Zgłoś