Nie polemizuję z tym, że Tobie żyje się w USA bardzo dobrze. Przyjmuję do wiadomości i nie zamierzam podważać. To, że można bardzo tanio podróżować z USA ,niekoniecznie do Meksyku, jest mi wiadome. Na polskim You Tubie facet niedawno polecał polowania na tanie bilety na statki wycieczkowe i rejsy po Karaibach z Miami. Na tych statkach-molochach też jest all inclusive za grosze, oczywiście także masa rzeczy dodatkowo płatnych, sklepy, niektóre restauracje itd.
Podczepia się do koleżanek lekarek, bo któraś załapuje ofertę firmy farmaceutycznej, która sponsoruje tanie wczasy dla kilku osób (w zależności od zasług receptowych) i zaprasza bratową do grupy. Spędzają tydzień w Sarandzie, Meksyku czy Turcji, Chęć zwiedzania czy odkrywania nowego kraju prysła. Pytałam bratowej - co zwiedziłaś/widziałaś?
Tak jest to możliwe np. w Meksyku, może nie 2 miesiące, ale kilka tygodni na pewno. Pamiętaj, że o ile w Polsce i w Europie można naprawdę super budżetowo podróżować, to my z USA musimy jeszcze do tej Europy dolecieć. Od Was z Chicago jest taniej, z mojej popidówy same bilety to prawie $5000.
Meksyk drogi ? Tylko bilet na samolot. A i tak z Genewy znalazlam lot za 400 euro na sierpien. Wynajem willi na 10 dni na 5 osob w Tulum 1700 euro. To jest tanio jak barszcz.
I to wszytko bylo ok 5-10% (nie pmietal folednej cyfry) taniej niz auto kolegi w Niemczech.
Egzotyka typu Kuba, Kenia, Meksyk. Tam samodzielny wyjazd można zorganizować taniej, ale jest za duże ryzyko, że zmieni się w przygodę i to niekoniecznie bezpieczną, a nie wypoczynek, a nie zawsze ma się na to ochotę. Trzeba przekalkulować, posprawdzać i pomyśleć czego się chce i potrzebuje.
Byłam na Kubie przelotem kilka dni przy okazji Meksyku - odwiedziłam więc tylko Hawanę. Pod miastem są świetne plaże, puste i przestronne (bodajże Playa del Este, ale nie jestem pewna). Dojazd za 5 CUC z centrum. Kuba jest bardzo specyficzna, nigdzie nie spotkałam sie z tak olbrzymią dysproporcją pomiędzy turystami a lokalsami i wręcz niechęcią jednych do drugich.
I wiem że Jukatan to taki prawie Meksyk, ale polecam. -- https://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
Acz ostatnio faktycznie zmęczyłam się planowaniem, bo mieliśmy dość skomplikowany organizacyjnie wyjazd - Meksyk + Kuba, polowanie na tanie loty, potem jeszcze na kolejne loty lokalne. Wizy tranzytowe, ubezpieczenie (nie byle jakie, bo Kuba nie każde uznaje). Bilety autobusowe (kupowane przez pośrednika, bo oficjalna strona przewoźnika nie puszczała zagranicznych kart kredytowych), wypożyczanie samochodu w dwóch różnych krajach (z czego raz w wersji z innym miejscem oddania).
„Mamy kontakty z prawie wszystkim przewoźnikami latającymi do Rosji i wszyscy odnotowują dramatyczny spadek zainteresowania podróżami do miast gospodarzy mundialu i ogromną ilość zwrotów biletów. W ten sposób być może one będą tańsze według systemu last minute i być może również hotelarze zrozumieją, że lepiej sprzedać tanio nocleg niż mieć drogie, lecz puste pokoje” - powiedział. Zgadzają się z nim kibice, którzy na swoich forach nazywają takie wyczekiwanie na ostatni moment grą w pokera lub formą zakładów bukmacherskich.