10 660 wyników w czasie 463 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

mizeria

qwardian napisał: > Magdy Ogórek > potencjalnych koalicjantów Ilu to biskupow wybieralo Madzie? Szalenie powazny elektorat. Ja z przyjemnoscia poczekam 4 lata na rozczarowanie Kukizem. Oj bedzie rozpierducha.

Re: mizeria

Seksualność nie musi być gwarantem porażki, homoseksualiści tylko się na niej opierają. A teraz Platforma zapłaci za arogancję wobec swoich konkurentów i elektoratu... -- Niewielu ludzi kieruje się rozsądkiem, niewielu satysfakcjonują aspiracje. Gawiedź kieruje się intencją wymazania z pamięci własnych kłopotów. Kasjodor, Cassiodorus (490 – 585) Mnich, uczony, kanclerz na dworze ostrogockim, założyciel rzymskiej biblioteki.

Mizeria z 'by'

Oby to byłoby ostatni to by raz by, Bartoszu, też i Wieliński, by. *** Będzie zimą taniutki keczup. I mizeria.

Mizeria (początek wątku)

Szybka i smaczna surówka. U nas to ogórki, szczypiorek, śmietana, sól i pieprz. A Wy jakie znacie wersje? -- milk and toast and honey Dzień dobry, zastałem Jolkę?

Re: Mizeria

Nie znałam ze szczypiorkiem, muszę spróbować :) -- agulaszek.blox.pl/html

Mizeria (początek wątku)

Śledząc datowanie wątków, ostatnimi czasy - marazm. R.I.P. Łomiankowska Społeczności, we Forum drzewiej skonsolidowana. Facebuki, Twitery, Instagrany i inne cholery dzieła dopełniły. Takie czasy, takie czasy. ;) -- Szczyt ateizmu? Nie wierzyć że istnieje Bóg, buk i Bug.

Re: Mizeria

Mechanizm forum internetowego jest na etapie schodzącym - w zaniku. Dotyczy to wszelkich portali obsługujących mechanizmy forum internetowego, nie tylko niniejszego. W erze modemów akustycznych dominowały grupy dyskusyjne. Po nich już nawet śladu nie ma. Fora internetowe z kolei przeżywały swoją świetność niemal 10 lat temu. Teraz są w zaniku i to już nie wróci. Nawet fora specjalistyczne robią bokami. Świat się zmienia. Teraz czasem trudno jest spotkać na ulicy osobę, która nie jest "elektronicznie odizolowana" od otoczenia. FB za klika lat też nikt nie będzie już używał. Ale też ludzie mają na głowie inne problemy. Pomijając wirusa, rozpad społeczeństwa na wrogie obozy, przyspieszające zmiany klimatu (czy raczej ich skutki).

Mizeria

Gość portalu: Jaro napisał(a): > Jasne ze to mizeria. Ale dzieki temu ze podatki sa niskie i ze > generalnie mozna duzo zarobic, mozna tez sie odkladac na emertyture > prywatnie. >Jedni robia to przez rynek kapitalowy, inni >przez > nieruchomosci, jeszcze inni inwestuja we wlasne dzieci.

Re: Mizeria

Zgadza sie ze w PL nie moze byc lepiej niz jest (przynajmniej pod wzgledem emerytur), i nie zalezy to ani od Donalda, ani od Kaczora, ani od Ojca Dyrektora. Natomiast obliczen juz na tym forum bylo zalkiem sporo. Piecdziesieciletni pan pracujacy jako "ciec" na budowie (czyli na "sajcie") i mieszkajacy z dwoma kolegami, jest w stanie odlozyc £400-500 miesiecznie. Poza Londynem, rzecz jasna, ale po co taki pan mialby ciagnac do Londynu? Rocznie to daje ok £5000. Nasz bohater ma rozne choroby przewlekle i w UK leki ma za niewielkie pieniadza, a w Walii i Szkocji nawet za darmo. Zreszta byc moze lapie sie na Working Tax Credit i rowniez w Anglii ma za darmo leki. W ramach sportu (bo siedzi na sajcie i o zdrowie musi dbac) chodzi na basen za darmo (dla wszystkich 50+) ile chce. W wielu miejscach chodzi tez za darmo do muzeow. Wracajac do pieniedzy, przez 15 lat takiej pracy odlozy £75 tys, a jesli dobrze lokowal to odstetki przegonia inflacje, ale to pominmy. Zatem nasz bohater wraca do PL. Juz wtedy w PL bedzie Euro, ale przeliczmy to na PLN, przliczmy po 4zl za funta: 300 tysiecy zl. Dalsze oczekiwane trwanie zycia dla 65-letniego mezczyzny to ok 15 lat, czyli wychodzi 1666 zl na miesiac, bez podatku. Do tego dojda jakies grosze z tytulu placenia skladki NI w UK przez 15 lat, w sumie ok 2000zl. Przez 15 lat nasz bohater zarobi na emertyture wieksza niz jego koledzy po 40 latach. Oczywiscie, jakby zdrowie szwankowalo, to mozna bedzie poleciec do UK sie podleczyc za darmo, bo w PL tylko nielicznych bedzie stac na leczenie...

mizeria (początek wątku)

Zwykłego octu nie posiadam. -do czego podajecie mizerię? Czy będzie pasowała do smażonej ryby?

Re: mizeria

Ogórek, kwaśna śmietana lub jogurt naturalny - co tam akurat mam w lodówce - sól i pieprz. Kiedyś soliłam pokrojone ogórki i wylewałam wodę, ale już tego nie robię. Czasami dodaję koperek. Niektórzy dają ocet, niektórzy robią na słodko (brrrr) - co kto lubi. Pasuje do wszystkiego (nie licząc słodkich dań), do ryby też. -- https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv737ahlznk6.png

mizeria (początek wątku)

Jak robicie mizerie do sloikow,zeby nadawala sie na zime ze smietana?

Re: mizeria

Młode ogórki po umyciu obrać i pokroić w niezbyt cienkie talarki. Przygotować roztwór kwasku cytrynowego: na 1/2 szkl. przegotowanej wody 1 łyżeczkę kwasku. -- Antropomorfizacja bajek? Przy tym zezwierzęceniu człowieka? Pokrojone ogórki posolić (na 1 kg ogórków 15 g soli), skropić uwodnionym kwaskiem, oprószyć pieprzem i odstawić na godzinę. Po tym czasie ogórki ułożyć w słoikach, zalać wytworzonym sokiem i pasteryzować 20 min (słoiki półlitrowe). — Stanisław Jerzy Lec

mizeria

ogórek - o krzyżu, do wczoraj - absurd; lecz dziś - patrzę, widzę 17 wierszy o krzyżu skreślonych ręką(?) dyniowatego; sądząc z treści - małosolny; co do formy - dlaczego ogórek... nie śpiewa?!

mizeria :-)))

Mizeria (początek wątku)

Wojciech Orliński Jak wiadomo, prognozy są rzeczą ryzykowną, zwłaszcza gdy dotyczą przyszłości, ale nie mogę się powstrzymać przed jedną przepowiednią: dewastującej klęski pani Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich. Wróćmy do tej notki po wyborach, serdecznie zapraszam do nabijania się z mojej prognozy, jeśli okaże się nietrafna. Pesymista to człowiek, który się cieszy, kiedy nie miał racji. Gdyby pani Ogórek udało się ustrzelić dwucyfrowy wynik i zagrozić duopolowi PO-PiS, taką będę miał z tego radochę, że wstyd za nietrafioną przepowiednię tego mi nie zepsuje. Doprecyzuję ją, żeby łatwiej było szydzić: nie chodzi mi o to, że kandydatka SLD po prostu nie przejdzie do drugiej tury. Pod świetlanym kierownictwem Napieralskiego i Millera przywyczailiśmy się, że SLD to partia drugiej kategorii. „Also ran”. „Guest starring”. Kiepski sportowiec, który jednak może liczyć na brązowy medal. Otóż tym razem przewiduję, że wynik pani Ogórek będzie tak dewastujący, że pod znakiem zapytania stanie przetrwanie jesienią w wyborach parlamentarnych. Zdecydowanie bliższy 5% niż 13,6%, które 5 lat temu zgarnął Napieralski. Wynik zbliżony do wyborczego progu wywoła w terenowych strukturach SLD, już rozczarowanych spadkiem z podium w wyborach samorządowych, syndrom „tonącego statku”. Lokalni liderzy będą podkupywani przez ugrupowania dające większe szanse na przetrwanie, co uruchomi błędne koło, im gorsze szanse, tym gorsze szanse. Nie wiem, może to wszystko jest historycznie nieuchronne. Platforma Obywatelska narodziła się w końcu w 2001 roku w reakcji na kolejne samobójcze posunięcia przedostatniego szefa Unii Wolności, Leszka Balcerowicza. Balcerowicz wytyczył szlak Millerowi. W połowie lat 90. Unia Wolności grała w pierwszej lidze. Uczestniczyła w koalicjach rządowych, kształtowała polską politykę. Pod kierownictwem Balcerowicza spadła do drugiej ligi, a potem do okręgowej, a potem do „sztandar wyprowadzić”. W 2001 dostała 3,1% głosów i nie weszła do Sejmu. Z ruin Unii wyrosła jednak Platforma, która szybko stała się najpierw najważniejszą partią opozycyjną, a potem najbardziej udanym projektem politycznym III RP. Może Miller musi najpierw sprowadzić SLD poniżej 5%, żeby coś wreszcie poszło do przodu? Dlaczego nie wierzę w powodzenie Magdaleny Ogórek? Nawet nie chodzi mi o to, że się „nie nadaje na prezydenta”. Od kandydata SLD na prezydenta wymagamy dziś już tylko tyle, żeby przegrał elegancko, z dwucyfrowym wynikiem, jak Napieralski. Po prostu wysunięcie kandydatury osoby, która jeszcze nigdy nie wygrała w żadnych wyborach i nie ma dorobku politycznego, o którym warto wspomnieć, kompromituje SLD. To dalszy ciąg pomysłów typu „ładnie się prezentuje przed kamerą, ciemny lud to kupi”. Takich spinfelczerskich pomysłów, że może koleś z Big Brothera, a może jurorka z „Gwiazd tańczących pod lodem”, a może Miss Polonia, a może przypadkowy człowiek przećwiczony przez Tymochowicza w fachowym majtaniu łapskami, było już sporo. To nigdy nie zadziałało, najwyżej czasem taka osoba wchodziła na chwilę do Sejmu (ale nie wiadomo, czy była raczej lokomotywą wyborczą, czy wagonem hamulcowym). CDN... -- Religia jest dla ludzi bez rozumu. /Józef Piłsudski/

Re: Mizeria

Widocznie z woli nieba. wo.blox.pl/2015/01/Mizeria.html -- Religia jest dla ludzi bez rozumu. /Józef Piłsudski/

1 2 3 4 5 6