Witajcie. Mam zapytanie o okresy remisji w Chad, bo z punktu widzenia "książkowego" jest naprawdę różnie, są i tacy, co o remisji mogą jedynie pomarzyć. Z drugiej jednak strony mój psychiatra zarzekał się, że zna osobę z remisją już 18 letnią i nie zanosi się na zmiany.
Po wprowadzeniu litu miałam pół roku remisji (najdłuższa od początku choroby) - właśnie się skończyło i znów wpadłam w dołek, ale nie tak strasznie głęboki, jak to drzewiej bywało. Ale znajomy lekarz rodzinny ma pacjenta, który od 30 lat bierze lit i jest kompletnie zaleczony, żyje normalnie. No i podobno 30% chorych to idealni "biorcy" litu, nigdy już nie mają nawrotów. I trzeba mieć nadzieję, że się do tych 30% należy :)
Cześć, Ciekawi mnie jak przebiega u Was chad...Jak często zdarzają Wam się epizody? Czy mieliście na przykład okresy długotrwałej remisji? Kilka lat bez objawów...-czy to jest w ogóle możliwe?
w 2005 roku to miałem objawy choroby. W tym okresie nawet się nie leczyłem. pl.wikipedia.org/wiki/Remisja -- Jestem leczonym psychiatrycznie anarchistą. pl.wikipedia.org/wiki/Anarchokapitalizm
Witam! Jestem nowa na forum.Tez jestem w okresie remisji choc chyba nie pelnej bo nie jestem taka jak przed chorobą.Tez chciałabym żeby to trwało jak najdłużej.Nie wiem czy jest skuteczny sposób żeby się bronić przed atakami choroby?
Kolejne cztery lata remisji. To naprawdę cud. Tylko trochę okresów gorszego samopoczucia oraz trochę hipomani. A poza tym normalność, dzieci dorosłe, pracuję. Słowem pełnia szczęścia, czego i Wam życzę
Mam pytanie, głównie do chemdoga, ale też ogólnie. Leczę się od 3,5 roku, miewam kilkumiesięczne remisje w zasadzie bez objawów - głównie w okresie późna wiosna-lato, a jesienią, niestety, od nowa polska ludowa. Jakie są Wasze doświadczenia, jak wtedy postępować? Dieta, wiadomo, cały czas (myślę,że na nawroty częściowo zapracowałam poluźnianiem diety, ale cóż, mam nauczkę) Bierzecie zioła, suple tak samo jak w czasie objawowym, zmniejszacie, robicie przerwy?
Być może się mylę, ale miesiąc dobrego samopoczucia nie traktowałabym jako remisji. Skrobię się w górę od jesieni w wolnym tempie; raz jest lepiej, raz gorzej. Okresów lepszego/dobrego samopoczucia nie traktuję jako remisji, lecz przerywniki w drodze do względnego zdrowienia. Czekam na dłuższy okres stabilności i wtedy pomyślę, że jest to remisja.
Witam Po krótkim acz wesołym okresie eutyroezy moje hormony znowu się rozszalały. Najnowsze wyniki to TSH 3.88 (norma do 4,20) i fT4 0.975 (norma 0.930-1.7). Wizytę u endo mam dopiero na 10 stycznia i nie wiem co robić, o ile podwyższyć samodzielnie dawkę żeby nie zrobić sobie krzywdy. Dodam,...
Tzn. wiesz , wazne, ze dla siebie czuje sie unikatowy jak jestem w remisji. To mi wystarczy. U nie musze tego podkreslac otoczniu. Natomiast żle sie oceniam z okresu sprzed dwoch lat jak mialem manie. Czulem sie wtedy taki.....hmmm.....naprzyrodzony, napisalem pare tekstow , jeden z nich byl bardzo dobrze oceniony.
Lekarka u której się leczyłem była przeciwnikiem jednoczesnego stosowania depakiny i lamotryginy. Chciałem przejść na lamotryginę a nie wchodziło w grę odstawienie depakiny i ona tłumaczyła mi że tych leków ona nie zaleca razem bo wzajemnie wpływają na stężenie w osoczu i biologiczny okres...
Także odnoszę wrażenie, że najlepiej spacyfikować pacjenta i utrzymywać go w stanie subdepresji. Tak byłam leczona przez ostatnich 10 lat, ubiegłe 2 jawią mi się jako koszmar. Lekarz dopiero na interwencję rodziny, pomimo moich wcześniejszych, licznych skarg, zdecydował, że może podcina mi nogi...