umbra-holly 01.12.12, 19:01 Cześć, Ciekawi mnie jak przebiega u Was chad...Jak często zdarzają Wam się epizody? Czy mieliście na przykład okresy długotrwałej remisji? Kilka lat bez objawów...-czy to jest w ogóle możliwe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
avi_co Re: Remisje 01.12.12, 21:59 Należę do depresyjnych chadowców i takie też nastroje mnie nie opuszczają. Jednakże przez kilka lat potrafią nie sięgać pułapu nieznośnej choroby i utrzymują się na umiarkowanym poziomie, pozwalającym na w miarę normalne życie. Niestety, po jakimś czasie powracają ciężkie depresje, które potrafią dręczyć latami. I tak to się kolebie. Moje depresje mają zawsze charakter reaktywny. Aby ich uniknąć, musiałabym mieć spokojne i pogodne życie. W moim przypadku brzmi to jak dowcip. Odpowiedz Link
czubata Re: Remisje 01.12.12, 23:31 Zapomniałam się z monitorowaniem, ale od jakiegoś czasu wyglądam na człowieka zupełnie normalnego. Nie wiem od jakiego czasu,ale w moim czasie to jest czas długi, cechujący się długim że tak powiem "epizodem" zdrowia i równowagi. Nie będę snuć mrzonek że tak pozostanie na wieki wieków. Odpowiedz Link
39.a Re: Remisje 02.12.12, 13:19 Epizod zdrowia i równowagi - poezja. Podoba mi się. Niech tak będzie dalej. A temacie: dużo krótkich faz, ostatnio długo depresja. Też reaktywnie. Niestety. Wymyśliłam sobie, że konieczne jest zbudowanie jakiegoś azylu, który ochroni przed szumem, hałasem świata, przed stresem. Po odwaleniu obowiązków (tfu tfu, praca jest ciągle dużą przyjemnością i wyzwaniem), uciekam w książki, pisanie i inne zajęcia które uwielbiam. Może to sposób na zdrowie? Odpowiedz Link
waters123456 Re: Remisje 02.12.12, 16:33 Jak najbardziej sposób na zdrowie. Jeżeli tylko istnieje możliwosć to robienie wszystkiego co sprawia przyjemnosć. Każdy spokojny azyl, jakikolwiek by nie był, jest lepszy niż przetrawianie beznadzieji, która wpycha w depresję. Odpowiedz Link
czubata Re: Remisje 03.12.12, 20:13 Ja też jestem za tym by poświęcać czas na to co sprawia przyjemność. Kiedyś miałam kilka rozmów z człowiekiem robiącym specjalizację z psychoterapii. Tych rozmów było mało, na palcach jednej ręki policzyć. I było to kilka lat temu, ale dobrze pamiętam po dziś dzień pytanie "a czy pani robi coś dla siebie, i zastanawia się pani nad tym co jest dla pani najlepsze?". Więc po dziś dzień staram się czynić to co nie tylko dla innych dobre, ale także dla mnie. Jeżeli coś sprawia że czuję się dobrze, to tego się trzymam. Ale zdałam sobie sprawę niedawno że człowiek jest także "zwierzęciem" stadnym, i potrzebuje kontaktów i relacji z innymi. Niekoniecznie musi to być rodzina, właściwie z rodziną jest najtrudniej, jak mawiają, ładnie tylko na zdjęciu. Mam na myśli rodzeństwo, rodziców i partnerów. Myślę że od rodziny też jest potrzebna odskocznia. Ale nie chodzi mi oczywiście o pozamałżeński skok w bok Chociaż... Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Remisje 04.12.12, 10:28 > Epizod zdrowia i równowagi - poezja. dołączam się do zachwytu Odpowiedz Link