Facet placi za kobiete, bo sie o nia troszczy, o mamoooo. Ja tego nawet nie skomentuje ;) Albo skomentuje. Otoz ci panowie ohoczo fundujacy i prezentami zasypujacy, bardzo czesto kobiet nie szanuja i traktuja je nie jak rownorzednego partnera, tylko jak... slaba istota ktora mozna zdominowac. Moja osobista obserwacja. Dlatego kazdej mlodej dziewczynie odradzam "gentelmanow" holdujacych tradycyjnym wartosciom i podzialom rol.
ritual2019 napisał(a): > No wlasnie to byl prezent. I tak, to jest super ze kazdy placi za siebie a nie > zre i chleje na koszt jubilata. Ale ty mowisz wlasnie o tym ze ktos zre na koszt jubilata/mlodej pary i nic nie pokrywa, nic nie przynosi i ze to takie normalne.
Nie daje się już prezentów parze mlodej?
gryzelda71 napisała: > I jeszcze, jestes starsza od przeciętnej mlodej, masz już innych znajomych. Przeciez nie zapraszamy znajomych a osoby bliskie z rodziny, przyjaciol oraz inne. Nie randomowe albo ciocie Zosie, ktorej nie widzialam od 30 lat.
I jeszcze, jestes starsza od przeciętnej mlodej, masz już innych znajomych.
Nie przebije ale w sumie to moze dobrze ze sprawa buractwa wyszla szybko - to, co bys wydala na prezent dla mlodej pary wydasz na prezent dla siebie teraz :)
Zrobionym na szaro bo dałaś prezent, a się nie wytancowalas? Daj tyle ile na wesele pomniejszone o kwotę wstępu do klubu nocnego i koniecznie idź na te tańce po obiedzie, albo jeszcze lepiej, na taką impre pt wesele bez panny mlodej.
Ona spytala i prezent bylby trafiony. Wystarczyło napisać kup pajacyki ale na rozmiar na 3-6 lub 6-9 miesiecy , pieluchy czy kosmetyki takie i takie bo takie rzeczy sie zuzywa. Mlodej ksiazeczki czy malowanki czy piasek kinetyczny to sie zuzywa.
Ma racje jesteś hm niespelna rozumu tak odpowiadać. Jakieś wywody i glupie pie...dolenie. Zamiast napisać konkretnie ze wiekszość masz potrzebujesz jeszcze to i to i ze cena jest wysoka wiec jak ma ochote sie dorzucic. Ostatecznie pampersy a mlodej malowanki ksiazki itp. Kredki to sie zuzywa...
I na koniec napisze dwa slowa o moim son-in-law :) Cool guy, wyksztalcony, poszukujacy, ogolnie no issues :D Ale nienawidzi dostawac ksiazek w prezencie :O Traktuje to bowiem jako przymus (???) przeczytania czegos, co ktos uznal za wartosciowe a on chce sam - sam znalezc, wybrac, ocenic bez zadnego "prompting" ze strony kogokolwiek. Weird? Of course.
Swoją drogą, to albo zafundował albo musi odpracować. Fundowanie to zapłacenie za kogoś. Fakt, w przypadku tak mlodej dziewczyny to za drogi prezent, jeśli nie może się ona zrewanżować, ale pomysł odpracowania u chłopaka jest chory, śląskie i w dodatku nielegalny, nawet nie ma z czym dyskutować.
raz dalam prezent nie bedac na weselu, ale musialam zrezygnowac kilka dni przed uroczystoscia i bylo to wesele bliskiej mi osoby wiec tak czy inaczej mialam potrzebe by dac prezent mlodej parze. Jesli bylby to slub kogos dalekiego/dalszego to bym nie wysylala prezentu.
yadaxad napisał(a): > Przepraszam, ale po co starszej osobie, która rozumiem nie lansuje się co tydzi > eń na jakieś imprezie wypasiona biżuteria ? Ale paskudny ageism. A po co mlodej osobie biżuteria? A po co tobie skoro jestes przeciętniarą ze zwyczajną pracą i szarym życiem?