Dodaj do ulubionych

List do corki

07.09.24, 17:15
Szkola mojej bombelki wysyla dzieci na przedmaturalne wyjazdy w temacie "wchodzenia w doroslosc"- poznanie siebie, swojego miejsca w swiecie, refleksja ogolnozyciowa, zaczyna sie na powaznie nie schrzan tego.

Rodzice maja w tajemnicy napisac do bombelkow listy, osobiste, o czym tam chca bo i sam temat jest szeroki. Te listy dzieci dostana na wyjezdzie.

Ja mam corke, madra, wrazliwa, spokojna, dobra. Mamy bliska relacje, choc nie powiem ze jakas sielankowa😉 Cale zycie przygotowuje ja na najgorsze, takie mam wrazenie. Ale tez cale zycie podporzadkowalam jej i wiem, ze ona jest dla mnie najwazniejsza.

A teraz chcialabym to jakos sformulowac, napisac list stulecia, zeby miala najlepszy ze wszystkich😅 i nie wiem jak to zrobic, jak ja wprowadzic w doroslosc tym liste, ktory jak widzicie biore bardzo na powaznie.

Przypominam sobie te wszystkie przyklady, "gdy bylem mlody ojciec/matka powiedzieli mi to i tamto, obierz cel i nie rezygnuj, wstawaj po porazkach, nie jestes sam" itp itd.

Co byscie napisaly dzieciom, corkom, na progu doroslosci?
Obserwuj wątek
    • melisananosferatu Re: List do corki 07.09.24, 17:21
      Umiescilabym tam zdanie, ze cokolwiek jej zycie przyniesie zawsze moze sie do mnie zwrocic i na mnie liczyc. To powiedzielismy gdy nasze 'dzieci' szly na swoje; pamietaj,ze cokolwiek by sie nie dzialo- jestesmy dla ciebie. A reszta to juz w sumie, co serce dyktuje.
      • agdzieztam Re: List do corki 07.09.24, 17:45
        Ja bym chyba napisała, że życie jest pełne niespodzianek i nie zawsze dobrych..że właśnie, zawsze może mieć w nas zaplecze w razie W. Żeby uczyła się na błędach i wyciągała wnioski, bo nic nigdy nie jest ostateczne i że wszystkiego można wyjść zwycięsko. Że nie ma takiego bolu, którego nie da się przejść, przepracować, choć jej młodej wydaje się, że wszystko jest ostatecznością. Że ma prawo do błędów, bo wszyscy je popełniają, trzeba tylko umieć je naprawiać, czy ogarniac, zależy od kalibru bledu. Że trzeba być dobrym czlowiekiem.. .przeogromnie pojemne to słowo.
        Żeby się uczyła, była niezależna, nie dała sobą manipulować . Że nie powinna się niczego bac, a tylko rozsądnie rozważać za i przeciw. Chciałabym, żeby taki list byl jej wsparciem, uśmiechem, żeby nawet kiedy go będzie czytać po latach, pomyślała, matka to jednak miała doświadczenie teraz to rozumiem. Ogólnie bym chciała wyposażyc ją w mądrość jaką mam jako dorosła..... Kurde, ale to jest chyba niemożliwe.
        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:21
          Chyba niemozliwe, to jest zabawa ale ja mam ochote napisac dziecku cos porzadnego.

          Bardzo mi sie podoba twoj "list".
          • taje Re: List do corki 07.09.24, 18:27
            Ja bym jej zacytowała Dekalog Kołakowskiego smile

            Przykazania Leszka Kołakowskiego:

            Po pierwsze przyjaciele.

            A poza tym:
            Chcieć niezbyt wiele.
            Wyzwolić się z kultu młodości.
            Cieszyć się pięknem.
            Nie dbać o sławę.
            Wyzbyć się pożądliwości.
            Nie mieć pretensji do świata.
            Mierzyć siebie swoją własną miarą.
            Zrozumieć swój świat.
            Nie pouczać.
            Iść na kompromisy ze sobą i światem.
            Godzić się na miernotę życia.
            Nie szukać szczęścia.
            Nie wierzyć w sprawiedliwość świata.
            Z zasady ufać ludziom.
            Nie skarżyć się na życie.
            Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.

            madeinzen.pl/jak-%C5%BCy%C4%87-przykazania-leszka-ko%C5%82akowskiego-68335849a61d
            • szare_kolory Re: List do corki 07.09.24, 19:55
              Dekalog Kołakowskiego jest wspaniały. I świetnie się sprawdzi w przypadku ludzi dojrzałych, nie jestem.jednak pewna czy tak samo przyjmie się u 18-latków. Żeby go rozumieć, choćby trochę, już trzeba mieć za sobą jakieś życiowe sukcesy i dramaty.
              • taje Re: List do corki 07.09.24, 20:12
                No właśnie, gdybym mnie osiemnastoletniej ktoś, komu ufam powiedział, że nie należy oczekiwać sprawiedliwości od świata (choć oczywiście warto o to walczyć), zaoszczędziłoby mi to wielu rozczarowań. Uważam, że warto konfrontować młodych ludzi z mądrością tych wiele starszych.
                • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 20:26
                  Jako osiemnastolatka nie uwierzyłabyś pewnie na słowo, to jest po prostu inny mindset, inna perspektywa.

                  Jak chciałabym żeby moja matka w takim liście napisała mi, ze czasami po prostu bad things happen to good people. lub żeby napisał to w swoim dekalogu Kołakowski.
                  • taje Re: List do corki 07.09.24, 20:42
                    nellamari napisała:

                    >
                    > Jak chciałabym żeby moja matka w takim liście napisała mi, ze czasami po prostu
                    > bad things happen to good people. lub żeby napisał to w swoim dekalogu
                    > Kołakowski.

                    I nie ma w tym żadnego sensu ani tajemnej mądrości. To też jest okrutna prawda.
                    • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 20:44
                      taje napisała:

                      > nellamari napisała:
                      >
                      > >
                      > > Jak chciałabym żeby moja matka w takim liście napisała mi, ze czasami po
                      > prostu
                      > > bad things happen to good people. lub żeby napisał to w swoim de
                      > kalogu
                      > > Kołakowski.
                      >
                      > I nie ma w tym żadnego sensu ani tajemnej mądrości. To też jest okrutna prawda.
                      >

                      Że ludzie zapadają na choroby śmiertelne? Albo mają wypadki? To chyba nastolatki już jednak wiedzą. W pokoleniu naszych rodziców to mogło jednak mieć głębszy wymiar.
                      • taje Re: List do corki 07.09.24, 20:52
                        Wiedzieć, a zrozumieć na poziomie emocjonalnym to co innego. Wielu ludzi wciąż doszukuje się w tym sensu - vide wszystkie powiedzenia typu ulubieńcy bogów umierają młodo, albo Bóg ci daje tyle nieszczęścia ile jesteś w stanie unieść. Ludzie szukają sensu za wszelką cenę - każde cierpienie czy śmierć musi mieć jakiś ukryty zamysł.
                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:04
                          taje napisała:

                          > Wiedzieć, a zrozumieć na poziomie emocjonalnym to co innego. Wielu ludzi wciąż
                          > doszukuje się w tym sensu - vide wszystkie powiedzenia typu ulubieńcy bogów umi
                          > erają młodo, albo Bóg ci daje tyle nieszczęścia ile jesteś w stanie unieść. Lud
                          > zie szukają sensu za wszelką cenę - każde cierpienie czy śmierć musi mieć jakiś
                          > ukryty zamysł.
                          >
                          I powiesz to 17/18letniemu dziecku? Że cierpienie i śmierć nie mają żadnego sensu? Że jej wujko-dziadek ginąc w walce o Polskę zginął bez sensu? Że jej koleżanka umierając na raka umarła bez sensu?
                          • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:05
                            Ja nie mogę myśleć o 7 października, mam mówić dziecku że te wszystkie śmierci były "bez sensu"?
                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:17
                            No a jaki sens ma smierć na raka ? Żaden, to po prostu kolejny bezsens i niesprawiedliwość życia.
                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:20
                              nellamari napisała:

                              > No a jaki sens ma smierć na raka ? Żaden, to po prostu kolejny bezsens i niespr
                              > awiedliwość życia.

                              Aha. Dlaczego Ukraińcy giną na froncie?
                          • taje Re: List do corki 07.09.24, 21:21
                            A jaki sens ma śmierć koleżanki na raka? Tak, nie ma sensu, niestety złe rzeczy się zdarzają także dobrym ludziom. Trzeba walczyć o profilaktykę raka, o badania nad chorobą - w tym widzę sens, nie w śmierci.

                            Śmierć dziadka to inna kwestia - zginął walcząc o niepodległość swojej ojczyzny, w tym jak najbardziej jest sens. Jego śmierć jest konsekwencją opowiedzenia się po jakiejś stronie, miał poczucie sprawczości (jeżeli dobrowolnie wstąpił do wojska).

                            Takiego wyboru nie miały ofiary Holocaustu, ani ofiary 7 października. Tak, ich śmierć moim zdaniem nie ma żadnego sensu i dlatego jest tak tragiczna. Podobnie jak śmierć dzieci w Gazie. Podobnie jak śmierć na raka albo jak śmierć głodowa ludzi w Somalii.

                            Tak, mówię to moim dzieciom.
                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:26
                              taje napisała:

                              .
                              >
                              > Śmierć dziadka to inna kwestia - zginął walcząc o niepodległość swojej ojczyzny
                              > , w tym jak najbardziej jest sens.
                              Odniose się tylko do tego, bo mi się reszty zwyczajnie nie chce czytać. Jaki jest sens większy w śmierci dla kraju niż w śmierci dla raka? Większy sens ma więc śmierć samobójcza na wojnie niż z powodu raka piersi?
                              • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:28
                                Smierć w walce o ojczyznę ma potencjalny sens dla tych co pozostaną przy życiu.
                                • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:36
                                  nellamari napisała:

                                  > Smierć w walce o ojczyznę ma potencjalny sens dla tych co pozostaną przy życiu.
                                  >

                                  Jak słodko patriarchalnie! Mężczyzna ginący w walce ma sens, kobieta umierająca na raka piersi - żadnego!
                                  • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:37
                                    Uczysz tego córki? Muszą być zachwycone.
                                    • taje Re: List do corki 07.09.24, 21:41
                                      A co mają do tego córki czy patriarchat? Pogubiłaś się. Śmierć mężczyzny na raka prostaty też nie ma sensu.
                                      • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:47
                                        taje napisała:

                                        > A co mają do tego córki czy patriarchat? Pogubiłaś się. Śmierć mężczyzny na rak
                                        > a prostaty też nie ma sensu.
                                        >
                                        Ile żołnierek w stosunku do całkowitej liczby żołnierzy ginie w wojnie Ukrainy z Rosją? Ile kobiet zginęło w "cudzie nad Wisłą" (a ile w tym czasie ginęło "bezsensu", nie przyczyniając się do żadnej obrony kraju, by ratować swoje dzieci )? Śmierci Mili Cohen była bez sensu, za to Ismail Haniyeh zginął za swoją ojczyznę.
                                  • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:48
                                    Wspólnym mianownikiem nie jest płeć, tylko smierć. Polski jest Twoim pierwszym językiem ?
                                    • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:51
                                      nellamari napisała:

                                      > Wspólnym mianownikiem nie jest płeć, tylko smierć. Polski jest Twoim pierwszym
                                      > językiem ?

                                      A ile kobiet służy zawodowo w armiach tego świata? No bo tylko ta śmierć ma sens więc pewnie jest na świecie idealne równouprawnienie w tej kwestii. Mieszkasz w Polsce czy się wstydzisz przyznać że nie bardzo?
                              • taje Re: List do corki 07.09.24, 21:38
                                Jeżeli Ci się nie chce czytać, tego co piszę to dlaczego mnie się ma chcieć z Tobą rozmawiać?

                                Nie wiem dlaczego Cię aż tak triggeruje stwierdzenie faktu, że śmierć i cierpienie zazwyczaj nie ma żadnego sensu, poza tym biologicznym. Śmierć w obronie ojczyzny tak jak pisze niżej Nellamari ma sens dla tych, którzy przeżyją - dlatego walczą dzisiaj Ukraińcy, a kiedyś walczyli Polacy. Podobnie jak ma sens śmierć strażaka czy policjanta podczas akcji, w której ratują cudze życie. Nie ma natomiast sensu śmierć dziecka na raka. Nie ma sensu śmierć ofiar Holocaustu. Nie ma sensu śmierć bezwolnej ofiary. A cierpienie nie uszlachetnia.
                                • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:41
                                  taje napisała:

                                  > Jeżeli Ci się nie chce czytać, tego co piszę to dlaczego mnie się ma chcieć z T
                                  > obą rozmawiać?
                                  >
                                  > Nie wiem dlaczego Cię aż tak triggeruje stwierdzenie faktu, że śmierć i cierpie
                                  > nie zazwyczaj nie ma żadnego sensu, poza tym biologicznym. Śmierć w obronie ojc
                                  > zyzny tak jak pisze niżej Nellamari ma sens dla tych, którzy przeżyją - dlatego
                                  > walczą dzisiaj Ukraińcy, a kiedyś walczyli Polacy. Podobnie jak ma sens śmierć
                                  > strażaka czy policjanta podczas akcji, w której ratują cudze życie. Nie ma nat
                                  > omiast sensu śmierć dziecka na raka. Nie ma sensu śmierć ofiar Holocaustu. Nie
                                  > ma sensu śmierć bezwolnej ofiary. A cierpienie nie uszlachetnia.
                                  >
                                  Śmierć żołnierza Wehrmachtu miała więc większy sens niż rodziny Ulmów.
                                • malgosiagosia [...] 07.09.24, 21:42
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:45
                                    Ponieważ Bozia ich nie zbawi, nie da życia 2.0, bo - spoiler alert - Bozi nie ma, a smierć jest ostateczna. Stąd to wie.
                                    • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:48
                                      nellamari napisała:

                                      > Ponieważ Bozia ich nie zbawi, nie da życia 2.0, bo - spoiler alert - Bozi nie m
                                      > a, a smierć jest ostateczna. Stąd to wie.
                                      Bogu dzięki że ci którzy giną za ojczyznę, dla innych, są zbawieni, ich śmierć, mimo że ostateczna, przynajmniej ma sens!.
                                      • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:49
                                        Tak, ma potencjalny sens dla potomnych, jak pisałam wyżej. Podobnie jak smierć ratownika, który wyciągnie niedoszłego topielca z wody.
                                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:53
                                          nellamari napisała:

                                          > Tak, ma potencjalny sens dla potomnych, jak pisałam wyżej. Podobnie jak smierć
                                          > ratownika, który wyciągnie niedoszłego topielca z wody.

                                          Och rozwijamy się. Śmierć dziecka nie ma sensu - śmierć na zawal chirurga ratującego wtedy ludzkie życie ma sens! Wspaniale. Śmierć taliba ratującego swoją wspólnotę ma sens, śmierć dziewczynki która wysadził wtedy w powietrze - żadnego.
                                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:55
                                            Rozwiń glebie wypowiedzi - jaki głęboki, ukryty sens ma smierć dziewczynki ?
                                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:57
                                              nellamari napisała:

                                              > Rozwiń glebie wypowiedzi - jaki głęboki, ukryty sens ma smierć dziewczynki ?

                                              Zależy w którym kraju wychowujesz swoje dzieci i piszesz o sensie ofiar żołnierzy ukraińskich. Bo ciągle unikasz tego pytania. Dzieciom też mówisz: wstydzę się tego gdzie was wychowuję?
                                              • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:59
                                                Jaki sens ma smierć dziewczynki, o której wspominasz ?
                                                • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:02
                                                  nellamari napisała:

                                                  > Jaki sens ma smierć dziewczynki, o której wspominasz ?

                                                  Jaki sens ma dyskusja o śmieci w której się odwołujesz do sensu ofiary żołnierzy ukraińskich będąc, nie wiem, na Alasce?
                                                  • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 22:07
                                                    Odwołuje się do bezsensu śmierci jako takiej, również na Alasce.

                                                    U nas na Alasce życie jest również nieprzewidywalne i równieżbardzo złe rzeczy zdarzają się dobrym ludziom. Bezsensowna smierć nie potrzebuje ani wizy, ani paszportu żeby się przemieszczać.
                                                  • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:12
                                                    nellamari napisała:

                                                    > Odwołuje się do bezsensu śmierci jako takiej, również na Alasce.
                                                    >
                                                    > U nas na Alasce życie jest również nieprzewidywalne i równieżbardzo złe rzeczy
                                                    > zdarzają się dobrym ludziom. Bezsensowna smierć nie potrzebuje ani wizy, ani p
                                                    > aszportu żeby się przemieszczać.

                                                    Za to potrzebuje armii, a zwłaszcza liczby mężczyzn ginących w sensownej śmierci bo na wojnie!
                      • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 20:58
                        Nie. Ze w życiu nierzadko jak sobie pościelisz, każdy jest kowalem i kto rano wstaje są bez znaczenia - bo życie jest po prostu całkowicie nieprzewidywalne, zwłaszcza w tym swoim mrocznym wymiarze.
                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:02
                          nellamari napisała:

                          > Nie. Ze w życiu nierzadko jak sobie pościelisz, każdy jest kowalem
                          > ] i kto rano wstaje są bez znaczenia - bo życie jest po prostu całkowici
                          > e nieprzewidywalne, zwłaszcza w tym swoim mrocznym wymiarze.

                          Nie wiem czy bym to powiedziała nastoletniej córce. O chorobach i wypadkach będzie wiedzieć. Ale nieprzewidywalne życie? W mrocznym wymiarze?
                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:16
                            Ja już te rozmowę fragmentarycznie odbyłam z nawet młodszą osobą - w kontekście toczącej się nie aż tak daleko wojny, a nawet dwóch.

                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:21
                              nellamari napisała:

                              > Ja już te rozmowę fragmentarycznie odbyłam z nawet młodszą osobą - w kontekście
                              > toczącej się nie aż tak daleko wojny, a nawet dwóch.
                              >
                              I co jej powiedziałaś? A raczej, czy jest ciągle w Polsce?
                              • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:31
                                Powiedziałam : bad things happen to good people, tylko w innym języku.
                                • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:35
                                  nellamari napisała:

                                  > Powiedziałam : bad things happen to good people, tylko w innym języku.

                                  Skoro w innym, to po co piszesz to po angielsku. I wciąż nie odpowiedziałaś na pytanie czy wciąż jesteście w Polsce (przypominam, nie chodzi o choroby i wypadki)?
                                  • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:47
                                    A cóż Cię to obchodzi moje prywatne życie w kontekście dyskusji o bezsensownym cierpieniu i nieprzewidywalności życia ?
                                    • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:49
                                      nellamari napisała:

                                      > A cóż Cię to obchodzi moje prywatne życie w kontekście dyskusji o bezsensownym
                                      > cierpieniu i nieprzewidywalności życia ?

                                      No bo jak nas Rosja zaatakuje, a jej rakiety już na terytorium Polski wpadały, to twój syn zginie bez sensu. To ratujesz swoje dzieci czy skazujesz je na bezsensowną śmierć? I dlaczego tak ci trudno odpowiedzieć czy jesteś w Polsce czy nie? Wstydzisz się?
                                      • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:52
                                        Trochę się wstydzę, ze dyskutuję z kimś, kto ma dość ograniczony aparat poznawczy i pole semantyczne „oddanie życie za kogoś” versus jest mu obce.
                                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:54
                                          nellamari napisała:

                                          > Trochę się wstydzę, ze dyskutuję z kimś, kto ma dość ograniczony aparat poznawc
                                          > zy i pole semantyczne „oddanie życie za kogoś” versus jest mu obce.

                                          Nie wstydź się tylko napisz czy piszesz o Polsce czy może dzieci wychowujesz w innym kraju.
                    • malgosiagosia [...] 07.09.24, 21:17
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:20
                        Na pewno Bozia potrzebowała kolejnego aniołka alternatywnie bozia dała Twojemu dziecku tak ciężki krzyż jak ono może unieść. God acts in mysterious ways i inne bzdety z parafii cierpienie uszlachetnia i oczywiście sztandarowe: nothing happens without a reason.
                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:23
                          A jak "Bozia" nie ma imienia to się liczy jako nie-bozia czy może ci którzy mają "bozię" będą tłumaczyli innym jak to jest wybić kilka milionów Żydów ot tak, nie wiadomo dlaczego.
                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:29
                            Musisz popracować nad czytelnością swoich wypowiedzi. Nie piszę tego złośliwie, tylko stwierdzam fakt.
                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:32
                              nellamari napisała:

                              > Musisz popracować nad czytelnością swoich wypowiedzi. Nie piszę tego złośliwie,
                              > tylko stwierdzam fakt.

                              Jaki fakt? Że sześć milionów Żydów zginęło bez sensu bo takie jest życie? Kiedy zginęło 6 milionów Polaków?
                              • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:54
                                A jaki był sens Holokaustu ?
                                • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:56
                                  nellamari napisała:

                                  > A jaki był sens Holokaustu ?

                                  Dla Żydów czy dla Polaków?
                                  • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:58
                                    Możesz rozbudować dowolnie swoją wypowiedz, tekst nie jest ograniczony.
                                    • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:01
                                      nellamari napisała:

                                      > Możesz rozbudować dowolnie swoją wypowiedz, tekst nie jest ograniczony.

                                      Ależ chyba jest skoro żądasz sensu śmierci nazywając ją ofiarą całopalną.
                                      • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 22:04
                                        Piłaś = nie pisz.
                                        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:05
                                          nellamari napisała:

                                          > Piłaś = nie pisz.

                                          Taxi!
                                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 22:10
                                            boogiecat napisała:

                                            > nellamari napisała:
                                            >
                                            > > Piłaś = nie pisz.
                                            >
                                            > Taxi!

                                            smile Koleżanka midge ostro przedawkowała, ale za to ile wpisów nabiła !
                                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:07
                                          nellamari napisała:

                                          > Piłaś = nie pisz.

                                          Nie wiesz co oznacza słowo holokaust? Hm, po polsku mówimy Zagłada. Pewnie tak długo jesteś za granicą, że zapomniałaś polskiego.
                                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 22:08
                                            sjp.pwn.pl/sjp/holocaust;2464899
                                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:14
                                              nellamari napisała:

                                              > sjp.pwn.pl/sjp/holocaust;2464899

                                              A etymologię tam podali czy z tej zagranicy (jaki wstyd żeby się przyznać gdzież to) prosisz o wyjaśnienie sensu ofiary całopalnej. No chyba że holokaust to jest słowo polskie.
                                          • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:13
                                            Nella mowi po polsku przepieknie, nie szuka slow na zywo i wyslawia sie bardzo precyzyjnie bez zadnego wysilku.

                                            Tak tylko pisze, bo juz taxi mi podjezdza i nie wiem o co ci tak naprawde chodzi.
                                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:17
                                              boogiecat napisała:

                                              > Nella mowi po polsku przepieknie, nie szuka slow na zywo i wyslawia sie bardzo
                                              > precyzyjnie bez zadnego wysilku.
                                              >
                                              > Tak tylko pisze, bo juz taxi mi podjezdza i nie wiem o co ci tak naprawde chodz
                                              > i.

                                              Mam nadzieję że nie szuka słów na żywo! I że się wysławia bez wysiłku (kropli potu nie zauważyłam, uff). Za to pisanie o sensownej śmierci żołnierzy ukraińskich (sensownej bo dla innych) jest niesamowicie wygodne z zagranicy.
                                            • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 22:17
                                              Jadę z Tobą, jeśli pozwolisz, bo midge uciekła z dyskusji, chyba zaciekle wertuje SJP, węsząc oszustwo językowe.
                                              • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:19
                                                nellamari napisała:

                                                > Jadę z Tobą, jeśli pozwolisz, bo midge uciekła z dyskusji, chyba zaciekle wertu
                                                > je SJP, węsząc oszustwo językowe.

                                                Jak się nie mieszka w Polsce od lat, to takie niuanse mogą umykać.
                                              • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:23
                                                Wsiadaj, poduczysz mnie w drodze z polaka.
                                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:22
                                              boogiecat napisała:

                                              > Nella mowi po polsku przepieknie, nie szuka slow na zywo i wyslawia sie bardzo
                                              > precyzyjnie bez zadnego wysilku.
                                              >
                                              > Tak tylko pisze, bo juz taxi mi podjezdza i nie wiem o co ci tak naprawde chodz
                                              > i.

                                              Boogie, koniecznie poproś Nell żeby ci poradziła co napisać w liście do córki! I pamiętaj, że "twoje życie nie masensu, chyba że umarłaś za ojczyznę dla innych krajów", jest właśnie jej argumentem. Daj znać jak zareaguje córka!
                                              • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:23
                                                Idz spac🙄
                                                • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:25
                                                  boogiecat napisała:

                                                  > Idz spac🙄
                                                  Napisz to koniecznie dziecku! Zaczęłabym od "twoje życie nie ma żadnego sensu".
                                                  • chatgris01 Re: List do corki 07.09.24, 22:28
                                                    Srogie prochy, milordzie 🙄

                                                    Ona ma dziś jakiś atak...
                                                  • taje Re: List do corki 07.09.24, 22:31
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Srogie prochy, milordzie 🙄
                                                    >
                                                    > Ona ma dziś jakiś atak...
                                                    >

                                                    Ja też jestem w lekkim szoku...
                                                  • anka_one_and_only Re: List do corki 07.09.24, 22:42
                                                    taje napisała:

                                                    > chatgris01 napisała:
                                                    >
                                                    > > Srogie prochy, milordzie 🙄
                                                    > >
                                                    > > Ona ma dziś jakiś atak...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ja też jestem w lekkim szoku...
                                                    >
                                                    Wczoraj czy przedwczoraj miala taki sam w innym watku, chyba pije biedaczka regularnie
                                                  • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 22:32
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Srogie prochy, milordzie 🙄
                                                    >
                                                    > Ona ma dziś jakiś atak...
                                                    >

                                                    Życie stadne cię dziś nie spełniło?
                                                  • taje Re: List do corki 07.09.24, 22:35
                                                    Midge - ale co Ci się stało? Serio pytam bo się martwię. Nie poznaje Cię w tym wątku.
                                                  • chatgris01 Re: List do corki 07.09.24, 22:37
                                                    midge_m napisał(a):


                                                    > Życie stadne cię dziś nie spełniło?

                                                    Byłam pierwsza w tym wątku (można sprawdzić), dlaczego za mną chodzisz?
                                                    Życie stadne cię dziś nie spełniło?
                      • taje Re: List do corki 07.09.24, 21:22
                        A jaki ma sens i jaką mądrość?
                        • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:24
                          taje napisała:

                          > A jaki ma sens i jaką mądrość?
                          >

                          Po co masz dzieci skoro życie nie ma sensu ani mądrości? Dla biologii?
                          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 21:26
                            Ona nie pisze o życiu, tylko o śmierci i o cierpieniu. Te nie maja żadnego ukrytego, magicznego sensu.
                            • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 21:34
                              nellamari napisała:

                              > Ona nie pisze o życiu, tylko o śmierci i o cierpieniu. Te nie maja żadnego ukry
                              > tego, magicznego sensu.

                              Po co ludzie giną za swój kraj? Uczysz tego dzieci że śmierć polskich żołnierzy za swój kraj nie ma żadnego sensu i trzeba się po prostu ewakuować w razie zagrożenia (oraz że Ukraińcy nie zalapali tej lekcji)?
                              • anka_one_and_only Re: List do corki 07.09.24, 22:38
                                Midge, czy Ty jestes pijana? Poszukaj jakiejs grupy AA w Twoim miescie. Juz nie wspomne o tym, ze alkohol to puste kalorie i masakra dla zdrowia.
                            • malgosiagosia [...] 07.09.24, 21:34
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 21:44
                                Wg mnie smierc i cierpienie nie maja same w sobie zadnego sensu, bo jedynym sensem jest zycie, radosc, szczescie, przyjemnosc, milosc.
                                • malgosiagosia [...] 07.09.24, 22:25
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:46
                                    To jest potwornie dolujace, ale bardzo mozliwe ze masz racje.
                                    • malgosiagosia [...] 07.09.24, 22:57
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 23:03
                                        Rozumiem twoje rozumowanie, wiec biore.

                                        Ale na serio to, abstrahujac od kontekstu dyskusji, odczytalam to jak niemozliwosc milosci. Pozno juz, jutro sie zastanowie.
                                        • malgosiagosia [...] 08.09.24, 01:13
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 13:03
                                            malgosiagosia napisała:

                                            >
                                            > A jak wyglada mozliwosc milosci?

                                            Jak cos, co przekracza kwestie przetrwania, ochrony przed cierpieniem.🤔
                                            • malgosiagosia [...] 08.09.24, 14:12
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 14:58
                                                malgosiagosia napisała:

                                                > Wydaje mi sie, ze najwyzsza miloscia jest kochanie poprzez postanowienie kochan
                                                > ia. (...)Mowie o sytuacji kiedy nie chce nam sie kochac, wolimy uciec w
                                                > przyjemnosci, uzywki, inne"milosci"czy hobby, ale jednak "zostajemy" i kochamy

                                                Nie jestem pewna czy to najwyzsza milosc. Na pewno trudny wybor moralny odpowiadajacy danej postawie zyciowej. Prawdopodobnie poswiecenie.
                                                Prawdopodobnie jakas smutna prawda zyciowa.

                                                Najwyzsza milosc kojarzy mi sie z pieknem, dobrem, swiatlem, przyjemnoscia i latwoscia, jakkolwiek to nie zabrzmi.
                                                • malgosiagosia [...] 08.09.24, 16:23
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 19:01
                                                    malgosiagosia napisała:

                                                    > boogiecat napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie jestem pewna czy to najwyzsza milosc. Na pewno trudny wybor moralny o
                                                    > dpowia
                                                    > > dajacy danej postawie zyciowej. Prawdopodobnie poswiecenie.
                                                    > > Prawdopodobnie jakas smutna prawda zyciowa.
                                                    > >
                                                    > > Najwyzsza milosc kojarzy mi sie z pieknem, dobrem, swiatlem, przyjemnosci
                                                    > a i la
                                                    > > twoscia, jakkolwiek to nie zabrzmi.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czy gdyby ktos ci bliski popadl np. w chorobe psychiczna, to bedac z ta osoba b
                                                    > ys sie poswiecala, np. gdyby to bylo dziecko i czy twoja milosc byla by swiatle
                                                    > m, przyjemnoscia, latwoscia?
                                                    >

                                                    To juz dla mnie zbyt trudne🙂 nie potrafie sobie tego wyobrazic, pewne rzeczy trzeba po prostu przezyc
                                                  • malgosiagosia [...] 08.09.24, 19:37
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 20:01
                                                    Jeszcze raz- to, ze milosc moze byc trudna, bo moze, nie robi z niej moim zdaniem wyzszej formy milosci, bo od tego wyszlas.
                                                  • malgosiagosia [...] 08.09.24, 20:07
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • taje Re: List do corki 09.09.24, 13:43
                                                    O, a co tu się zadziało? Posty malgosiagosia nie były w żaden sposób kontrowersyjne, a wszystkie co do jednego poleciały. To chyba zostaje tylko możliwość, że że pisze z dwóch nicków w tym samym wątku.
                                                  • chococaffe Re: List do corki 09.09.24, 14:13
                                                    Oops
                                                  • boogiecat Re: List do corki 09.09.24, 20:02
                                                    chococaffe napisała:

                                                    > Oops

                                                    Eh😏
                                                  • taje Re: List do corki 09.09.24, 20:11
                                                    Z ciekawości zapytałam się na forum o forum o wielonickowców i powiedzieli mi, że zazwyczaj zostawiają posty z nicka, który wpisał się wcześniej i kasują wszystkie posty nicka, który dołączył później.
                                                  • chococaffe Re: List do corki 09.09.24, 20:37
                                                    To trochę zawęża gronosmile
                                                  • taje Re: List do corki 09.09.24, 20:59
                                                    No właśnie smile
                                                  • chococaffe Re: List do corki 09.09.24, 21:08
                                                    I tak ponad 10.

                                                    W sumie nieważne, ale śmieszna wtopabig_grin Nie mogę się doczekac powrotu małgosigosi (naturalnie winnych wątkach)
                                                  • taje Re: List do corki 09.09.24, 21:24
                                                    Moim zdaniem grono podejrzanych nie jest większe niż 6 osób, a możliwie i mniej, nie wszystkich kojarzę. Kilka osób można na wstępie wyeliminować. No śmieszne.
                                                  • chococaffe Re: List do corki 09.09.24, 21:30
                                                    aż tak nie analizowałam, policzyłam tylko nicki, które się wpisały przed gosią.

                                                    Nie pierwszy nie ostatni raz na forum. szkoda tylko na to energii.

                                                    p.s. ja też będę miała nowy, ale uwaga "nowy" nie drugi
                                                  • taje Re: List do corki 09.09.24, 21:31
                                                    A po co Ci nowy?
                                                  • chococaffe Re: List do corki 09.09.24, 21:35
                                                    bo chwilowo likwiduję konto, żeby nie kusiło. Mam egzamin i usuwam "dekoncentratory"
                                                  • taje Re: List do corki 09.09.24, 21:40
                                                    O, to szkoda, choć rozumiem. Po powrocie pod nowym nickiem pochwal się, że Ty to Ty.
                                                  • chococaffe Re: List do corki 09.09.24, 21:43
                                                    na pewno to zrobię, ale nie wiem czy od razu
                                                  • boogiecat Re: List do corki 09.09.24, 22:30
                                                    chococaffe napisała:

                                                    > na pewno to zrobię, ale nie wiem czy od razu
                                                    >

                                                    Nellemari bedzie ze mnie dumna, jesli cie rozpoznam
                                                  • boogiecat Re: List do corki 09.09.24, 22:32
                                                    taje napisała:

                                                    > Moim zdaniem grono podejrzanych nie jest większe niż 6 osób, a możliwie i mniej
                                                    > , nie wszystkich kojarzę. Kilka osób można na wstępie wyeliminować.

                                                    😀😍😍😍 mialam pisac, ze ciekawa jestem ktora pani detektyw poweszy, bo sama jestem padnieta juz przy poniedzialku


                                                  • chatgris01 Re: List do corki 09.09.24, 20:42
                                                    taje napisała:

                                                    > Z ciekawości zapytałam się na forum o forum o wielonickowców i powiedzieli mi,
                                                    > że zazwyczaj zostawiają posty z nicka, który wpisał się wcześniej i kasują wszy
                                                    > stkie posty nicka, który dołączył później.
                                                    >

                                                    Tak, nasze moderatorki też o tym pisały (przy podobnych przypadkach).
            • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 21:56
              taje napisała:

              > Ja bym jej zacytowała Dekalog Kołakowskiego smile
              >
              > Przykazania Leszka Kołakowskiego:
              >
              > Po pierwsze przyjaciele.
              >
              > A poza tym:
              > Chcieć niezbyt wiele.
              > Wyzwolić się z kultu młodości.
              > Cieszyć się pięknem.
              > Nie dbać o sławę.
              > Wyzbyć się pożądliwości.
              > Nie mieć pretensji do świata.
              > Mierzyć siebie swoją własną miarą.
              > Zrozumieć swój świat.
              > Nie pouczać.
              > Iść na kompromisy ze sobą i światem.
              > Godzić się na miernotę życia.
              > Nie szukać szczęścia.
              > Nie wierzyć w sprawiedliwość świata.
              > Z zasady ufać ludziom.
              > Nie skarżyć się na życie.
              > Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.
              >

              Dziekuje, nie znalam tego i bardzo mi pasuje taka filozofia, oprocz nieszukania szczescia.

              Przypomnial mi sie nieco bardziej idealistyczny wiersz, ktory mi jednak zawsze poprawia humor:

              Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili
              Ubodzy duchem, ciebie oskarżając;
              Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili,
              Na ich niepewność jednak pozwalając.
              Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia,
              Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje,
              Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia,
              Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz.

              Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem,
              Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia,
              Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane
              Jednako przyjmujesz oba te złudzenia.
              Jeżeli zniesiesz, aby z twoich ust
              Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli,
              Lub gmach swego życia, co runął w nów,
              Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły.

              Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył,
              I na jedną kartę wszystko to postawisz,
              I przegrasz, i zaczniesz wieść żywot nowy,
              A żal po tej stracie nie będzie cię trawić.
              Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie,
              Serce, hart ducha, aby ci służyły,
              A gdy się wypalisz, Wola twa zostanie
              I Wola ta powie ci: "Wstań! Zbierz siły!"

              Jeżeli pokory zniszczyć nie zdoła tłumu obecność,
              Pychy nie czujesz, z królem rozmawiając,
              Jeżeli nie zrani cię wrogów ni przyjaciół niecność,
              I ludzi cenisz, żadnego nie wyróżniając.
              Jeżeli zdołasz każdą chwilę istnienia
              Wypełnić życiem, jakby była wiekiem,
              Twoja jest ziemia i wszystkie jej stworzenia
              I - mój synu - będziesz prawdziwym człowiekiem!
              • malgosiagosia [...] 07.09.24, 22:43
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • taje Re: List do corki 08.09.24, 00:45
                If znam w wersji angielskiej smile

                A nieszukanie szczęścia u Kołakowskiego odbieram jako postawę, w której nie gonisz za szczęściem - szczęście osiągasz godząc się z tym co tu i teraz. Jak u stoików.

                Dla mnie trudniejsze do zaakceptowania (choć widzę sens tej postawy) jest godzenie się na miernotę świata i pogodzenie się z niesprawiedliwością świata.
                • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 10:32
                  taje napisała:

                  > A nieszukanie szczęścia u Kołakowskiego odbieram jako postawę, w której nie go
                  > nisz za szczęściem - szczęście osiągasz godząc się z tym co tu i teraz. Jak u s
                  > toików.


                  > Dla mnie trudniejsze do zaakceptowania (choć widzę sens tej postawy) jest godz
                  > enie się na miernotę świata i pogodzenie się z niesprawiedliwością świata.

                  W zasadzie to dla mnie tez, bo obie te postawy (szczescie i miernota swiata) sprowadzaja sie dla mnie do tego samego.
                  Moj ideal to swiat/zycie w ktorym piekno sie rymuje z inteligencja, gdzie sie mysli i sie sobie wzajemnie ufa, gdzie sie czegos od zycia/swiata wymaga.

                  Ale tez widze sens tej postawy. Byla taka piosenka afganska "Nie wiesz, ze zycie jest czasami podle? Nie widzisz, ze jestem z toba szczesliwy?"

                  *A jeszcze à propos gonienia za szczesciem i niegodzeniem sie z miernota swiata, przypomina mi sie Obietnica poranka R.Gary, gdzie to matka Zydowka leci sie pomodlic do nicejskiej cerkwii za jakies tam wazne wyniki syna, bo "Nigdy nie wiadomo, zawsze lepiej byc podwojnie ubezpieczonym"😀
                  • nellamari Re: List do corki 08.09.24, 12:10
                    Ja to „ przestań gonić” odczytuję bardziej jako odrzucenie postawy człowieka wiecznie nienasyconego. No i rymuje mi się z Pascalowskim car il n'est pas certain que nous voyions demain, mais il est certainement possible que nous ne le voyions pas
                    • taje Re: List do corki 08.09.24, 12:31
                      Ja jeszcze bym dorzuciła Il faut rire avant que d'être heureux, de peur de mourir sans avoir ri. Jean de La Bruyère.
                      • nellamari Re: List do corki 08.09.24, 12:32
                        😍
                    • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 13:04
                      Czy on odgapil carpe sriem?
                      • nellamari Re: List do corki 08.09.24, 13:12
                        Owszem i zmiksował z panta rhei. I polał sosem vanitas vanitatum … wink
                    • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 13:48
                      nellamari napisała:

                      > Ja to „ przestań gonić” odczytuję bardziej jako odrzucenie postawy człowieka wi
                      > ecznie nienasyconego.

                      Moze byc tez swiadomoscia czego sie naprawde chce i umiejetnoscia rezygnacji z mniej istotnej reszty. Brzmi dobrze.
            • irma223 Re: List do corki 08.09.24, 09:51
              "Wyzbyć się pożądliwości", "Nie szukać szczęścia", "Godzić się na miernotę życia" - a potem młoda osoba ma odpowiedzieć na pytanie o spodziewaną wysokość zarobków na pierwszych swoich rozmowach z potencjalnym pracodawcą.
              • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 10:16
                Chyba nie trzeba tego odbierac tak pierwszostopniowo😉
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 21:48
        melisananosferatu napisała:

        > To powiedzielismy gdy nasze 'dzieci' szly na swoj
        > e; pamietaj,ze cokolwiek by sie nie dzialo- jestesmy dla ciebie.

        Od poczatku watku mysle o tobie i twojej rodzinie. Ty chyba najmniej z nas wszystkich "musialabys" napisac, ze w kazdym wypadku bedziesz dla mlodych.
        Ps jak bylo na weselu?
        Pps mam szczera nadzieje, ze deprecha cie opuscila
        • melisananosferatu Re: List do corki 07.09.24, 22:35
          Dziekuje! ❤ Wesele bylo super, myslalam, ze nie bede beczala podczas przysiegi a beczalam🙈 deprecha jest przyczajona, walcze z nia, teraz jest lepiej. Dziekuje!
          • taje Re: List do corki 07.09.24, 22:37
            O, a jaki outfit wybrałaś? Był wątek?

            Deprecha to paskudna bestia - rozumiem i przytulam.
            • melisananosferatu Re: List do corki 09.09.24, 10:39
              Byl! Wybralam fioletowa sukienke z mieszanki bawelny i jedwabiu i czulam sie super mimo strasznego upalu. Dziekuje ❤
    • chatgris01 Re: List do corki 07.09.24, 17:35
      Nie mam córki, ale powtórzę radę, którą mi kiedyś dała moja kochana Babcia: "Pamiętaj dziecko, żebyś zawsze miała SWOJE pieniądze i nie była od nikogo finansowo zależna".
      • ajr27 Re: List do corki 07.09.24, 17:43
        Moja mówiła mi to samo. Mąż zabronił jej pracować i nie pogodziła się z tym nigdy
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:22
        To to jej powtarzam od kolyski.

        Zna tez wszystkie damsko meskie redflagi😜
        • chatgris01 Re: List do corki 07.09.24, 19:44
          Bardzo dobrze!
    • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 17:37
      O jesteśmy w podobnej tematyce tylko moja córka właśnie zaczęła podstawówkę i tez „dorasta”.

      Ja tam swojej zawsze powtarzam - jak widzę, ze nos znowu na kwintę - że gdybym mogła jeszcze raz wybrać, to ze wszystkich córek na świecie wybrałabym właśnie ją. Często się potem uśmiecha. Nawet przez łzy.
      • ga-ti Re: List do corki 07.09.24, 18:19
        Gorzej, jak ma się więcej córek 😄
        • taje Re: List do corki 07.09.24, 18:21
          To zawsze można powiedzieć, że jest ulubioną najstarszą córką. Albo ulubioną najmłodszą wink
          • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 20:36
            Mam tylko jedną bombelkę na szczęście, pozostałe bombelki są beneficjentami pozycji pierworodny oraz dzidziuś.
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:24
        I jak tu nie kopiowac🙂
      • bywalec.hoteli Re: List do corki 08.09.24, 02:03
        nellamari napisała:

        > Ja tam swojej zawsze powtarzam - jak widzę, ze nos znowu na kwintę - że gdybym
        > mogła jeszcze raz wybrać, to ze wszystkich córek na świecie wybrałabym właśnie
        > ją. Często się potem uśmiecha. Nawet przez łzy.

        Ładne 🙂 aż się trochę wzruszyłem.
    • hrabina_niczyja Re: List do corki 07.09.24, 17:37
      W sumie to tylko tyle, że bardzo ja kocham i zawsze będę przy niej wspierając. I że jest dla mnie najważniejsza na całym świecie, bo kocham ją nad życie. I chciałabym, żeby była odważna, spełniała swoje marzenia, sięgała w życiu po wszystko co zapragnie i nie poddawała się porażkom. Żeby była szczęśliwa.
      • hrabina_niczyja Re: List do corki 07.09.24, 17:39
        I się wzięłam i popłakałam 😀 Z silnej baby się zrobiłam ostatnio jakaś taka tkliwa i emocjonalna no 😀
        • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 17:42
          To KP Cię załatwiło.
          • hrabina_niczyja Re: List do corki 07.09.24, 23:05
            E tam, ja zawsze w głębi duszy taka byłam 😀 Teraz potajemnie robię album na 18tke dla młodej z naszego wspólnego czasu. Listu jej jeszcze nie napisałam, bo co usiądę to się popłacze i tyle z tego wychodzi, a czas goni 😀 Ale w tym tygodniu napisze, najwyżej zamknę się w pracy z chusteczkami 😀
    • 35wcieniu Re: List do corki 07.09.24, 17:38
      W ogóle bym pewnie nie napisała bo pomysł uważam za idiotyczny. Ktoś wam odgórnie każe pisać coś takiego?
      I ty chcesz żeby "miała najlepszy"? Znaczy oni to będą publicznie czytać czy o co chodzi.
      Brzmi mi to na obłęd.
      • 35wcieniu Re: List do corki 07.09.24, 17:40
        A jak czytam powyższe odpowiedzi i sobie wyobrażam że ktoś wybierze z tych osobistych wpisów to co najładniejsze i umieści w liście do WŁASNEJ córki, żeby miała najlepszy, to mi jakoś słabo big_grin
        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:04
          Przeciez to byl zart😉

          Nie bedzie publicznych odczytow😂
        • taje Re: List do corki 07.09.24, 18:15
          A skąd pomysł, że listy mają być czytane publicznie? Albo, że Boogie będzie chciała użyć cudzych słów, w liście do córki? A *nawet* gdyby - czym to się różniłoby od wyszukiwania cytatów literackich albo aforyzmów i używania ich w swojej wypowiedzi?
      • afro.ninja Re: List do corki 07.09.24, 18:01
        Podobnie. Przewracam oczami jak czytam nakaz pisania listów do własnych dzieci i jeszcze list musi być najlepszy. To jakaś prywatna placówka?!
        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:04
          Oezu dziewczyny blagam😀
          • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 18:36
            boogiecat napisała:

            > Oezu dziewczyny blagam😀

            Emadka zawsze wyjdzie na ematce wink
        • conena Re: List do corki 09.09.24, 10:22
          afro.ninja napisała:

          > Podobnie. Przewracam oczami jak czytam nakaz pisania listów do własnych dzieci
          > i jeszcze list musi być najlepszy. To jakaś prywatna placówka?!

          dla mnie też cringe do potęgi, poziom egzaltacji przekroczył moje oczekiwania.
          • boogiecat Re: List do corki 09.09.24, 20:07
            conena napisała:

            > poziom egzaltacji przekroczył moje oczekiwania.
            >


            Ale egzaltacji czego i gdzie? Ja nie widze w swoich wpisach pobudzenia emocjonalnego ani przesady🤔
      • majenkirr Re: List do corki 07.09.24, 18:38
        Zgadzam się - co za idiotyzmy🙄
        Stówę bym wsadziła do koperty😂
        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:40
          Moze wydrukuje na banknocie 500 euro?😀
    • cranberries1983 Re: List do corki 07.09.24, 17:39
      napisz jej, ze szukasz porad na forum dla anomiów
      na pewno sie ucieszy

      moze wyślij jej strone porad z pani domu?
      • malgosiagosia [...] 07.09.24, 17:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:07
          Dzieki Malgosia, ja mam podobna mentalnosc.

          Oczywiscie spodziewalam sie, ze mi ematka wywlecze ze bede kopiowac z internetow, ale zupelnie nie o to chodzi.

          Fajnie poczytac jak taka Hrabcia nasz forumowy zywiol sie rozkleja nad bombelciom🫠
          • afro.ninja Re: List do corki 07.09.24, 18:20
            Ja się hrabinie nie dziwię, długo się naczekala, to teraz przeżywa wszystko co z dziećmi związane. A mnie się to wydaje egzaltowane i takie dość nachalne.
            • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:25
              Ten list nachalny? W jakim sensie?
          • malgosiagosia [...] 07.09.24, 18:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hrabina_niczyja Re: List do corki 07.09.24, 20:38
            Oooo nooo, czasami sama się zastanawiam nad sobą, do bombla mam anielska cierpliwość 😀
    • gryzelda71 Re: List do corki 07.09.24, 17:42
      A gdzie ten wyjazd i co tam w ogóle będą robić?
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:08
        A rozne, 12 roznych wyjazdow po calej Fr z tematykami typu dlugie piesze wycieczki, ogniska, wspolne gotowanie, obserwacja gwiazd🤷‍♀️
        • ga-ti Re: List do corki 07.09.24, 18:16
          Fajne, moja tak jeździ z harcerzami.
        • gryzelda71 Re: List do corki 07.09.24, 18:23
          W jednym roku? Szkolnym?
          • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:27
            Maja wybrac miedzy 12 propozycjami, nie jada klasami, tylko wg upodoban
    • zerlinda Re: List do corki 07.09.24, 17:44
      Na jakie najgorsze ja przygotowujesz? Może jej to wypunktuj w tym liście. Tego nikt nie przebije.
    • kadfael Re: List do corki 07.09.24, 17:46
      Dla mnie to wszystko brzmi tak jakoś sekciarsko.
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:10
        Dlaczego? Szukanie swojego miejsca w swiecie, zrozumienie siebie, swiata, szacunek do przyrody, zwierzat... to ladny program
        • berdebul Re: List do corki 07.09.24, 21:46
          I pasujący do wieku. Bardzo fajny pomysł.
      • ichi51e Re: List do corki 08.09.24, 22:35
        „Zaczyna się na poważnie nie schrzań tego” dla mnie taki tekst w ogóle bez sensu. Co się zaczyna? Jakaś kara jest za schrzanienie?
        • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 22:56
          Zaczyna sie doroslosc 😫 nie schrzan sobie zycia😭

          Wy tak na serio?😱 ja tylko tak pisze, nie trzeba sie przywiazywac do absolutnie kazdego slowa, sporo jest przejaskrawione, sporo skrocone
    • 152kk Re: List do corki 07.09.24, 17:54
      "Cale zycie przygotowuje ja na najgorsze, takie mam wrazenie" nie bardzo rozumiem, co ty masz na myśli - że żałujesz tego, czy że uważasz za słuszne?
      Bo ja bym raczej powiedziała, że staram się dzieciom pokazywać, że życie jest piękne.
      A wyjazd pod hasłem ”zaczyna sie na powaznie nie schrzan tego." i pisanie na silę listów bo ktoś tak wymyślil uważam za idiotyczne. Dzieci uczy się tego co ważne swoim życiem i przykładem oraz codziennymi rozmowami, a nie pogadankami/listami z tezą i pod cudze dyktando. Jak bym już musiała w czymś takim uczestniczyć, to bym po prostu napisała, że ją kocham i koniec.
      • afro.ninja Re: List do corki 07.09.24, 18:03
        Moze pomysłodawcy mierzą się z tym że dzieci z tej szkoły mają problemy i nikły kontakt z własnymi rodzicami?!
        • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:11
          Dlaczego tak myslisz???😱
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:33
        Dziewczyny, miejciez troche rigczu. Jasne jest, ze nikt nie wychowa dziecka jednym listem, jasne jest ze to taki szkolny rytual.

        Gdy pisze o przygotowaniu na najgorsze, mysle o moim podejsciu do wychowania, ze ma byc przygotowana na najgorsze i nie potrafie tego inaczej napisac. Nie wyklucza to w zaden sposob pokazywania, ze swiat jest piekny i blabla. Wiadomo, ze jest. Wiadomo tez, ze bombela nie jest glupia i ma internet, a swiat jest skomplikowany, zycie to wachlarz barw 🤷‍♀️
        • nellamari Re: List do corki 07.09.24, 20:32
          Boogie skojarzyłaś mi się z:

          Au bistrot du temps qui passe
          J'bois un verre à la terrasse
          J'me dis qu'à l'école de l'angoisse
          J'suis toujours l'premier d'la classe
          Me racontez pas d'histoires
          La vie c't'une tonne de cafard
          (…)
          Heureu'ment j'suis amoureux
          D'un' p'tit' fille qui m'rend heureux
          Pas beau-coup mais un p'tit peau
          Pas beau-coup mais un p'tit peu


          A co do meritum to ja rozumiem to tak: Boogie stosuje bardzo trafną strategię wychowawczą : przygotuj się na najgorsze, ale miej nadzieję na najlepsze smile
          • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 21:36
            🙂 niezle, tu me fais peur😘

            co do strategii (choc to zbyt wielkie slowo) to tak, oczywiscie ze o to chodzi, choc czasami sobie i corce mowie, ze lekko przesadzam (a ona twierdzi, ze nie, wtedy mam poczucie ze jest juz bardzo samodzielna)
            • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:15
              A co mi tam, ten wiersz tez mi sie przypomnial, odnosnie najgorszego:

              (...)

              It matters not how strait the gate,
              How charged with punishments the scroll,
              I am the master of my fate,
              I am the captain of my soul.
          • taje Re: List do corki 07.09.24, 22:47
            >A co do meritum to ja rozumiem to tak: Boogie stosuje bardzo trafną strategię wychowawczą : przygotuj >się na najgorsze, ale miej nadzieję na najlepsze smile

            A wiesz, że ostatnio dokładnie w tych słowach określiłam moje własne podejście do świata? wink

            Tak sobie myślę czytając ten wątek, że bardzo chciałabym was obie poznać w realu!
            • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 11:48
              Leee to wiadomo, ze ja ciebie tez. Najlepszym punktem zbiorki jest prawdopodobnie Paryz.
            • nellamari Re: List do corki 08.09.24, 12:11
              Z przyjemnością !
        • wapaha Re: List do corki 07.09.24, 21:32
          boogiecat napisała:

          > Dziewczyny, miejciez troche rigczu. Jasne jest, ze nikt nie wychowa dziecka jed
          > nym listem, jasne jest ze to taki szkolny rytual.
          >
          > Gdy pisze o przygotowaniu na najgorsze, mysle o moim podejsciu do wychowania, z
          > e ma byc przygotowana na najgorsze i nie potrafie tego inaczej napisac. Nie wyk
          > lucza to w zaden sposob pokazywania, ze swiat jest piekny i blabla. Wiadomo, ze
          > jest. Wiadomo tez, ze bombela nie jest glupia i ma internet, a swiat jest skom
          > plikowany, zycie to wachlarz barw 🤷‍♀️

          Dokładnie to napisz
          Moje listy wzruszyły córki (ba !I mnie!) , były.one dla nas ważne, wyjątkowe, zacieśniające wiezi
    • chococaffe Re: List do corki 07.09.24, 17:54
      Żeby nigdy nie próbowała gasić płonącego oleju woda. I różne takiesmile
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:14
        Na te rady tu bardzo liczylam😀
        • chococaffe Re: List do corki 07.09.24, 18:18
          To nie jest śmieszne. Kiedyś o mało tego nie zrobiłam. Partner w ostatniej chwili wyrwał mi patelnie. Do tej pory zimny pot mnie oblewa.
          • gryzelda71 Re: List do corki 07.09.24, 18:24
            Opowiedzieć co się stało? Byłam w 6 klasie.
            • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:34
              Opowiedz...
            • chococaffe Re: List do corki 07.09.24, 18:35
              Opowiedz
              • gryzelda71 Re: List do corki 07.09.24, 19:41
                Pod kran. Of kors ogień buchnął, szafka, kafle wszystko czarne.... no nie powiem, widowiskowe.
                Oczywiście nic nie spłonęło, ale ileż się tej sadzy tłustej naszorowalam.....
    • kamin Re: List do corki 07.09.24, 18:03
      Oby szkoła moich dzieci nie wpadła nigdy na taki pomysł. Aż mam gęsią skórkę z zażenowania.
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:13
        Serio?😀 mnie sie pomysl podoba
        • taje Re: List do corki 07.09.24, 18:16
          Mnie też
          • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:36
            Ufff

            Bo ja nie smiem napisac, ze to katoszkola.
        • malgosiagosia [...] 07.09.24, 18:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kot.z.kosmosu Re: List do corki 08.09.24, 09:23
        kamin napisał(a):

        > Oby szkoła moich dzieci nie wpadła nigdy na taki pomysł. Aż mam gęsią skórkę z
        > zażenowania.

        Ja też. Skojarzyło mi się z Oazą i tamtejszymi dusznymi klimatami. Jak widać, słusznie.
        Nie mój kosmos, nie cierpię takich akcji.
        • boogiecat Re: List do corki 08.09.24, 10:36
          Nie, nie slusznie. Francuskie katoszkoly nie maja kompletnie nic wspolnego z oazami, a takie "projekty" sa tez organizowane w publicznych liceach laickiego kraju.
    • agnes_gray Re: List do corki 07.09.24, 18:12
      Chyba oprócz tych wszystkich poważnych i strasznie ważnych rzeczy, radziłabym żeby umiała zachować w życiu dystans, trochę luzu, pogody ducha i żeby za bardzo się nie spinała, nie stresowała i nie zamartwiała.
    • ga-ti Re: List do corki 07.09.24, 18:13
      O matko, jak ja nie lubię takich parapsychologicznych działań, narzuconych przez kogoś, brrr.
      Jak najdzie mnie natchnienie, potrzeba, jakiś wyjątkowy moment to może i napiszę, ale nie tak, że teraz, bo ktoś tak sobie wymyślił. Maturę trzeba zdać, czasem lepiej, by sobie nie zamykać
      pewnych ścieżek i tyle. Czy to jakiś przełomowy moment? Stresujący, ale po maju nic się u nas w rodzinie nie zmieniło 😁 no może kolejny stres w oczekiwaniu na wyniki rekrutacji.
      Nie pomogę.

      Ps. Kiedyś, lata temu byliśmy na projekcji występu amerykańskiego guru od życia małżeńskiego, gość spoko, wystep trochę na wesoło, ok. Na koniec wskoczył ma scenę jakiś nasz domorosły terapeuta i zaczą instrukcje: weźcie się za ręce, popatrzcie sobie w oczy, powiedzcie sobie jacy jesteście dla siebie ważmie, podziękujcie sobie za .... bla bla bla. No stwierdziła, że w takim masowym cyrku to ja występować nie będę. Mąż się obraził 🤪 no ale co ja poradzę, że nie umiem tak na zawołanie.
      • taje Re: List do corki 07.09.24, 18:17
        Przecież list nie jest publicznym komunikatem, to prywatna komunikacja.
        • kadfael Re: List do corki 07.09.24, 18:23
          Ale ten list jest częścią jakiegoś dziwnego projektu "wchodzenia w dorosłość". Tak jak wcześniej napisałam mnie się to kojarzy sekciarsko. Jakieś inicjację, samo uświadomienia. Mam na ten temat zdanie, jak ga-ti.
          • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:37
            Dlaczego dziwnego projektu?🤔 Hello, to tylko kilkudniowy wyjazd, a dzieci przeciez wchodza powoli w doroslosc. Co tak szokuje w tym pomysle?
            • tt-tka Re: List do corki 07.09.24, 18:42
              boogiecat napisała:

              > Dlaczego dziwnego projektu?🤔 Hello, to tylko kilkudniowy wyjazd, a dzieci prze
              > ciez wchodza powoli w doroslosc. Co tak szokuje w tym pomysle?

              Mnie osobiscie szokuje, ze szkola zadaje prace domowa rodzicom maturzystow. Ciebie nie ?

              PS to rzeczywiscie katoszkola ? wyslalabym przykazania (cale osiem) FSM dodajac w ps, ze to jest, dziecko, mniej wiecej to, czego cie cale zycie uczylam tongue_out
              • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 22:04
                tt-tka napisała:

                > Mnie osobiscie szokuje, ze szkola zadaje prace domowa rodzicom maturzystow. Cie
                > bie nie ?

                Zupelnie nie, wytresowali nas😀 bombela jeszcze nie taka maturzystka, tutaj jest to rozlozone na dwa lata

                > PS to rzeczywiscie katoszkola ?

                Mhm
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:17
        😀

        No ja od tygodnia mam info i zaczelam powoli i bez przymusu, przy sobocie, rozmyslac o tym liscie. Nie czuje narzuconej poppsy, raczej cos fajnego dla mlodych. Oni sie strasznie ciesza z tych wyjazdow, a szkola nie zmusza do listow, tylko proponuje i mysle ze wiekszosc rodzicow w to idzie.
      • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 18:57
        ga-ti napisała:


        > Ps. Kiedyś, lata temu byliśmy na projekcji występu amerykańskiego guru od życia
        > małżeńskiego, gość spoko, wystep trochę na wesoło, ok. Na koniec wskoczył ma s
        > cenę jakiś nasz domorosły terapeuta i zaczą instrukcje: weźcie się za ręce, pop
        > atrzcie sobie w oczy, powiedzcie sobie jacy jesteście dla siebie ważmie, podzię
        > kujcie sobie za .... bla bla bla. No stwierdziła, że w takim masowym cyrku to j
        > a występować nie będę. Mąż się obraził 🤪 no ale co ja poradzę, że nie umiem ta
        > k na zawołanie.

        Haha, biedny mąż wink
      • wapaha Re: List do corki 07.09.24, 21:30
        Ga'-Ti-reaguje podobnie...jakiś czas temu byłam.na przedstawieniu niszowego teatru specyficzny spektakl sztuka aktorzy i jego częścią było włączanie widzą i interakcje...Jezusie...niecierpie..unikałam wzroku reżysera ale..bylam chyba w mniejszości.. wszyscy włączeni chętnie wykonywali polecenia i byli poruszeni
        Ja -wolę przeżywać po swojemu i w sobie
    • po_godzinach_1 Re: List do corki 07.09.24, 18:23
      Podoba mi się pomysł.

      Napisz o sobie, o tym co było najtrudniejsze a z czymś dałaś sobie radę.
    • tt-tka Re: List do corki 07.09.24, 18:27
      Szkola zadaje rodzicom prace domowa ???

      powiadomilabym dyrekcje i wychowawce, ze obowiazek szkolny to ja juz mam za soba i nic nie bede odrabiac
      • boogiecat Re: List do corki 07.09.24, 18:39
        Kocham to🤣
    • shmu Re: List do corki 07.09.24, 18:29
      Że jesteś z niej dumna, że jest mądra, wrażliwa, spokojna, dobra, daj przykłady dlaczego tak myslisz...i że ją kochasz i ufasz. Że ja będziesz wspierać. Nie pisz farmazonow, napisz jak jest i to będzie najpiękniejsze!
    • kaki11 Re: List do corki 07.09.24, 18:52
      Mam jeszcze małą córeczkę, ale tak sobie myślę, że to co bym chciała, aby wiedziała kiedy będzie wchodzić w dorosłość, a czego mnie brakowało, to coś w stylu "Nie bój się próbować. I pamiętaj przy tym, że w razie czego my jesteśmy dla ciebie, żeby ci pomóc, a nie oceniać, nie ważne czy to Ty popełnisz błąd czy spotka cię coś złego od kogoś".
    • cottonrose Re: List do corki 07.09.24, 19:00
      Dziecko kochane,
      Pamietaj musisz w zyciu to oddychac, jesc, pic i "wrecz przeciwnie do pic i jesc", reszte mozesz.
      Pamietaj, ze jest przykazanie "kochaj blizniego swego jak siebie samego" a nie bardziej.
      Najpewniej jednym z podstawowych rzeczy w twoim domu bedzie chocby najmniejsze lustro, pamietaj aby zawsze moc patrzec sie w lustro z przyjemnoscia.
      No i koniecznie pamietaj, ze czego nie uzyjesz za mlodu to na stare lata bedziesz zalowac.
    • midge_m Re: List do corki 07.09.24, 19:17
      Jakie piękne zadanie dla matki! Swojej bym na teraz napisała że dzięki niej zrozumiałam czym jest bezwarunkowa miłość, czym jest doskonałość tylko dlatego że ktoś jest. Ale też że ma w sobie DNA bardzo wielu mądrych i wspaniałych kobiet. I że jeśli kiedykolwiek będzie się czegokolwiek bała to ma nasze wsparcie ale ma też duchowe wsparcie tych dziesiątek kobiet które mimo lęku szły za miłością do swoich rodzin i za swoimi marzeniami. Mega patetycznie, mam nadzieję że jakoś sensownie bym to ujęła w liście.
    • brenya78 Re: List do corki 07.09.24, 20:26
      "A teraz chcialabym to jakos sformulowac, napisac list stulecia, zeby miala najlepszy ze wszystkich😅"

      Moze ze nie musi robic wszystkiego najlepiej na swiecie? I nie musi miec wszystkiego najlepszego ze wszystkich?
      A potem zastanow sie co sama napisalas i dlaczego.
    • bona.sforza Re: List do corki 07.09.24, 20:27
      Moja córka jest jeszcze mała, więc nie wiem..
      A do mojego maturzysty to bym dala cytat, nawiązanie, do czegoś co nas zawsze razem bawi, śmieszy, np. piosenka z Lego Przygoda (Życiejest czadowe..", albo cytat z Dawno Temu w Trawie, może też być coś z Tolkiena (You shall not pass!), albo całkiem poważnie z Arystofanesa, czy innego Sokratesa wink.
      Nie pisałabym listów poważnych, bo żadne z nas nie odnajduje się w takich klimatach, a znamy się dość dobrze.
      • cottonrose Re: List do corki 08.09.24, 17:28
        "do or do not. There is no try"
        • bona.sforza Re: List do corki 08.09.24, 17:46
          Też by mogło byćwink
    • samawsnach Re: List do corki 07.09.24, 21:04
      "Cale zycie przygotowuje ja na najgorsze, takie mam wrazenie."
      Napisz jej dla odmiany coś zupełnie innego, bo na razie to dostaje od ciebie program "danger!", a to nie jest ani zdrowe, ani rozwojowe.
    • wapaha Re: List do corki 07.09.24, 21:17
      Moje dostały takie listy na 18.
      Pierwszy napisalam gdy starsza miała rok -wręczyłam jej oryginał i wydrukowany
      Drugi -pomocna była RodzinnaKsiega która prowadzimy od ponad 20lat i są tam ważne zapiski (ale i mniej ważne jak no menu ślubne),przemyślenia żarty

      Napisz co czujesz ,po prostu..
      • taje Re: List do corki 08.09.24, 10:38
        Bardzo mi się podoba pomysł Rodzinnej Księgi
        • wapaha Re: List do corki 08.09.24, 10:57
          taje napisała:

          > Bardzo mi się podoba pomysł Rodzinnej Księgi
          >
          smile

          dostałam ją jako prezent od męża-wtedy chłopaka-z pierwszym wpisem wink - i tak sobie piszemy co jakis czas na zmianę, czesto wracamy i czytamy, zamieszczamy tam rysunki, obrazki, plany - są rysunki dzieci, zasuszony kwiat slubny, tarcza strzelnicza itp wink
          Taki-rodzinny pamiętnik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka