zapytałam koleżankę, która właśnie jest po zabiegu jak było, bo się boję, że to też mnie czeka. i wiecie co? od dziś udaję, że jestem zdrowa :/ miałam punkcję kręgosłupa, która i tak wydawała mi się już wystarczająco barbarzyńska, ale w porównaniu z punkcją zatok to pikuś! fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj miał ktoś?
Moja przyjaciółka miała i przeżyła, więc Ty też przeżyjesz, jeśli musisz :))
Witam Syn od dłuższego czasy narzekał na ból głowy i po wykonaniu wielu badań a w końcu tomografii zatok okazało się,że ma całkowicie niepowietrzne zatoki szczękowe, kompleksy ujściowo- przewodowe obustronnie niedrożne. Laryngolog zalecił punkcje zatok w znieczuleniu ogólnym z podcięciem małżowin.Stwierdził,że endoskopowo nie można tego u dziecka leczyć.
agii_75 napisała: > Witam > Syn od dłuższego czasy narzekał na ból głowy i po wykonaniu wielu badań a w > końcu tomografii zatok okazało się,że ma całkowicie niepowietrzne zatoki > szczękowe, kompleksy ujściowo- przewodowe obustronnie niedrożne. Laryngolog > zalecił punkcje zatok w znieczuleniu ogólnym z podcięciem > małżowin.Stwierdził,że endoskopowo nie można tego u dziecka leczyć.
Od kilku tygodni walczę z chorymi zatokami. Przerabiam drugi antybiotyk, a efektów brak. Łeb jak bolał tak boli. W międzyczasie zachorował pan doktor, drugi specyfik zapisywała mi pani doktor. Pan doktor w rozmowie na temat sposobów leczenia stwierdził, że punkcji zatok już się nie robi, a stany zapalne przy współczesnej generacji leków są do wyleczenia farmakologicznie.
Ja miałam zap zatok raz i tez antybiotyk nie działał. Wyleczylam sie czosnkiem, bo wizja punkcji mnie przerażała.
Tu jeszcze popytaj forum.gazeta.pl/forum/f,577,Zdrowie_dziecka.html forum.gazeta.pl/forum/w,577,160675812,160675812,migdalek_drenaz_zatoki_naciaganie_na_zabiegi_.html
Nie mam kataru choc o tym marze, bo dzieki temu caly ten syf siedzi w mojej glowie i czuje jakbym tam miala guza jakiegos. Bol straszny, tylko czasem latwiejszy do strawienia, a tam w zatok tak sie zablokowalo, ze mam wrazenie , ze nic juz tego nie ruszy poza punkcjami i operacjami, czego chcialabym uniknac za wszelka cene. Czy ktos moze sobie poradzil z zalegajaca i za zadne skarby swiata nie chcac sie usunac ropa z zatok w sposob naturalny?
Siostra mi powiedziała (przypomniała), że wcześniej, bo problem z zatokami miała od dziecka, pomagały Jej punkcje. A ostatecznie pozbyła się problemu przez operacje/zabieg przegrody nosowej. Zaznaczyła, że każdy ma inaczej, ale wspolczuje Ci, bo wie, jaki to ból.
U mnie sie ciagnelo 6 tyg w koncu lekarka mi dala Doxycycline w malej dawce ale dlugo na 3 tyg i to pomoglo. A mojej matce nic nie pomagalo az miala punkcje zatok i dopiero potem sie poprawilo. Niestety to okropne i bardzo ci wspolczuje. Pamietam ze wazne jest plukanie nosa. Ale jesli tyle czasu to trwa to znaczy ze juz jest bakteryjne i raczej antybiotyk
To prawda. Antybiotyk to inaczej przeciw życiu!! Medykom tylko pozostaje punkcja, która też nie rozwiązuje sprawy. Koło się zamyka. Trzeba się uśmiechnąć do natury. Na pseudo naturę też należy uważać. Podałem metody i kontakty na tym forum. zainteresowani wiedzą co mają robić.
>Możecie mi powiedzieć jakie wymazy robi się aby określić co wywołuje zatoki? Trzeba wykonać punkcję zatoki szczękowej lub endoskopowo założyć na kilka minut sączek. Jednak bez wyraźnej przyczyny nikt Pani takich badań nie zleci, nie zrobi nawet prywatnie. Inne "wymazy" nie mają sensu, bo flora bakteryjna z nosogardła, zwykle jest odmienna od flory bakteryjnej występującej w zatokach przynosowych.
Po ok. 10 latach bólu, moim zdaniem migrenowego, wpadłam na pomysł rentgena zatok (przy okazji przeziębienia)... i co wyszło? Wyszło, że wygląda na to, że podobno od urodzenia mam niedorozwinięte zatoki - mimo że tomograf wcześniej nie wykazał niczego. Wszystkim, którzy są pewni, że mają migrenę, doradzam sprawdzenie zatok.
przydało by się prześwietlenie zatok bo pewnie masz zapalenie zatok przynosowych w jakimś lekkim stopniu,ja miałam wg określenia laryngologa w stopniu ciężkim i zapisała mnie na punkcję za tydzień ale w między czasie miałam zażywać antybiotyk summamed 1xdziennie przez 3 dni następnie trzy dni przerwy i znów trzy dni zażywania do tego erdomed w celu zmniejszenia lepkości wydzieliny oskrzelowej i fanipos do nosa,leczenie było rewelacyjne i już nie musiałam iść na punkcję bo nie było z czym,wcześniej lekarka ogólna zapisywała mi antybiotyki różne chyba dwa razy i było bez żadnego efektu jak u Ciebie,musisz to leczyć bo zapalenie zatok tylko podleczone nawraca w szybkim tempie,przypomniało mi się że jeszcze wcześniej zanim w ogóle poszłam do lekarza zażywałam ibuprom zatoki i sinupret też i wszystko to o d....rozbić niepotrzebnie wydałam sporo forsy,z tym trzeba do laryngologa ale jak pisałam trzeba mieć prześwietlenie zatok