Dodaj do ulubionych

A co myślicie o witrażu w domu?

26.01.04, 12:41
Pytam, bo powoli dostaję bzika na jego punkcie. Szukam kursu w pobliżu, żeby
się nauczyć. Szkło jest niesamowite, daje takie super efekty - ta sama rzecz
wygląda różnie w zależności od światła... Umieram na lampy a la tiffany.
Straszliwie po prostu podoba mi się witraż wokół drzwi wejściowych. Wszystko
to teoria, bo- jak już pisałam- mieszkam w nie swoim mieszkaniu i nie mogę tu
nic zmienić:-( A co Wy o tym myślicie? Jak znajdujecie szkło witrażowe w domu?
Póki co mam pracę ale bardzo jej nie lubię... Może zacznę robić witraże? :-)
Obserwuj wątek
    • barbasia3 Re: A co myślicie o witrażu w domu? 26.01.04, 19:34
      Też, choruje na witraże. Może kiedyś będę miała.
      Jak byś znalazła taki kurs to daj znać. Może ktoś poleci lekturę na ten temat.
      barbasia
      • mrouh Re: A co myślicie o witrażu w domu? 26.01.04, 22:44
        Znalazłam takie coś:

        www.lucznica.org.pl/aktualnosci.html#witra%BF
        Poza tym troszkę wiadomości na grupie robótki ręczne (najlepiej w Googlu dla
        grup dyskusyjnych). Nie mam zielonego pojęcia co to za ośrodek, czy to warto...
        Dla mnie trochę jakby nie po drodze i czas nie pasuje, bo ferie już będą
        skończone. Na pewno są jakieś kursy w Łodzi. Obejrzałam chyba wszystkie strony w
        sieci... Póki co maluję na szkle witrażowymi farbkami. Wyżywam się na butelkach
        i słoiczkach:-) Planuję ozdobić szklane drzwiczki mebli (meble stare jak świat,
        przyda im się nowy image:-)) i okienka w drzwiach ubikacji i łazienki. A
        potem... myślałam o odświeżeniu kafelków- nie mogę ich zmienić, a nie bardzo mi
        się podobają. Ale muszę chyba się zwolnić z pracy... Tylko, że wtedy mnie nie
        będzie stać na kurs. Ech...

        Jeśli znajdziesz inne witrażowe kursy, czekam na wymianę informacji. Pozdrowienia.
        • magda176 Witaj Mrouh 26.01.04, 22:55
          Cześć Mrouh,

          Niestety mało się znam na technice robienia witrażu ale cieszę się, że ktoś z
          taką pasją pojawił się na forum. Może uda Ci się w ten sposób zebrać więcej
          info. na ten temat. Podoba mi się pomysł z dorobieniem szklanych drzwiczek do
          mebli. Może przyślesz zdjęcia paru swoich "dzieł"? Chętnie byśmy obejrzeli.

          pozdr.

          magda
          • mrouh Re: Witaj Mrouh 27.01.04, 00:18
            Witaj, Magdo:-)
            Cieszę się, że chociaż w ten sposób mogę dorzucić swój kamyczek do tak
            profesjonalnego forum.
            Troszkę się nie zrozumiałyśmy...Meble są stare (no, nie tak stare, żeby to był
            komplement:-))- proste segmenty trochę lepszej jakości. Ich prostota całkiem mi
            się podoba, ale nie są w najlepszym stanie. Nie mogę się ich pozbyć, bo nie
            moje:-( a nie mam gdzie ich schować. W swoim pokoju mam taki typowy segmencik z
            ciekawym kolorem okleiny- taki czerwony, ja wiem jak go określić... może wiśnia.
            Słupek od tego kompletu ma szklane drzwiczki i je właśnie chciałam
            "przemalować". Jak mi się uda wymyślić ładny motyw, pasujący do całości-
            pochwalę się. To malowanie śni mi się po nocach, ale praca mi nie pozwala się
            nim zająć. Nie mam też żadnego wykształcenia w tym kierunku, żebyście sobie nie
            myślały:-) Jedyne co mam, to... złudzenia:-), że oprócz ciągotek mam troszkę
            zdolności...
            • magda176 Re: Witaj Mrouh 27.01.04, 00:40
              mrouh napisała:

              To malowanie śni mi się po nocach,
              Nie mam też żadnego wykształcenia w tym kierunku, żebyście sobie nie
              > myślały:-) Jedyne co mam, to... złudzenia:-), że oprócz ciągotek mam troszkę
              > zdolności...

              To zupełnie tak jak ja. Czasem kiedy nie mogę zasnąć, to wyobrażam sobie różne
              wnętrza i to, jakbym je urządziła. Albo jak idę do znajomych, to od razu
              wyobraźnia mi pracuje - jak ja "zrobiłabym" ich mieszkanie. To już jest nałóg.
              I wiesz co? Też tak sobie czasem myślę, że oprócz tych ciągotek do aranżowania
              wnętrz, może mam troszkę zdolności w tym kierunku...? Miło jest pomyśleć o
              sobie pozytywnie (byle nie przesadzić). Szkoda, że ten świr aranżacyjny nie
              obudził się we mnie jak miałam 19 lat...ale wtedy wolałam wyjazdy w góry i
              takie tam różne...

              pozdr.

              m.

              PS. Ale jak coś namalujesz, to przyślij fotki.

              m.
        • kragmel Re: A co myślicie o witrażu w domu? 27.01.04, 00:10
          mrouh napisała:

          > sieci... Póki co maluję na szkle witrażowymi farbkami. Wyżywam się na
          butelkach
          > i słoiczkach:-) Planuję ozdobić szklane drzwiczki mebli (meble stare jak
          świat,
          > przyda im się nowy image:-)) i okienka w drzwiach ubikacji i łazienki. A

          pomysł z drzwiami mam ten sam. w planach sypialnia i toaleta :)
          btw ile mniej więcej kosztują te farbki? chcę kupić tylko konkretne kolory, da
          się?
          karolina
          • mrouh Re: A co myślicie o witrażu w domu? 27.01.04, 00:46
            Farbki nie są strasznie drogie. Jest kilka rodzajów- ja używam włoskich firmy
            MAIMERI (mają stronę w sieci z angielską wersją:

            www.maimeri.it/index.asp
            Wzornik kolorów:
            www.maimeri.it/Idea/colorprod.asp?mnu=0A
            nazywają się idea vetro. Za słoiczek 60 ml płaciłam 12-15 zł, w zależności od
            koloru. Jak najbardziej da się kupić osobno. Są też konturówki- w tubkach, żeby
            uzyskać efekt łączenia a la vitraż. Mają rózne kolory, kosztują ok 10 zł. Na
            początku korzystałam z niemieckich firmy MARABU (nazywają się GlasArt). Te są w
            małych słoiczkach, 15 ml. Kosztują około 6 zł. Ani te włsokie ani niemieckie nie
            są trwałe. To, co pomaluję, myję ewentualnie ZIMNĄ WODĄ z odrobiną płynu do
            naczyń. W ciepłej wodzie złazi cała farba. Ale wyśledziłam w sieci farbki-też
            włoskie, VETRO COLOR są do obejrzenia na stronie

            www.apaferrario.it/cgi-bin/front_end/lista?l=1&idmateriale=69
            Trzeba kliknąć na vetro color. Nie znam włsokiego na tyle dobrze, żeby zrozumieć
            ten opis, ale gdzieś czytałam, że można te farbki wypalać w piekarniku i są
            podobno trwałe, nawet do mycia. Nie próbowałam ich, bo nie mogę ich nigdzie dostać.
            A propos tych farb, to rózne cuda można zobaczyć na czeskiej stronie:

            www.brydova.cz/
            Czeskiego też nie nzam, ale co tam...:-)

            Na wszystkie pytania chętnie odpowiem, jeśli będę potrafiła.
            Uff, ale się opisałam...:-)
            Pozdrowienia.

            • kragmel Re: A co myślicie o witrażu w domu? 27.01.04, 13:51
              bardzo dziękuję :)
              btw ta czeska strona mnie wciągnęła.
        • barbasia3 Re: A co myślicie o witrażu w domu? 27.01.04, 17:55
          Rzeczywiście to pasja, jeżeli do tego masz talent i pracę, której nie lubisz
          to pomyśl o poszukaniu pracy w jakieś pracowni witrażowej, a może o własnej
          pracowni.
          Tymczasem polecam stronkę:
          www.powalisz.poznan.pl/Galeria/kameralne.html
          i jeszcze lepsza:
          www.republika.pl/witraze/galeria.htm
          piękne prawda

          pozdrawiam ciepło
          barbasia
          • schaetzchen Re: A co myślicie o witrażu w domu? 27.01.04, 18:07
            Jeszcze dziecięciem będąc dostałam mały witrażyk do powieszenia na oknie. Mam go
            do dzisiaj i bardzo lubię jak wpada przez niego takie kolorowe światło... Wiem,
            że to nic w porównaniu z witrażami o których piszecie, ale dobre i to. Jest
            bardzo ładny i NIEKICZOWATY :)
        • tribeca Re: A co myślicie o witrażu w domu? 28.01.04, 11:08
          mrouh napisała:

          > Znalazłam takie coś:
          >
          > www.lucznica.org.pl/aktualnosci.html#witra%BF
          > Poza tym troszkę wiadomości na grupie robótki ręczne (najlepiej w Googlu dla
          > grup dyskusyjnych). Nie mam zielonego pojęcia co to za ośrodek, czy to
          warto...

          moja znajoma jeździła do Łucznicy na kursy garncarstwa, batiku, bywała też na
          zajeciach z witrażu i jest zachwycona - ciekawi ludzie, znający się na rzeczy
          instruktorzy i dobry klimat
    • iconqa Re: A co myślicie o witrażu w domu? 29.01.04, 21:37
      Witam Was wszystkie 'pozytywnie zakręcone'. Ja już sobie trochę odpuściłam, ale
      również przeszłam przez to szklane zauroczenie. No i tak pewnego czasu trafiłam
      na zajęcia z witrażu do domu kultury we Wroławiu. Prowadził je śmieszny gość, a
      zajęcia były organizowane dla dzieci( ok 10 latki). Chodziłam na nie z córką
      ale czułam się na nich świetnie. Niemniej jak poczułam, że już nic nowego się
      nie nauczę to zaprzestałam na nie uczęszczać. Te wszystkie podręczniki dostępne
      w księgarniach opisują dokładnie wszystkie etapy wykonywania witrażu bądź
      metodą tradycyjną bądź techniką Tiffaniego, ale bezpośreni kontakt uczy
      szybciej , wciąga i zniewala. W szybkim czasie mój dom zapełnił się różnorakimi
      zawieszkami na okna, później były to prezenty dla znajomych...No i mi przeszło.
      Choć chciałabym jeszcze popraktykować w prawdziwej pracowni witrażu...Farbki do
      malowania bawią tylko na początku, później chciałam spróbować kolorowego szkła-
      piękne!!!ale b. drogie.Uwaga te farbki z VITRO w nazwie bledną po czasie- nie
      polecam. Me zainteresowania póki co stanęły na grawerce na przeźroczystym
      szkle... rysuję wiertłem dentystycznym- też wciąga. A tak na marginesie to
      mnóstwo ludzi zajmujących się szkłem to zapaleńcy i samoucy-amatorzy więc
      POWODZENIA
    • czekolada72 Re: A co myślicie o witrażu w domu? 05.02.04, 14:25
      W scianie miedzy kuchnią a łazienką mam całkien spore okno (prostokat w
      pionie), otwiera sie do łazienki, to tak na marginesie. Szyba jest matowa,
      mleczna. I na tej szybie moja mama namalowała mi bukiet zolto-fioletow-
      lekkoblekitnych irysów, wzorowanych na Wyspiańskim. Cudo :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka