Dodaj do ulubionych

nawiasem mowiac

30.09.04, 12:56
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=16253154
to tez piekne

co za beszczelny uzyszkodnik tak brzydko napisal na szkodnika, jak smial !
Obserwuj wątek
    • szkodnik Re: nawiasem mowiac 30.09.04, 13:21
      Nie wyleciał dlatego, że brzydko na szkodnika napisał.
      Jego uwagi dotyczą tego postu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=140
      i nie uważam, że są trafne. Jeżeli uzyszkodnik ma uwagi odnośnie moderowania,
      może je napisać na FoM lub wysłać kilka słów e-mailem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: pollak Re: nawiasem mowiac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:57
        Ciekawy post...


        Swoją drogą "nie uważam że są trafne, zatem je wyciąłem".
        • szkodnik Re: nawiasem mowiac 30.09.04, 14:01
          Gość portalu: pollak napisał(a):

          > Swoją drogą "nie uważam że są trafne, zatem je wyciąłem".

          Ja tego nie napisałem, jeżeli cytujesz, rób to prawidłowo.
          • Gość: pollak Re: nawiasem mowiac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:12
            Ja nie piszę tego co napisałeś, tylko to co zrobiłeś.
            • aniela Re: nawiasem mowiac 30.09.04, 23:18
              ja nie czytam tego co napisaliscie, ale co mi pasuje akurat.

              ps kurcze, juz po 23! nene nie czytalam tak, jak myslicie!
              • messja Re: nawiasem mowiac 30.09.04, 23:24
                aniela napisała:

                > ja nie czytam tego co napisaliscie, ale co mi pasuje akurat.
                >
                > ps kurcze, juz po 23! nene nie czytalam tak, jak myslicie!

                jesli chodzi o belkot to niebezpiecznie zblizasz sie do poziomu glonika.
                niestety.
                • fdj Re: nawiasem mowiac 04.10.04, 17:18
                  Pociesz się jednak Anielu tym, że jeżeli chodzi o poziom bełkotu tych z missją,
                  to raczej tak nisko nie upadniesz. A przynajmniej Ci do tego baaaaaaaardzo
                  daleko.
                  Stety ;-)
                  • messja Re: nawiasem mowiac 04.10.04, 17:48
                    fdj napisał:

                    > Pociesz się jednak Anielu tym, że jeżeli chodzi o poziom bełkotu tych z
                    missją,
                    >
                    > to raczej tak nisko nie upadniesz. A przynajmniej Ci do tego baaaaaaaardzo
                    > daleko.
                    > Stety ;-)
                    >

                    o efdejotek ma znowu missje by sie do mnie wszedzie dopisywac. stekniles sie
                    skarbenku? nono! kto by pomyslal: sadzac z poziomu jaki twoim zdaniem rzekomo
                    reprezentuje, gdybys byl madry to bys mnie raczej unikal. no chyba, ze...:)
                    • fdj Re: nawiasem mowiac 05.10.04, 12:39
                      messja napisała:

                      > o efdejotek ma znowu missje by sie do mnie wszedzie dopisywac

                      i

                      > sadzac z poziomu jaki twoim zdaniem rzekomo
                      > reprezentuje, gdybys byl madry to bys mnie raczej unikal

                      Gdybyś była mądra, to byś zauważyła, że przez prawie tydzień Cię olewałem ;-)
                      Ale czasem warto wrócić do cyrku.

                      I gdybyś była mądra, to byś zauważyła, że nie "wszędzie" się do Ciebie
                      dopisałem, ale jedynie w dwóch wątkach. Co przy Twojej nadprodukcji postów i
                      wpisywaniu się prawie wszędzie, gdzie to możliwe na FoM i FoF, na pewno nie
                      zasługuje na określenie "wszędzie".

                      Od takie typowe messjenie: niby niewinne nadużywanie słów, ale jak może zmienić
                      obraz zdania, prawda? Zwłaszcza, gdy się nie ma do czego czepić i trzeba
                      stworzyć jakąś fikcję. Taka missja ;-)
                      • messja Re: nawiasem mowiac 05.10.04, 21:42
                        fdj napisał:

                        >
                        > Gdybyś była mądra, to byś zauważyła, że przez prawie tydzień Cię olewałem ;-)
                        > Ale czasem warto wrócić do cyrku.

                        zauwazylam, ze nie bylo cie przez jakis czas na forum (moze i tydzien nie
                        liczylam, chociaz to pewno z mojej strony okrutne:) a kiedy pojawiles sie w
                        koncu to twoje pierwsze i jedyne slowa poplynely wlasnie do mnie. i dobrze -
                        rozczarowalbys mnie, gdyby bylo inaczej. moj ty wierny wielbicielu:)


                        >
                        > I gdybyś była mądra, to byś zauważyła, że nie "wszędzie" się do Ciebie
                        > dopisałem, ale jedynie w dwóch wątkach. Co przy Twojej nadprodukcji postów i
                        > wpisywaniu się prawie wszędzie, gdzie to możliwe na FoM i FoF, na pewno nie
                        > zasługuje na określenie "wszędzie".

                        nie wszedzie sie dalo ulac troche zolci na moj temat, prawda? ale waga,
                        donisolosc i powaga twoich wpisow wysarczjaco przekonuja mnie znowu, ze to
                        tylko oddanie i nieskromne pozadanie znowu sla cie do mych stop. no dobrze -
                        mozesz wyczyscic mi buty, doswiadcz moich lask i wzgledow - troche nawet cie
                        lubie za twoja wiernosc i oddanie.
                        • pollak Re: nawiasem mowiac 05.10.04, 21:44
                          Ja myślę że on Cię kocha nawet. Przecież się tego nie da ukryć.
                          • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 00:49
                            pollak napisał:

                            > Ja myślę że on Cię kocha nawet. Przecież się tego nie da ukryć.
                            >

                            wiem. tylko mu nic nie mow, ze to takie oczywiste. sploszysz go jeszcze...
                            • fdj Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 11:25
                              Oczywiście, że jestem Twoim fanem Messjo. Co więcej - widzę, że jest nas tu na
                              forum (Twoich fanów) baaaaaaaaaaaaardzo wielu. Przebywam w dobrym towarzystwie.
                              Zapewniasz niezłą rozrywkę, bo poważnie Twego pisania brać się nie da. Ale ubaw
                              pozostaje. Dlatego i owszem - lubię Cię. Miłość to może za duże słowo, ale
                              lubię :-) Jeżeli jednak nikt Cię nie kocha i potrzebujesz kogoś takiego dla
                              jeszczewiększego podniesienia swego ego, to nie będę dementował tej Twojej
                              domniemanej "oczywistości". Niech i Tobie czasem słonko zaświeci w tej okrutnej
                              Krainie Złego Forum Gazeta.pl :-)
                              • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 20:46
                                fdj napisał:

                                > Oczywiście, że jestem Twoim fanem Messjo. Co więcej - widzę, że jest nas tu
                                na
                                > forum (Twoich fanów) baaaaaaaaaaaaardzo wielu. Przebywam w dobrym
                                towarzystwie.

                                nie badz zazdrosny skarbie, przeciez cie zauwazam:)

                                Dlatego i owszem - lubię Cię. Miłość to może za duże słowo, ale
                                > lubię :-)

                                nie tlumacz sie kotku, twoje czyny mowia za ciebie wiecej niz twoje slowa chca
                                wyrazic:)

                                ps.
                                a nie mowilam pollak, ze go sploszysz?:)
                                • aniela Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 20:49
                                  poniewaz jest przed 23 musze powiedziec: to nie jest milosc (taki przeboj, z
                                  radia, no wiecie, no..)
                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 20:55
                                    aniela napisała:

                                    > poniewaz jest przed 23 musze powiedziec: to nie jest milosc (taki przeboj, z
                                    > radia, no wiecie, no..)

                                    dajcie juz spokoj efdejotowi. chlopak jest niesmialy. jak bedziecie ciagle z
                                    jego uczuc sie nabijac to sie biedny jeszcze obrazi:(
                                    • aniela Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 20:58
                                      rzecz w tym, ze nie zrozumialas. na pocieszenie: nie jestes jedyna. a
                                      konkretnie: jestes druga.
                                      • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:01
                                        aniela napisała:

                                        > rzecz w tym, ze nie zrozumialas. na pocieszenie: nie jestes jedyna. a
                                        > konkretnie: jestes druga.

                                        moja druga:) trudno zadarzyc za kims kto nie moze dogonic wlasnego rozumu.
                                        wybacz wiec, ze nie beda za toba biegac na oslep.
                                        • pejsaty Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:06
                                          bawicie sie w berka moze?
                                          • aniela Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:08
                                            w salonowca. Messja przegrywa. dołaczysz?
                                            • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:10
                                              aniela napisała:

                                              > w salonowca. Messja przegrywa. dołaczysz?

                                              pewno, bo aniela nadal mysli co by mi odpowiedziec:)
                                              • pejsaty Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:16
                                                aha jak w rejsie sobie gracie. naczy sie aniela jest kaowcem, bo wygrywa. :)
                                                • aniela Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:19
                                                  yhy. jestem tu sluzbowo w koncu
                                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:24
                                                    aniela napisała:

                                                    > yhy. jestem tu sluzbowo w koncu

                                                    aha. sluzbowo robisz dobrze wladzy. zauwaz, ze to nie to zauwazylam. ja tylko
                                                    powtarzam sprawdzone plotki:)
                                                  • Gość: pollak Re: nawiasem mowiac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 21:37
                                                    Zauważ że wczoraj, kiedy nam się krzywda straszna działa, nie anielowano i nie
                                                    efdejocono na forum. Kretyn52 nazwałby to chowaniem się w szuwar.
                                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:40
                                                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                                                    > Zauważ że wczoraj, kiedy nam się krzywda straszna działa, nie anielowano i
                                                    nie
                                                    > efdejocono na forum. Kretyn52 nazwałby to chowaniem się w szuwar.

                                                    myslisz, ze im odwagi nie starczylo?
                                                  • aniela Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:40
                                                    na swoje usprawiedliwienie mam mnostwo pracy i jeszcze wiecej nauki. a
                                                    konkretnie to: kogo bic?
                                                  • aniela Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:42
                                                    a swoja droga za pollaczenie sie na forum powinno sie karac naganą.
                                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:44
                                                    aniela napisała:

                                                    > a swoja droga za pollaczenie sie na forum powinno sie karac naganą.

                                                    wyczuwam smrod zarazliwego wplywu maas. ona pollak wycina:)
                                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:43
                                                    aniela napisała:

                                                    > na swoje usprawiedliwienie mam mnostwo pracy i jeszcze wiecej nauki. a
                                                    > konkretnie to: kogo bic?

                                                    teraz to juz musztarda po kolacji. pacynki i ich goryle zostali znowu pokonani.
                                                    jak bylo do przewidzenia zreszta. dzieki mnie, jak bylo do przewidzenia
                                                    zreszta:)
                                                  • Gość: pollak __ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 21:53
                                                    aniela napisała:

                                                    > na swoje usprawiedliwienie mam mnostwo pracy i jeszcze wiecej nauki. a
                                                    > konkretnie to: kogo bic?

                                                    Uczyłaś się "kogo bić" czy "jak przyklasnąć aesom"?
                                                  • messja Re: __ 06.10.04, 22:00
                                                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                                                    > aniela napisała:
                                                    >
                                                    > > na swoje usprawiedliwienie mam mnostwo pracy i jeszcze wiecej nauki. a
                                                    > > konkretnie to: kogo bic?
                                                    >
                                                    > Uczyłaś się "kogo bić" czy "jak przyklasnąć aesom"?

                                                    moge podpowiadac?


                                                    a z drugiej strony publicznosc i tak chyba zna juz odpowiedz...
                                                  • aniela Re: __ 06.10.04, 22:02
                                                    najdrozsci, wyobrazcie sobie (choc to trudne, wiem) ze poza netem jest tyle
                                                    pasjonujacych rzeczy do poznania. i do nauki.
                                                  • messja Re: __ 06.10.04, 22:05
                                                    aniela napisała:

                                                    > najdrozsci, wyobrazcie sobie (choc to trudne, wiem) ze poza netem jest tyle
                                                    > pasjonujacych rzeczy do poznania. i do nauki.

                                                    i to zawsze wtedy, kiedy dyzurni w czarnych kapturach (jesli sa:)) i admini
                                                    daja dupy... ciekawe:)
                                                  • aniela Re: __ 06.10.04, 22:08
                                                    jestes zaslepiona. wirtualna choroba Cie opetala (powaznie, mam duzo pracy, tak
                                                    sie akurat zlozylo. i nie wiem kto w jakim kapturze co robi w tym czasie, kiedy
                                                    u mnie Nawał. nei mam czasu spojrzec)
                                                  • fdj Re: __ 07.10.04, 12:03
                                                    messja napisała:

                                                    > i to zawsze wtedy, kiedy dyzurni w czarnych kapturach (jesli sa:)) i admini
                                                    > daja dupy... ciekawe:)

                                                    Ojej ojej, bardzo przepraszam, że mnie nie było wczoraj po godz. 22, kiedy
                                                    Messja w tymże wątku, jak zwykle dawała... ciała ;-)
                                                  • fdj Re: __ 07.10.04, 12:08
                                                    fdj napisał:

                                                    > po godz. 22

                                                    Fak, "po godz. 21" miało być - jeszcze nie przestawiłem zegarka po podróży.
                                                  • fdj Re: __ 07.10.04, 12:00
                                                    aniela napisała:

                                                    > do poznania

                                                    :-))))))))))
                                                  • fdj Re: nawiasem mowiac 07.10.04, 11:58
                                                    aniela napisała:

                                                    > na swoje usprawiedliwienie mam mnostwo pracy i jeszcze wiecej nauki.

                                                    Yhy, jakbym siebie słyszał. Ale Ci z missją tego nie zrozumieją, bo ich świat
                                                    zaczyna się na MaaS, biegnie przez Richelieu i Eelę, a kończy na TeBe.
                                                  • aniela Re: nawiasem mowiac 07.10.04, 18:01
                                                    o! a Ty czego sie ine uczycsz konkretnie? :)
                                                  • fdj Re: nawiasem mowiac 07.10.04, 23:18
                                                    aniela napisała:

                                                    > o! a Ty czego sie ine uczycsz konkretnie? :)

                                                    Teraz konkretnie się nie uczę przewozowego.
                                                    Oraz nie piszę uzasadnienia do SR W.Gosp.
                                                    A Ty?
                                                  • aniela Re: nawiasem mowiac 08.10.04, 09:55
                                                    o! to ja jestem rok przed Toba :) nie ucze sie do koncowego,choc jeszcze
                                                    bardziej nie ucze sie handlowki.
                                                  • fdj Re: nawiasem mowiac 08.10.04, 10:10
                                                    Aha. To ja jeszcze w ogóle nie myślę o końcowym.
                                                    A Ty ma się rozumieć nie pobierasz nauk w Warszawie?
                                                  • aniela Re: nawiasem mowiac 08.10.04, 11:40
                                                    eee nene, bynajmniej, nie lubie uchodzic w tlumie :)
                                                • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:20
                                                  pejsaty napisał:

                                                  > aha jak w rejsie sobie gracie. naczy sie aniela jest kaowcem, bo wygrywa. :)

                                                  tego watku akurat nie pamietam, ale jesli sugerujesz, ze to ja npisalam w
                                                  meskiej ubikacji, ze aniela to jest kaowiec jest glupi, to jest podle
                                                  oszczerstwo!










                                                  :)
                                                  • pejsaty Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:29
                                                    my aesi musimy prawda dociekac jak to sie stalo, kto bral w tym udzial, czy kto
                                                    mogl brac w tym udzial prawda, kto jest podejrzany prawda, no i normalne
                                                    sledztwo prawda. no i jakas kare jednak z miejsca zastosowac w przypadku
                                                    messji. kare ktora kolegium zatwierdzi i zeby byla odstraszajaca dla innych i
                                                    aby sie nie powtarzaly tego rodzaju dzikie jakies wyskoki...
                                                    nie mowie o zabamowaniu no...
                                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:37
                                                    pejsaty napisał:

                                                    > my aesi musimy prawda dociekac jak to sie stalo, kto bral w tym udzial, czy
                                                    kto
                                                    >
                                                    > mogl brac w tym udzial prawda, kto jest podejrzany prawda, no i normalne
                                                    > sledztwo prawda.

                                                    jak to sledztwo bedzie przebiegac w takim tepie jak wyjasnienia adminow, ktore
                                                    eela zapowiadala na dzisiaj rano, to chyba nie mam sie czego bac, nawet gdybym
                                                    byla winna. a ze nie jestem, to zaswiadczy efdejot - on ciagle przy mnie jest i
                                                    patrzy mi na rece:)
                                                  • pejsaty Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:44
                                                    messja napisała:

                                                    >
                                                    > jak to sledztwo bedzie przebiegac w takim tepie jak wyjasnienia adminow,
                                                    ktore
                                                    > eela zapowiadala na dzisiaj rano, to chyba nie mam sie czego bac, nawet
                                                    gdybym
                                                    > byla winna.

                                                    musimy sformulowac zarzuty jakie mamy i po sformulowaniu tych zarzutow,
                                                    dopasowac do tych zarzutow osobe, ktora by nam odpowiadala... tym zarzutom i
                                                    wtedy ta osobe po prostu usunac.

                                                    a ze nie jestem, to zaswiadczy efdejot - on ciagle przy mnie jest i
                                                    > patrzy mi na rece:)

                                                    aaaa... co efdejot robil w damskiej ubikacji?
                                                  • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 21:48
                                                    pejsaty napisał:

                                                    > messja napisała:
                                                    > musimy sformulowac zarzuty jakie mamy i po sformulowaniu tych zarzutow,
                                                    > dopasowac do tych zarzutow osobe, ktora by nam odpowiadala... tym zarzutom i
                                                    > wtedy ta osobe po prostu usunac.

                                                    czyli tak jak zwykle. e - powiedz mi o czyms, o czym bym juz nie wiedziala.

                                                    >
                                                    > a ze nie jestem, to zaswiadczy efdejot - on ciagle przy mnie jest i
                                                    > > patrzy mi na rece:)
                                                    >
                                                    > aaaa... co efdejot robil w damskiej ubikacji?

                                                    przymierzal.... e... tego nie moge ci powiedziec: efdejot moze nie chciec by
                                                    wszyscy sie dowiedzieli, co on tam robil.
                                                  • fdj Re: nawiasem mowiac 07.10.04, 12:04
                                                    pejsaty napisał:

                                                    > aaaa... co efdejot robil w damskiej ubikacji?

                                                    Podglądałem Anielę ;-)
                        • fdj Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 11:22
                          messja napisała:

                          > zauwazylam, ze nie bylo cie przez jakis czas na forum (...) a kiedy pojawiles
                          > sie w koncu to twoje pierwsze i jedyne slowa poplynely wlasnie do mnie.

                          Być byłem, tylko nie pisałem. To jednak pewna różnica ;-)

                          > nie wszedzie sie dalo ulac troche zolci na moj temat, prawda?

                          Oj dałoby się, dało. Tylko ja nie jestem Tobą, żeby wylewać żółć wszędzie tam,
                          gdzie tylko jest wątpliwa okazja.
                          • messja Re: nawiasem mowiac 06.10.04, 20:52
                            fdj napisał:

                            > messja napisała:
                            >
                            > > zauwazylam, ze nie bylo cie przez jakis czas na forum (...) a kiedy pojaw
                            > iles
                            > > sie w koncu to twoje pierwsze i jedyne slowa poplynely wlasnie do mnie.
                            >
                            > Być byłem, tylko nie pisałem. To jednak pewna różnica ;-)

                            mimo iz z trudem sie powstrzymywales od pisania do mnie, nie mogles sie
                            powstrzymac by o mnie myslec i czytac moje wypowiedzi? dziekuje ci skarbie
                            chociaz za to:) szkoda, ze twoja obecnosc byla tak malo widoczna - dobrze, ze
                            taraz to nadrabiasz jak mozesz:)


                            >
                            > > nie wszedzie sie dalo ulac troche zolci na moj temat, prawda?
                            >
                            > Oj dałoby się, dało. Tylko ja nie jestem Tobą, żeby wylewać żółć wszędzie
                            tam,
                            > gdzie tylko jest wątpliwa okazja.

                            kotku wiem, ze masz zal iz nie pisze do ciebie wiecej, ale moze to dlatego iz
                            koncentrujesz sie na tym forum tylko na mojej skromnej osobie. gdybys rownie
                            powaznie i madrze:) zachcial zabrac glos na inne tematy chetnie ci rowniez
                            odpowiem.










                            o ile bedzie mi sie chcialo, oczywiscie:)
                            • fdj Re: nawiasem mowiac 07.10.04, 11:53
                              messja napisała:

                              > mimo iz z trudem sie powstrzymywales od pisania do mnie, nie mogles sie
                              > powstrzymac by o mnie myslec i czytac moje wypowiedzi?

                              i

                              > kotku wiem, ze masz zal iz nie pisze do ciebie wiecej, ale moze to dlatego iz
                              > koncentrujesz sie na tym forum tylko na mojej skromnej osobie.

                              Zupłnie bezpodstawnie sobie słodzisz. A to "z trudem powstrzymywałeś się" to
                              już typowe messjenie jest.

                              Czytam FoM "jak leci", ale że Ty ilościowo (bo przecież jakościowo nie jesteś w
                              stanie) przebijasz tu wszystkich, to i Twoja tfurczość najbardziej rzuca się w
                              oczy.
                              No ale słodź sobie dalej - to zrozumiałe. Zwłaszcza, gdy nikt Cię nie kocha i
                              trzeba sobie kogoś takiego wymyślić ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka