Gość: news
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.01.05, 18:56
Wrocławscy Strażnicy Miejscy w okrutny sposób zemścili się za oskarżanie
swoich kolegów o niewywiązywanie się z obowiązków. W Rynku zatrzymali około
tysiąca osób, pobili wielu mężczyzn, a kobiety zgwałcili
Cała historia zaczęła się, gdy obywatele miasta oskarżyli Straż Miejską o
niewywiązywanie się z obowiązków, nieinterweniowanie w bójki, a skupianie się
jedynie na wlepianiu mandatów kierowcom i nękaniu rowerzystów. Następnego dnia
strażnicy miejscy zablokowali centrum miasta, zatrzymując około tysiąca osób.
Funkcjonariusze wyciągali przypadkowych mężczyzn ze sklepów i kawiarni.
Świadkowie mówią o przypadkach bicia i gwałtów na zatrzymanych osobach.
Wydarzenia we Wrocławiu zaszokowały nawet Tomasza Ziembę dziennikarza Gazety
Wyborczej, przyzwyczajonego do krwawych i drastycznych scen. Do miasta
przybyła specjalna grupa prokuratorów z Zygmuntem Kapustą na czele, która ma
znaleźć winnych.