historyk12
08.02.06, 00:02
Ale głupki z tych PiS-dzielców:
Rządowa bryka dla ojca Rydzyka
Nie do wiary! Wystarczy jeden telefon w imieniu księdza Tadeusza Rydzyka, a
minister staje na baczność - pisze "Fakt".
Gazeta sprawdziła, jak potężne są wpływy dyrektora Radia Maryja. Zamówiła dla
niego limuzynę w resorcie rolnictwa. Szok! Minister Krzysztof Jurgiel
błyskawicznie spełnił życzenie. Osobiście wysłał rządowy samochód dla księdza
Rydzyka.
Co może ksiądz Tadeusz? Czy plotki o jego wpływach na władzę były tylko
plotkami? "Fakt" postanowili sprawdzić. Dziennikarze biją się w piersi - użyli
podstępu.
Reporter ""Faktu" podszył się pod asystenta ojca Rydzyka. Spod jednego z
warszawskich banków zadzwonił do sekretariatu ministra rolnictwa Krzysztofa
Jurgiela. Wybór nie był przypadkowy. Jurgiel jest częstym gościem audycji
Radia Maryja.
Dziennikarz "Faktu" zatelefonował do sekretariatu ministra. Pilna sprawa.
Zepsuł się samochód księdza Rydzyka, trzeba mu szybko podstawić rządową limuzynę.
Reakcja ministra Jurgiela przekracza najśmielsze oczekiwania. Minister
osobiście wybiera samochód i wysyła wraz z kierowcą pod bank. Natychmiast!
Na hasło "Ojciec Dyrektor" szef resortu zrobił z ministerstwa radio taxi. Jak
do tego doszło opisują w "Fakcie" dziennikarze tej gazety Piotr Chęciński i
Marcin Kowalczyk. (PAP)
wiadomosci.wp.pl/kat,18011,wid,8179138,prasaWiadomosc.html