Gość: Ana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.11.06, 11:35
Mieszkam od trzech lat w Białymstoku. Niestety przez te trzy lata nic w
Białymstoku na lepsze się nie zmieniło. Załuję, że tutaj przyjechałam za
pracą. Pewnie zaraz wszyscy napiszą mi , droga wolna, wyjeżdżaj. Przeraża
mnie zaniedbanie miasta, brak możliwości rozwoju. To chyba jedyne miasto ,
gdzie nawet główne ulice takie jak ul. Baranowicka nie mają kanalizacji.
Pełno ruder,a po między nimi bloków. Jedyne piekne miejsce to Planty i Pałac
Branickich. Monopolista Auchan tyle lat niedopuścił do powstania innych
sklepów wielkopowierzchniowych. Dlaczego urzędnicy są tak bezlitośni dla
swojego miasta. W niedziele w kościele ksiądz pochwalił przydenta Tura za
odwage i oddanie ponad 2ha ziemi w okolicach kościoła w wieczne uzytkowanie
bez żadnych opłat.Ok, niechby dał, ale czy potrzeba było aż dwa ha, tym
bardziej że Kościół wyciaga ręce po nieruchomości utracone przed
laty.Dlaczego jest tak nieprzychylny dla rozwoju gospodarczego miasta a tak
zdecydowany pomagać Kościołowi? Dodam,ze ludzie tu są raczej mili i chyba to
jedyna zaleta.