Dodaj do ulubionych

Zgoda na remont????

31.05.07, 14:04
Niedawno kupiłem mieszkanie i po przejęciu kluczy wystartowałem z remontem.
Obejmuje on usunięcie starych kafli ściennych i podłogowych, wymianę osprzętu
sanitarnego itp oraz wyburzenie jednej ściany działowej (nie jest to ściana
nośna!!!) Mimo pisemnego poinformowania wszystkich lokatorów o
rozpoczynającym się remoncie, wraz z przeprosinami z powodu okresowych
hałasów (prace odbywaja sie w godz 8 - 16), ktoś z "uprzejmych sąsiadów"
złożył zażalenie do zarządu wspólnoty mieszkaniowej osiedla. W administracji
musiałem podpisać pismo (powołujące się na Ustawę z dn. 07.07.1994 r. Prawo
Budowlane, Rozdz. 4, art. 28.1) iż muszę uzyskać pisemną zgodę wydaną przez
Wydział Architektoniczno-Budowlany Urzędu Miasta oraz zobowiązuję się do
złożenia projektu przebudowy wykonanego i podpisanego przez osobę z
uprawnieniami budowlano-projektowymi (Ustawa Prawo Budowlane rozdz. 2 art
13.1 pkt. 1) wraz z opisem.
Taki projekt wiem że będzie mnie kosztował sporo zachodu nie mówiąc juz o
kwestiach finansowych. Wiem że w praktyce, o ile nie narusone mają być ściany
nośne oraz instalacja gazowa, nikt o takie zgody nie występuje.
Pytanie co robić???
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 31.05.07, 14:31
      A przeczytałeś odpowiedni paragraf?
      Problem w tym,że jeżeli jest paragraf,to jest problem.
    • zielin86 Re: Zgoda na remont???? 31.05.07, 15:07
      Ludzie potrafią naprawde być podli. Kupując mieszkanie kupujemy także sąsiadów
      niestety :/
    • Gość: sid Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:28
      nie zwazaj na to i rob swoje
      • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 31.05.07, 15:49
        Podpisał bumagę i jeżeli znajdą na niego paragraf to puszczą z torbami.
        Dlatego radzę przeczytać odpowiedni przepis i pomyśleć,bo np.może ten przepis
        niedokładnie opisuje to co jest.Kiedyś trafiło mi się tak w US.
        • Gość: budowlaniec Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 17:55
          Zdaje się, że ktoś chce Cię wpuścić w maliny.
          Otóż treść art. 28 ust.1 Prawa Budowlanego brzmi: "roboty budowlane można
          rozpocząć na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, z
          zastrzeżeniem art. 29-31"
          W Twoim przypadku mógłby zadziałać art. 31 mówiący o konieczności ZGŁOSZENIA
          (nie pozwolenia) rozbiórki. Tyle tylko, że rozbiórka ściany działowej nie jest
          w tym art. wymieniona.
          Definicja remontu za PB: "wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót
          budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego a niestanowiących
          bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych
          innych niż użyto w stanie pierwotnym"
          Moim zdaniem pismo zarządcy nieruchomości jest nadinterpretacją Prawa
          Budowlanego i albo powinno byc zmienione w treści albo bardziej szczegółowo
          podawać podstawę prawną, tj. nie tylko artykuł PB oraz ustęp ale również
          konkretny punkt.
    • Gość: fa_cho_wiec :) Re: Zgoda na remont???? IP: *.chello.pl 31.05.07, 17:54
      ktoś z "uprzejmych sąsiadów"
      > złożył zażalenie do zarządu wspólnoty mieszkaniowej osiedla. W administracji
      > musiałem podpisać pismo (powołujące się na Ustawę z dn. 07.07.1994 r. Prawo
      > Budowlane, Rozdz. 4, art. 28.1) iż muszę uzyskać pisemną zgodę wydaną przez
      > Wydział Architektoniczno-Budowlany Urzędu Miasta oraz zobowiązuję się do
      > złożenia projektu przebudowy wykonanego i podpisanego przez osobę z
      > uprawnieniami budowlano-projektowymi (Ustawa Prawo Budowlane rozdz. 2 art
      > 13.1 pkt. 1) wraz z opisem.

      Przede wszystkim odpowiadasz pisemnie, że zgodnie z Prawem Budowlanym Rozdz. 4,
      art. 29.1i2 do prowadzenia prac w zakresie prowadzonego remontu nie są wymagane
      żedne pozwolenia oraz zgłoszenia o prowadzeniu robót w/g art30.
      Domagasz się wyjaśnień powodów jakiemu poddany jesteś składać wyjaśnienia.

      Chyba, że budynek jest wpisany do rejestru zabytków i była przeprowadzana
      inwentaryzacja także wewnątrz
    • Gość: agata Re: Zgoda na remont???? IP: *.chello.pl 31.05.07, 18:07
      kajtku zaciekawiłes mnie, bo też planuję remont, więc łatwo odnalazłam ustawę o
      której mowa bap-psp.lex.pl/serwis/du/2003/2016.htm
      i w art 29.2 jest napisane:

      "2. Pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na:
      1) remoncie istniejących obiektów budowlanych, [...], jeżeli nie obejmuje on
      zmiany lub wymiany elementów konstrukcyjnych obiektu i instalacji gazowych, z
      zastrzeżeniem pkt 2, albo zabezpieczenia przed wpływami eksploatacji górniczej
      lub powodzią;"

      Z tego co rozumiem nie masz się czego obawiać. i ja też :)
      • 7kajtek7 Re: Zgoda na remont???? 31.05.07, 21:20
        Rozmawiałem z odpowiednim wydziałem w Urzędzie Miasta i powiedzieli mi, ze
        jesli skuwam tylko tynki i stare kafelki to zgody na remont nie potrzebuję ale
        jeśli zabieram się za wyburzenie jakiejkolwiek ściany (nieważne działowa czy
        nośna) - muszę wystąpić o zgodę.
        Administracja ma tak na prawdę wszystko w nosie bo podpisałem im to pismo i ich
        reszta nie obchodzi. Obawiam się jedynie "uprzejmych sąsiadów" - żeby nie
        podkablowali mnie do Urzędu Miasta. Jak przyjdzie jakaś "spec komisja" i nałoży
        na mnie kary za samowolę budowlaną to co? Czy zasłaniają mnie rzeczywiście
        jakieś przepisy??
        • Gość: budowlaniec Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 22:07
          Może się mylę... w przeciwieństwie do urzędników.
          Ale piszesz, że chcesz wyburzyć ścianę działową.
          Wcześniej, za prawem Budowlanym, przytoczyłem definicję remontu.
          Dla mnie wyburzenie ściany jest pojęciem tożsamym z rozbiórką i nie mieści się
          w zakresie pojęcia "remont".
          Dlatego też uważam, że ma tutaj zastosowanie art. 31 ust.1 i 2, które mówią, iż
          pozwoleniu na rozbiórkę nie wymagają budynki i budowle niewpisane do rejestru
          zabytków, o wysokości poniżej 8m itd-wymagane natomiast jest zgłoszenie tych
          robót.
          Ścianę działową trudno zakwalifikować jako budynek lub budowlę i w związku z
          tym nie potrzeba ani pozwolenia ani zgłoszenia.
          PS. znam bardzo dużo przypadków wyburzania ścian działowych i ani jednego, w
          którym właściciel by zgłaszał to do urzędu. Bo gdyby tak było, a po latach np.
          właściciel doszedłby do wniosku, że źle zrobił ją wyburzając - to chcąc ją
          ponownie postawić musiałby znowu zawiadamiać urząd o swoim zamiarze poprzez
          zgłoszenie/pozwolenie na budowę? Oj biedne byłyby te urzędy......
        • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 31.05.07, 22:40
          Ja w takim wypadku jestem złośliwy i proszę o pokazanie mi konkretnego przepisu
          i pokazanie w jego treści racji urzędu.
    • Gość: pyton Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 22:49
      Sprawa jest niestety bardziej skomplikowana, niż się szanownym forumowiczom i
      przedmówcom wydaje.

      Po pierwsze, to nie jest remont a PRZEBUDOWA mieszkania ( zmiana parametrów
      użytkowych ) - a to jest zasadnicza różnica.
      Dlatego administracja mówi o projekcie, pozwoleniu na budowę ( przebudowę )
      itd., bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że chodzi o przebudowę a nie
      remont.

      Co jest remontem opisane jest w art.3ust.8 Prawa budowlanego:
      tzn:
      8) remoncie – należy przez to rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie
      budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a
      niestanowiących bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się
      stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym; )

      przebudową natomiast ( zgodnie z ust.7a) art.3 jest :

      7a) przebudowie - należy przez to rozumieć wykonywanie robót budowlanych,
      w wyniku których następuje zmiana parametrów użytkowych lub technicznych
      istniejącego obiektu budowlanego, z wyjątkiem charakterystycznych parametrów,
      jak: kubatura, powierzchnia zabudowy, wysokość, długość, szerokość
      bądź liczba kondygnacji; w przypadku dróg są dopuszczalne zmiany
      charakterystycznych parametrów w zakresie niewymagającym zmiany granic
      pasa drogowego;


      Powtarzam : Chodzi o przebudowę ( mieszkania ) a nie remont.


      Po drugie :
      przy przebudowie nie wystarcza zagłoszenie ... ale wymagany jest projekt, ze
      wszystkimi tego konsekwencjami ( projektanci z uprawnieniami, w tym wypadku
      nawet sprawdzający, ( bo nie jest to bud.jednorodzinny, a wielorodzinny ) ocena
      stanu technicznego ( wymagana przy przebudowie ) + wniosek i pozwolenie na
      budowę ( !!! ).
      W innym wypadku jest to ( niestety ) zgodnie z obow. prawem zwykła samowola
      budowlana ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym także obowiązkiem
      przywrócenia stanu pierwotnego, oczywiście na koszt inwestora.

      A tak nawiasem mówiąc to przed projektem należy wykonać jeszcze inwentaryzację
      budowlaną ( chyba, że masz projekt istniejącego mieszkania/budynku ) + tzw.
      ocenę stanu technicznego ( oczyw.przez osoby upr. najlepiej
      późn.projektantów ), która wykaże, czy zamierzona przebudowa jest wogóle
      możliwa ( lub nie ) i które to orzeczenie ( ocena stanu tech.) musi być
      dołączona potem do projektu - bo wymagają tego przepisy - na podstawie którego
      zostanie ( lub nie ) wydane pozwolenie na budowę ( przebudowę ).

      Inaczej wystarczy jedno pismo życzliwego sąsiada :) do Pow.Insp.Madz.Bud. i
      wówczas automatycznie i z urzędu wszynane jest postępowanie administracyjne ( w
      sprawie ewentualnej samowoli budowlanej ).

      • Gość: agata Re: Zgoda na remont???? IP: *.chello.pl 31.05.07, 23:25
        ech, pytonie zmartwiłeś mnie :(
        A czy wiesz ile czasu zajmują te procedury (nie wliczając czasu na zrobienie
        projektu- to dla mnie żaden problem) ?
        • Gość: pyton Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 00:11
          Gość portalu: agata napisał(a):
          > ech, pytonie zmartwiłeś mnie :(


          Pretensje proszę składać do ustawodawcy, a nie do mnie :)
          Gdyby to ode mnie zależało, to .... :)
      • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 31.05.07, 23:50
        Jest tutaj ciekawy moment,któty może spowodować dyskusję - "przy czym dopuszcza
        się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym".

        No i z tego wynika,że możesz wywalić ścianę murowaną,bo jest w złym stanie,do
        remontu i postawić ścianę g-k.A następny krok - ściana rozsuwana,czy to już
        drzwi,czy jeszcze ściana?
        Jakie wymogi ma spełniać ściana działowa?Bo przecież story też dzielą.A może
        taką japońską,z papieru.
        • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 01.06.07, 00:03
          A czy można wykonać w ścianie działowej otwór?Zakazu nie widzę.A w takim razie
          jakie ograniczenie wielkości tego otworu?Gdzie i czy jest zapisane?

          Pamiętajmy,nie logika a prawo decyduje.Co nie jest zabronione,jest dozwolone
          /dla obywatela/.
    • Gość: pyton Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 00:41
      Polskie prawo budowlane jest wyjątkowo perfidnie skonstruowane ( nawiasem
      mówiąc obecnie obowiązujące zostało wymyślone jeszcze w czasach prl-u ).

      Otóż mówi ono, czego ( jakie rob.bud.) NIE WYMAGAJĄ decyzji o pozw. na budowę.
      [ A powinno być skonkretyzowane, co WYMAGA ...- tak mówi nie tylko logika;)]

      Trochę upraszczając :
      Oznacza to, że wszystko to, co nie jest wymienione w art. Art. 29 PB (
      Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: ....itd. ) wymaga decyzji o pozwoleniu
      na budowę.
      W tym np. przebudowa domu, mieszkania, itd.
      Remont ( z wyjątkami ) nie wymaga, bo jest wymieniony.


      Teoretycznie więc nawet "splunięcie na ścianę" wymaga pozw.na bud. ( bo nie
      jest wymienione w art.29 Pb ), oczywiście pod warunkiem, że spluniecie na
      ścianę uważać będziemy za roboty budowlane :).

      Jest to bardzo wygodna dla urzędasów forma. Zawsze mogą nas ( obywateli :) mieć
      w garści :
      Obojętnie, czego nie będziemy robić - jeżeli są to roboty budowlane - to
      potrzebne jest pozwolenie na budowę ( projekt, itd.), chyba, że to coś jest
      wyraźnie wymienione w art. 29 Pb. wtedy nie jest potrzebne pozwolenie na
      budowę, a ewent. wystarcza zgłoszenie.

      A wiadomo : Co nie ma pozwolenia na bud. jest samowolą budowlaną, z rozbiórką,
      nakazami, przywróceniem stanu poprzedniego, grzywnami, nawet więzieniem itd.
      • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 01.06.07, 10:47
        To nie perfidia,a głupota i bezprawie,
        Podstawą państwa prawa jest to,że obywatel może wszystko z wyjątkiem tego co
        zabronione,a państwo może tylko to do czego ma pełnomocnictwo.Tak więc przepisy
        króre mówią,że obywatel ma prawo tylko do tego co jest w przepisie są
        konstytucyjnie nielegalne.
        Ciekawe dlaczego nikt nie zaskarżył tych przepisów.
        • Gość: pyton Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 10:58
          Wszystko jest OK :)

          Art.32.2 Konstytucji mówi :
          Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno
          zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.


          A w tym wypadku, prawo ( budowlane ) nakazuje uzyskanie pozowlenia na budowę.
          • andrzej.sawa Re: Zgoda na remont???? 01.06.07, 11:25
            Niestety nie jest ok.

            Pozostaje drobna uwaga.A może popatrz z drugiej strony.To jest przecież forma
            zezwalania tylko na to co przepisodawca wymyślił.A to jest niezgodne z konstytucją.
            • Gość: pyton Re: Zgoda na remont???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 11:50
              Oczywiście, że tak nie jest ( jak piszesz ).
              Chcesz, procesuj się.
              Będzie to rzucanie się z motyką na słońce.

              Z rzekomo z którym art. Konstytucji jest to niezgodne ?
              Co jest rzekomo niezgodne ?
    • kinga.77 Re: Zgoda na remont???? 01.06.07, 09:50
      Dlaczego podpisałeś to pismo? Dlaczego informowałeś sąsiadów o wyburzaniu ścianki działowej?? Sam sobie narobiłeś kłopotów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka