7kajtek7
31.05.07, 14:04
Niedawno kupiłem mieszkanie i po przejęciu kluczy wystartowałem z remontem.
Obejmuje on usunięcie starych kafli ściennych i podłogowych, wymianę osprzętu
sanitarnego itp oraz wyburzenie jednej ściany działowej (nie jest to ściana
nośna!!!) Mimo pisemnego poinformowania wszystkich lokatorów o
rozpoczynającym się remoncie, wraz z przeprosinami z powodu okresowych
hałasów (prace odbywaja sie w godz 8 - 16), ktoś z "uprzejmych sąsiadów"
złożył zażalenie do zarządu wspólnoty mieszkaniowej osiedla. W administracji
musiałem podpisać pismo (powołujące się na Ustawę z dn. 07.07.1994 r. Prawo
Budowlane, Rozdz. 4, art. 28.1) iż muszę uzyskać pisemną zgodę wydaną przez
Wydział Architektoniczno-Budowlany Urzędu Miasta oraz zobowiązuję się do
złożenia projektu przebudowy wykonanego i podpisanego przez osobę z
uprawnieniami budowlano-projektowymi (Ustawa Prawo Budowlane rozdz. 2 art
13.1 pkt. 1) wraz z opisem.
Taki projekt wiem że będzie mnie kosztował sporo zachodu nie mówiąc juz o
kwestiach finansowych. Wiem że w praktyce, o ile nie narusone mają być ściany
nośne oraz instalacja gazowa, nikt o takie zgody nie występuje.
Pytanie co robić???