Dodaj do ulubionych

Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację wojew

14.02.09, 15:38
województwa. Ostatnio sprawa jest mocno podnoszona przy okazji przejmowania
przez województwo lotniska w Babimoście.

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48495
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=91109610
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=91335970&a=91335970
Co do województwa lubuskiego, to sprawa wymaga delikatności, ale dodam, że
byłem zwolennikiem 12, albo zgoła 10 województw po obserwacjach jak sobie w
Niemczech radzą małe, a duże landy, czy podobnie prowincje we Włoszech. Z
dodanych do 12-tki 4 województw uważam, że rację bytu ma jedynie
Kujawsko-Pomorskie (choć Bydgoszcz w Wielkopolsce - nie Poznaniowi - też by
się przydała i jest mentalnie miastem nieco pokrewnym). Zaś Wielkopolska by
tylko skorzystała na obecności może Gorzowa, a może Zielonej. Kaliszanie
mieliby naturalnych sojuszników, KOS motywację do scalania się, a Poznań
miałby silnego, zbiorowego oponenta i nie mógłby być centralną dominantą, gdyż
monocentryzm nigdy nie służy rozwojowi.
Choć patrząc na budżety województwa i tak uważam, że Poznań nie żeruje na
województwie, jak kilka innych miast na swoich województwach.
Obserwuj wątek
    • Gość: swiatowy Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację IP: 91.104.66.* 14.02.09, 19:04
      Poznan nie tylko zeruje na Kaliszu ,ktory chce sie wyrwac z tego
      wojewodztwa(a powinnien miec wlasne)to jeszcze na calej
      Polsce.Wlodziu Twoj Poznan to zaledwie srednie miasto,ktore jest
      przefinansowane przez nasz rzad a sa inne miasta w Polsce moze i
      mniejsze od od Twojej" metropolii"jednak ,ktore tez chca zyc i
      zachowac swoja odrebnosc regionalna i kulturowa.Mniej
      powiatow,wiecej wojewodztw:Podbeskidzkie-Bielsko-Biala,Staropolskie-
      Czestochowa,Srodkowo-Pomorskie-Koszalin i Wielkopolska Wschodnia-
      Kalisz I MNIEJ PIENIEDZY Z BUDZETY PANSTWA DLA POZNANIA.POZNAN TO
      NIE PEPEK SWIATA!
      • Gość: swiatowy Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację IP: 91.104.66.* 14.02.09, 19:06
        Przepraszam zapomnialem o Radomiu
      • renepoznan Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 14.02.09, 19:15
        Gość portalu: swiatowy napisał(a):

        > sa inne miasta w Polsce moze i
        > mniejsze od od Twojej" metropolii"jednak ,ktore tez chca zyc i
        > zachowac swoja odrebnosc regionalna i kulturowa.

        Czyli marzy się Tobie Polska 100 i więcej województw. I myślisz, ze to jest
        recepta na zachowanie odrębności kulturowej i regionalnej?
        A jak myślisz. Jaka będzie siła przebicia tych województw. Marzy ci się coś
        takiego jak województwo włoszczowskie - dla zbudowania peronu?
        Obyś się nie rozczarował.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Polski realizm vs. polskie sny o potędze IP: *.icpnet.pl 14.02.09, 20:47
          Takie marzenia w Kaliszu ma wiele osób. Wiem o tym. Dziwi mnie to, a trochę nie.
          Mieli pecha ze znalezieniem się w niewłaściwym zaborze, a potem Ostrowianie nie
          dają im spokoju ;-)

          Ale...grupa inicjatywna tzw. Wielkopolski Wschodniej, czyli rejonu
          historycznego, zamiast spojrzeć na realia finansowe, teraźniejszość i myśleć by
          stworzyć silny ośrodek w Wlkp i kraju, 400 tysięczną aglomerację z Ostrowem
          (centra miast są od siebie oddalone jak wiadukt łączący Baranowo z Przeźmierowem
          i wiadukt nad torami w Swarzędzu), który byłby jakąś przeciwwagą dla Poznania,
          myśli jedynie kategoriami historycznymi, chce PRLu, powrotu województwa
          Kaliskiego. Sęk w tym, że 80% ludności tego dawnego województwa nie chce tego
          powrotu, szczególnie Koninianie i Ostrowianie, ani sąsiedni Sieradzanie, którzy
          chętnie by się znaleźli w Wielkopolsce.

          Polska obecna wciąż jest krajem scentralizowanym, z wielkim niedowładem władzy
          centralnej (gminy, powiaty i województwa nie mają nawet dochodów własnych, a
          jedynie współczynniki finansowania, czyli wysyłają kasę do NBP, po czym dostają
          ją po 6 tygodniach w odpowiednim %) i nadmiernie rozwiniętą rolą stolicy,
          pomijając już nadmiar stolicy, dla której trzeba by wzorem Szwajcarii, Niemiec,
          Kanady, czy USA znaleźć miejsce gdzieś w średnim mieście w centralnej Polsce -
          może Piotrków, Kalisz, Sieradz, Łęczyca...?).
          Powrót do dworskiej polityki polski scentralizowanej mnóstwa nieutrzymujących
          się samodzielnie województw to pomysł czysto dyletancki, albo utrzymujący
          sentyment Samoobrony i części PiSu za PRLem.

          Niestety ta cała argumentacja za Wielkopolską Wschodnią okraszona jest bzdurami
          nazywanymi argumentami, że np. Poznań jest beneficjentem z dofinansowania z
          budżetu centralnego, gdy jest najwięcej per capita płacącym z dużych miast
          (najwięcej płaci per capita Warszawa, ale dostaje ogromne kwoty z powrotem nie
          wliczane do budżetu gminnego na inwestycje centralne, a nie gminne oraz na
          utrzymanie administracji i infrastruktury rządowej oraz urzędów centralnych - na
          marginesie: w Niemczech żaden urząd centralny, ani giełda, ani telewizje
          państwowe nie były zlokalizowane w Bonn, ani nie są w Berlinie).
          Tak samo argumenty, że Kalisz jest poszkodowany w budżecie wojewódzkim świadczą
          o tym, że grupka tych - trzeba to nazwać bez ogródek - trolli jątrzy jedynie
          przekazując swoje projekcje rzeczywistości, bez odniesienia do faktów. Nawet nie
          zadali sobie trudu przeanalizowania któregokolwiek z rocznych budżetów
          Województwa. A te są przecież publicznie dostępne.
          • Gość: swiatowy Re: Polski realizm vs. polskie sny o potędze IP: 91.104.66.* 14.02.09, 21:22
            Nie mieli tez takiego szczescia zeby dochowac sie w latach 80-tych
            takich "biznesmenow"jak Poznan gdzie dom kosztowal 15 tys dolarow a
            ci dysponowali milionami.Pozniej ci sami ludzie przesli do rzadu i
            maja dalej wplyw na ksztaltowanie polskiej gospodarki a skoro Kalisz
            nie moze miec swojego wojewodztwa to dlaczego np.nie moze byc
            miastem wojewodzkim tak jak jest na Zachodzie ze nie zawsze
            najwieksze miasto jest stolica regionu.Metropolitalny Poznan
            przeciez poradzi sobie no nie?
            • Gość: prosty cham Stolica w Łęczycy? IP: *.aster.pl 15.02.09, 00:50
              no tak....
              hmm...
              Ile to trzeba wypić, żeby lęgły się w głowie takie pomysły?
              ;-)))
              • Gość: Włodek z Grunwaldu :-)) Dobra,ogłaszam konkurs na nową stolicę Polski IP: *.icpnet.pl 15.02.09, 09:33
                Stawiam kryteria. Jak ktoś weźmie udział w zabawie, może przedstawić inne kryteria.
                - Miasto od 40 do 150 tys. mieszkańców, z w jakimś stopniu zabytkowym centrum,
                które da się odrestaurować, najlepiej jakby stała za nim rola historyczna
                - położenie w krzywym okręgu między Poznaniem, a Warszawą i między Częstochową,
                a Toruniem
                - odległość do 50 km od planowanej drogi ekspresowej albo autostrady
                - odległość do 100 km od dużego lotniska albo odległość do 50 km od
                jakiegokolwiek utwardzonego lotniska, które można by rozbudować ale bez przesady
                (lotniska przy stolicach nie będących miastami gospodarczo centralnymi nie są
                duże, albo nie są głównymi lotniskami regionu, tak to jest w przypadku lotnisk,
                które obsługują Ottawę, Waszyngton, Berno, czy Bonn)
                - najlepiej więcej niż 150 km od Warszawy
                • Gość: Stefan26 Re: konkurs na nową stolicę - Co nie tak zŁęczycą? IP: *.icpnet.pl 15.02.09, 12:23
                  Sama idea mi się podoba! I to bardzo!

                  Ale czego chcecie od Łęczycy? Okolice Łodzi są naprawdę bardzo w Polsce
                  niedoceniane. Dobrze, nie są tak urozmaicone jak pod Poznaniem, ale lasy na
                  północ od miasta, to ogromny kompleks i do tego urozmaicony wzgórzami,
                  poprzecinany jarami. Zupełnie co innego niż można by sądzić jadąc drogą do Warszawy.

                  A sama Łęczyca, to prastare miasto, zgoda niewielkie, ale jedna z siedzib Sejmu
                  szlacheckiego. Nawet Matejko to na jednym obrazie uwiecznił. A do tego
                  miasteczko całkiem ładne, zabytkowe, z zameczkiem, można wokół zbudować
                  nowoczesną stolicę, nowoczesne biurowce na ministerstwa, nowoczesne wille na
                  ambasady.
                  A urzędy centralne dające 2/3 zatrudnienia tzw. stołecznego Warszawie rozmieścić
                  po 9-12-16 największych polskich miastach wzorem Niemiec, czy także Szwajcarii,
                  gdzie są rozmieszczane w stolicach Kantonów. I to rozmieścić tak, żeby było
                  proporcjonalnie do ludności tych aglomeracji. Tak że w Warszawie i tak pozostała
                  by 1/4-1/5 obecnie działających instytucji nieministerialnych, zostawiono by
                  najnowocześniejsze budynki, a resztą na sprzedaż. Taki jeden ministerialny
                  biurowiec to może by kilkaset milionów złotych do budżetu, a zbudowanie takiego
                  w Łęczycy i mieszkań dla urzędników będzie dużo tańsze.

                  Łęczyca byłaby zupełnie jak stolica Brazylii Brasilia. To też nie jest jedno z
                  tamtejszych trzech głównych gospodarczo miast. W Australii też Canberra to
                  ekskluzywna dziura, tak samo Pretoria w RPA, Haga w Holandii, czyli chyba
                  wszystkie racjonalnie urządzane przez Anglosasów, czy Germanów kraje, które nie
                  są monarchiami. A jak nie Łęczyca to co innego, może ten Piotrków, może Sieradz,
                  może Wieluń, może Płock (choć trochę za blisko Warszawy), może Mogilno?
                  Wszystkie wystarczająco historyczne i wystarczające w sercu Polski, by taką rolę
                  spełniać.
                  • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: konkurs na nową stolicę IP: *.icpnet.pl 16.03.09, 15:53
                    Chyba nikt nie podjął zabawy :-) Cieszę się, że Ci się spodobał pomysł.
                    • blic Re: konkurs na nową stolicę 17.03.09, 16:49
                      Ja się zabawy podejmę. :)
                      Płock wydaje się spełniać z grubsza kryteria przedstawione przez
                      Ciebie.
                      W dodatku ma już stołeczne tradycje.

                      (Nie mam nic wspólnego z Płockiem. :))
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Polski realizm vs. polskie sny o potędze IP: *.icpnet.pl 15.02.09, 10:34
              Gość portalu: swiatowy napisał(a):

              Najwyraźniej przeczytałeś pierwszy akapit, a później Ci się już nie chciało.

              > Nie mieli tez takiego szczescia zeby dochowac sie w latach 80-tych
              > takich "biznesmenow"jak Poznan gdzie dom kosztowal 15 tys dolarow a
              > ci dysponowali milionami.

              A jakie znaczenie mają ceny domów? Nie załapałem. Dla ścisłości domy w latach
              80-tych kosztowały 30-50 tys. USD, albo raczej 60-100 tys DM, gdyż dolary
              funkcjonowały raczej w Warszawie, w Poznaniu przeliczało się głównie w markach.
              Poznań miał swoich przedsiębiorców od dawna, ale Poznań przede wszystkim był
              miejscem dokąd ściągali w latach 80-tych przedsiębiorcy z emigracji. Poznań miał
              zarejestrowanych więcej firm polonijnych niż Warszawa, w Poznaniu była siedziba
              stowarzyszenia firm polonijnych (Kongres Firm Polonijnych?). Po dziś dzień
              Poznań jest miastem o największej liczbie firm na 1000 mieszkańców i największej
              liczbie średniej wielkości firm o ogólnopolskim zasięgu działania, drugiej po
              Warszawie liczbie central firm zagranicznych (choć tutaj Poznań ewidentnie
              przespał okres wejścia do Unii i Wrocław, 3miasto oraz Kraków znacznie
              podgoniły, więc to pierwszeństwo Poznania wobec tych miast jest czysto
              symboliczne).

              > Pozniej ci sami ludzie przesli do rzadu i maja dalej wplyw na
              > ksztaltowanie polskiej gospodarki


              Jaaasne!!! Poznań to warszawskie oczko w głowie. Nie napiszę co myślę o
              podobnych wynurzeniach, gdyż musiałbym mocno pofolgować emocjom.
              W przenośni - po drugiej wojnie Wrocław rozbierano, a z Poznania wywożono cegły
              z rozwalonych budynków w centrum by budować stolicę. A potem jeszcze Poznań
              mający do 1994 najwyższe PKB w Polsce finansował budowę stolicy. 60% domów w
              Poznaniu było zniszczonych, a w centrum jeszcze więcej i szczęście nasze,
              odbudowano choć Stary Rynek.
              Poznań wraz z Wrocławiem miał najniższy poziom inwestycji centralnych ze
              wszystkich dużych miast w Polsce. A wszystkie duże miasta przeciętnie urosły
              ludnościowo o 100-150%. Dzięki tej zamożności i samodzielności Poznań ma dziś
              najwyższy odsetek budownictwa willowego, ale to ma plusy i minusy.
              Niestety po 1990 nic się nie zmieniło. Co rząd to foruje inwestycje w swoim
              regionie, poznańska premier Suchocka jedyne co "załatwiła" to...trasę A3 łączącą
              północ z południem przez Lubuskie z czysto politycznych względów, a omijającą
              Poznań przez co łączy obszary o połowę mniej zaludnione.
              I jeśli mi ktoś pisze, że Poznań jest uprzywilejowany, to nie potrafię go
              traktować poważnie.

              > a skoro Kalisz nie moze miec swojego wojewodztwa to dlaczego

              Nie tyle, że nie może mieć województwa. Po prostu układ kraju jest taki jaki
              jest. Nie ma żadnego uzasadnienia dla województwa w Kaliszu, mieście 4 razy
              mniejszym od 3 miast niemal milionowych odległych o 100-120 km. Co więcej,
              wszystkie okoliczne miasta i powiaty też to widzą. Liczba 16 województw to też
              za dużo. Już wcześniej powiaty żarski, żagański, słubicki, międzyrzecki,
              świebodziński były sceptyczne wobec lubuskiego, środkowopomorskiego też nikt nie
              chciał poza mieszkańcami powiatu koszalińskiego, opolszczyzna była dość
              zjednoczona, ale świętokrzyskie też jest tworem dość rachitycznym, a
              kujawsko-pomorskie jako jedyne z dodanych 4 województw się nieźle sprawdza.
              Myślę o parametrach budżetowych oraz wyżej wspomnianych budżetowych.
              Wschodnio-wielkopolskie bez Ostrowa? Śmiech na sali. Ostrów jest niemal tak samo
              dużym miastem jak Kalisz.
              Ale nic nie jest na zawsze. Kalisz może przyciągnie inwestorów, ludzi i
              rozrośnie się tak, że pozycja się zmieni. Jeśli KOS stałoby się tworem realnym,
              to byłaby to 400-tysięczna aglomeracja, większa od Białegostoku, Torunia,
              Częstochowy, Kielc, Olsztyna czy Rzeszowa.
              Ale z tego co czystałem zwolennicy Wschodniej Wielkopolski są zasadniczo
              przeciwnikami algomeracji Kalisko-Ostrowsko-Skalmierzyckiej.

              > np.nie moze byc miastem wojewodzkim tak jak jest na Zachodzie ze
              > nie zawsze najwieksze miasto jest stolica regionu.Metropolitalny
              > Poznan przeciez poradzi sobie no nie?

              Nie mam nic przeciw temu. Choć ze względu na lokalizację i komunikację w
              województwie lepszymi byłyby Gniezno, Konin, może Września.

              Nie ma sensu porównywanie Poznania i Kalisza. Z Poznaniem rywalizować może
              Bydgoszcz, ale nie miasto 4-5 krotnie mniejsze. Tak samo oczywiście nie ma co
              się Poznaniakom z Warszawą porównywać, tak jak przed wojną Poznań był
              czterokrotnie mniejszy, tak teraz jest trzykrotnie, ale twierdzenie, że pozycja
              Poznania w Polsce jest jakimś wynikiem jakiegoś uprzywiljowania jest po prostu
              śmieszne. Pozycja Poznania jest przez dekady pomniejszana w ramach tzw.
              wyrównywania szans, a niestety nie szans a pozycji (choćby ostatnio - Poznań
              jako ostatnie duże miasto uzyskało prawo do samodzielnej polityki lotniskowej,
              tworzenia połączeń międzynarodowych; kiedy Poznań mógł zarządzać lotniskiem? gdy
              wszedł do Unii i zaczęła obowiązywać unijna dyerktywa otwartego nieba).
              Tak samo śmieszna jest ambicja równania Zielonej Góry, czy Kalisza do Poznania.
              Te miasta przed wojną były 4ktornie mniejsze od Poznania i teraz też mniej
              więcej tyle mniejsze są.

              I zupełnie serio uważam, że tworząc zdecentralizowaną, sfederalizowaną Polskę z
              10cioma województwami stolicę można by umieścić w Kaliszu dla podkreślenia historii.
              • Gość: olo Re: Polski realizm vs. polskie sny o potędze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 11:30
                Zgadzam się z Tobą, Włodku. Korekta zachodniej granicy województwa spowodowała
                by odzyskanie przez Wielkopolskę terytoriów oderwanych przez obce mocarstwo.
                Jeśli ktoś się uczył historii, to kojarzy, że Międzyrzecz, Skwierzyna, Babimost
                (lotnisko Zielona Góra :-) ), ale także Drezdenko i Santok należą do Wlkp.
                • Gość: Jerry Re: Decyzja o powstaniu efemerydy w postaci IP: *.izacom.pl 15.02.09, 11:52
                  województwa lubuskiego była li tylko decyzją o osłabieniu politycznym i
                  gospodarczym Wielkopolski. Województwo Wielkopolskie graniczące z Niemcami było
                  nie do przyjecia przez tzw warszawke. Podobnie Wielkopolanie zostali
                  potraktowani przez PO po swojej wiktorii w Wielkopolsce w ostatnich wyborach
                  parlamentarnych , w rządzie tylko jeden wiceminister , nota bene z Piły , we
                  władzach PO - w dalekim tle gubiący sie Dzikowski.
                  • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Decyzja o powstaniu efemerydy w postaci IP: *.icpnet.pl 15.03.09, 21:22
                    wiem, wiem. Mogę się tylko kwaśno pocieszać, że nie głosuję, ani na zwalczający
                    Wielkopolskę PiS, ani na olewającą Wielkopolskę PO, ani na odbierające
                    Poznaniowi przedwojenny tytuł miasta stołecznego SLD. Nie wiem jednak, czy ci,
                    na których głosuję zrobili by coś dla nas :-)

                    Nie wiedziałem, że Santok i Drezdenko to Wielkopolska? A którędy przebiegała
                    granica księstwa Pomorskiego i Polski Chrobrego?
                    • Gość: olo do włodka Re: Decyzja o powstaniu efemerydy w postaci IP: *.icpnet.pl 15.03.09, 22:34
                      Taką mapkę znalazłem na szybko:
                      www.kultour.pl/paszport/mapa.htm
                      to sobie kuknij.
                    • Gość: olo do włodka cd. Re: Decyzja o powstaniu efemerydy w postaci IP: *.icpnet.pl 15.03.09, 22:37
                      Tutaj masz jeszcze jedną. Drzeń = Drezdenko
                      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Przemys%C5%82aw_II.jpg&filetimestamp=20071225180437
                      • Gość: Janek Re: Decyzja o powstaniu efemerydy w postaci IP: *.echostar.pl 16.03.09, 08:57
                        Właśnie. Jestem z Babimostu i nie mogę się doczekać, kiedy Babimost, Kargowa,
                        Wschowa, Międzyrzecz i Drezdenko powrócą do WIELKOPOLSKIEJ ZIEMI, nie lubuskiej...
                        • Gość: Włodek z Grunwaldu W Gorzowie dyskusja rozgorzała na ostro IP: *.icpnet.pl 16.03.09, 15:49
                          Olo dzięki za wpis, Janku miło to czytać!

                          Pamiętam jeszcze okres dyskusji o powrocie do sensownej liczby województw w
                          ramach pierwszej i na razie ostatniej reformy decentralizacyjnej, przeprowadzano
                          wtedy (1997 i 2002) sondaże w powiatach lubuskich i wyniki w Świebodzińskim,
                          Sulęcińskim i słubickim były zdecydowanie za Wielkopolską. W Gorzowie,
                          międzyrzeckim, sulechowskim, strzeleckim większość jednak była za Lubuskim.
                          Natomiast Wschowa się nie popisała ;-) Jednak w 3mieście dolnośląskim
                          Żary-Żagań-Szprotawa i w Gorzowie na forach zaczyna się jakiś ferment. Ciekawe
                          czy to się kiedyś będzie znacząco rozwijać. Zielona Góra ma w Warszawie tak
                          silne lobby, że wylobbowała S-3, którą budowano jako trzecią trasę w Polsce,
                          choć jest pod względem obłożenia ruchem jest dopiero siódmą drogą krajową w
                          Polsce, a jej przebieg przeczy zdrowemu rozsądkowi inwestycyjnemu. Nastroje
                          antyniemieckie to jednak coś co dobrze gra w Warszawie.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=92602852
                          • Gość: Janek Re: W Gorzowie dyskusja rozgorzała na ostro IP: *.echostar.pl 16.03.09, 20:20
                            Przekleństwem Ziemi Babimojskiej jest lotnisko. Położone na WIELKOPOLSKIEJ
                            ZIEMI, noszące nazwę śląskiego miasta, będącego jedną ze stolic lubuskiego -
                            Port Lotniczy Zielona Góra. To jedyny powód, dla którego Babimost jest w
                            lubuskim, powiecie zielonogórskim. Mieliśmy być w powiecie wolsztyńskim, w
                            Wielkopolsce - no cóż, nie wyszło.

                            Babimost jest doskonałym przykładem sztuczności lubuskiego. Stolica województwa,
                            będąca śląskim miastem, ma lotnisko w Wielkopolsce...
                          • wasz.tk Re: W Gorzowie dyskusja rozgorzała na ostro 16.03.09, 20:24
                            O tak, Żagań od 1950 roku jest pod okupacją miasta zielona Góra, które jest
                            wyrodną córą Żagania (książe żagański w swojej bezmyślności stworzył Zieloną
                            Górę), i od tej chwili w mieście dzieje się źle. Czas powrócić do Dolnośląskiej
                            macierzy!

                            w 1939 Żagań, Żary, Zielona Góra (Sagan, Sorau und Gruenberg) były miastami
                            demograficznie porównywalnymi, ale tylko te 2 pierwsze znaczyły coś i posiadały
                            przemysł, dobre skomunikowanie (autostrada Wrocław - Berlin, kolej Wroclaw -
                            Berlin)a nawet wyższą szkołę (Zary). ZG to była taka prowincjonalna osada z
                            ogrodami.

                            Od 1950 r. Zielona Góra wysysa wszystkie soki z okolicznych gmin, pora dać temu
                            kres!!
                          • blic Re: W Gorzowie dyskusja rozgorzała na ostro 17.03.09, 16:58
                            Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

                            > Jednak w 3mieście dolnośląskim
                            > Żary-Żagań-Szprotawa i w Gorzowie na forach zaczyna się jakiś
                            ferment.

                            Nie wiem jak się sprawa przedstawia na południu lubuskiego, ale na
                            forum gorzowskim takie fermenta pojawiają się regularnie odkąd forum
                            istnieje.
                            Prawdopodobnie nie warto przeceniać znaczenia jednego forum.
                            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: W Gorzowie dyskusja rozgorzała na ostro IP: *.icpnet.pl 14.04.09, 22:12
                              Pewnie istotnie nie jest to temat gorący skoro nikt się zrzeszył, nie podjął
                              działań popularyzatorskich itd.
      • mankut400 Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 16.02.09, 12:23
        Gość portalu: swiatowy napisał(a):

        > Poznan nie tylko zeruje na Kaliszu ,ktory chce sie wyrwac z tego
        > wojewodztwa(a powinnien miec wlasne)to jeszcze na calej
        > Polsce. [itd]

        Chłopie, co trzeba łyknąć, żeby tyle bzdur wypisać?
        :))))))

        ps. argumenty Włodka są bardzo chłodne, wyważone i rzeczowe.
        Poczytaj uważnie, może coś z tego zrozumiesz.
        • budrys77 Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 17.03.09, 00:10
          Tą zielonogóską wunderwaffe w Warszawie jest ... pan Zych. Jedna z głów organizacji o poglądach bylejakich byle rządzić czyli PSLu.
          To on trzęsie PGNiGiem, agencjami rolnymi, a ewentualne poczynania sprzeczne z intersem Zielonej Góry załatwia na najwyższym rządowym szczeblu. Po cichutku, bez emocji. Od komunistów, po Kaczyńskich.

          Gorzów nie znalazł się w Wielkopolsce w 1998 roku dzięki ... wojewodzie poznańskiemu. Jest to przykre ale trudno ukrywać fakt, że wojewoda poznański zgodził się "przekazać" powiat gorzowski do województwa zachodniopomorskiego. Gorzowianie zaakceptowali podział w wersji "12" i bytność w Wielkopolsce. Ukazało się nawet gorzowskie wydanie Głosu Wielkopolskiego. Współpraca z Zielona Górą wydawała się wtedy abstrakcją. W sytuacji, gdy w ciągu jednej nocy Gorzów powędrował do Pomorza Zachodniego, pojawiło się pole do porozumienia polityków gorzowskich i zielonogórskich. No i tak powstał nowotwór lubuski.
          Jakie byłu przesłanki decyzji wojewody poznańskiego pozostają tajemnica. Były to zapewne jakieś rozgrywki polityczno-prywatne w ramach AWS. Ważne jest to, że już wtedy zaprzepaszczono szanse na zjednoczenie wielkopolskich terenów. A teraz trzeba wyglądać uwolnienia Gorzowa z zielonogórskich łap!
          • frontkampfer Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 17.03.09, 14:02
            Inicjatywa utworzenia województwa lubuskiego wyszła od lokalnych polityków,
            którzy zatrzęśli portkami, na wieść o propozycji 12 województw. Brak lubuskiego
            oznaczał by dla nich polityczną śmierć, utratę wpływów i brak setek miejsc pracy
            dla znajomych w różnych urzędach. To województwo jest sztucznym ahistorycznym
            tworem, które trzeba jak najszybciej zlikwidować. Najwyższy czas wyrwać moją
            Zieloną Górę z uścisku Gorzowa Brandenburskiego.
            Pozdrawiam, rodowity Poznaniak.
      • der-rauber Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 15.04.09, 09:13
        Bzdury wypisujesz, płacimy drugie największe janosikowe w tym kraju. Co więcej w
        większości jesteśmy za tym, żeby podatki zostawały tam gdzie są wypracowywane,
        czyli np kaliskie w Kaliszu. Nie chcemy być dla Naszego Landu tym czym jest
        Warszawa dla kraju. Kalisz to drugie największe miasto w Wielkopolsce i bardzo
        ważny partner dla nas. I myślę że Kaliszanie po obserwacji tego jak funkcjonuje
        się małym Landom w normalnych krajach (Niemcy) zadziała pragmatycznie i nie
        będzie się wygłupiać z wydzielaniem. Lepiej mieć własny Land i klepać biedę czy
        być w bogatszej grupie i mieć lepsze warunki do rozwoju w ramach współpracy ww
        Landu?


        Swoją drogą, warto by przesunąć więcej uprawnień do Kalisza, tak by urzędnicy
        widzieli coś więcej niż koniec własnego nosa w Poznaniu. Z Poznania problemów
        kaliskich się nie widzi, trzeba je dotknąć na miejscu, a z tym najlepiej poradzą
        sobie sami Kaliszanie.
      • Gość: ofc Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację IP: *.icpnet.pl 15.04.09, 19:37
        Gość portalu: swiatowy napisał(a):

        > Poznan nie tylko zeruje na Kaliszu ,ktory chce sie wyrwac z tego
        > wojewodztwa(a powinnien miec wlasne)to jeszcze na calej
        > Polsce.


        Nonsens.
        Wielkopolska jest trzecim największym platnikiem podatkow w Polsce.
        Ciekawe jaki procent z tego wraca do regionu?
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 23:25
          a Poznań jest największym. Największe janosikowe płaci Warszawa, jednak wraca do
          niej w postaci płac i środków na utrzymanie nastu ministerstw, ponad
          czterdziestu urzędów centralnych, giełdy, telewizji, parlamentu, megakancelarii
          prezydenta (dopóki Wałęsa był w Belwederze, to się tylu ludzi nie dało zmieścić,
          a w nowym lokum trzeba kimś pokoje zapełnić ;-) oraz na inwestycje celowe,
          których Wawa od daaawna dostaje najwięcej.
          Ale wiadomo, Poznań najwięcej płaci, więc musi łupić innych na swoim podwórku
          :-))) Jaką trzeba mieć mentalność by coś takiego wymyślić?
    • der-rauber Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 15.04.09, 09:02
      Pewnie że warto zmniejszyć ilość województw bo małe Landy słabo sobie radzą. Ale
      niech taka inicjatywa wyjdzie z Gorzowa Wlkp., żeby nie było że ich wcielamy
      siłą. Dla Gorzowa Wlkp. będzie to rozwiązanie pragmatyczne i korzystniejsze, w
      ogóle nie ma o czym mówić. O Zielonej Górze tu nie mówię, a to dlatego że
      spodziewam się że w razie likwidacji Lubuskiego Zielona Góra i okoliczne fyrtle
      z bardziej śląskimi tradycjami włączą się do Dolnego Śląska. Pamiętajmy że ZG i
      Gorzów Wlkp specjalnie się nie lubią. Tutej obawiam się tego że bardzo pokaźne
      stado matołów spośród 460 ludków będzie chciało włączać Gorzów Wlkp. do
      Zachodniopomorskiego, tak żeby nam rogi przytemperować i wzmocnić Szczecin.

      Zgadzam się z tym że dobrze by było gdybyśmy mieli więcej większych miast w
      Landzie. Z pozycji Poznaniaka fajnie jest gdy Poznań jest centralką ale nie
      chcemy być dla reszty Naszych (mieszkańców Landu) tym czym jest Warszawa dla
      kraju. Niech każdy decyduje sam o sobie i się wzajemnie wspiera. Im więcej
      decyzji podejmowanych jest w terenie którego one dotyczą tym lepiej.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu też o tym pisałem - przenieśmy stolicę z Poznania IP: *.icpnet.pl 15.04.09, 09:46
        Nawet jest na forum wątek niedawno przeze mnie odświeżony.
        • der-rauber Re: też o tym pisałem - przenieśmy stolicę z Pozn 15.04.09, 10:01
          Mało mnie obchodzi gdzie jest stolica Landu. Tu raczej nie chodzi gdzie ona jest
          ale o to co dany samorząd może a czego nie. Jeżeli są delegatury kluczowych
          urzędów na miejscu to urzędnikami są luzie z lokalnej społeczności i to ci
          wiedzą co boli dany rejon. Mówmy tu o nie tyle co przenoszeniu stolic bo to
          problemu nie rozwiązuje, ale o tym żeby urzędnicy jak już muszą istnieć to żeby
          wykonywali swoją robotę z korzyścią dla regionu a w tym przypadku rejonu w
          którym żyją i pracują. Oraz żeby działali na miejscu, tak żeby Wiara z Piły,
          Kalisza, Leszna nie musiała gnać do naszych urzędasów płaszczyć się przed nimi.
          Takich urzędasów mają mieć u siebie tak żeby aparat urzędniczy liczył się z ich
          czasem i interesem.
          • surma_bojowa Krótkie, a treściwe pytanie 15.04.09, 17:39
            Co oferujecie? Jaką cenę Poznań jest gotów zapłacić za ewentualne przystąpienie
            Gorzowa do województwa wielkopolskiego?

            Chodzi oczywiście nie o kasę, którą otrzymuje się i wydaje tylko raz, ale np. o
            okręg wyborczy do Sejmu, ulokowanie w Gorzowie rozbudowanych filii urzędu i
            sejmiku wojewódzkiego, administracji niezespolonej, komend wojewódzkich straży
            pożarnej i policji, agencji rządowych, no i oczywiście silnej redakcji TVP3,
            spór o którą stał się przysłowiowym ostatnim słowem do bicia w naszych relacjach
            z Fhallubasem ;)

            W Gorzowie narasta takie oto myślenie: skoro pozostawanie w składzie województwa
            lubuskiego jest coraz mniej opłacalne, należy się zastanowić, czy lepiej być
            miastem półwojewódzkim w regionie cherlawym gospodarczo i źle zarządzanym, czy
            nominalnie miastem powiatowym, a faktycznie ośrodkiem subregionu w województwie
            wielkopolskim lub zachodniopomorskim? Gorzów zawsze rósł na przemyśle i tak
            będzie w dającej się przewidzieć przyszłości, więc utrzymanie instytucji o
            charakterze biurokratycznym nie ma dla miasta pierwszoplanowego znaczenia. Z
            drugiej jednak strony, czemu mamy tracić je wszystkie oraz w całości? Zanim
            podejmiemy decyzję, możemy i powinniśmy się potargować, skoro z racji swego
            potencjału ekonomicznego i demograficznego (a dla wielkopolskiego również z
            powodu dostępu do granicy państwowej) jesteśmy łakomym kąskiem dla każdego.

            Wiem, rzecz jasna, że forum internetowe nie jest tym miejscem, gdzie mogą odbyć
            się właściwe, brzemienne w skutki rozmowy, jednak warto poznać opinie tzw.
            zwykłych Wielkopolan.
            • Gość: RAUBER Re: Krótkie, a treściwe pytanie IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 19:17
              Co oferujemy to już z grubsza opisaliśmy. Każdy decyduje o sobie i miasto
              wojewódzkie nie miesza się w to co się dzieje ani nie blokuje inicjatyw miast
              powiatowych. To są oczywiście nasze,obywateli, zachcianki. Ale tak to powinno
              wyglądać. W ramach województwa musi nastąpić swego rodzaju rozdzielenie
              specjalizacji miejskich tak żeby w ramach Landu sobie w drogę specjalnie nie
              wchodzić. Prywatnych inwestorów się oczywiście nie powinno gnębić i molestować,
              ale programy wsparcia i ściągania kolejnych wyspecjalizowanych inwestorów to
              rzecz rozsądna. Piszesz że Gorzów Wlkp jest silnym ośrodkiem przemysłowym. I
              dobrze, niech się w czymś takim specjalizuje, w specjalizacjach opartych na
              wysokich technologiach, najlepiej opracowywanych na PP i jej filiach w GW jeżeli
              takie powstaną. Na pewno powinny być na miejscu delegatury urzędu wojewódzkiego
              tak żeby zapewnić inicjatywom lokalnym maksymalne wsparcie urzędnicze w takim
              stopniu żeby nie trzeba było po byle bzdurę zasuwać do Poznania. Warto też tak
              pociągnąć przyszłą linię kolei wielkich prędkości by z Poznania do Szczecina
              przechodziła przez Gorzów Wlkp z którego można zrobić odnogę do Berlina.
              Dotychczas udało się plan tej linii tak ustawić żeby obsługiwała też Kalisz i
              Ostrów Wlkp., więc warto też wesprzeć GW. Ulokowanie tej linii wzmocni
              możliwości transportowe i atrakcyjność dla kolejnych inwestorów lokujących się w
              Gorzowie Wlkp który wówczas już mam nadzieje będzie razem z nami w jednym silnym
              Landzie. Co do TVP3 to jest firma państwowa, natomiast warto pomyśleć o tym żeby
              firmy poznańskie pojawiły się w GW na tyle mocno żeby np WTK była faktycznie
              telewizją poruszającą tematykę całego Landu. Gdy tworzycie możliwości to pojawia
              się ktoś kto zechce je wykorzystać, a nasi wojewódzcy urzędnicy nie
              przeszkadzają (chcąc pokazać jakie to moce decyzyjne mają), chodzi w końcu o
              wspólny interes.

              Nie wiem czy jest sens w targowaniu się. Argument o położeniu bezpośrednio nad
              granicą miał znaczenie przed wstąpieniem do UE. Za włączeniem się GW do Wlkp
              przemawia raczej to że wspólnie stworzy się silny Land z grupą silnych i
              sprawnych miast. Nie wiem jak zapatrujecie się na podobny ruch ze strony
              Zielonej Góry, ale spodziewam się że ZG raczej włączy się do Dolnego Śląska. Tak
              jak poznałem ludzi z obu miast to za sobą raczej nie przepadacie :)
              • k_1_0 Re: Krótkie, a treściwe pytanie 16.04.09, 12:11
                Kłamiesz.Nie wiem czy celowo, czy z braku wiedzy.
                Pierwsza wersja szybkiej kolei wygladała tak: Wrocław-Kalisz-Łódź-
                Warszawa.No i w Poznaniu wybuchła afera, że jak to szybka kolei
                omija Poznań(mimo, że Poznań ma juz w miare szybkie połączenie z
                Warszawą przez Kutno), a idzie przez jakis Kalisz i Łódż.Oczywiście
                Poznań stworzył swoja właśną alternatywę dla tego połączenia:
                Wrocław-Poznań-Warszawa, pomijająć Kalisz i Łódź.Na szczęscie Łódź
                zaprotestowała, a i PKP uznało ten wariant za mało ekonomiczny.A
                więc jesli idzie o przebieg szybkiej kolei Kalisz NIC, powtarzam NIC
                nie zawdzięcza Poznaniowi, a nawet jak widać Poznań chciał Kalisz
                wyrugac z tej inwestycji.Gorzowianie nie badzcie głupi.
                A co do wielkośći woj. piszecie bzdury, jakoby wielkośc miała
                znaczenie na wielkośc PKB, czy też zamożność ludności.
                Czytałem ostnio, że Poznań razem z powiatem wytwarza 70% PKB woj.a
                więc wystarczy dołączyc Poznań i powiat od woj., i okażę się, że
                Wielkopolska nie jest wcale taka bogata.Wiem, że marzy wam się
                rządznie woj.od morza do morza.Co za ludzie.
                Wolny Kalisz.
                • Gość: Adam Re: Krótkie, a treściwe pytanie IP: *.echostar.pl 16.04.09, 12:34
                  Romuald nadaje...
                  • k_1_0 Re: Krótkie, a treściwe pytanie 16.04.09, 13:54
                    Jesteś w błędzie.Myslisz, że tylko Romuald ma Was dość.W Kaliszu
                    jest bardzo wiele takich osób.
                    O co chodzi przecież jeśli idzie o szybka kolei to sama
                    prawda.Zresztą reszta też.
                    • Gość: Włodek z Grunwaldu k_1_0 jesteś chyba paranoikiem IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 23:12
                      Ale choć pierwszy raz czytam post wojujących Kaliszan, gdzie się nie zarzuca
                      dymania finansowego Kalisza przez Poznań...

                      Zaś co do kolei. Przytocz - błagam Cię - jakikolwiek dowód na tezę, że pierwotny
                      projekt miał zatrzymywać się w Kaliszu, a pomijać Poznań. Błagam Cię, utnijmy tę
                      bzdurę w jakimś konkretnym miejscu. Pierwotny projekt zakładał połączenie
                      Warszawy-Łodzi-Poznania, gdyż szybka kolej ma być systemowo integrowalna z
                      projektem ogólnoeuropejskim i linią przez Berlin (Eurostar bazujący na TGV
                      obejmujący obecnie Hiszpanię, Francję, Wielką Brytanię, Belgię i niedługo
                      Holandię i północ Włoch), gdy wreszcie Niemcy ulegną i odpuszczą popularyzację ICE.
                      Silny w Warszawie ośrodek wrocławski na to zareagował (nie pamiętam jak się ten
                      prywatny instytut nazywa, coś z logistyką w nazwie, w każdym razie to jego
                      autorstwa była zabawna koncepcja osi rozwojowej komunikacji w Polsce
                      Moskawa-Warszawa-Wrocław-Praga-Monachium, zamiast osi na Berlin i tworzenie
                      dwóch lotnisk ogólnopolskich, oczywiście Modlin i Wrocław) ogłaszając
                      alternatywną koncepcję szybkiej kolei - Warszawa-Łódź-Wrocław. I dopiero
                      wrzucenie tego przez Szmajdzińskiego na URM sprawiło, że temat wyłączenia
                      Poznania z projektu w ogóle został podniesiony i natychmiast przez MI odrzucony,
                      a po targach silnych polityków wrocławskich powstał Ygrek. Natomiast to
                      Wielkopolsce zawdzięcza Ostrów (jeśli już tak bardzo Ci zależy by Kalisz nic
                      Poznaniowi nie zawdzięczał ;-))), że Ygrek najpewniej w KOS się zatrzyma. I
                      trzymam kciuki by było to w Skalmierzycach. Zaś pomysły Kaliszan by w stacja
                      była w Kaliszu są nieco...hmmm...oględnie niepoważne.
                      • k_1_0 Re: k_1_0 jesteś chyba paranoikiem 17.04.09, 13:59
                        Nie obchodzi mnie co zakładał pierwotny projekt.Wiem, tylko, że to
                        że szybka kolei będzie w Kalisza zawdzięczamy Łodzi i
                        Wrocławiowi.Tak to już jest, że Kaliszowi bliżej do Wrocławia.
                        • k_1_0 Re: k_1_0 jesteś chyba paranoikiem 17.04.09, 14:00
                          miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2965235.html
                          • Gość: ... Re: k_1_0 jesteś chyba paranoikiem IP: *.kalisz.mm.pl 17.04.09, 19:21
                            o,pyra się zamkneła to wam żal dupę zjadał,że szybka kolej ominie poznań ,ale
                            taka już mentalność poznaniaków.
                            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: k_1_0 jesteś chyba paranoikiem IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 20:33
                              Tradycyjnie już się mylisz mając mało do powiedzenia...
                          • Gość: Włodek z Grunwaldu Paranoi ciąg dalszy...a do tego KŁAmsTwA IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 20:31
                            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,2991123.html
                            Oto tekst z ogólnopolskiej Gazety, redagowany przez poznańskiego redaktora.
                            Wydźwięk SKRAJNIE różny od tekstu z Wrocławskiej Gazety, który cytowałeś. Ale -
                            co zaskakujące - oba pochodzą z TEGO SAMEGO MIESIĄCA!

                            Projektowanie kolei dużych prędkości to połowa lat 90-tych. Nie było żadnego
                            planu, strategii, ale było już wyznaczanie tras. Pierwotna trasa została
                            wyznaczona za rządów SLD i wtedy była walka o to by ona Poznania nie ominęła. O
                            Łodzi w pierwotnym planie nie było mowy.

                            Później nastąpił ciąg zdarzeń o jakim pisałem wcześniej. Koncepcja Y-greka była
                            gotowa jeszcze za rządu Belki (wtedy to jak zapewniano przez pomyłkę zapomniano
                            ująć Poznania w Narodowym Planie Rozwoju), a przytoczony przez Ciebie artykuł to
                            już rządy PiS.

                            Ale artykuł z wrocławskiej Wyborczej jest ewidentną i świadomą MANIPULACJĄ. W
                            czasie, gdy ukazał sie artykuł pana Szemplińskiego, dyskusje opierały się o to,
                            czy w ogóle ujmować KOS jako stację, czy nie. Ale to Głos Wielkopolski był za
                            przystankiem w KOS! Ale był też niby przeciw przystankowi w Kaliszu? Jak to się
                            ma jedno do drugiego? Otóż jest to prawdą, ale zostało fałszywie przedstawione.
                            Były dwa możliwe przebiegi Y-greka przez KOS. Kalisz bardzo długo zabiegał o to
                            by stację umiejscowić na północnych przedmieściach miasta, co w oczywisty sposób
                            musiało wściec Ostrowian. Drugi możliwy wariant umiejscawiał stację gdzieś
                            między Ostrowem, a Kaliszem, ale nieco bardziej po stronie Ostrowa (chyba na
                            południe od Nowych Skalmierzyc, ale nie pamiętam dokładnie).
                            Natomiast autor dopuścił się manipulacji - trudno mi wierzyć, że mógł być tak
                            dupowato niestaranny by tematu nie przemyśleć.

                            Zaprzecza wersji o niestaranności też KŁAMSTWO tego autora w innej kwestii,
                            mianowicie twierdzi, że to Poznań próbował usunąć Wrocław z Y-greka, podczas gdy
                            chodziło o zwyczajną pomyłkę CNTK, które zapomniało ująć ... Poznań. A to z
                            kolei wywołało obawy i akcję w Poznaniu. Ale nie akcję wywalania Wrocławia, ale
                            niedopuszczenia do wyłączenia Poznania (było wyżej oraz jeszcze link na dole).
                            www-cfd.spedycje.pl/aktualnosci/przeglad_prasy/3869/ygrek_nie_trafi_do_szuflady.html
                            Od czasu ustalenia konsensu między Ostrowem a Kaliszem co do przebiegu i
                            zlokalizowania stacji, obaj prezydenci zabiegają o stację w KOS i Poznań te
                            starania wspiera. Gdyż przebieg Y-greka przez KOS wcale nie jest pewien!
                            www.ostrow-wielkopolski.um.gov.pl/cache/18/1815/1816/1901/6029/_2008/09/25_/17838.html
                            www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=b688fa72-32f1-4d2b-8e71-397c15c3090e#
                            nowytomysl.naszemiasto.pl/wydarzenia/728655.html
                            Więc może zamiast kontynuować swoje wyimaginowane dąsy obrażając Poznaniaków
                            byście zaczęli na poznańskim forum popularyzować myśl połączenia KOS Ygrekiem?

                            Zatem albo zrewiduj swoje poglądy, albo jeszcze powiedz, że to Poznań torpeduje
                            budowę S-11. No chyba, że masz region tak bardzo w D, że jeśli nie przechodzi
                            przez Kalisz to Cię nie interesuje. Wtedy faktycznie byłyś dla mnie szkodnikiem
                            i pieniaczem.
              • Gość: ... Re: Krótkie, a treściwe pytanie IP: *.kalisz.mm.pl 16.04.09, 20:54
                ty śmieszny głupku z Poznania od kiedy to Poznań załatwił szybką kolej Kaliszowi ?
                • Gość: Włodek z Grunwaldu kolejny... IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 23:13
          • Gość: Włodek z Grunwaldu To co? Marszałka do Konina, Kalisza, Leszna? IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 23:22
            Wszystkie sprawy które omawia się w Urzędach Wojewódzkim i Marszałkowskim
            dotyczą ludzi z administracji. To nie dotyczy obywateli. Ci zostają na poziomie
            gminy i powiatu. A myślę, że nie ma co szczędzić na delegacje do Poznania, czy
            do innego miasta.
    • Gość: nicelus Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.09, 20:44
      wlodekzpoznania napisał:

      > Co do województwa lubuskiego,
      > to sprawa wymaga delikatności, ale dodam,
      > że byłem zwolennikiem 12, albo zgoła
      > 10 województw po obserwacjach jak sobie
      > w Niemczech radzą małe, a duże landy,
      > czy podobnie prowincje we Włoszech.

      1. czym większe i silniejsze landy, tym lepiej sobie radzą. dlaczego polskie
      województwa nie miałybyć jeszcze większe i jeszcze lepiej sobie radzić?

      2. popełniasz błąd przyjmując wielkość landu obszarowo, zamiast ludnościowo i
      gospodarczo. w niemczech jest dwukrotnie większa gęstość zaludnienia niż w
      polsce, więc polskie województwa powinny być obszarowo co najmniej dwukrotnie
      większe od niemieckich landów.

      3. optymalne rozwiązanie, to 4 a max. 7 województw i ok. 49 powiatów.

      pozdr.
      nicelus,
      ziemia lubuska.

      • Gość: teekaa - alubuszan Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 00:18
        Gorzów, choć w nazwie Wielkopolski, nie nadaje się do Wielkopolski - dużo
        dyskusji, mało działania. Typowe bicie piany. A równość miast i miasteczek w
        ramach województwa zagwarantowałoby zlikwidowanie urzędów marszałkowskich. Pełna
        demokracja czyli równorzędność gmin w staraniach o dotacje z budżetu
        województwa. A urzędowe sprawy i tak załatwia się w gminach lub powiatach.
        Powielanie modelu zarządzania państwem w skali województwa to kosztowny błąd.
        Zbyteczne synekury dla lokalnych polityków, za słabych, aby dostać się do W-wy.
        Poznaniacy. Kolejne wyzwanie przed Wami!
        • wielkopolskawschodnia Re: Zlikwidować oberwojewództwo poznańskie 16.04.09, 13:04
          Zlikwidować trzeba i owszem, ale oberwojewództwo poznańskie.

          Gorzowianie, jeżeli wam rozum odebrało, to rozmawiajcie z fałszywymi
          pyrami, ale wy pojęcia nie macie jak wygląda poznański rabunek (nie
          złodziejstwo, tylko rabunek), rabunek wszystkiego i w każdy sposób,
          ostatnio na przykład karetek pogotowia. Zlikwidują wam wszystko co
          im się uda, wywiozą do siebie, a później będą tylko pomrukiwać "no
          czego te gorzowioki znowu od nos chcom, przecie w powiatach tego nie
          potrzebujom". Bo tak wygląda osławiona poznańska gospodarność,
          mieszanina rabunku i chciejstwa.

          Ziemniaki, jeśli kiedyś nastanie ten dzień, że was ludzie przepędzą
          za Nowe Miasto n/Wartą, to wtedy pójdę do kościoła świeczkę zapalić.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu i jeszcze jeden... :-)))) IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 23:17
            Sęk w tym, że jeszcze przed Nowym Miastem są w samej prostej linii powiaty
            Jarociński i Pleszewski. A tam nikt nie chce powrotu - jak to tam mówią -
            kaliskiej ssawki. Nie wiem dlaczego tak mówią. Ale ewidentnie mają złe
            doświadczenia :-)

            Ja na zgodę proponuje przeniesienie Urzędu Marszałkowskiego do Kalisza.
    • wielkopolskawschodnia Re: Na kaliskich i konińskich forach... 16.04.09, 13:12
      A na kaliskich i konińskich forach od dawna dyskutuje się likwidację
      województwa wielkopolskiego, heh.

      Na szczęście nie ma tam takich głuptasów jak ach-wlodekzpoznania.
      • Gość: v c Re: Na kaliskich i konińskich forach... IP: *.gprs.plus.pl 16.04.09, 15:15
        KALISZ jest ciągle okradany przez Poznań .

        województwo dla Kalisza.

        zresztą Poznań ma kompleksy względem Wrocławia, Łodzi , Wawy,
        Gdańska i Krakowa...
        poznania się nie lubi.. to wieś
        • Gość: teekaa - alubuszan Re: Na kaliskich i konińskich forach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 22:56
          Nie ma co biadolić. Wszak chodzi o dostęp do wojewódzkich pieniędzy. Uważam, że
          likwidacja urzędów marszałkowskich rozwiązałaby problem. Choć może ktoś ma inny
          pomysł. Koncepcja dwóch stolic województwa nie sprawdza się w Lubuskiem. Stąd
          chęć przyłączenia się Gorzowa do Wielkopolski (w sensie administracyjnym;)).
          Jeśli w Kaliszu chcą uczyć się na własnych błędach - powodzenia:(.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu proszę o link do wątku na forum konińskim, albo IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 23:20
            o przyznanie się do gołosłowności i pieniactwa. Szczęście Kalisz to miasto,
            którego ludność w żadnym razie nie może być postrzegana przez pryzmat
            pieniactwa. Niestety Wasza (tej grupki krzykaczy) postawa nie przyspiesza
            zapominania stereotypowych podziałów.
            • k_1_0 Re: proszę o link do wątku na forum konińskim, al 17.04.09, 13:54
              Rozumiemm że według ciebie jesteśmy grupką pieniaczy.Zapewne wiesz
              lepiej od nas miejscowych, co kaliszanie myslą o tym woj.Co Ty wiesz
              o Kaliszu.Pewnie tylko to co wyczytasz na wikipedii :)Zresztą pod
              Łódzią, czy Wrocławiem też byśmy nie chieli być.A krzykaczem to Ty
              chyba jesteś pisząc na różnych forach jak to dobrze im będzie jak
              się włączą do woj.poznanskiego.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: proszę o link do wątku na forum konińskim, al IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 16:35
                k_1_0 napisał:

                > Rozumiemm że według ciebie jesteśmy grupką pieniaczy.

                Jest różnica między pieniaczem, a krzykaczem. Jak będziesz chciał to sobie
                znajdziesz.

                Zapewne wiesz
                > lepiej od nas miejscowych, co kaliszanie myslą o tym woj.

                Wcale tak nie twierdziłem. Twierdziłem, że Wasze (kilku osób aktywnych na
                forach) fobie przedłużają proces zacierania się niesprawiedliwych stereotypów.
                Więc zanim założysz kolczugę i szyszak racz chwilę się zastanowić nad słowami
                jakie się do Ciebie kieruje...

                > Co Ty wiesz
                > o Kaliszu.

                Fajne miasto, jeden z moich typów na stolicę Polski, choć Sieradz byłby lepszy.

                > A krzykaczem to Ty
                > chyba jesteś pisząc na różnych forach jak to dobrze im będzie jak
                > się włączą do woj.poznanskiego.

                I kolejne kłamstwo bez pokrycia. Nie znajdziesz z mojej strony takiego posta. A
                jeśli znajdziesz, to na pewno będę miał odwagę przeprosić za nieprawdę, gdyż
                należę do ludzi konsekwentnych. I jedynie zastanowię się co się stało, że takie
                coś wymsknęłoby mi się, gdyż mam ugruntowany pogląd na optymalną liczbę 8-10
                województw w Polsce, niech stolicami nie będzie największe miasto, żeby
                funkcjonowanie administracji zasiliło jakieś miasto (np. Wojewoda w Gnieźnie, a
                Marszałek w Skalmierzycach).
                Dlatego jeśli masz odrobinę godności (przyznaję, iż takową nabywa się z latami,
                z reguły jednak matura się przydaje), to znajdź taką wypowiedź. Albo się wycofaj.
                • k_1_0 Re: proszę o link do wątku na forum konińskim, al 17.04.09, 18:24
                  Obrażanie ludzi masz chyba we krwi.Rzomumiem, że jesli ktoś ma inne
                  zdanie niż Ty, jest cos znim nie tak.Zresztą zauważyłem u ciebie
                  samouwielbienie swoją osobą.Otóz włodek wie, że dla Polski najlepiej
                  byłoby, gdyby w Polsce było 8 lub 10 woj.Władek wszechwiedzący
                  postanawia przeniść stolice do Sieradza.Mam pytanie, czy w Warszawie
                  juz o tym wiedzą, lepiej ich poinformuj mogą czuć się lekko
                  zaskoczeni, że nie są juz stolicą.
                  Zapewne włodku wiesz, że obecne woj.poznanskie istenieje praktycznie
                  w granicach WKP.Wiesz zapewne, że obecna Wielkopolska to grubo ponad
                  połowa historycznej Ziemi Kaliskiej, ale skąd możesz to wiedzieć
                  skoro dla was historia Wielkopolski zaczyna się od czasów rozbiorów,
                  które zniweczyły historyczny podział Wielkopolski na Ziemie Kaliska
                  I Z. Poznańską.Pewnie wiesz, że do rozbiorów Wielkopolska miała
                  praktycznie dwie stolice Kalisz i Poznań.Ale przeciez Ty to wszystko
                  wiesz.Wielkopolska była podzielona przez wieki, nie zauważyłem, aby
                  to się odbiło na Poznaniu, czy Wielkopolsce.Zrozum dla mnie i takich
                  ja Kalisza nadal jest stolicą ZK. Bez względu czy ci sie to podoba,
                  czy nie.Jesteśmy Dumni z Historii naszego miasta, i bycie pod
                  poznanskimi zaborami, zwyczajnie tam się nie podoba.I Nigdy się z
                  tym nie pogodzimy.Nigdy.
                  To mój ostatni wpis.Żaden z nas się nie wycofa ze swoich
                  pogladów.Szkoda czasu.Mimo to pozdrawiam.
                  Kaliski Separatysta.
                  • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: proszę o link do wątku na forum konińskim, al IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 20:39
                    Akceptuję bycie fantastą i życie przeszłością. Każdy żyje jak chce i robi ze
                    swoim zyciem co chce. Jeśli chciałbyś umrzeć od przedawkowania heroiny musiałbym
                    to również zaakceptować. A tego się po Tobie spodziewałbym, gdyż nie dosyć, że
                    ja Cię obraziłem (nie wiem czym), to wszyscy Poznaniacy Cię obrażają. Bywa.
                    Jednych boli dotknięcie, innych szczypnięcie, jeszcze innych dopiero kopnięcie...
                    Historię znam i wyciągam z niej wnioski patrząc na przyszłość. Natomiast postawa
                    dumnego ale bezmyślnego skorpiona jest mi obca. Zadałem pytanie co byście
                    powiedzieli na przeniesienie połowy stolicy województwa do Kalisza. W odpowiedzi
                    głucha cisza. Więc po co dyskutować, tracić czas, skoro nie ma wspólnych
                    tematów? Żeruj na zmanipulowanych informacjach, siej fałsz ludziom w umysłach i
                    bywaj zdrów. Z taką dozą stresów szybko się zaczynają poważne choroby. Ale nie
                    martw się. Nie będę narzekał płacą na NFZ.
                    • wielkopolskawschodnia Re: Dwa wielkopolskie województwa 17.04.09, 21:44
                      Człowieku, żadnego przenoszenia połowy, ani niczego innego!

                      My nie chcemy mieć z wami nic wspólengo, NIC, rozumiesz? Może poza
                      jednym: GRANICĄ za Nowym Miastem n/Wartą. I skończ już snucie tych
                      swoich bajkowych koncepcji, głuptasie.
                      • Gość: teekaa - alubuszan Re: Dwa wielkopolskie województwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 01:51
                        Pomysł z przemieszczeniem ośrodków administracyjnych poza główne miasta wart
                        jest rozważenia. Ale osobiście nie wierzę w powodzenie. Również dlatego, że
                        marszałek województwa będzie troszczył się przede wszystkim o interesy swoich
                        mocodawców. Tak więc i tak będzie wtapiał pieniądze tam, gdzie uważa, i tak.
                        Zlikwidować urzędy marszałkowskie. Najlepiej do końca tego roku, aby najbliższe
                        wybory uwolnić od wojewódzkiego kumoterstwa.
                        • wlodekzpoznania Re: Dwa wielkopolskie województwa 18.04.09, 09:39
                          > marszałek województwa będzie troszczył się przede wszystkim o interesy swoich
                          > mocodawców. Tak więc i tak będzie wtapiał pieniądze tam, gdzie uważa, i tak.
                          > Zlikwidować urzędy marszałkowskie. Najlepiej do końca tego roku, aby najbliższe
                          > wybory uwolnić od wojewódzkiego kumoterstwa.

                          Czyli kto ma zarządzać województwem? Nikt? Powrót anarchii? Myślę, ze
                          wyobrażenie o problemach, o "mocodawcach" może brać się wyłącznie ze zbyt małego
                          zainteresowania lokalnymi mediami oraz ze zbyt małego zainteresowania lokalnych
                          mediów problemami, pracami, celami, strategiami samorządów. Faktem jest, że my
                          wyborcy chcielibyśmy mleka i miodu, zlecamy działanie ludziom w wyborach, a
                          potem już się nimi w ogóle nie interesujemy. A to jest pożywka pod populizm,
                          wystarczy jeden pieniacz, jak ten we wrocławskiej Gazecie (pisałem o tym wyżej w
                          wymianie zdań z k_1_0), który z nieznanych przyczyn przekręcił całą historię
                          projektu Kolei Dużych Prędkości jawnie zmyślając, by ludzie tworzyli sobie
                          wygodne i głupie wyobrażenia klik, mocodawców, "onych". A stare porzekadło wciąż
                          aktualne - jaki pan, taki kram.
                          • Gość: teekaa - alubuszan brak zrozumienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 20:13
                            Mówimy o samorządzie a nie o rządzie lokalnym. Podaj przykłady, które urzędy
                            urzędu marszałkowskiego są niezbędne do funkcjonowania województwa? Wszystko
                            załatwiasz (tzn. zwykły człowiek załatwia) w urzędzie miasta, gminy lub
                            powiatowym. Ew. w wojewódzkim. Urząd marszałkowski to właśnie taka
                            pokomunistyczna czapa. I wtedy, i dziś służy wyłącznie partyjnej kontroli. Bo
                            kto rządzi pieniędzmi, ten rządzi. Wymyśl sposób demokratycznego rozdziału
                            pieniędzy, a wszystkie lokalne samorządy, które do tej pory żebrzą u biurka
                            marszałka, Twoim nazwiskiem nazwą ulicę lub rondo w swoim mieście. Częściowo
                            poprawiłyby sytuację bezpośrednie wybory marszałków, ale nie przy obecnych
                            zasadach konstruowania ordynacji wyborczych. Nieśmiertelne "sąd sądem a
                            sprawiedliwość musi być po naszej stronie" jest nieśmiertelne.
                      • wlodekzpoznania rozumiem 18.04.09, 09:42
                        wielkopolskawschodnia napisał:

                        > Człowieku, żadnego przenoszenia połowy, ani niczego innego!
                        >
                        > My nie chcemy mieć z wami nic wspólengo, NIC, rozumiesz? Może poza
                        > jednym: GRANICĄ za Nowym Miastem n/Wartą. I skończ już snucie tych
                        > swoich bajkowych koncepcji, głuptasie.

                        I by nie zlekceważyć Cię śmiechem, który ciśnie mi się na usta, polecam
                        rozpocząć już dziś namawianie mieszkańców terenów miedzy Kaliszem, a Nowym
                        Miastem, czyli powiatów ostrowskiego, pleszewskiego, jarocińskiego,
                        ostrzeszowskiego, kępińskiego i krotoszyńskiego do utworzenia województwa
                        kaliskiego. W innym przypadku naprawdę powiększysz liczbę przewlekle chorych.
                        Ludzkie ciało jest silne, ale w wyniku takiego stresu po kilku latach coś się
                        zacznie sypać.
                        • Gość: Adam Re: rozumiem IP: *.echostar.pl 18.04.09, 10:56
                          Włodku, wielkopolskawschodnia jest już wystarczająco starym dziadem. Nota
                          bene mieszkającym w Poznaniu.
                      • Gość: Adam Re: Dwa wielkopolskie województwa IP: *.echostar.pl 18.04.09, 10:48
                        A mieszkania komunalnego nie chcesz?
                        • surma_bojowa Jestem lekko zawiedziony 19.04.09, 09:43
                          No cóż, gdyby kierować się tylko tym, co można przeczytać w niniejszym wątku,
                          nie ma sensu wiązać przyszłości Gorzowa z województwem wielkopolskim i trzeba
                          zacząć rozmawiać ze Szczecinem.

                          Gorzów może nie jest Miss Polonia, ale to jednak panna posażna i niebrzydka,
                          więc żaden dla niej interes wchodzić do rodziny głęboko skłóconej i nie mającej
                          ochoty zaoferować jej czegoś konkretnego lub obiecującej gruszki na wierzbie.

                          Tak się składa, że to, o czym pisał RAUBER, który jako jedyny zechciał
                          odpowiedzieć na moje pytanie, czyli budowa linii kolejowej Poznań - Szczecin
                          przez Gorzów jest zupełnie nierealna i nie o to nam chodzi, lecz o rewitalizację
                          starego szlaku kolejowego Berlin - Gorzów - Krzyż - Bydgoszcz i dalej do
                          Królewca. Gorzów nie potrzebuje na gwałt zainteresowania ze strony poznańskich
                          firm, gdyż rozbudowujący się kampus przemysłowy TPV (największego na świecie
                          producenta monitorów i jednego z największych, jeśli idzie o telewizory) wysysa
                          resztki wolnej siły roboczej i tworzy potrzebę ściągania jej z promienia
                          kilkudziesięciu kilometrów, a technologie dla niego powstają nie na Politechnice
                          Poznańskiej, lecz Uniwersytecie Jimei.

                          Faktyczne potrzeby Gorzowa są zupełnie inne, np. wsparcie, głownie kadrowe,
                          rozwoju wyższych uczelni czy filharmonii, która za niedługo powstać powinna, bo
                          siedziba jest w trakcie budowy. To możemy równie dobrze uzyskać od Szczecina, do
                          którego mamy fizycznie bliżej (za rok zostanie oddany do użytku odcinek trasy
                          S3, który skróci czas przejazdu do trzech kwadransów). Ponadto bliżej nam
                          mentalnie do mieszkańców Pomorza Zachodniego, których cechy, podobnie jak nasze,
                          ukształtowały się w powojennym tyglu kulturowym Ziem Odzyskanych.
                          • wlodekzpoznania Re: Jestem lekko zawiedziony 19.04.09, 21:36
                            surma_bojowa napisał:

                            > No cóż, gdyby kierować się tylko tym, co można przeczytać w niniejszym wątku,
                            > nie ma sensu wiązać przyszłości Gorzowa z województwem wielkopolskim i trzeba
                            > zacząć rozmawiać ze Szczecinem.[...]
                            > starego szlaku kolejowego Berlin - Gorzów - Krzyż - Bydgoszcz i dalej do
                            > Królewca.[...]
                            > Faktyczne potrzeby Gorzowa są zupełnie inne, np. wsparcie, głownie kadrowe,
                            > rozwoju wyższych uczelni czy filharmonii, która za niedługo powstać powinna, bo
                            > siedziba jest w trakcie budowy. To możemy równie dobrze uzyskać od Szczecina, d
                            > o
                            > którego mamy fizycznie bliżej (za rok zostanie oddany do użytku odcinek trasy
                            > S3, który skróci czas przejazdu do trzech kwadransów). Ponadto bliżej nam
                            > mentalnie do mieszkańców Pomorza Zachodniego, których cechy, podobnie jak nasze
                            > ,
                            > ukształtowały się w powojennym tyglu kulturowym Ziem Odzyskanych.

                            Hmmm :-) Powiem szczerze, że nieco niepoważnie postawiłeś sprawę. Biznes trzeba
                            zawsze negocjować, postawić co jest ważne itd, ale żadnego porozumienia nie
                            bazuje się wyłącznie na wartościach handlowych, przynajmniej nie powinno jeśli
                            się zmierza do trwałej współpracy. Jeśli nie czujesz większego związku z Wlkp
                            niż Pomorzem Zachodnim, to nie ma wielkiego sensu. Choć znając nieco Gorzowian i
                            Szczecinian ja mam swoje odmienne przemyślenia. Tym bardziej biorąc pod uwagę
                            liczbę ludności o Wielkopolskich korzeniach (choćby z powiatu międzychodzkiego)
                            w Gorzowie, sporo Ślązaków, którzy tworzą strukturę społeczną Gorzowa,
                            gorzowskiego, strzeleckiego, międzyrzeckiego.
                            Gorzowianie muszą sami zdecydować czy wolą Wlkp, czy Pomorze. Myślę, że pomoże w
                            tym analiza budżetów i relacji finansowych między Poznaniem, a dużymi w Wlkp jak
                            Gniezno (bardzo dofinansowywane), Piła, Konin, Kalisz, Ostrów i Leszno, dużymi w
                            Dolnośląskim, czyli Wrocław vs. Legnica i Jelenia Góra, dużymi w
                            Zachodniopomorskim, czyli Szczecinem i Koszalinem. W mojej ocenie stopień
                            dofinansowania innych miast (za wyjątkiem zamożnego Leszna) w Wlkp jest
                            ponadproporcjonalny. Ale to moje zdanie ;-))) Wnioski ze zdania kilku Kaliszan
                            wyciągnij sobie sam. Do tego w Zachodniopomorskim Gorzów będzie jednym z
                            zamożniejszych powiatów. A Wlkp? I zadaj sobie pytanie dokąd kierowane są
                            środki. Zadaj sobie pytanie jaką alternatywą będzie Gorzów wobec Słubic i
                            tamtejszej filii UAM zwanej Viadrina. A wejście Gorzowa do Wlkp otwiera nowe
                            możliwości. Ciekaw jestem Twoich wniosków. Ale Wielkopolską nie rządzi Poznań
                            byś mógł się targować. Aglomeracja to 900 tys, a aglomeracja po wrocławsku to
                            1300 tys, z ogólnej liczby 2400 tys ludności województwa. My finansujemy sporo
                            Wielkopolski i Polski (nie w sensie obszaru, bo to było by kłamstwo, ale
                            proporcji janosikowego do liczby mieszkańców oczywiście), ale nie ma w Wlkp tzw.
                            zdania najsilniejszego.
                            • budrys77 Re: Jestem lekko zawiedziony 19.04.09, 23:45
                              Surma - wyluzuj.
                              Po pierwsze primo - Kaliszaki mają od dawna Poznaniowi za złe że ... tak na prawdę nie wiadomo o co im chodzi:) Najprawdopodobniej o stołki w administracji.
                              Po drugie primo, nie wyciągaj wniosków o korzyściach dla Gorzowa po "ofertach" od forumowiczów. FORUMOWICZÓW na Boga! Gdy obiecają przeniesienie UAM w zamian za powrót Gorzowa do wielkopolskiej macierzy to uwierzysz w skuteczność takiej "umowy"? Wyluzuj powiadam:)
    • marek_p Re: Na lubuskich forach dyskutuje się likwidację 20.04.09, 00:40
      Witam
      Jestem rodowitym gorzowianinem. Studiowałem w Szczecinie i mam spory
      sentyment do tego miasta. Gdbybym miał wybierać region, w którym
      widziałbym swoje miasto, to mimo wszytko głosowałbym za Wielkopolską.

      Nasz problem jest mniej więcej taki - jesteśmy miastem większym od
      Zielonej Góry, mamy wolne tereny na dynamiczny rozwój.
      Marnujemy czas i energię na wywoływane przez zielonogórskich
      polityków badziewne wojenki, których i tak nie są w stanie z nami
      wygrać.

      Koncepcja 8 regionów i 49 powiatów, o której wspiminał Nicelus jest
      dobra i tania dla państwa. Niestety z uwagi na stworzoną po
      ostatniej reformie administracyjnej armię urzędniczą ta koncepcja
      nie ma szans na realizację.

      Bycie jedną z ćwierćstolic kulawego województwa jest dość
      stresujące. Mamy wszystkie potrzebne sądy poza KRS-em, Komendę
      Wojewódzką Policji, 14-piętrowy Urząd Wojewódzki, TVP3 Gorzów jest
      blisko spraw dla nas ważnych.

      Nie mamy okręgu wyborczego i musimy głosować nie patrząc na program
      gospodarczy, tylko na szanse naszych gorzowskich (północnolubuskich)
      kandydatów. Ta metoda przynosi efekty, bo mamy kilku posłów i 2/3
      senatorów, mimo, że subregion zielonogórski, w skład którego wchodzą
      śląsko-łużyckie miasta powiatowe Żary i Żagań (niektórzy tam jeszcze
      bardziej nie lubią Zielonej Góry od nas gorzowian) jest liczniejszy.

      Zielonogórski sejmik zniszył nasze wysoko stojące w rankingach
      szpitale. Powołany przez Marszałka Bocheńskiego dyrektor Fras niemal
      doprowadził połączony, wbrew woli gorzowskiego samorządu, szpital do
      ruiny finansowej.
      NIK raz i drugi spisał winy i nikt nie poszedł siedzieć. 300 mln to
      za duża kwota, żeby ktoś poszedł do pierdla siedzieć za
      zmarnotrawienie jej.
      Przez wiele lat zielonogórski sejmik blokował plany połączeń
      kolejowych Gorzowa z Berlinem.
      Więcej jest takich jaj, jak w filmie "Sami Swoi". Przypuszczam, że
      nie zrozumiecie :)
      Można się z nimi dalej szarpać, ale jak wielokrotnie pisałem
      istnienie takiego województwa to wstyd dla Polski.
      Znam kilku rodowitych młodych Niemców, którzy całkiem sprawnie
      posługują się językiem polskim - może Was to nie rusza, ale ja się
      wstydzę, że oni to widzą.

      Bywam w Poznaniu. Bez wątpienia jest to stolica solidnego regionu.
      Znam mentalność (moje korzenie sięgają przedmieść przedwojennego
      Poznania, gdzie mieszkała moja mama, ojciec pochodzi spod Kalisza).
      Znam, więc wiem, że ciągniecie do siebie, a obcych traktujecie z
      lekką pogardą.
      Z drugiej strony Poznań jest dużo większy od Gorzowa, więc nie
      byłbyśmy traktowani jako zagrożenie, przy którym trzeba zachować
      czujność. Tak jest w relacjach z Zieloną Górą, my wiemy, że
      utworzenie w Gorzowie Krajowego Rejestru Sądowego było kilkakrotnie
      zablokowane przez wpływowych polityków z drugiej ćwierćstolicy.

      Wiemy też, że wszystkie byłe wojewódzkie miasta leżące w
      Wielkopolsce mają dostęp do KRS-u u siebie. To ułatwia życie ludziom
      prowadzącym działalność gospodarczą. Trzeba być wyjątkowo złym
      współgospodarzem, żeby utrudniać takie sprawy.

      Lubię Poznań, bywam tu co najmniej 2 razy w roku w Ogrodzie
      Botanicznym. Lubię poznaniaków za ich patriotyzm lokalny, podobny do
      naszego. Lubię klimat miasta akademickiego, miasta gdzie jest komu
      dyskutować o przysłości, miasta, gdzie w małej knajpce przychodzi
      gościu i pyta barmankę, czy by nie mógł zagrać na stojącym w rogu
      fortepianie.
      Tych paru drobiazgów brakuje mi w moim Gorzowie, chociaż mamy swoje
      mocne strony, których też moglibyście mam pozazdrościć ;)

      Na forum_gorzów i w rozmowie o gorzowskimi oficielami niedawno
      przedstawiłem taką oto propozycję: niech kilku radnych lub innych
      działaczy jedzie na sesję sejmiku zachodniopomorskiego i
      wielkopolskiego podpatrzeć jaki panuje tam klimat. To da się wyczuć,
      czy radni sejmiku dbają o swój region, czy wyłącznie o swoją stolicę.

      Dobry gospodarz dba o cały region i nie tempi inicjatyw lokalnych
      tylko je wspiera.
      Władze Gorzowa, żeby nie drażnić urzędników zielonogórskiego
      marszałka nawet nie próbują wystąpić z projektem rozbudowy sieci
      tramwajowej. Jeśli nie teraz to kiedy ? Po 2013 będzie mniej środków
      na rozbudowę infrastruktury.

      Pozdrawiam
      marek_p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka