Dodaj do ulubionych

Kara za wycięcie ściany nośnej?

IP: *.ko.com 15.01.04, 13:55
Słuchajcie,

przedpokój miałam podzielony przez wąskie przejście (ściana działowa grubość
15cm) na szerokość 1,20m. Poszerzylam to przejscie o 35cm.

I teraz sie zastanawiam, czy nie powinnam byla najpierw zglosic tego do
spoldzielni, zeby obmierzyli...
ale spieszylam sie z remontem, zeby zalapac sie na 2003 odpis...

Myslicie, ze jak sie teraz przyznam, to bedzie jakas kara? Czy ktos sie
kiedykolwiek spotkal z czyms takim?

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Anonim Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.snt.pl 15.01.04, 14:26
      Witam,
      jak byś nie zrobiła, to będzie źle - w ostateczności możesz trafić do więzienia.
      Bo Twoja samoróbka może spowodować zawalenie się budynku, a co za tym idzie,
      spowodować smierć wielu osób.
      Gratuluję pomysłu.
      A.
      • vampi_r Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? 15.01.04, 15:08
        Nie strasz dziewczyny.

        Jeśli rzeczywiście była to ściana nośna, to masz problem.
        To samowola budowlana.
        Ale nie masz wyjścia - powinnas zgłosić to do spółdzielni.
        Jeśli nie zgłosisz, a coś się zacznie dziać z domem, to .... będziesz mieć
        kiluletni wikt i opierunek na koszt państwa.

        Wycięcie 35 cm, to nie dużo. Jeśli zostało to zrobione fachowo (tzn. wszystko
        podparte, wzmocnione i zabezpieczone), to władze spółdzielni moga pokrzyczeć,
        pokrzyczeć i może na tym sie skonczy.
        No... może trzeba będzie jeszcze kupić dobry koniak prezesowi.
    • kixx Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? 15.01.04, 15:15
      To była ściana działowa ,czy nośna?
      raz piszesz o działowej,raz o nośnej.
      acz wymiar 15cm wskazuje raczej na działową.
      Jeśli tak,to ja raczej bym siedział cicho
      • Gość: Artax Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.ko.com 15.01.04, 15:30
        Widzisz, nie wiem, czym sie rozni dzialowa od nośnej w technologii.
        Ta, o ktorej mowie to grubosc 15 cm. Grube prety i beton. Budynek z 70roku.

        Wydaje mi sie, ze to nosna...
        • vampi_r Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? 15.01.04, 17:08
          Raczej nośna, bo działowe w wielkiej płycie to miały 6 cm.
    • Gość: skalmen Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.csc.com.pl 15.01.04, 17:13
      daj sobie spokoj z tym zglaszaniem 35 cm to nic wielkiego, jak sie nie zawalilo
      to nie ma sprawy, a jak sie zawali to i tak spóldzielnia nic nie zrobi.kto to
      sprawdzi chyba nie te matoly ze spóldzielni, oni nie maja o tym pojecia. A jak
      im zglosisz wtedy zaczna sie wymadrzac i bez sporej lapówki u prezesa sie nie
      skonczy.takze siedz cicho i nikomu sie nie chwal.zobaczysz ze wszystko bedzie
      ok .pozdr
    • Gość: Marynarz Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 15.01.04, 20:43
      Teraz to musztarda po obiedzie. Trzeba było to załatwiać przed robotą. Wycięcie
      35 cm nie spowoduje zawalenia budynku. Siedź cicho i nic nie zgłaszaj
      spółdzielni, bo będą ci robili swąd i przysolą ci karę. Na drugi raz nawet na
      wywalenie ścianki działowej załatw pozwolenie na papierze.
    • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 21:20
      Naruszenie sciany nosnej :

      1. Projekt wykonania tego i zatwierdzenie tego w administracji budynku.
      2. Wzmocnienie otworu o np. ramiak.
      3. Zezwolenie na wykonanie poszerzenia/wyciecia w urzedzie miejskim wydzial
      architektury.
      4. Wykonanie fachowo roboty
      5. Zamkniecie budowy [tak to jest budowa] w dzienniku budowy przez kierownika
      budowy.

      Nie zrobienie tego moze sie wiazac pozniej z powaznymi konsekwencjami prawnymi
      grzywna w najlepszym razie [jak sie nic nie zawali]. W przypadku zatargu z
      sasiadem jak ci nasle nadzor budowlany bo za glosno remont prowadzisz tez to
      moze wyjsc.

      Moja rada grzecznie udac sie z zalacznikiem do adminstracji dzial techniczny i
      pogadac z kompetentna osoba o zatwierdzenie tego wyciecia 'wstecz'.

      W bloku sciana 15cm z plyty moze byc bezproblemu nosna sciana.
      • Gość: Artax Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.ko.com 16.01.04, 10:12
        Gosc z ekipy, ktora mi poszerzala otwor, spytal, czy bede zalatwiac pozwolenie
        i ze to trwa ze 3 miesiace.
        • skalmen Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? 16.01.04, 10:24
          muwie ci jeszcze raz nic nie zglaszaj,ludzie wyburzaja scianki i wyburzac
          beda.mysliszze ktos zawraca sobie tym glowe. No chyba ze ktos tak jak ty
          pojdzie do spoldzielni i im zglosi.pozdr.
        • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 11:16
          U mnie to trwalo 1,5 miesiaca wszystko, ale jak sie dogadasz to wyburzyc mozesz
          teraz a pozwolenie otrzymac za 1,5 miesiaca [jesli jestes pewna ze go
          dostaniesz]. Do reszty co twierdza ze nie ma problemu - puknijcie sie w czolo i
          pomyslcie ze sasiad z dolu wlasnie sobie wybil otwor dzwiowy w scianie nosnej
          budynku. Ciekawe czy spac bedziecie spokojnie, dlaczego wszyscy daza do
          omijania prawa. Problemem jest nie naruszenie betonu ale pretow wiazacych plyty.
          • Gość: Meg Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: 62.29.248.* 16.01.04, 12:14
            Ludzie zastanówcie się! Przjmujecie się czy załatwić pozwolenie czy nie, a nikt
            nie pomyślał, że te budynki z wielkiej płyty i tak się ledwo trzymają kupy, a
            tu każdy sobie to ścianę nośną wytnie to gaz przeniesie!! Jak wam runie beton
            na głowę to kogo będziecie obwiniać?? Na pewno nie siebie... Trzeba było
            wcześniej pomyśleć i zapytać w spółdzielni czy sąsiad piętro wyżej tego samego
            nie zrobił i dzięki temu dziura w ścianie nośniej będzie miała wysokość dwóch
            pięter!! Wielką płytę i tak budowano wykorzystując minimalne normy budowlane, a
            tu jeszcze każdy na własną rękę coś wytnie!!
            Teraz to już i tak po ptokach więc radziłabym się cichaczem dowiedzieć czy to
            ściana nośna czy nie... Jeśli tak to trzeba to zgłosić! Po co?? Po pierwsze
            żeby spółdzielnia wiedziała i mogła ocenić czy to będzie miało wpływ na całą
            konsturkcję (przy okazji to oni ponoszą wtedy odpowiedzialność, a nie ty), po
            drugie po to, żeby spać spokojnie, a nie myśleć czy ci ten domek z kart runie,
            czy nie? W najgorszym wypadku każą ci to na nowo zamurować!! Pamiętaj, że tu
            nie chodzi tylko o ciebie, twoją wygodę i pozwolenia, ale przede wszystkim o
            bezpieczeństwo ludziach tam mieszkających!
            Pozdrawiam,
            M.
            • vampi_r Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? 16.01.04, 12:20
              Gość portalu: Meg napisał(a):

              > Ludzie zastanówcie się! Przjmujecie się czy załatwić pozwolenie czy nie, a
              nikt
              >
              > nie pomyślał, że te budynki z wielkiej płyty i tak się ledwo trzymają kupy,
              a
              > tu każdy sobie to ścianę nośną wytnie to gaz przeniesie!! Jak wam runie
              beton
              > na głowę to kogo będziecie obwiniać?? Na pewno nie siebie...

              Wreszcie jakis rozsądny głos.
              Najgorzej, jak ktoś napisał - "siedż cicho, wszyscy wyburzają, wszyscy tak
              robią".
              Wszyscy biorą w łapę, więc i ja mogę?
          • Gość: Artax Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? - do Bolka IP: *.ko.com 16.01.04, 12:17
            No tak, ale jak to wszystko wyglądało?
            Złożyłeś podanie i przyszła komisja?
            • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? - do Bolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 13:43
              1. Muszisz miec projekt wykonany przez konstruktora zatwierdzony w
              administracji to jest podstawa.

              Udalem sie do konstruktora w administracji aby mi wykonal projekt, przecie
              swojego projektu nie bedzie krytykowal czy problemow stawial. Koszt 200zl i
              mialem go za dwa dni. Minus dla swojej ochrony [konstruktor] zaprojektowal
              ramiak ktorym nalezalo wzmocnic otwor drzwiowy [wycinalem 90x210cm], moj
              znajomy konstruktor mowil ze wystarczylo belke zrobic na gorze otworu [taa ale
              sie pod tym nie podpisywal wiec mogl sobie gadac ciekawe jakby pieczatke mial
              przystawic czy tak samo by wygladalo]. Ramiak mialem za 4 dni wykonany.
              Miedzyczasie z administracji poszlo pismo do urzedu miejskiego wydzial
              architektury o zezwolenie na wyciecie otworu wg. projektu wrocilo po dwoch-
              trzech tygodniach z akceptacja, poniwaz wiedzialem ze bedzie zgoda to otwor
              wykonalem wczesniej niz mialem papier z urzedu miejskiego. Nie mialem
              kierownika budowy bo mowil ze nie jest to takie konieczne bo nikt nie
              sprawdza .... chymmm do czasu jak mi sasiad z gory nie naslal inspekcji
              budowlanej. Musialem w trybie pilnym wstecz prosic o podbicie dziennika budowy
              przez uprawniona osobe koszt 150zl. Normalnie nikt nie przychodzi zadna komisja
              wszystko papierkowo zalatwiasz ew. ten kierownik budowy moze chciec zagladnac i
              looknac czy wszystko jest ok, ostatecznie podpisuje sie ze pilnowal ta 'budowe'.

              Moim zdaniem walisz z zalacznikiem 'buteleczka' do konstruktora danej
              administracji i powiedz ze chcesz poszerzyc ten otwor jesli to sciana nosna to
              prosibys o wykonanie przez NIEGO projektu za ktory oczywiscie zaplacisz. Jesli
              bedzie sie dalo wyciac, to po otrzymaniu projektu tylko papierowe sprawy
              pozostaja do zalatwienia o ktorych pisalem. Jesli administracja odmowi to
              robisz rozzalona mine i mowisz trudno nie da sie i koniec. I tak nie zabardzo
              to cofniesz co juz zrobile(a)s :)

              Tam gdzie to robilem to konstruktor mowil ze nakryli faceta co sobie schody
              zrobil w stropie [dwa mieszkania polaczyl w pionie] i zalatwiali to 'wstecz' bo
              przypadkiem to wyszlo i byl problem. Wykazuja ochote flaszka i oplata za
              projekt robi swoje - poradzi i wytlumaczy wszystko. Niestety sam mialem
              zdziwiona mine jak okazalo sie ze prowadze 'budowe' i wszystko tyle papierow
              wymaga. Ale teraz mam w dupie wszystkie donosy i zatargi z sasiadami w
              papierach mam OK i spie spokojnie. Wg. tych innych wskazowek proponuje nie
              skladac informacji o podatku dochodowym tez nie kontroluja tego
              dokladnie :)) .... moze sie uda.
              • Gość: Artax Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? - do Bolka IP: *.ko.com 16.01.04, 14:08
                Dzięki za odpowiedź.

                A powiedz jeszcze, skąd wytrzasnąć tego kierownika budowy? Też z administracji?
                • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? - do Bolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 14:25
                  Poniewaz byla delikatna sprawa poprosilem oczywiscie pana konstruktora
                  adminstracji o polecenie czy nie mialby kogos takiego :)) Oczywiscie za znal.

                  To chyba czlowiek z uprawnieniami budowlanymi poprostu, az tak dokladnie sie
                  nie znam.
              • Gość: ann do Bolka wyburzenie ścianki działowej 7 piętro IP: 213.17.170.* 16.01.04, 14:23
                w bloku 10 piętrowym. Czy równierz wymagany jest projekt?
                nowa ścianka ma być z luksferów i k/g
                • Gość: Bolek Re: do Bolka wyburzenie ścianki działowej 7 pięt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 14:35
                  Moj mial 7 pieter. Ale to chyba nie ma znaczenia sciana nosna jest sciana nosna
                  i to dotyczy chyba nawet parterowego domu, ze musi byc akceptacja zmian w
                  projekcie. Wywalilem scianki dzialowe i zrobilem wyciecie w scianie nosnej.
                  Scianki dzialowe podobno nie trzeba zadnej zgody ale dla swietego spokoju
                  zglosilem tez to w spoldzielni [nikt sie nie czepial tego]. Postawilem tez
                  jedna scianke z luksfer ;). [sciana z luksfer ma ograniczenia wymiarowe nie
                  mozesz sobie zrobic duzej powierzchni z samych luksfer i dobre dylatacje
                  pomiedzy stalymi scianami, podklad na papie - uwazaj na to]
                • Gość: Bolek Re: do Bolka wyburzenie ścianki działowej 7 pięt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 14:40
                  Jesli to nie jest sciana nosna to nie wymaga zatwierdzenia projektu. Jako
                  zwykla scianka dzialowa zostala zgloszona tylko do spoldzielni, ze cos takiego
                  powstalo.
                  • Gość: ann Re: do Bolka wyburzenie ścianki działowej 7 pięt IP: 213.17.170.* 16.01.04, 14:56
                    Dzięki za odpowiedź:)
                    Pytanie: Jakie są dopuszczalne wymiary ścianki z luksferów i na co dokładnie
                    uważać?
                    • Gość: Bolek Re: do Bolka wyburzenie ścianki działowej 7 pięt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 15:43
                      Juz nie pamietam tez pytalem na necie i szukalem info na stronach www, poniewaz
                      moja nie przekraczala tego wymiaru stracilem zainteresowanie tym. Moja scianka
                      ma 7x7 luksfer i stoi na betonowej belce wylanej w scianie. Ten limit to bylo
                      cos chyba 12x12 ale nie dam za to glowy. Oczywiscie mozna zrobic wieksza
                      scianke ale trzeba ja podzielic na takie plaszczyzny konstrukcja nosna. Podobno
                      poprostu luksfery nie pracuja nie uginaja sie i na takiej sciance ew. rysa
                      pekniecie sciany nie bedzie sie dalo zagipsowac i zamalowac od nowa efekt
                      peknietej szyby bedziesz miala :). Dlatego te dylatacje sa wazne i papa na
                      spodzie - moja stoi z pretami co drugi rzad na krzyzykach 6mm wymurowana
                      zaprawa Sopro elastyczna biala. Dylatacje wypelnione pianka montazowa. Sami
                      stawialismy z zona ta scianke.

                      www.stefania.com.pl
                      • Gość: Artax Re: Ściana nośna - co się zdarzyło potem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 16:21
                        Zgłosiłam się z samego rana do Spółdzielni. Pan inspektor (?), pracownik działu
                        technicznego był stoicko spokojny. Powiedział, że wpadnie o 11 zobaczyć ściankę.
                        Wtedy zrobiłam "hmm... chyba pozostałość po ścianie"
                        Westchnął ciężko i powiedział, że przyjdzie o 11 to się zobaczy.

                        Przyszedł, oglądał całe mieszkanie. Nic nie mówił. Kiedy zaczęłam go
                        podpytywać : "no i co teraz będzie, co można zrobić etc.." to on na to, że on
                        nie wie. Że do stanu pierwotnego się nie da doprowadzić (tyle to i ja wiem).

                        Powiedział, że pozwolenia i tak bym nie dostała, bo oni nie mają oryginalnych
                        planów budynku i na wszelki wypadek nie wydają zgody. A jeśli będę chciała to
                        zgłosić, to jeszcze dostanę grzywnę z 1500zł.

                        Zaczęłam kombinować, że może jakieś wzmocnienie, belki etc.
                        On na to, żeby poczekać, aż pojawią się pęknięcia.
                        Ja na to, że absolutnie wolę na to nie czekać i chcę maksymalnie zabezpieczyć
                        przejście.

                        On na to (w ogóle nie dało się z niego wycisnąć słowa), że on nie wie, że to
                        będzie ciężko i w ogóle. Powiedział, że zobaczy, jaka jest sytuacja u sąsiadów
                        na górze i wróci rano.
                        • Gość: Marynarz Re: Ściana nośna - co się zdarzyło potem... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 19.01.04, 16:40
                          Mówiłem siedź cicho i nie zgłaszaj tego. Ale nie, wy kobiety jesteście zawsze
                          mądrzejsze. Teraz będziesz musiała ponieść koszty. Daj znać, co ten fachowiec
                          wymyśli.
                        • Gość: bingo Re: Ściana nośna - co się zdarzyło potem... IP: *.adsl.scarlet.be 19.01.04, 18:22
                          Z powodu tych 30cm, nic by sie zapewne dramatycznego nie stalo. Co najwyzej
                          moglyby wystapic rysy w wycietym narozniku, gdyz przeciete zostalo zbrojenie
                          wokol otworu. Laikowi trudno jest jednak ocenic ryzyko, Twoja decyzja jest wiec
                          zupelnie zrozumiala.
                          Teraz jest nowa sytuacja, ujawnienie nielegalnej zmiany konstrukcji. Skonczy
                          sie to chyba spisaniem protokolu, bez natychmiastowych konsekwencji. Fakt ten
                          zostal dobrowolnie ujawniony, co jest elementem lagodzacym.
                          Facet ma racje, problem dopiero bedzie wtedy, gdy powstana rysy. Nie tylko u
                          Ciebie. Takze u sasiadow i byc moze z zupelnie innych powodow.
    • Gość: paula Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: 213.17.162.* 19.01.04, 19:26
      Zastanawiam sie skąd tacy "madrzy" ludzie biora na swiecie.
      A jakby wszyscy w tym pionie wyburzyli sobie tylko 35 cm sciany?
      Debilizm w czystej postaci.
      Przypieprzyc kara i nakazem przywrocenia do stanu pierwotnego - ot co!
      CZESC!
    • Gość: skalmen Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.csc.com.pl 19.01.04, 20:37
      mówilem siedz cicho. moze teraz ci wszyscy zrzuca sie na lapowke, bo napewno
      gosciowi o to chodzi.myslisz ze on sie zna na tym .bedzie wymyslal bzdury i jak
      mu dasz 1000zl bedzie po sprawie.pozdr.
      • Gość: Artax Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 21:27
        Z tą łapówką to nic z tego.
        Gościu był kompletnie asertywny i nie reagował na moje zaproszenia na kawę do
        pokoju.
        Zresztą mi zależy na zabezpieczeniu wycięcia, a nie ukryciu sprawy.
        • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:59
          Wynika ze musisz troche poczekac na decyzje tego Pana konstruktora, ale cos mi
          sie wydaje ze nie zabardzo sie pali lub umiejetnosci mu nie pozwalaja na
          wykonanie tego projektu. Ale rozgladna bym sie za jakim innym konstruktorem
          [popytaj u architektow/biura o kontakt z jakims innym konstruktorem] niech w
          takim razie ktos inny zaprojektuje to wzmocnienie i przywali swoja pieczatke
          pod tym projektem. Wtedy konstruktor administracji tylko bedzie musial
          zaakceptowac ten projekt a to chyba juz przelknie [w dalszym ciagu mam wizje
          braku wiedzy u tego pana]. Nie chce kasy za projekt to niech wezmie jak ktos
          inny. Widzialem projekty wyciecia calych scian nosnych i zastapienie ich
          konstrukcja stalowa z slupami podpierajacymi [np. ktos chcial otworzyc kuchnie
          na salon] to da sie zrobic pytanie jakim nakladem i czy pasuje komus miec
          kolumny w domu. Dobrze zebys miala jakies potwierdzenie ze zglaszalas
          ta 'szkode' do spoldzielni.
        • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 21:11
          A jesli by sprawa umierala smiercia administracyjna to zamowiony projekt u
          niezaleznego konstruktora wykonaj zgodnie z projektem, przynajmniej bedziesz
          mogla spac spokojnie ze sasiad nie spadnie Ci na glowe.
          • Gość: Artax Re: Kara za wycięcie ściany nośnej - KONIEC? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 18:13
            Pan techniczny z administracji przyszedł na drugi dzien (rowniez z
            administratorka) i powiedzial, zeby na razie nic nie robic.

            Mam sie zglosic za pol roku do niego na powtorne ogladanie sciany.
            Na moja propozycje, by jednak juz teraz zrobic wzmocnienie (stalowa szyna)
            machnal reka i powiedzial, ze nie ma sensu.

            Mam zatem swiadka, ze zglaszalam sprawe do Spoldzielni.
            Nie dosc, ze byl sam pan techniczny, to jeszcze pani administratorka i
            domownicy (za swiadkow)
            Plus pan techniczny chodzil po sasiadach ogladajac ich sciany.

            Ale jednak mysle sobie, ze nieglupio byloby zdobyc projekt niezaleznego
            konstruktora.
            Tylko czy on musi korzystac z planow Spoldzielni? Moga sie wtedy wkurzyc, ze
            dalej wchodze w te sprawe...

            Pozdrawiam wszystkich i dzieki za pomoc!

            • Gość: Bolek Re: Kara za wycięcie ściany nośnej - KONIEC? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 18:27
              Konstruktor/architekt moze zrobic inewntaryzacje obiektu, czyli odtworzyc plany
              tak w skrocie mozna powiedziec. Poprostu sprobuj sie dowiedziec czy kosztowna
              taka usluga [tyko dla twojego lokalu] byla by i wtedy zadecyduj. Bez pytani to
              sie nic nie dowiesz i tylko gdybac mozna ;)
            • Gość: Zatroskany. Re: Kara za wycięcie ściany nośnej - KONIEC? IP: 193.243.146.* 17.02.04, 13:35
              Pan techniczny i administratorka to żadni świadkowie. Kiedy będzie trzeba się
              na nich powołać, może już nie będą pracować w spółdzielni. Ludzie zmieniają
              miejsce pracy i zamieszkania. Jedynym dowodem jest papier, który powinnaś
              starannie przechowywać w domu. To znaczy kopia zgłoszenia do sp-ni całej
              sprawy, z pokwitowaniem, że dostali oryginał. Domownicy mogą zostać uznani za
              stronniczych, a zatem niewiarygodnych. Oczywiście nie życzę Ci, aby
              kiedykolwiek sprawa miała dalszy ciąg. Postąpiłaś niestety bardzo lekkomyślnie.
              Zrób wszystko, żeby to naprawić. Budynek cały czas "pracuje" inaczej, niż to
              przewidywał pierwotny projekt, więc pęknięcie mogą się pojawiać. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka