rozbuchany egoizm, takie czasy -- Jeśli religia staje się przyczyną nieprzyjaźni, nienawiści i podziału, lepiej, gdyby nie istniała i odejście od niej byłoby prawdziwym aktem religijnym.
przyjac lub nie - indywidualny wobor, moze sie podobac lub nie. Probuj zyc tak jak chcesz. Nie patrz na innych. Kazdy zyje na swoje konto.
Czy wogóle zastanawiacie się nad tym co chcecie osiągnąć, kim chcecie być, czy wasze działania są ukierunkowane przez dominujące tendencje? Czy nie szkoda Wam życia na osiąganie "sukcesu", czyli robienia kariery, bezustannego dokształcania, wyścigu z konkurentami, pracy x 1000, pięcia po
Czy wogóle zastanawiacie się nad tym co chcecie osiągnąć, kim chcecie być, czy wasze działania są ukierunkowane przez dominujące tendencje? Czy nie szkoda Wam życia na osiąganie "sukcesu", czyli robienia kariery, bezustannego dokształcania, wyścigu z konkurentami, pracy x 1000, pięcia po
otworzeyles mi oczy! to koszmar...musimy, jakos spoleczenstwo, natychmiast wrocic spowrotem do Zlotego Wieku!....ktory byl...eee...
im więcej masz tym więcej chcesz... a wyjątki potwierdzają regułę...
zniszczył im życie. Być może to kwestia młodego wieku, i jeszcze nie do końca poukładanej odpowiedzialności, ale w zaistniałej sytuacji (dziecko) nie chciałabym żeby wyrastało mając rodziców uzależnionych od dobrobytu i samo nie znało wartości pieniądza. Bo w naszym przypadku te wydatki wcale już nie
Ale dlugasny ten post. Twoj problem chyba jest duzo krotszy. Jutro rano jak wyjdziesz na miasto, popatrz na drzewa, sa zielone a niebo tez czesto blekitne. Chyba, ze chcesz sie dluzej truc "materliaizmem"? p.s Jesli drzewa nie sa u ciebie zielone, to sorry, w Walii sa wspaniale, i ladne cal
marceliszpak napisał: > moze juz nie rymujcie , bo bedziecie mieli dola :( doła to się ma od prozy (życia, rzecz jasna.) -- będzie wspaniale gdy kitę odwalę. ukłony.
gph napisał: > marceliszpak napisał: > > > moze juz nie rymujcie , bo bedziecie mieli dola :( > > doła to się ma od prozy (życia, rzecz jasna.) na taka proze to ponoc dobry jest prozak a na wiersze .... wieszak
Współczesny okres świąteczny, szczególnie w tak konsumpcyjnej postaci, nie sprzyja refleksji nad życiem, wzrastaniem człowieka i jego miejscem w galaktycznej strukturze. Tylko jednostki konsekwentnie podążające drogą miłości, mądrości, pokoju, w obliczu wszędobylskiego mięsa, potrafią powstrzymać
> Współczesny okres świąteczny, szczególnie w tak konsumpcyjnej postaci, nie sprz > yja refleksji nad życiem, wzrastaniem człowieka i jego miejscem w galaktycznej > strukturze. A właśnie tak mnie naszło i chętnie poczytam o miejscu człowieka w galaktycznej strukturze.
podstawowa róznica ,wynika z konfliktu "wrtości" , z odpowiedzi na pytanie czy wolę "być" , czy "mieć". Konflikt wartości "katolickich" ze swiatem wartości "konsumpcyjnych" stał sie niestety w Polsce faktem ( a szkoda). Mówiąc w olbrzymim skrócie w świecie "konsumpcji" pieniądz jest "bogiem". A
no tak,bo w polityce najistotniejsze jest kto jest wierzacy,kto nie,kto katolik kto zyd. i widoczna na kazdym kroku milosc do blizniego w postawie pisowcow. eh... ps.nie kazdy kto nie jest zwolennikiem pisu jest zwolennikiem po.to duze uproszczenie.
:)) A tak na poważnie - darujcie sobie piardy o tym, że skoro taki polski przedsiębiorca ciężko pracuje, to chce mieć coś od życia więc konsumuje - z jednej strony to prawda, z drugiej pasuje do tej bogoojczyźnianej propagandy jak pięść do nosa - poziom trotuary, nikt nie puka od spodu
Gość portalu: modus2 napisał(a): > Czy uslugi sa konsumpcja? A VAT na uslugi jest...Wiec VAT nie jest podatkiem > konsumpcyjnym, lecz taksa na wartosc dodana. A tak naprawde powinno byc "cena > dodana". Piszesz, ze nie wiesz o czym mowimy, wiec byloby lepiej najpierw >
odbierzesz zasiłki jeszcze szybciej poszukają pracy. > > >A co w tym dziwnego że człowiek musi zapracować na siebie ? Czy to pytanie ma swiadczyc, ze pracy jest pod dostatkiem, tylko ludzie nie chca pracowac? To znaczy że podatki są za wysokie ale także że żyjemy ponad stan. Nasze