U "prawo" zabrania jedynue z podu zaklocania ciszy na zewanatrz..i mowi ze muzyka jest za glosna kiedy ja slychac dalej jak 50 ft od samochodu. Ale to prawo zostalo ustanowione w 1978 roku a przy obecnie dobrze wyciszonych autach to w srodku moze byc ze 120 decybeli :) albo prosty test #1
Kiedyś się dobrze sprzedawały jak czytam marki premium. Teraz kompakty i miejskie. Do lamusa odchodzą skrzynie manualne, coraz więcej automatów i samochodów nowych też. Był taki okres że w komisach, mało było samochodów. Teraz jak jeżdżę na ranczo dla sobie to po drodze mijam cztery komisy
mechanicznie ciezko to zrobic. Do tego liczy sie wyciszenie auta... Ale przy eCVT tego efektu juz nie ma... W Lexusach i lepiej wykoczonych Toyotach jest cicho... a do tego nie ma efektu "slisgajacego sie sprzegla" bo jak nacisniesz mocno gaz to owszem, silnik slychac, ale auto JEDZIE i to jedzie fajnie.
wszystko inne lepiej mieć jak nie mieć. Ale bzdurą jest twierdzenie, że stukonny kompakt jest za słaby do jazdy i że trzeba mieć minimum te 150 KM, jak twiedzi tu pewna gupia cipa.
to coś takiego ma duza popularność. Na przykład poszukiwane i mocno w cenie są hyundaie i kie 1.4 100 wolnossace. Hyundai i30 to kompakt, ale captur wprawdzie ma płytę clio tyle że ma gabaryty jak t roc z płytą Golfa. Hyundai aktualnie lepiej oceniana marka ale Captur ma opinie udanego auta. Captur
(lepiej wyciszone) też nie wyje... Za to silnik ma zawsze optymalne obroty... przy skrzyni biegów już niekoniecznie... Wyciszenie robi dużą różnicę. Już pisałem, że kumpela ma identyczną Corolle ale podstawowa wersja prawie i u niej faktycznie głośno i silnik słychać zawsze jak pracuje. U mnie widzę
pzesiadalem do Corolli (identyczny TS jak moj, ale wersja Comfort) kumpeli, to sie za glowe lapalem jakie to glosne... brzeczace jakies takie... wrecz jakby silnik i wydech inaczej brzmialy. A u mnie... niby podobnie ale do tych 2800 obrotow, a zwykle auto jedzie pnizej 2 - to zupelnie inny komfort bo
jak rozwalił auto mając udział w winie ale naprawi je z oc dacii) > No to trzeba rozdmuchać sprawę jak z majtkowym. Daciarz powinien dostać pajdę za bycie 3,14zdą jeżdżącą pod wpływem, a skodziarz za bycie 3,14zdą jeżdżącą takoż bez wpływu. Nie jest zaskoczeniem, że nawet nawalony
całe auto (a mnie się wydawało, że Corolla i eCVT są momentami głośne) bardziej sprawiało wrażenie puszki.... Jak Lanosy czy jakiś Matiz w przeszłości. Ale... podróż krótka, ograniczenia i fotoradary na drodze, więc olać... ALE!!!! Inżynierów/projektantów którzy wymyślili, ze sterowanie nawiewami
wymiotny sprawdzane!, naprawdę chcę odejść ale nie wiem jak, życie naprawdę mnie przekopało i przeorało i z każdym niem coraz gorzej. Udaje w pracy udaje że wszystko dobrze a po pracy jeżdżę i ryczę w aucie w którym przebywam większość czasu i tak wygląda moje życie.....
Wlasnie wracam na lotnisko powozony przez taki wynalazek. W sumie bedzie 500 km co po lokalnych drogach oznacza ok 9 h (lokalne drogi na zdjęciu- tak nas guguel pokierowal) Auto jest idealne na tutejsze drogi, kola 185/65 r15 z tanimi oponami super sie tu sprawdzają. Gorzej jak sie wyjedzie na