ematkowego forum na co to jest argument ? > Teraz w miarę łatwo pewnie kupisz 65-70 z miseczka powyżej F (a moja dochodził > a do J). Wtedy? Proszę Cię…. wtedy zrobiłaś korekcję biustu ZAMIAST kupić stanik ? > > Nie znam nikogo, kto żałuje korekcji. Znam kobiety, które robiły
było wtedy w sieciówkach bieliźnianych. Teraz w miarę łatwo pewnie kupisz 65-70 z miseczka powyżej F (a moja dochodziła do J). Wtedy? Proszę Cię…. Nie znam nikogo, kto żałuje korekcji. Znam kobiety, które robiły biusty a później karmiły piersią. Znam kobiety po podwojnej mastektomii, które
Team bez stanika. Do ciąż biustonosz nosiłam tylko w okresie letnim do cienkich bluzek i sukienek, i na większe wyjścia potem. Przez resztę czasu obywałam się bez. Stety/niestety ciąże, karmienie, przybranie na wadze i zmiany przedmenopauzalne zmusiły mnie do regularnego noszenia "chomąta". Choć
Ależ nikt tu nie mówi że jak oni mogą to inni też, you do you, tylko nie mów, że tego nie robisz bo się nie da. A co do inwestycji w ciuchy - po porodzie zazwyczaj zabiera trochę czasu powrót do poprzedniej figury a już biust to potrafi kompletnie zaskoczyć więc tak czy inaczej jest potrzebny na
Odpięcie biustonosza? Chodzi ci o to, że odpina się miseczkę w karmniku? To jest do zrobienia jedną ręką i niezauważalnie. Ja w ogóle nawet nie kupowałam specjalnych karmników, tylko przerabiałam swoje staniki na karmnik. A teraz to chyba od razu są dostępne staniki w wersji do karmienia przy
, bo oprócz tego wchodziły staniki z odpinanymi ramiączkami i inne kombinacje. W każdym rozmiarze biustonosz będzie u Ewy Michalak, z tym, że tanio u niej nie będzie ale na pewno dobrze.
Mnie w ciąży biust rósł z brytyjskiego 65f do 70i, w dodatku zmieniał się w zależności od laktacji. W związku z tym rano miałam np. inny rozmiar niż wieczorem. W końcu po trzeciej ciąży zaczęłam nosić zwyczajne biustonosze, a takie do karmienia miałam chyba tylko w szpitalu. Bo niestety nie
Zawsze nosiłam sztywne, z fiszbinami - mam wrażenie, że tylko w takich mój biust wygląda dobrze (muszę go zbierać do środka). Ale że pandemia zbiegła mi się macierzyńskim, to od roku noszę wygodne, bezfiszbinowe staniki do karmienia, z Bonprixu. Z figurą robią faktycznie kuku, ale ten luz i wygoda
Takich używanych obecnie mam 7 (w tym jeden sportowy) :) ale mam też 3 do karmienia których już nie używam i leżą mi w garderobie... bo leżą.
primula.alpicola napisała: > Virginia ma też wersję push up z grubszą gąbką i niskim mostkiem ( plunge). ma push up, bardotke, satnik do karmienia i jeszcze pare innych wersji, ktorych nie noszę, wybacz ignorancję. przyzwyczaiłam sie przez pare lat do tej wersji o nazwie 'spacer' z
moje zbawienie, po prostu po każdym karmieniu prysnełam octenisept na bolącą brodawkę i zakryłam ją wkładką dla matek karmiących(taką do biustonosza) brodawka mi się zregenerowała i zrosła i już do dziś problem nie powrócił mogę karmić dziecko bez bólu i stresu.
A jaki biust miała twoja mama? Obserwuję że biust się dziedziczy. Moja siostrzenica płaska pomiędzy 20-30 r.zycia teraz ma biust taki jak moja żeńska rodziny czyli okolice E a reszta bardzo szczupła tj. biodra, ramiona, brzuch. Mnie lekarz uświadomił żeby nie nosić staników do karmienia bo nie
Biust powiększył mi się w ciąży do niebotycznych rozmiarów (coś jak z 65 C na 85 L) i tylko tam mam rozstępy. Po czym w pół roku po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą. Co się wtedy stało z biustem - można się domyśleć. Staniki do karmienia nosiłam takie, jakie mogłam dostać na tak wielki biust
Uwielbiam życie bez biustonoszy! Kiedyś kiedyś, dawno dawno temu, za morzami, górami i lasami jako panienka i bezdzietna mężatka miałam staniki na sobie jedynie z różnych okazji i w upalne lata. Biust miałam wymarzony do bycia nudystką 😁. Niestety z czasem tzn. dziećmi i karmieniem piersią