bib24 napisała: > aż dziw, że nikt nie zaproponował kary śmierci dla rodziców, no ewentualnie > dożywocia ciężkich robót w kopalni uranu. Ostre ale w sumie czym się różni ciąganie nieszczepionego dziecka do Afryki od np. głodzenia przez karmienie 'kosmiczną energią' lub wystawienia
Po pierwsze, karmienie to czynność intymna między mamą a dzieckiem, często też usypiacz dla malucha. Po drugie, nakładanie dzieciakowi na głowę kocyka, żeby się zamaskować, hmmm - czy ktoś z Was chciałby jeść z głową pod kocem? Chociażby z tych powodów na czas karmienia lepiej przejść do drugiego
Jak po co? Przysuwałam krzesło do stołu tak samo, jak krzesła dorosłe, czyli całkowicie wsunięte aż po oparcie. Tego z ikei tak się do stołu dosunąć nie da, więc zawsze zajmuje dużo więcej miejsca niż takie dosunięte całkowicie krzesełko. Moje dzieci jadły z nami przy stole, więc nie bardzo
. Ja się zajmowałam wszystkimi czynnościami związanymi z dzieckiem. Być może z powodu jakichś wyrzutów sumienia były tak zorganizował życie ze jego rodzice dużo pomagali przy małym, jakby za niego. Mały był yeż w związku z tym mocno związany z babką. My z byłym nie kłocilismy się ale byliśmy od siebie
się. Nie chce bawić się sam. Rodzice non-stop są ciągani i > ganiani hasłami typu :"no baw się!". Nie chce jeść bo mu nie smakuje mimo że > jest głodny i nawet nie spróbował. Nigdy nie ma ochoty na to co rodzice. Należy robić to co on chce. Na wszelkie prośby odpowiada "później". Na
nocy mąż wstawać. Butelek nie sterylizowałam nigdy, wygotowywanie raz w tygodniu, poza tym mycie pod kranem i tyle, porcje mleka odmierzysz miarką. Na spacery też wychodziłam między karmieniami a przy mm przerwy były zdecydowanie dłuższe. -- Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/ Aniołek VIII 1996
handlowych nie karmiłam, bo przy córce miałam lekkiego p-lca antybakteryjnego - pamiętam, jak z chyba ośmiomiesięcznym niemowlakiem stoję na skraju Parku Południowego i głęboko się namyślam, czy wejść czy nie wejść do Lidla ;). (I tak swoje odchorowała - a jej niekarmiony wyłącznie piersią i ciągany wszędzie
Ale restauracja to nie jest miejsce publiczne. To czyjaś prywatna własność i tam mogą obowiązywać inne zasady. Osobiście mam dość ciągania do takich miejsc niemowlaków i małych dzieci (niezależnie od tego jak karmionych), najczęściej ani młodzi rodzice nie odpoczną przy stoliku (a restauracja to
budząc sie z nim przy cycu. Potem ciągać te butle, wody, proszki, zdarzało Sie ze mi mleka brakło na wieczor i musiał maz jeździć do nocnego sklepu. A to wiecznie wodę studziłam jak juz młody dał japke, dla mnie karmienie mm to koszmar. A najgorsze było ze nie mogłam sie oddalić z domu na spontan, bo
. Ograniczyć pole dowolności podejmowania przez niego decyzji. Wtedy nie będzie sensu ciągać ich po Amber Roomach, poić drogimi winami i karmić ośmiorniczkami. Odchudzanie państwa jest kolejnym warunkiem do rozwoju i dobrobytu. W Polsce jest ciągle tak wiele bałaganu, że ministrowie, którzy kipią z chęci