Dodaj do ulubionych

wychowanie 4 latka

20.07.05, 10:13
jak dobrze i prawidlowo postępowac z kapryśnym dzieckiem
Obserwuj wątek
    • eva_05 Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:17
      dopisuję sie do pytania..czy ktoś ma na to sposób??

      pozdrawiam
      • windona Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:19
        dzieki za pomocsmile
        • fugitive Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:28
          a oczekujecie że ktoś wam w kilkunastu zdaniach da odpowiedź? to jesli ktos zna
          to też się dołączam
    • johana2 Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:29
      To jest kolejny okres buntu: po 2 i 3 latku. Opiszę objawy a Wy wypowiedzcie
      się, czy pasują do Waszych 4 - latków: nie słucha, odpowiada brzydko, ciągle
      nie ma czasu, miauczy, głośno wyje, gdy coś jest nie po jego myśli. Bez przerwy
      marudzi(!). Nudzi się. Nie chce bawić się sam. Rodzice non-stop są ciągani i
      ganiani hasłami typu :"no baw się!". Nie chce jeść bo mu nie smakuje mimo że
      jest głodny i nawet nie spróbował. Nigdy nie ma ochoty na to co rodzice. Należy
      robić to co on chce. Na wszelkie prośby odpowiada "później". Na
      pytanie "dlaczego?" odpowiada "bo tak sobie". Uff!! Możecie dopisać swoje
      obserwacje. Niestety - rady na to nie mam. Cierpliwość na wykończeniu. I jego i
      nasza. Nie skarżę się na swój los. Sama tego przecież chciałam wink
      • martinimartini Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 13:26
        dorzucę się z moim czterolatkiem:
        - wstaje rano i informuje, że dzisiaj jest dzień 'na nie' i wszystko jest nie
        tak.
        - chce żeby mu ugotować kluseczki. matka szczęśliwa, że dziecko wreszcie coś
        zje gotuje szybko, stawia na stole i słyszy: 'zmieniłem zdanie, nie będę jadł'
        - nagle zapomniał słów takich jak 'przepraszam, dziękuję, proszę, dzień dobry',
        choć niedawno kłaniał się sąsiadom pięć razy dziennie.
        - ubiera się tak długo, że można osiwieć. ewidentnie szuka frajera, który to za
        niego zrobi (czyli go ubierze, przebierze itp, choć sam już sobie świetnie
        radzi)
        - chowa swoje skarby przed młodszym bratem a potem robi awanturę, że zginęły
        (bo nie pamięta gdzie schował).
        - jęczy

        a tak poza tytm to naprawdę fajny koleś....
      • phypy Re: wychowanie 4 latka 31.12.16, 10:17
        johana2 napisała:
        > To jest kolejny okres buntu: po 2 i 3 latku. Opiszę objawy a Wy wypowiedzcie
        > się, czy pasują do Waszych 4 - latków: nie słucha, odpowiada brzydko, ciągle
        > nie ma czasu, miauczy, głośno wyje, gdy coś jest nie po jego myśli. Bez przerwy
        marudzi(!). Nudzi się. Nie chce bawić się sam. Rodzice non-stop są ciągani i
        > ganiani hasłami typu :"no baw się!". Nie chce jeść bo mu nie smakuje mimo że
        > jest głodny i nawet nie spróbował. Nigdy nie ma ochoty na to co rodzice. Należy
        robić to co on chce. Na wszelkie prośby odpowiada "później". Na
        > pytanie "dlaczego?" odpowiada "bo tak sobie". Uff!! Możecie dopisać swoje
        > obserwacje.Cierpliwość na wykończeniu.Nie skarżę się na swój los. Sama tego przecież chciałam wink
        Czy próbowałaś wprowadzić w swoim domu taką zasadę, że każdego dnia, spędzasz przez kilkanaście minut czas ze swoim dzieckiem? Może warto byłoby coś takiego zastosować. Poświęcić mu trochę czasu i razem zagrajcie, pobaw się z nim, porozmawiaj. Może po prostu spędźcie ten czas na wygłupianiu się, myślę, że to lubi robić każde dziecko. Dzięki zastosowaniu mojej, powyższej propozycji, mogłabyś ją wykorzystać w pewnej sytuacji. Kiedy Wasze dziecko bez przerwy chce żebyście się z nim bawili. Wystarczy, że wtedy powiesz mu, że czas na wspólną zabawę już był, albo za chwilkę będzie. Wówczas dziecko będzie czekało na ten moment, bo wie, że mówisz prawdę (faktycznie codziennie, spędzacie razem czas, na robieniu różnych rzeczy). Jak napisała „kangurzyca2”powinniście uzbroić się w cierpliwość. Nie ulegaj dziecku, wytłumacz za każdym razem, że teraz nie możesz, bo robisz coś innego. Wasze dziecko nauczyło się, że wymuszanie wszystkiego płaczem, przy jednoczesnym proszeniu o coś przynosi oczekiwany efekt. Na każde marudzenie dziecka dawaj mu jasne odpowiedzi: „Porozmawiamy, kiedy się uspokoisz”, „Nie płacz, płacz Ci w niczym nie pomoże”. Twoja konsekwentność sprawi, że mały zrozumie, że marudzenie w niczym mu nie pomaga. Buntuje się, bo chce pokazać swoją dzielność, bądź nie wie, co mu wolno, a czego nie wolno robić i sprawdza, jak daleko może się posunąć. Wyjaśnij dziecku, jakie wynikną skutki z jego buntowniczości. Zaproponuj kompromis, nagrodę w zamian za zrobienie czegoś. Może się zdarzyć, że Twoje dziecko nie będzie chciało porozumieć się z Tobą, wtedy nie ulegaj, tylko bądź stanowcza i wytłumacz dziecku, co się stanie jeśli nie zrobi tego, o co je poprosiłaś. Ważne, byś dotrzymała danego słowa i postąpiła tak, jak powiedziałaś, bo dziecko musi zobaczyć, że faktycznie miałaś rację i nie żartowałaś. 4 latek, który nie chce bawić się sam grymasi, płacze, jest rozkapryszony przez rodziców. Pozwólcie dziecku stawać się choć trochę samodzielnym. Niech samo spróbuje wybrnąć z jakiejś sytuacji, dzięki temu poczuje radość i przyjemność z pokonywanych trudności. Ciesz się razem z nim. Czy słuchasz, co ma do powiedzenia Twoje dziecko, czy zdarza Ci się je ignorować? Czy uświadamiasz swoje dziecko, co czujesz, gdy zwraca się brzydko do Ciebie? Czy może było świadkiem rodzinnych kłótni? Zwracaj mu uwagę, kiedy odpyskuje. Tłumacz mu, jak należy się odzywać, żeby nie sprawić przykrości drugiej osobie. Pilnuj, aby nie wywoływać rodzinnych kłótni przy dziecku. „martinimartini” wspomniałaś, że kiedy się spieszysz, Twój syn ubiera się bardzo długo. Radziłabym Ci, żebyś w takich sytuacjach nie krzyczała na niego, nie pospieszała. Może daj mu ubrania, które ma założyć i powiedz, że ma np.: 10 minut, możesz ustawić budzik w telefonie. W kwestii jedzenia to tak, jak nie chce jeść to nie karm go na siłę. Nie zgadzam się z tym, co napisała „myszamisiowa” uleganie dla świętego spokoju. Nie postępuj w ten sposób, jest to później nadużywane przez dziecko. Uleganie sprawi, że dziecko przestanie się liczyć z Twoim zdaniem.
        Dosyć ciekawe wskazówki możesz znaleźć w książce „Grzeczne dziecko” Brazelton str. 99-105, 67-69, 87 (reakcja na nieodpowiednie zachowanie).

    • kangurzyca2 Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:36
      A może trzeba dziecku poświęcić więcej czasu? I dużo dużo cierpliwości. I duża
      dawka konsekwencji, nagradzania, chwalenia i ... kochania
      • izunia6 Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:48
        Dokładnie! Kochać i akceptować i cieszyc się, że jeszcze chce się z Wami bawić,
        iść na spacer czy na rower. Niedługo to się skończy....
    • johana2 Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 10:59
      Ależ ja się bardzo cieszę że mały chce się ze mną bawić ale w związku z tym,gdy
      przychodzę z pracy to : nie mogę umyć rąk, skorzystać z toalety, przebrać się,
      ugotwać obiadu (musi to robić chcąc niechcąc małżonek), nie mówiąc o chwili
      odpoczynku. To jest taka bardzo zaborcza postawa prowadząca do absurdu
      momentami. I nie piszcie, że mogę zrobić fajną zabawę z gotowania obiadu .
      Pewnie że mogę. Tyle tylko że on generalnie chce bawić się w swoje zabawy a nie
      moje. I tu jest problem
    • johana2 Re: wychowanie 4 latka 20.07.05, 13:37
      I tu też jakby o moim
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=26697171
      • anatemka Re: wychowanie 4 latka 21.07.05, 16:11
        ufff, aż mi ulzyło!!! myślałam, że tylko ja sie męczę z takim małym potworem!
        Słyszałam, że dzieci z tego wyrastają, ale nie bardzo w to wierzę....sad(
        • myszamisiowa Re: wychowanie 4 latka 24.07.05, 22:15
          cze,ja mam już 5latka więc kilkoma pomysłami się podzielę: cierpiliwość ponad
          wszystko i dystans, jak mój mały się przy czymś upierał to ja nie próowałam
          postawić na swoim bo awantura murowana, często ignorowałam jego marudzenie i
          czekałam,a jemu humor wracał po chwili, co do jedzenia to jak nie chciał to
          mówiłam ok i robiłam niby tylko dla siebi i męża a jego porcję tylko
          przygotowywałam, a on jak już widział że nasze gotowe to nagle prosił że on
          jednak też chce obiadek i ładnie zajadał, jak mi się spieszyło albo na czymś
          zależało to go sama ubierałam albo karmiłam żeby się nie denerwować a jak
          miałam czas to spokojnie prosiłam żeby to sam zrobił; wydaje mi się że najważ
          niejsze przy takim dziecku jest "nie przezbywanie się" tylko podchodzenie do
          wszystkiego konsekwentnie i ze spokojem, bo taki maluch to sam ze sobą się
          szarpie haha, a potem naprawdę jest lepiej smilemój to teraz aniołek
    • e_r_i_n Re: wychowanie 4 latka 24.07.05, 23:30
      Polecam ksiazki 'Wychowanie bez porazek' i 'Wychowanie bez porazek w praktyce'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka