niestety bez recepty w aptekach, działający na podobnej zasadzie jak amfetamina, tylko słabiej. Amfę też można z tego zrobić... Pod koniec 2007 roku przestałam chodzić na mityngi i brałam tego coraz więcej i więcej. W 2011 nastąpiło załamanie. Straty jakie poniosłam są duże, są to na razie głównie straty
Jest limit czasowy na leki nierefundowane:dotyczy to substancji silnie działających,tych które na receptach są zapisywane z ilością substancji czynnej słownie,lub ilość tabletek słownie: dla ułatwienia: najbardziej powszechne: Afobam, clonazepam,cloranxen,estazolam,luminal,lorafen,relanium,oxazepam,itd...-recepta
inwyt napisała: > czy można coś kupić przeciwlękowego bez recepty, czy lecieć na awaryjną > wizytę do lekarki i wyprosić coś na receptę? są takie leki w ogóle? Większość antydepresantów ma działanie antylękowe, a efectin z całą pewnością. Niestety, nie działa od ręki. Pomocny
Witam! Za miesiac dopiero zaczynam psychoterapię, ale nie radzeę sobie z ciagłym smutkiem, rozdrażnieniem, pesymizmem, żalem... Biorę cloranxen, ale on pomaga na nerwy, wycisza, ale nie poprawia nastroju, robie sie senna... A ja chciałabym się trochę usmiechać, cieszyć i starać się myśleć
Bardzo często czytam, jak duże problemy ludzie mają z odstawieniem benzo. Ja przez długi czas brałam cloranxen, który potem porzuciłam z dnia na dzień, bo straciłam wiarę w sens starań o kolejną receptę. Nie pamiętam żadnych, ale to absolutnie żadnych skutków odstawienia. Do dzisiaj się zastanawiam
na uspokojenie. Nie wydłużają snu, co dla mnie było > bardzo ważne. Jakie leki mają takie działanie. Dostałam receptę na Cloranxen, ale jeszcze nie wykupiłam. Czy to jest tego typu lek?
Ja mogę ci tylko poradzić - ale to na receptę - cloranxen lub afobam. Po prostu, kiedy masz ochote nieodpartą, weź jedną z tabletek. Rób to bardzo rzadko, bo wpadniesz w drugie uzależnienie. Ja siebie otumaniam - po prostu, ale mimo wszystko mam terapię idywidualną. Nie musisz uczestniczyć od
Stoję w kolejce do piguły żeby mi wypisała receptę-Lamitrin, Cloranxen i lek dla dziecka na mojej recepcie(wcześniej przepisywany-ciągłość).Problemu z nim nie było. Problem był z Cloranxenem. Baba na cały ryj pyta:" A to nasenny na nerwicę czy antydepresyjny? Bo nie wiem jak pisać." Ja pindolę
do torebki. no jassne. oczywiście leki leżały tam najspokojniej. zażyłam, odetchnęłam... i poczułam do siebie niesmak. zaniepokoiłam się tym popisowym atakiem histerii. po głowie w trakcie chodziły mi myśli: nie chcę żyć-muszę zadzwonić do jakiegoś telefonu zaufania- co robić-mam receptę na
jestem nieprzytomna dlatego nie daję się namówić na leki (miałam receptę na Cloranxen). A moze muszę te leki brać? -- doomicella@gazeta.pl