Jestem na ukończeniu studiów polonistycznych na UKSW i planuję ich kontynuację w postaci doktoratu. Interesują mnie studia zaoczne, ale nie wiem jakie są ceny, warunki i przede wszystkim gdzie najlepiej takie studia podjąć. Proszę o podpowiedź, jak wyglądaję takie studia w Lublinie, czy w
Z tego, co jest mi wiadomo, zaoczny doktorat na polonistyce w Lublinie (UMCS) kosztuje ok. 3500 zł rocznie. Plus otwarcie przewodu ok.6000 zł.
akacja78 napisała: > Myślę o studiach doktoranckich (literaturoznawstwo),zastanawiam się > jednak czy > z punktu zawodowego nie będą to stracone 4 lata. Nie ukrywam, że > kierują mną > głównie względy praktyczno-ekonomiczne. Doktorat na ogół nie poprawia pozycji
hatchet01 napisał: > dziwi mnie, że najwięcej do powiedzenia mają w tym temacie osoby, > które NIE > PISAŁY doktoratu z filologii (angielskiej) Na przykład ja... > w MOIM przypadku dr z filologii umożliwił mi znalezienie pracy na > wyższej > uczelni i
jeśli to ta sama, co za moich czasów, to raczej nie jest szkodliwa, chociaż kto wie ;-)ludzie się zmieniają...i pomyśleć, ze niektórym udało się zrobić doktoraty...he,he
Poeta Żywiołek obronił doktorat w Opolu u profesor Kozołub. W rozmowie na temat Żywiołka profesor stwierdziła:" Z prawdziwą przyjemnością go słuchałam..." Ponieważ znam Artura na gruncie prywatnym powiem tylko, że również jak najlepiej wyrażał się o starszej pani.
doktorat lub podyplomówkę żeby znaleźć gdzies pracę?
i od razu bez zastanowienia poszedł na specjalizację pedagogiczną, a kto przyszedł, bo po prostu nie przyjęli go do redakcji/wydawnictwa/doktorat...
dla porównania, student filologii polskiej czy słowiańskiej w Niemczech, zdaje egzaminy i pisze prace o przedmiocie studiów,ale po niemiecku. W Polsce, przynajmniej za moich czasów, było to nie do pomyślenia. Poziom znajomości języków obcych jest mizerny, wszystko w tv pokazywane jest z dubbingiem
Polonistyka na UŚ jest akredytowana od ładnych paru lat i akurat lepsza od niektórych innych Teraz próbujesz mnie obrazić. Po prostu mówimy z innych perspektyw. Wam wszystkim wydaje się, że ja truję, że pasjami swoimi zarazicie świat. A ja mówię z perspektywy osoby, która kończy doktorat z
Skończyłam filologię polską na Uniwersytecie Śląskim. Studia dzienne. Stypendium przez wszystkie lata. Inne stypendia też (MENiS i te sprawy). Obecnie doktorat. tak więc nie jestem sfrustrowaną paniusią na szczęście studiowałam w trybie MISH podkreslam na szczęście ponieważ gdybym studiowała
iagrupa2 napisał: > Za mną semestr studiów doktoranckich (literaturoznawstwo po filologii germański > ej). Poszłam na nie z nadzieją, że będę miała większe szanse na zdobycie pracy > po zrobieniu doktoratu. A trzeba było przeczytać
najlepiej zostancie przy swoich zawodach w Polsce bo tam jak slysze ludzie w podobnej sytuacji, czyli po filologii rosyjskiej tez pracuja. Polska politologia i polskie prawo w USA nie sa nikomu potrzebne bo spozniliscie sie o 20 lat.
chwili znam 3 bezrobotnych doktorów jakichśtam filologii. Jedna z nich napisała pracę, którą określono jako wybitną, nawet w podstawówce pracy nie znalazła i "tera cóś tam robi" w Hiszpanii. Żadne z ich doktorskich mości swojej pracy nie wydało, ze względu na brak szmalu i inne pierduły. Podobno