Dodaj do ulubionych

doktorat w Stanach

08.08.03, 17:53
Ja i mąż za rok kończymy studia w Polsce i chcielibyśmy wyjechać na parę lat
do USA. On teraz tam jest (pracuje w wakacje już drugi raz) i dowiedział się
od jakiejś dziewczyny, że ona załatwiła sobie tam studia doktoranckie i na to
dostała wizę na dwa lata. Strasznie nam się to spodobało, bo super byłoby
zrobić doktorat w Stanach. Ja studiuję politologię, on prawo. Teraz się tylko
zastanawiam, na czym polegają studia doktoranckie w Stanach, czy to działa na
podobnej zasadzie, co w Polsce, czy też trzeba płacić tak, jak za
magisterskie. A jeśli nawet są płatne, to czy są możliwości dostania
stypendium. No i w ogóle będę wdzięczna za wszelkie szczegóły.
Obserwuj wątek
    • birdofprey Re: doktorat w Stanach 08.08.03, 20:39
      magda2303 napisała:

      > Ja i mąż za rok kończymy studia w Polsce i chcielibyśmy wyjechać na parę lat
      > do USA. On teraz tam jest (pracuje w wakacje już drugi raz) i dowiedział się
      > od jakiejś dziewczyny, że ona załatwiła sobie tam studia doktoranckie i na
      to
      > dostała wizę na dwa lata. Strasznie nam się to spodobało, bo super byłoby
      > zrobić doktorat w Stanach. Ja studiuję politologię, on prawo. Teraz się
      tylko
      > zastanawiam, na czym polegają studia doktoranckie w Stanach, czy to działa
      na
      > podobnej zasadzie, co w Polsce, czy też trzeba płacić tak, jak za
      > magisterskie. A jeśli nawet są płatne, to czy są możliwości dostania
      > stypendium. No i w ogóle będę wdzięczna za wszelkie szczegóły.


      sa tony informacji na ten temat na internecie
      mozesz zrobic search np "phd universities usa apply" etc

      sprobuj
      www.gradschools.com/
      www.geocities.com/aganpat/univ.htm
      dobre sa tez websites z innych krajow, gdyz maja perspektywe podobna do
      twojej

      np

      sunsite.anu.edu.au/education/fulbright/usa.html
      www.daad.de/portrait/de/1.7.3.html

      duzo zalezy od tego co chcesz robic
      procedura jest prosta znajdujesz profesora, ktory zechce sponsorowac twoje
      phd/doktorat i reszty sie dowiesz w sekretariacie danej uczelni
      studia sa platne, ale na wielu kierunkach mozesz dostac pieniadze w formie
      stypendium albo poprzez prace na uczelni, co wystarcza na utrzymanie i oplaty
      za studia. Jezeli chodzi o prawo i politologie to moze byc trudno


    • brutt Re: doktorat w Stanach 09.08.03, 01:59
      Witam!
      Dodam jeszcze ze wszystko zalezy od danej uczelni. Czasami niektore akceptuja
      dyplomy z Polski (U. warszawski i Jagielonski).
      • corn_flake Re: doktorat w Stanach 10.08.03, 02:39
        szkoda czasu. Zabierzcie sie do jakiejs normalnej pracy albo za jakis normalny
        kierunek.

        PhD
        • magda2303 Re: doktorat w Stanach 11.08.03, 21:57
          Chyba zostaniemy przy nienormalnych, ale dzięki za radę.
          • corn_flake Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 04:36
            najlepiej zostancie przy swoich zawodach w Polsce bo tam jak slysze ludzie w
            podobnej sytuacji, czyli po filologii rosyjskiej tez pracuja.

            Polska politologia i polskie prawo w USA nie sa nikomu potrzebne bo
            spozniliscie sie o 20 lat.
            • magda2303 Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 09:47
              Filologię ruską to chyba ty studiowałeś.
              Nie mamy zamiaru zostawać w Stanach po tych studiach więc daruj sobie dalsze
              komentarze. Chodzi mi tylko i wyłącznie o studia. A z twoim podejściem to
              najlepiej iść do zawodówki- można szybciutko pójść do normalnej pracy.
              • corn_flake Bedzie ugly. Sugeruje nie czytac. 12.08.03, 13:44
                magda2303 napisała:

                > Filologię ruską to chyba ty studiowałeś.
                oo Nie. Porownalem tylko politologie polska i prawo, do filologii rosyjskiej bo
                wszystkie trzy maja takie samo zastosowanie w USA takie jak wlasnie ten ostatni
                kierunek. Co do 'sobie studiowania w USA' i ze byloby klawo, to brzmi to dosyc
                zabawnie. Brzmi to jak podanie o zatrudnienie do CIA, czyli po pewnym czasie
                nakopia ci najpierw jedni a zaraz potem drudzy. Drugim generalem Zagorskim to
                ty na pewno nie zostaniesz.
                Ameryka ma na pewno stypendia 'politologiczne' ale w tej chwili to musisz mowic
                po arabsku.


                > Nie mamy zamiaru zostawać w Stanach po tych studiach więc daruj sobie dalsze
                > komentarze. Chodzi mi tylko i wyłącznie o studia. A z twoim podejściem to
                > najlepiej iść do zawodówki- można szybciutko pójść do normalnej pracy.

                00 To bardzo madrze z waszej strony. W ogole caly pomysl studiowania w USA z
                partnerem to nie ma sensu. Trzeba bylo to robic jak bylas samotna to moze by
                sie cos zrobilo. Drzewo do lasu chcesz wozic?!
                Dziurka jest towarem na calym swiecie tak jak zawsze byla. Jest rowniez niezlym
                towarem obecnie w USA ale trzeba miec do tego talent.
                Pomysl pojscia do zawodowki nie jest zly i na pewno lepszy niz 'politologia'.
                Wyobraz sobie ze jestes na parten gardy i wszyscy sie przedstawiaja jakie maja
                zawody a ty nagle mowisz: magista of politology from University Najswietszej
                Marii Panny in Zamosc.

                Rozczulilas mnie swoimi pomyslami i ciesze sie ze dziewczece plany musza sie
                sie nieco pozmieniac.

                Acha, to mi przypomina wizyte u znajomych w Polsce kilka lat temu. Pytaja o
                wszystko a ja odpowiadam. Nagle pada pytanie: ile kosztuja studia w USA. Mowie,
                zalezy jakie, tak na oko to $100,000. Na to 16 letnia dziewczynka patrzy na
                mame pytajaco? Mama powtarza: sto tysiecy? Mysli chwile i patrzy na corke: to
                chyba nie bedzie mozliwe zebys tam studiowala... Ludzie co was opetalo? Nie
                dosc, macie wygorowane marzenia, guzik macie i guzik chcecie, jezyka nie
                znacie, macie jakies uklady chlopak-dziewczyna itp. i tone wymagan. Przbudzenie
                bedzie szybko na dachach Chicago (dla chlopaka prawnika) a dla ciebie jak ci
                proszki czystosciowe zezra delikatne opuszki 'na domkach' w Nowym Jorku.
              • macsue Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 17:31
                Magda, wszystko jest mozliwe ale chce Cie uswiadomic ze po pierwsze studiowanie
                jest tu na prawde drogie, ja, mimo ze mam zielona karte i nalezy mi sie
                financial aid, nie dostalam wystarczjaco wysokiej pozyczki na pokrycie calego
                czesnego, moj uniwerek jest dosyc drogi ale i tak tanszy od ivy league schools
                (Harvard, Yale, Columbia itd.) I tak dostalam stypendium-25% upust czesnego-
                taka zacheta zeby tam isc, ale mowie Ci ze i tak jest dosyc ciezko. Poza tym ja
                tez jestem magistrem prawa z dyplomem UW i tutaj moj dyplom uznano za B.A.
                czyli 4 letnie studia na poziomie undergraduate. A prawo w Stanach to studia
                podyplomowe tzw. graduate, czyli Twoj chlopak musialaby na razie zaliczyc 3
                letnie prawo, zdobyc JD(juris doctor-prawniczy stopien zawodowy) i dopiero
                potem moze robic doktorat.Oczywscie jesli macie jakies niesamowite osiagniecia
                naukowe to szkoly moga sie o Was bic, nie chce Cie zniechecac, chcialam Ci
                tylko napisac o moich doswiadczenaich. Powodzenia!
                • macsue Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 17:35
                  Sorry, teraz doczytalam ze to jest maz a nie chlopak. Przypomnalo mi sie ze
                  jesli nie chcecie zosatc w USA na stale to Twoj chlopak moze zrobic LL.M-Master
                  of Laws, taki jednoroczny program dla zagranicznych studentow, nie wiem na co
                  sie to w Polsce zda ale moze bedzie przydatne.
                  • corn_flake Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 20:41
                    a samo JD to tez kit nikomu do nikomu niepotrzebny bo dopiero BarExams sie
                    licza a to dluga droga dla prawnika z Polski 'ze znajomoscia jezyka' (tak,
                    jestem jasnowidzem). A nawet jak jest bar exam to tez kit i niczego to nie
                    znmienia tak na oko dla 95% prawnikow (amerykanskich) in spe.
                    • magda2303 Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 22:06
                      Korn flejku, jesteś zwykłym sfrustrowanym prymitywem. To, że ty załapałeś się
                      do Stanów dzięki talentowi w handlu własną dziurą, nie znaczy, że inni będą
                      chcieli cię naśladować... Wyobraź sobie, że szczytem marzeń Polaków nie jest
                      byle jakie życie w USA. My wcale nie chcemy tam zostawać, a tylko zrobić
                      doktoraty, które i tak w Polsce byśmy robili. Myślimy akurat o Stanach, bo mój
                      facet ma tam dobrą pracę (nie na dachu, więc raczej się nie spotkacie) i
                      fajnych znajomych. I tyle.
                  • magda2303 Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 22:24
                    Bardzo ci dziękuję. My się nie upieramy przy doktoracie, po prostu chcemy sobie
                    wyjechać na ok. dwa lata, poznać nowych ludzi, zrobić certyfikaty na język, a
                    przy okazji czegoś się nauczyć, żeby to wykorzystać ew. w doktoracie, czy pracy
                    w Polsce. Mamy możliwości, bo mój mąż ma tam dobrych znajomych i pracę. Teraz
                    jest w USA i się wszystkiego dowiaduje na uniwerku i u prawnika, wraca za
                    miesiąc i wtedy się ostatecznie będziemy decydować. Pzdr.
                    • doris-ek Re: doktorat w Stanach 12.08.03, 22:31
                      jezeli masz jakies konkretne pytania na temat JD to mozesz do mnie napisac na
                      priv. Jestem po JD, (State Bar of Texas)i w mojej praktyce prawnej stykam sie z
                      prawnikami z wielu krajow ktorzy zrobili w US LLM co pomoglo im w znalezieniu
                      dobrej pracy u siebie w domu.
                      z zyczeniami samych sukcesow,
                      D.E.K.
                      • corn_flake Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 03:33
                        Praca jako prawnik w Texasie jest nie do pozazdroszczenia. Zwlaszcza dla Polki.
                        Naprawde ciezki kawalek chleba i boje sie ze dlugo tak nie wytrzymasz.
                    • corn_flake Magda jaka ty jestes ograniczona to 13.08.03, 03:31
                      przechodzi ludzkie pojecie. ZMien styl bo to nie jest ani prawdziwe, ani madre,
                      ani smieszne ani nawet zlosliwe. Osmielam sie pani za to przypomniec ze
                      zapomniala pani dodac w swoim drugim poscie, jak cytuje: "fajnych znajomych".
                      Czyzby juz ich nie mial? Wiesz, jizz o znajomych to mozesz wciskac u babci na
                      imieninach w Chelmie. Nadal uwazam ze pani politolog nie ma co szukac w USA,
                      chyba ze guza. Pan prawnik tez. A reszte to miedzy bajki wlozyc.
                      • lolyta Kornfleku.... 13.08.03, 03:46
                        ...nietrudno zauwazyc, ze kazdego, kto pyta na tym forum o jakiekolwiek szanse
                        zrealizowania jakichkolwiek palnow w USA, usilujesz udupic. A jak sie komus
                        uda, to twierdzisz, ze tak dlugo nie wytrzyma (taaaak, wiem, jasnowidzem
                        jestes) i doskonale wiesz ze poza tym zaden Polak w USA nie umie porzadnie
                        mowic po angielsku. Twoja sprawa, co sprawilo ze akurat takie masz podejscie do
                        ludzi a nie inne. Ale moze nam tu w takim razie opowiesz, jaka byla Twoja droga
                        do sukcesu, jak rozumiem, jedyna sluszna, skoro wszystkie inne sa do dupy?
                        Plone z ciekawosci i pozdrawiam.
                        • ellenai Re: Kornfleku.... 13.08.03, 04:39
                          ,,no ja tez ,cholera jasna jestem ciekawa ,kornflejk ,no zdradz sie,te swoja
                          droge do sukcesu,bo my takie glupie a ty taki "pszemadry"
                          • cleo14 Re: Kornfleku.... 13.08.03, 05:55
                            ech, checi szlachetne, ale forma przekazu ich u cornfalkea kiepska. i dlatego
                            mu sie po dupie dostaje. a co do doktoratow? probowac zawsze warto, dobrze ze
                            towj chlopak, magdo jest w uSA, moze sie wszytskiego dowiedziec. nie wiem ja
                            ma sie to w wypaku prawa i politologii, ale np po chemii warto startowac po
                            taki doktorat w USA (gorzej ze chemikom wiz studenckich nie chca dawac, jedna
                            doktorantka z uczelni na ktorej pracuje moja mama nie dostala. bali sie ze
                            terrorystka czy co? a nawet papiery z uczelni w USA miala i list od profesora,
                            u ktorego doktorat miala robic.)
                            • corn_flake Re: Kornfleku.... 13.08.03, 23:18
                              Jestescie dzis bardzo mile. Cieszy mnie ze polskie dziewczyny maja tyle humoru!

                              Brunetki, blondynki,

                              Ja wszystkie was dziewczynki

                              .....

                              chce....
    • magda2303 Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 08:32
      Wszystkim bardzo dziękuję za odpowiedzi. A ty korn flejku nie trać już czasu,
      bo sprzątanie w biurowcu na ciebie czeka.
      • marta_urszula Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 21:15
        Magda,

        ja zrobilam doktorat w USA, wprawdzie z chemii i kilka lat temu, ale pytalam
        sie mojej przyjaciolki ktora obecnie robi doktorat z literatury angielskiej co
        potrzebowala zeby sie dostac do graduate school. Musiala zdac TOEFL (egzamin z
        angielskiego) i GRE (taki ogolny egzamin ktory ma ocenic czy applicant nadaje
        sie na studia doktoranckie)> Mysle ze informacje o tych egzaminach znajdziesz
        na stronie internetowej ambasady amerykanskiej. Wydaje mi sie ze wyniku z tych
        egzaminow bedziesz musiala dostarczyc w kazdym podaniu na studia doktoranckie.
        Na studiach doktoranckich z nauk scislych mozna sie starac o stypendsium na
        studia doktoranckie i w wiekszosci przypadkow sie je dostaje. wiele
        uniwersytetow zapewnia prace doktorantom jako "Teaching lub research
        assistants" i tak np. moja przyjaciolka prowadzi zajecia z podstaw angielskiego
        i dostaje za to stpendium. Nie mam pojecia jak tojest w przypadku innych
        specjalnosci, ale studenci na wizach F1 (studencka) moga pracowac na
        uniwersytecie np. w bibliotece. Nie wiem czy sie orientujesz jak wyglada
        struktura szkolnictwa wyzszgo w USA, ale jest tutaj cala gama przeroznych
        uniwersytetow i w zasadzie studia doktorancke trwaja tutaj 5-6 lat, bo w drodze
        trzeba zrobic tzw. Master Degree, odpowiednik naszego magistra. czesto przez
        pierwsze dwa lata chodzi sie na wyklady i potem po egzaminie koncowym zaczyna
        sie pisac prace doktorska.

        Carnegie Classification of Colleges and Universities
        (www.carnegiefoundation.org/Classification/index.htm pokazuje jak bardzo
        roznorodne sa uczelnie w USA i jak ich jest wiele. Osobiscie doradzalabym
        skontaktowac sie z "graduate admission office" na uniwersytetach i poprosic o
        informacje na temat przyjec na studia doktoranckie, stypendia, wymagania.
        Uniwersytety (zwlaszcza stanowe) czesto staraja sie o doktorantow, gdyz od
        ilosci studentow zalezy ile $$$$$ dostaja z podatkow. Jesli chodzi o prawo, to
        wiem ze na catholic university of america (www.cua.edu) w nowej szkole prawa
        pracuje profesor polskieo pochodzenia, ktory organizowal jakies wymiany dla
        polskich studentow. Sprobuj go odnalezc i moze on bedzie mogl cos doradzic. Ja
        bardzo sobie chwale fakt ze skonczylam ten doktorat, kosztowalo mnie to duzo
        wysilku, ale mam swietna prace no i pensja uwzglednia to moje wyksztalcenie.
        Mimo ze mam obywatelstwo amerykanskie mysle kiedys wrocic do Europy.

        Ja wlasnie pracuje w edukacji doktoranckiej, ale w zakresie chemii, wiec nie
        wiem za duzo o kierunkach humanistycznych, ale tez wiem ze coraz wiecej
        polskich studentow (bardzo dobrych!!!) przyjezdza do USA. (Z reguly planuja oni
        wrocic do Europy po studiach).

        Serdecznie Cie pozdrawiam.

        PS Mister cornflake czyzby pan sobie leczyl kompleksy udzielajac rad mlodym i
        bardzo inteligentnym ludziom? moze by nam pan powiedzial co pana kwalifikuje do
        udzielania rad na tym forum? Bo przeiez zawsze doradzamy przez pryzmat naszej
        wiedzy i doswiadczen. bardzo mi przykro ze pana doswiadczenia w Ameryce byly
        takie przykre. moze terapia?
        • magda2303 Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 21:25
          Właśnie dokładnie o takie informacje mi chodziło! Dziękuję i pozdrawiam.
          • marta_urszula Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 21:51
            Magda,

            i jeszcze jedno - wydaje sie z w obliczu tych wszystkich politycznych zmian w EU
            to absolwent politologii polskiej moze byc wlasnie atrakcyjny . Zobacz tez
            strone internetowa polonia.org , tam chyba widzialam linki do organizacji
            polskich studentow w USA, i mysle ze tam tez moglabys znalezc troche
            informacji. tam tez widzialam liste "polish scholars" ktora listuje ludzi
            polskiego pochodzenia pracujacych naukowo - wielu ich wlasnie zajmuje sie
            polityka europejska. Mysle ze moglabys zwrocic sie bezposredni z pytaniem o
            rade do niektorych z nich. Napisz na priv jesli moglabym byc w czyms jeszcze
            pomocna. M.
            • corn_flake Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 23:19
              Szewc robi buty, chemik robi chemie, prawnik robi prawo a politolog co robi?
              Robi polityke?
              • marta_urszula Re: doktorat w Stanach 13.08.03, 23:49
                Tak polityke. I jacy politycy to taka polityka. I w naszym interesie jest
                pomagac polskim politykom, zwlaszcza tym co chca wrocic do kraju, zeby tam sie
                polityka poprawila. A ja jako chemik nie robie chemii tylko edukacje i uwazam
                ze to bardzo wazna dziedzina, mimo ze produkt mojej "roboty" nie mierzy sie w
                dolarach.
                • corn_flake Re: doktorat w Stanach 14.08.03, 01:30
                  Marta, bardzo wspolczuje ze uczysz innych. Bodajbys cudze dzieci uczyl, nie?
                  Ciezka praca ale duzo czasu i wakacji.

                  Co do tego z e'potrzebujemy politylkow' to wlasnie polska ich potrzebuje
                  najbardziej bo tak tego forumowego 'polityka' in spe wyruchala ze musi zap..c
                  za chlebem do USA. Zeby tylko na jakiejs Latarni nie skonczyla.

                  PS czy polityk wie ktory tom dziel Lenina mowi o dogmacie nieomylnosci papieza?
                  • marta_urszula Re: doktorat w Stanach 14.08.03, 02:53
                    dziekuje mr.cornflake za wspolczucie ale wlasnie dzieki doktoratowi dzieci nie
                    ucze i wakacji dlugich nie mam. widzis twoje kryteria sa ograniczone przez
                    doswiadczeni osobiste. edukacja wg ciebie sprowadza sie tylko do uczenia
                    dzieci, a polityka do nieomylnosci papieza i dziel lenina. wierz mi ze swiat
                    jest o wiele bardziej skomplikowany.
        • jack39nyc Re: doktorat w Stanach 14.08.03, 15:06
          Swietna informacja, nie mozna zbyt duzo dodac do tego, chyba tylko to ze w
          niektorych uczelniach obowiazuje tzw rezydencja (to sie mnie przytrafilo w
          uczelniach w NYC), i aby zostac rezydentem danej uczelni musisz miec 30-32
          kredyty wtedy mozesz dostac dyplom danej uczelni zalicza oni wtedy (na poziomie
          BA) Tobie to co robilas w Polsce no i wydadza dyplom uczelni na ktorej to
          zrobilas (te 30-32 kredyty). Poza tym sam TOFEL nie wystarcza niestety. To jest
          tylko examin ktory pozwoli Ci studiowac. Duzo uczelni ma swoj tzw placement
          test, i to ten test pozwala im ocenic na ktory angielski maja Ciebie wsadzic.
          Aby dostac dyplom uczelniany musisz zaliczyc angielski na poziomie akademickim.
          Wiem ze pare rzeczy sie zmienilo odkad ja skonczylem (a raczej zaostrzyly sie
          tylko pare przepisow kto moze studiowac) tutaj studia (w 95 roku). Teraz prawo
          i politologia sa ciekawymi kierunkami, znam paru prawnikow i wiedzie im sie
          niezle, napewno jest to ciezki kawalek chleba na poczatku ale im sie oplaci i
          nie narzekaja. Ja w Polsce tez studiowalem prawo (nie skonczylem wyjechalem do
          US) tutaj skonczylem studia inzynieryjne i fizyke.
          No coz jesli z pieniedzmi jest ciezko polecam na poczatek universytety miejskie
          sa one duzo tansze (ale i dobre tez) niz szkoly typu Harvard, Columbia, Yale
          czy NYU, ale gdzies trzeba zaczac.
          No coz, nie sluchajcie ludzi ktorzy wam odradzaja studiowanie w USA, uwazam ze
          jest to bardzo ciekawa i napewno oplacalna przygoda, ja osobiscie nie znam
          nikogo komu sie to by nie oplacilo nawet jesli wroci kiedy do Polski.
          Nie zapominajcie ze studia w USA licza sie na calym swiecie wiec napewno sie to
          oplaci. Po "ciezkich latach studiow" przychodza fajne lata pracy gdzie zupelnie
          inne horyzonty sie przed wami otworza.
          Niestety nie wiem jak to jest z wizami wiec nie bede zabieral na ten temat
          glosu ale mysle ze ci ktorzy tam cos napisali maja racje.
          Zycze wam aby sie wam to udalo. Powodzenia.
          Jesli zdecydujecie sie na studia w NYC dajcie znac moze wam cos podpowiedziec
          bede mogl.
    • magda2303 Re: doktorat w Stanach- do C. F. 14.08.03, 09:41
      Widzę korn flejku, że ponieważ twoja przygoda z edukacją skończyła się
      stosunkowo szybko, nie bardzo rozumiesz, czym jest czym w ogóle jest ta
      politologia. Wbrew temu, co sądzisz na tym kierunku nie szkoli się agentów
      wywiadu, a tym bardziej nie polityków.
      Nauki polityczne badają zjawiska i procesy polityczne, a w aspekcie praktycznym
      niosą wiedzę na temat funkcjonowania instytucji państwowych i ponadpaństwowych,
      ich uwarunkowań prawnych, społecznych i ekonomicznych. Absolwenci politologii,
      w zależności od wybranej przez siebie specjalności, mogą znaleźć zatrudnienie w
      dziennikarstwie opisującym rzeczywistość polityczną, na wszystkich szczeblach
      administracji państwowej, w administracji samorządowej, we wszystkich
      instytucjach związanych z Unią Europejską, w organizacjach międzynarodowych, w
      dyplomacji, w sferze obsługującej życie polityczne (np. organizacja kampanii
      wyborczych). W związku z tym, że Polska rzeczywistość polityczna ulega ciągłym
      przeobrażeniom, a Polska staje się członkiem kolejnych struktur
      międzynarodowych ( w tym, jak może słyszałeś, Unii Europejskiej), politolodzy
      nie narzekają na brak pracy, a kierunek ten na uniwersytetach jest jednym z
      najbardziej obleganych i prestiżowych.
      W Polsce politologia mogła się jednak rozwijać dopiero po transformacji
      systemowej, jest więc nauką młodą, czerpie wiele z politologii amerykańskiej,
      stąd warto jest kontynuować naukę właśnie w USA.
      Mam nadzieję, że choć trochę wyjaśniłam ci twoje wątpliwości. Jeśli jednak coś
      cię nadal trapi w tym temacie, nie bój się pytać. Uwierz, że poszerzanie swojej
      wiedzy nie jest stratą czasu, a w twoim przypadku byłoby nawet wysoce wskazane.
    • magda2303 Re: doktorat w Stanach- do C.F. jeszcze mała uwaga 14.08.03, 09:44
      Program studiów na kierunku politologia nie obejmuje szczegółowej analizy dzieł
      Lenina.
      • corn_flake Re: doktorat w Stanach- do C.F. jeszcze mała uwag 14.08.03, 14:37
        human.uwm.edu.pl/politologia/prace_mgr.htm
        • magda2303 Re: doktorat w Stanach- do C.F. jeszcze mała uwag 14.08.03, 15:14
          A co do rzeczy mają tematy prac pisanych w podrzędnym uniwerku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka