GEOPOLITYCZNA GRA -POLSKA Gra jest realna, nie wirtualna. Nie, żadnej strategii nie przedstawię, gdyż mam za mało informacji. Informacje posiadają rządzący państwem - od służb specjalnych oraz od MSZ i ambasad. Ja chciałbym tylko wyjaśnic zasady tej gry: PRZECIWNICY: Przeciwnikami są
GEOPOLITYCZNA GRA -POLSKA Gra jest realna, nie wirtualna. Nie, żadnej strategii nie przedstawię, gdyż mam za mało informacji. Informacje posiadają rządzący państwem - od służb specjalnych oraz od MSZ i ambasad. Ja chciałbym tylko wyjaśnic zasady tej gry: PRZECIWNICY: Przeciwnikami są
Prawdziwą stawką w "grze o Syrię" nie jest żadne ze szczytnych haseł i celów wypisanych na sztandarach rewolucji, takich jak demokracja, swobody obywatelskie czy prawa człowieka, ale geopolityczny prymat w regionie oraz wynikające z tego korzyści strategiczne, polityczne i ekonomiczne - pisze
tym regionie, które to istniejące rurociągi są pod kontrolą Rosji. Kabul nie ma strategicznego znaczenia wobec sukcesu partyzantki Talibanu. Amerykanie chcą postawić pod znakiem zapytania trwałość przymierza geopolitycznych antagonistów, Chin i Rosji. Naturalnie mimo zagrożenia przez Amerykę
Wydaje mi się, że przeceniasz potęgę Rosji i ulegasz histerycznej propagandzie rozpowszechnianej przez polskojęzycznych banderowców. W grach strategicznych należy sobie postawić pytanie o cel - co w obecnej sytuacji geopolitycznej zyska Rosja atakując Polskę? Nic. A do stracenia ma wiele. Z
Zdrowy rozsądek nie zapomina o cenie norweskiego gazu, oraz o kosztach gazociągu, którego długość przewyższałaby długość Gazociągu Bałtyckiego Rosja-Niemcy. Warto również zwrócić uwagę, że entuzjaści opcji norweskiej odwoływali się przede wszystkim do geopolitycznych gier strategicznych i
strategicznych i geopolitycznych posunięć w obliczu sowieckiego wyzwania o charakterze globalnym. Czytam tą książkę i mam frajdę. Pozdrawiam serdecznie i radzę lekturze się oddać. Opinie innych mogą być mylne. Tak jak z zegarkiem. Pozdrawiam serdecznie.
militarystów, ale mam nadzieje, ze tylko gra. Interwencja rosysjka nie jest mozliwa. To jest inna epoka geopolityczna i strategiczna. Moze sobie jakis Zurynowski, czy inny prymityw pobrzekiwac szabelka ( na sznurku::)), ale Rosja nie ma sil aby spacyfikowac Ukraine. Nie ma sil, którym moglaby
manewr i przegrywasz, o to chodzi w tej najbardziej złożonej, najstarszej, strategicznej grze świata… To nasza słabość ośmiela sąsiadów. Polska jeszcze jest za słaba, zajmujemy niszę –,,tylko krzyk i obrażanie się” – bez bata i marchewki… co możemy na tym etapie reform zaoferować Ukrainie w wielkiej
kierunek integracji w tej dziedzinie. Bo jeśli Związek Celny jest instrumentem rosyjskiej gry w zwiększenie własnych możliwości, to jej strategicznym celem jest skuteczna rywalizacja ekonomiczna i geopolityczna z UE i Chinami, która zadecyduje o być albo nie być Rosji w globalnej polityce XXI w