Dodaj do ulubionych

Jan Nowak Jeziorański - polemika

IP: 10.85.101.* 06.11.01, 13:21
Dawno, dawno temu jedna z wdów po generale II RP (Sosnkowska) stwierdziła tak w
ksiązce jak i programie TV,że JNJ nie jest żadnym bohaterem narodowym a wręcz
odwrotnie.Wtedy gdy tu trwała walka on siedział za granicą dokąd w/g jej
wiadomości a nie ferowanych w mediach przedostał się tylko raz jako kurier.
Postawiła ciekawe pytanie wtedy.Kto płaci temu panu pensje i czyje interesy tak
naprawdę reprezentuje wciąz pouczając nas Polaków w środkach masowego przekazu ?
W/g w/w osoby feruje wyroki i opinie zgoła inne niz pokazują późniejsze realia.
Nie bedę sie odnosił do tej wypowiedzi mimo iż mam swoje zdanie w tym
temacie.Nie mniej jednak chciałbym poznać wasze opinie.
Proszę jednak o fakty a nie o emocje jakie czesto na forum towarzyszą w
tematach z polityką związanych
post-stroofionka
Obserwuj wątek
    • Gość: bromden Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 13:39
      Swoja wiedze o JNJ opieram na jego autobiografii 'Kurier z Warszawy' i nie mam
      powodow, by nie wierzyc w to, co tam napisal. Niby siedzial sobie za granica,
      tylko ciekawe dlaczego wrocil do Polski i wzial udzial w Powstaniu Warszawskim.

      Zywie do tego pana gleboki szacunek za jego dzialalnosc na rzecz Polski, ktora
      prowadzi przez cale zycie (bez wzgledu na zagrozenia).

      Z lektury ksiazki oraz wypowiedzi w mediach (nielicznych pamietanych przeze mnie)
      widac, ze JNJ ma glowe na karku i wypowiadanie sie prze niego publicznie jest wg
      mie calkowicie uzasadnione.
    • Gość: bromden Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 13:40
      > Proszę jednak o fakty a nie o emocje jakie czesto na forum towarzyszą w
      > tematach z polityką związanych

      A nie sadzisz, ze dyskutujac o gospodarce tym bardziej powinnismy odstawic emocje
      na bok? W watku o RPP nie popisales sie.
      • Gość: bonczek Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: 10.85.101.* 06.11.01, 13:45
        Gość portalu: bromden napisał(a):

        > >
        >
        > A nie sadzisz, ze dyskutujac o gospodarce tym bardziej powinnismy odstawic emoc
        > je
        > na bok? W watku o RPP nie popisales sie.

        masz racje ..emocje poniosły
        ale wracając do tematu czy po za ksiązką jego autorstwa inne źródła tez poznałeś?
        • Gość: bromden Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 13:55
          > ale wracając do tematu czy po za ksiązką jego autorstwa inne źródła tez poznałe

          przyznaje, ze nie
          • Gość: bonczek Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: 10.85.101.* 06.11.01, 14:00
            no i właśnie to mnie boli.Nie jesteś osamotniony albowiem wielu z nas kreuje
            wyroki i opinie na podstawie tego co mamy na tacy podane .Dotyczy to także mnie
            dlatego zaciekawiony wypowiedzią tak znanej postaci jak generałowa Sosnkowska ,
            której trudno sympatie lewicowe i socdemokratyczn zarzucić staram się docieć
            kim jest ten pan , którego wszędzie tak dużo.
            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: BreslY Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: 130.225.149.* 06.11.01, 14:17
              Gość portalu: bonczek napisał(a):

              > no i właśnie to mnie boli.Nie jesteś osamotniony albowiem wielu z nas kreuje
              > wyroki i opinie na podstawie tego co mamy na tacy podane .Dotyczy to także mnie
              >
              > dlatego zaciekawiony wypowiedzią tak znanej postaci jak generałowa Sosnkowska ,
              >
              > której trudno sympatie lewicowe i socdemokratyczn zarzucić staram się docieć
              > kim jest ten pan , którego wszędzie tak dużo.
              > Pozdrawiam serdecznie

              Ale tez wyczuc nature i klimat wszelkich sporow wewnatrz starej emigracji tez nie
              sposob. Sa to konflikty natury w porywach ezoterycznej. Przez 45 lat zarl sie
              Londyn z Paryzem, a JNJ siedzial w Stanach. Wiec byc moze PT Generalowa ma jakies
              anse w stosunku do JNJ, ktore moga sie datowac jeszcze od czasow jakiegos
              przyjecia zaraz po smierci Pilsudskiego.
              • Gość: bonczek Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: 10.85.101.* 06.11.01, 14:19
                a co ty bresy sądzisz o JNJ?
                • Gość: Jajaccek Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: *.chicago-05-10rs.il.dial-access.att.net 06.11.01, 23:27
                  A czy ktorys z Panow mial mozlwosc sluchania RWE. I glosu samego JNJ.I czy
                  ktorys z Panow potrafi wyobrazic sobie uczucia jakie wywolywaly w ludziach
                  audycje, gnojonej przez rezym i zagluszanej przez Raszyn radiostacji.Bo ja
                  tak.Tak jak mialem moznosc bywania na sanacyjnych rautach przy Exhibition w
                  Londynie i wylewania krokodylich lez nad losem Polski przez panie b.
                  generalowe,b. pulkownikowe,b. konsulowe a wtedy aptekarzowe, sklepikarzowe,
                  piekarzowe.A wtedy JNJ walczyl z komuna- slowem!.
                • Gość: BreslY Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: 130.225.149.* 07.11.01, 09:04
                  Zebym sie nad tym dlugo zastanawial, to nie. Wydaje mi
                  sie w porzadku, a z tym co mowi sie zgadzam. Pewien moj
                  znajomy, ktorego zdanie cenie zwrocil mi tylko uwage ze
                  nie jest do konca jasne na ile JNJ reprezntuje interesy
                  Polski w USA a na ile te USA w Polsce. Ale m.in. on
                  stal za wstapieniem Polski do NATO (co uwazam za
                  korzystne tak dla pl. jak dla us).
                  Mozna mu w tym wzgledzie przeciwstawiac Giedroycia,
                  ktory bez watpienia reprezentowal zawsze i tylko
                  interesy Polski (jego zdanie ze dla Polski niekorzystne
                  jest robienie w Rosji interesow Watykanu rekami
                  polskich ksiezy, powalilo mnie zupelnie, pokazujac jak
                  niezaleznie mysli Giedroyc, a jakie faldy w mozgu mam
                  ja). Ale obaj sie zasluzyli bardzo, a to ze byly
                  aparatczyk, a obecny prezydent realizuje w praktyce ich
                  oraz Brzezinskiego koncepcje, za co mu chwala - uwazam
                  za ich triumf i sukces. I trzeba byc endekiem w trzecim
                  pokoleniu zeby tego nie pojac :-))
                  Pozdruffka
                  • Gość: bonczek bresly i o to chodzi IP: 10.85.101.* 07.11.01, 11:42
                    nie mniej jednak chciałbym zapytac co pozytywnego widzisz tak naprawdę w
                    kontekście zachowań historycznych w fakcie iz jesteśmy w NATO.
                    Jesli mnie pamięc nie myli praktycznie z zachodu w historii naszej nigdy nie
                    mielismy pomocy a rycerstwo dzisiejszych sojuszników prawie zawsze stawało po
                    przeciwnej stronie.Czyż na farse nie zakrawa fakt pomocy sojuszniczej we
                    wrześniu 39 w stosunku do naszego udziału w wojskach aliantów.
                    Czy to nie jest aby tak ,że po prostu raz kolejny nas wyruchano robiąc
                    przedmurze przed własnymi ziemiami oraz nie wiążąć wejścia do nato z naszym
                    dążeniem do UE?
                    co o tym sądzisz?
                    • Gość: BreslY Re: bresly i o to chodzi IP: 130.225.149.* 07.11.01, 13:41
                      Gość portalu: bonczek napisał(a):

                      > nie mniej jednak chciałbym zapytac co pozytywnego widzisz tak naprawdę w
                      > kontekście zachowań historycznych w fakcie iz jesteśmy w NATO.
                      > Jesli mnie pamięc nie myli praktycznie z zachodu w historii naszej nigdy nie
                      > mielismy pomocy a rycerstwo dzisiejszych sojuszników prawie zawsze stawało po
                      > przeciwnej stronie.Czyż na farse nie zakrawa fakt pomocy sojuszniczej we
                      > wrześniu 39 w stosunku do naszego udziału w wojskach aliantów.
                      > Czy to nie jest aby tak ,że po prostu raz kolejny nas wyruchano robiąc
                      > przedmurze przed własnymi ziemiami oraz nie wiążąć wejścia do nato z naszym
                      > dążeniem do UE?
                      > co o tym sądzisz?

                      Namawiasz mnie zebym sie wymadrzal na temat, co do ktorego powinienem najpierw
                      cos poczytac. A wiec, z przyjemnoscia :-)

                      Widze nastepujace pozytywne aspekty bycia w NATO:

                      1. Lepsze jest wrogiem dobrego. Nie widze lepszej realnej metody zapewnienia
                      sobie bezpieczenstwa zewnetrznego niz NATO. Nawet jezeli wziac pod uwage wszelkie
                      twoje zastrzezenia. Masz efekt wykupienia polisy na zycie z jednoczesna gwarancja
                      mniejszego prawdoodbienstwa wypadku.
                      2. Wstapienie tam i bycie tam wymagalo, wymaga i bedzie wymagac dostosowania sie
                      do pewnych standartow i procedur z krajow zachodnich, co na pewno bedzie lepsze
                      niz gdyby te procedury i standarty mieli ustalac nasi politycy. Masz wiec postep
                      cywilizacyjny.
                      2a. Da sie stwierdzic (wg mnie) ze wszystkie sily polityczne i stojace za nimi
                      prady myslowe i bezmyslowe, ktore powolujac sie na nasza nieciekawa przeszlosc i
                      terazniejszosc chca Polske izolowac raczej niz integrowac z Zachodem (i w
                      konsekwencji w sposob mniej lub bardziej jawny chca przesuwac w kierunku
                      Wschodu), te ktore glosza jakis slowianofilsko-agrarny autarkizm - sa przeciwne
                      modernizacji naszego kraju. A modernizacja wydaje mi sie tym o co chodzi. Jezeli
                      bycie w NATO interguje nas z Zachodem a to oznacza modernizacje - to bycie w NATO
                      jest OK.
                      3. Wreszcie, mysle ze twoje obiekcje wynikaja analizy tego co jest poprzez
                      doswiadczenia historyczne. Mysle/mam nadzieje ze NATO jest czescia wiekszego i
                      bardziej efektywnego systemu bezpieczenstwa niz to z czym mielismy do czynienia w
                      historii. Zgodzisz sie chyba z tym ze wielki konflikt o dominacje w Europie sie
                      skonczyl (trwal podobno prawie 400 lat, od jakiegos Pokoju Westfalskiego
                      (?)).Mysle ze jakbym troche poczytal tobym wiecej mogl na ten temat napisac ponad
                      to powyzsze.
                      Gruetzli
    • Gość: krnąbrny prawdziwy bohater IP: *.pl 07.11.01, 07:51
      to ty jajacek jestes prawdziwy bohater walki o niepodległość RP.Będa o tobie
      dzieci we wrocławskich szkołach się uczyc..na pewno
      • Gość: Zsypek Re: prawdziwy bohater IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 11:52
        Nie wiem, o kim sie beda w przyszlosci uczyc dzieci w szkolach wroclawskich,
        ale o RWE uczyc sie beda na pewno. I o JNJ, ty...!!! Ironisto czesany!!!
        • Gość: Janek Re: prawdziwy bohater IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 13:03
          I tak drodzy koledzy wątek został zamknięty. A myślałem, że dyskusja ciekawsza
          będzie. JNJ ma bohaterską przeszłość z okresu wojny, ale jeszcze większym
          bohaterem wg mnie był Jan Karski /właściwie Jan Kozielewski/, też kurier
          podziemia o którym cisza. On swego bohaterstwa nie wystawił na pokaz. Dokonał
          wielkich rzeczy /jeżeli kogoś to interesuje mogę podać/, a żył i umarł
          skromnie. Natomiast JNJ coraz bardziej przypomina mi Zbigniewa Brzezińskiego.
          Żyje poza krajem , nie zna wszystkich realiów ale na każdy temat doradza.
          Czytam teraz książkę Brzezińskiego "Plan gry. USA-ZSRR" z 1987 r. Jego
          przewidywania co do rozwoju sytuacji nie sprawdziły się nawet w znikomym
          procencie. Sądzę, że podobnie nie sprawdzą się pouczenia JNJ.
      • Gość: Jajaccek Re: Dekownik, panie Krabrny. :)) IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 07.11.01, 13:45
        Nie beda.Biedne dzieci nie zasluzyly sobie na taka kare.Ale post BreslY-eja
        bardzo ciekawy.Nigdy do konca nie wiesz z kim masz do czynienia. Jak chocby
        przyznanie sie red.L. Maleszki do wspolpracy z SBcja. A ja jestem "wolny
        strzelec" i nie bojownik tylko dekownik.
        • Gość: bonczek brzezinski debeściak IP: 10.85.101.* 07.11.01, 15:11
          wspaniała i rzeczowa polemika..takiej po za wygłupem krnąbrnego trzeba nam jak
          najbardziej.
          Wracając do meritum chciałbym jednak poznać z jakich źródeł czerpiecie
          informacje oJNJ i Brzeźińskim.Co do NATO zdania nie zmienie bom wolny człek i
          potrafię jako takie wnioski wysnuwać.Uważam za porażkę fakt iż przyjęcie do
          NATO nie było powiązane z wejściem do UE.Nie jestem panslawistą a jedynie
          staram się patrzeć na to czego historia uczy i obym się w tym wypadku mylił.
          A postać pna Brzezińskiego...hmm no cóz histori jego synów nie będę przedkładał
          szanownym adwersarzom bo zapewne znana jest im wyśmienicie, przypomne jednak
          ,że jako doradca Cartera skompromitował się nie tylko w oczach Europy ale
          również w USA jest postrzegany jako mało wiarygodny polityk o czym pisąły w
          swoim czasie amerykańskie periodyki.Przykład to klapa z odbiciem jeńcó z
          ambasady w Teheranie.Nie wiem tylko tak naprawdę czemu kreuje się tych ludzi na
          wszystko wiedzących i mających w mniejszym lub większym stopniu decydować o
          naszych polaków opiniach..tego do dziś nie wiem.
          • Gość: Janek Re: brzezinski debeściak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 15:27
            JNJ słucham co dwa tygodnie w PR I w niedzielę. Nawet ciekawie opowiada. Facet
            medialny. Brzeziński natomiast interesuje mnie od czasu jak rozeszły się
            pogłoski, że ma kandydować na prezydenta III RP. Wiem, że z panem Syryjczykiem
            założyli bank w Krakowie na początku lat 90-tych. To długa historia ale warta
            przypomnienia. Włożyli 2 mln. zielonych, a po roku wyjęli 4 mln. i interes
            zwinęli. Suma summarum patrota finansowy. Pozdrawiam.
            • Gość: BreslY Re: brzezinski debeściak/Jankowi i bonczkowi IP: 130.225.149.* 07.11.01, 16:16
              1. Bonczku, moge jeszcze dorzucic w sprawie NATO jeden
              argument cyniczny. Jest to jedno z praw Murphy'ego,
              znane jako bodaj O'Hara Golden Rule:
              Who has the gold has the rules
              A mi sie podobaja rules tych ktorzy maja na tym swiecie
              gold :-))
              2. Co mojej wiedzy o panach JNJ i ZB. Slucham, czytam,
              a ze czytam i slucham glownie tych ktorzy o nic pisza
              dobrze, to i opinie mam niezla. Z pelna swiadomoscia ze
              lektura innych zrodel moglaby wywolywac inne opinie.
              Ale te "inne zrodla" na ogol kompromituja sie w moich
              oczach opiniami o innych faktach i zjawiskach, wiec
              trzymam sie tych pierwszych.
              2a. To ze ZB mial wpadki i porazki, to jeszcze nie
              znaczy ze jest kompletnie pozbawionym wplywu facetem,
              ktorego nie warto sluchac wogole. Zwlaszcza jak sie
              jest przedstawicielem naszej "swiezutkiej, prosto z
              dzialki" klasy politycznej. Zbig jezeli puszczal bramki
              to w zupelnie innej lidze, a jego bledy nie byly ani
              bledami ktore mogl popelnic sekretarz KW PZPR albo kto tam.
              3. Janek, twoja wzmianka o banku panow ZB i TS wydaje
              mi sie, z calym szacunkiem dla ciebie, jedna z tych
              ktore latwo sie podaje dalej, ale bardzo trudno udowadnia.
              S. P. pani prof. BJT, moja, niejako, "babcia
              profesjonalna" opowiadala historyjke z Politechniki
              Lwowskiej, jak to komus ciagle umykala habilitacja
              sprzed nosa, bo jak przychodzilo co do czego, to zawsze
              ktos wstawal i mowil "no tak, ale on przed wojna (I
              sw.) byl zamieszany w sprawe kradziezy zegarka". Kiedy
              to wreszcie dotarlo do zainteresowanego, wyjasnil
              uprzejmie, ze i owszem. W mlodosci, za Franza Jozefa
              ukradziono mu na uczelni zegarek.
              • Gość: Janek Re: brzezinski debeściak/BreslY-emu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 16:58
                Pragnę wyjaśnić dwie sprawy:
                1. Informacja o banku - postaram się znaleźć ten numer "Wprost" lub "Polityki"
                gdzie o tym czytałem tak, żeby nie wyglądało to jak ten przysłowiowy zegarek
                lub informacje z magla.
                2. O panu Brzezińskim opinię wyrobiłem czytając jego "Plan gry.USA-ZSRR".
                Człowiek, który uważa się za politycznego stratega stwierdza w 1987r., że
                rywalizacja pomiędzy supermocarstwami to historia ,która przeżyje osobistości i
                układy. Nie przewiduje jednak upadku ZSRR i to zaledwie za kilka lat. Co są
                warte jego zalecenia dotyczące koniecznych amerykańskich strategicznych i
                geopolitycznych posunięć w obliczu sowieckiego wyzwania o charakterze globalnym.
                Czytam tą książkę i mam frajdę. Pozdrawiam serdecznie i radzę lekturze się
                oddać. Opinie innych mogą być mylne. Tak jak z zegarkiem. Pozdrawiam serdecznie.
                • Gość: bonczek liga wyższa ale grać nie umie IP: *.pl 07.11.01, 20:30
                  jak wyżej..nie ważna liga wszak wszyscy zostalismy nauczeni ,że na zachód od
                  Odry zawsze wszystko a co za tym idzie i liga sa lepsze większe i ładniejsze
                  • Gość: BreslY Czesciowo (ZB) zaczynacie mnie przekonywac... IP: 130.225.149.* 08.11.01, 09:18
                    Gość portalu: bonczek napisał(a):

                    > jak wyżej..nie ważna liga wszak wszyscy zostalismy
                    nauczeni ,że na zachód od
                    > Odry zawsze wszystko a co za tym idzie i liga sa lepsze
                    większe i ładniejsze

                    PT panowie bonczek i Janek! Wyglada na to ze w dyskusji o
                    ZB uzyskujecie przewage. Poniewaz Janek ksiazke czytal a
                    ja nie, wiec ja rejteruje :-) Nawiasem mowiac Janku czy
                    "Wielka szachownice" czy jakos tak piora ZB - tez czytales?
                    Co do ostatniego zdania bonczka cytowanego powyzej.
                    No, liga byla swiatowa, bo mecz byl miedzy USA a ZSRR.
                    Co do tego co nas nauczono. Ja sobie zadaje takie
                    pytanie: czy gdybym mial
                    -dac sobie zrobic operacje
                    -umowic sie na wizyte do lekarza /najlepiej telefonicznie/
                    -wynajac komus albo od kogos mieszkanie
                    -wziac kredyt
                    -usilowac dojsc swego w sadzie w sprawie cywilnej
                    -skorzystac z uslug developera/sprzedawcy wczasow
                    -zalatwic cos w urzedzie
                    -dowiedziec sie od wladz gminy szczegolow ich wydatkow i
                    przychodow
                    -wziac udzial w przetargu
                    -dojezdzac do pracy na rowerze
                    -doprowadzic do tego zeby sasiad nie uzywal glosnikow o 3
                    ranem w kazda noc weekendowa
                    -jeszcze co tam

                    To bym wolal Tam (eu., us) czy Tu (pl). I odpowiedz
                    wychodzi mi zawsze jedna. Mimo ze sa takie sprawy jak np.
                    nadanie paczki na wloskiej poczcie albo dunskie biuro
                    meldunkowe :-). I o to mi chodzi kiedy truje o
                    modernizacji i standartach.
                    Pozdr.


    • Gość: bromden Re: Jan Nowak Jeziorański - polemika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 12:22
      Material do dyskusji:
      www.rp.pl/gazeta/wydanie_011116/publicystyka/publicystyka_a_5.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka