Bardzo mnie ten temat zastanawia. Czekanie, ból, duże pieniądze, niepewność, stres,..... A celem jest dziecko "biologiczne". Nie myślicie o adopcji jakiegoś maleństwa które nie ma rodziców? Nie wiem dlaczego taka petycja, dlaczego takie wojny o in vitro. Dlaczego?
o in vitro. > Dlaczego? Czy Ty masz własne dziecko lub dzieci? -- Dominika 27.07.2007
zapłać ze swojej kieszeni. Mężczyzna nie powinien liczyć w tej sprawie na żadną zapomogę.
na zachod i na tym zarabiaja. A dzieci in vitro to dzieci chciane i raczej nie trafia do domu dziecka, czyli nie da sie KK na nich zarobic.
domow > dziecka sprzedaja za grube pieniadze na zachod i na tym zarabiaja. > A dzieci in vitro to dzieci chciane i raczej nie trafia do domu > dziecka, czyli nie da sie KK na nich zarobic. *************************************************** I to wlasnie jest najprawdziwsze
Długo czekaliśmy na dziecko i w końcu niedawno temu urodził nam się zdrowy cudowny synek ale przy pomocy metody in-vitro. Chcieliśmy by nasz Piotruś przyjął chrzest święty i poszliśmy to załatwić. Tak z ciekawości ksiądz zapytał nas się dlaczego tak późno zdecydowaliśmy się na dziecko ? i
krepelx napisał: > Długo czekaliśmy na dziecko i w końcu niedawno temu urodził nam się > zdrowy cudowny synek ale przy pomocy metody in-vitro. Chcieliśmy by > nasz Piotruś przyjął chrzest święty i poszliśmy to załatwić. Tak z > ciekawości ksiądz zapytał nas się dlaczego
> Ciekawe, że czynnikiem dla przeciętnego Polaka najważniejszym wydaje się być to, czy poddająca się IVF para jest w oficjalnym związku czy nie.< Co chcesz, dla sporej części naszego społeczeństwa życie na "kocią łapę" to związek tymczasowy, który nie zapewnia dziecku poczucia
jesteście za czy przeciw? Za rodzicami którzy chcą mieć własne dzieci czy za kościołem, który uważa że in vitro to zabijanie życia? Ja raczej nie jestem za stroną kościoła, oni mówią ze to zabijanie życia, a przecież ta metoda daje nowe życie tysiącom dzieci na świecie!!! Ja miesiąc temu na
Kościół jest przeciw wszystkiemu -.- a jak ktoś chce dziecko to niech se zaadoptuje, też mi coś.
Bezpłodne pary może chciałyby, żeby embrion miał chociaż trochę ich genów? -- Lesiu zrób to!
>Bezpłodne pary może chciałyby, żeby embrion miał chociaż trochę ich genów?< Zapewne, ale jeśli się nie ma tego, co się lubi, to się lubi, co się ma. Jeśli jest to jedyna szansa na posiadanie dziecka (prócz adopcji) to chyba nie ma się nad czym zastanawiać
Nie wierzę! Chyba, że to MĄŻ chciał mieć dzieci, też sie zdarza, ale żeby wariować na punkcie zdrowia z probówkowych powodów, to trzeba nie miec innych zmartwień. Ręczę Pani, że dzieci poczęte normalnie TEŻ chorują, TEŻ mają wady i nikt nie głupieje. Trzymaj się, kobito!
Jak to mówią "grzech, włożyć - żal wyjąć". Niektórzy niedorośli do tego by być rodzicami. Może karnacja skóry dzieci nie pasuje tej Pani do mebli. Powinna się udać do najbliższego hospicjum dla dzieci i po powrocie dziękować Bogu, w którego chyba wierzy, za to, ze ma zdrowe dzieci. A nawet jak są
Mam córeczkę, która w tym roku skończy 6 lat. Od ponad 2,5 roku staramy się o drugie dziecko. Po wykonaniu wszystkich badań okazało się, że ze względu na wyniki męża jedyną szansą jest in vitro. Muszę podjąć decyzję. Raczej na tak, bardzo chcemy drugiego dziecka. A jednak mam wątpliwości, boję się
Jak bym faktycznie chciała mieć dziecko, to nawet bym się nie zastanawiała. A mąż podejrzewam, że nie chce nic mówić, bo pewnie się wstydzi, że problem jest po jego stronie.
Nie rozumiem komu przeszkadzają "dodatkowe" dzieci, które bez in vitro nigdy by się nie urodziły. Pan Bóg kocha wszystkie dzieci, także te narodzone dzięki in vitro czy np. ze związków pozamałżeńskch. To tylko osoby uzurpujące sobie prawo do reprezentowania Pana Boga na ziemi chcą nas
Kościół może oceniać co chce i jak chce. Sam sobie ściele. Nie ma prawa jednak wtrącać się i żądać, by jego oceny były brane pod uwagę w ocenach władzy świeckiej. Niech przemawia i nakłania polskich katolików. Jakie efekty, to widać po ilości rozwodów i aborcji.