Własność dzieci 'in vitro'...

16.10.08, 21:34
Czyją własnością są embriony ?

" Sąd apelacyjny stanu Oregon odrzucił prośbę ojca domagającego się
utrzymania przy życiu embrionów, które klinika, gdzie zostały
poczęte, postanowiła zniszczyć. Zabicia swoich dzieci domagała się
żona mężczyzny. Sąd orzekł, że o życiu embrionów zadecydują władze
kliniki. Powołał się przy tym na prawo własności."
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20081016&id=sw14.txt
    • ekomazowsze2 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 21:38
      niezle nowoczesne niewolnictwo o to czy zabic czlowieka decyduje klinika.

      jak juz sa poczete dzieci to nalezy je wszczepic kobieciwe ktora nie moze miec
      dzieci i bedzie zadowolona i uratuje sie poczete zycie.
      • matylda1001 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 21:50
        Dcio, z przyjemnością i chyba pierwszy raz sie z Tobą zgodzę. Też
        jestem za takim rozwiązaniem, chociaż z zupełnie innej przyczyny.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • piwi77 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 22:52
        ekomazowsze2 napisał:

        > jak juz sa poczete dzieci to nalezy je wszczepic kobieciwe ktora
        > nie moze miec dzieci i bedzie zadowolona

        Masz blade pojęcie co kobietę czyni zadowoloną.
    • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 21:59
      A te "dzieci" wyglądają tak ...
      Cyrk na kółkach.
      • matylda1001 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 22:25
        To racja, mówienie o embrionie - dziecko to naduzycie. Jednak wiele
        par nie może sobie pozwolić na własny embrion. Te już gotowe, zbędne
        biologicznym dawcom mogłyby przynieść bezpłodnym parom wiele
        szczęścia.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 22:45
          Artykuł koncentruje się na tragedii "mordowanych dzieci" w osobie embrionów, a
          nie przejmuje tragedią bezpłodnych par.
          Racja, te embriony mogłyby komuś dać wiele szczęścia. Ale nie można dawców
          zmuszać do tego, by je oddali.
          • matylda1001 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 23:13
            >Artykuł koncentruje się na tragedii "mordowanych dzieci" w osobie
            embrionów, a nie przejmuje tragedią bezpłodnych par.<

            Dlatego napisałam, że jestem za wykorzystaniem embrionów ale z
            innych powodów niż sugeruje artykuł.

            >Ale nie można dawców zmuszać do tego, by je oddali.<

            Ludzi, którzy oddadzą swoje dziecko po to, żeby uszczęśliwić innych,
            wielu nie ma. Jeśli więc wmawia im się, że to dzieci decyzja jest
            naprawdę trudna.



            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • majenkir Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 04:17
              matylda1001 napisała:
              > Dlatego napisałam, że jestem za wykorzystaniem embrionów

              To podpada pod pedofilie...
              • piwi77 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 07:51
                majenkir napisała:

                > To podpada pod pedofilie...

                Chyba nie, bo nie ma znamion lubieżności.
            • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 07:26
              No tak to już kompletny hardcore, ale nawet i bez uosabiania embrionu decyzja o
              oddaniu komuś swoich genów nie jest łatwa.
        • yoma Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 22:59
          Bezpłodne pary może chciałyby, żeby embrion miał chociaż trochę ich genów?
          • matylda1001 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 23:17
            >Bezpłodne pary może chciałyby, żeby embrion miał chociaż trochę
            ich genów?<

            Zapewne, ale jeśli się nie ma tego, co się lubi, to się lubi, co się
            ma. Jeśli jest to jedyna szansa na posiadanie dziecka (prócz
            adopcji) to chyba nie ma się nad czym zastanawiać.

            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 07:25
              Adopcja już urodzonego lepsza.
        • mg2005 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 10:35
          matylda1001 napisała:

          > To racja, mówienie o embrionie - dziecko to naduzycie.

          Jak Ty definiujesz "dziecko" ?
          • matylda1001 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 12:49
            >Jak Ty definiujesz "dziecko" ?<

            Zwyczajnie, tak jak sugeruje rozum.


            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • piwi77 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 16.10.08, 22:54
      mg2005 napisał:

      > Czyją własnością są embriony ?

      Własnością kliniki, tak ustalił sąd. Jak uważasz inaczej, czemu nie
      złożyłeś apelacji? Trzeba było złożyć, a nie kłapać na forum.
      • mg2005 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 10:37
        > Własnością kliniki, tak ustalił sąd.

        Jeśli sąd uzna, że należy Cię skrócić o głowę - też uznasz to
        za 'prawdę objawioną' ?...
        • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 10:48
          mg2005 napisał:
          > Jeśli sąd uzna, że należy Cię skrócić o głowę - też uznasz to
          > za 'prawdę objawioną' ?...

          Jak rozumiem jesteś przeciwnikiem KS?
        • piwi77 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 10:50
          mg2005 napisał:

          > Jeśli sąd uzna, że należy Cię skrócić o głowę - też uznasz to
          > za 'prawdę objawioną' ?...

          Jeżeli, jeżeli, zrób taki wniosek do sądu i zobaczymy.
    • brum.pl1 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 09:06
      Cytat z artykułu:
      "Małżeństwo zdecydowało się na pozaustrojowe zapłodnienie w 2002 roku. W wyniku
      zabiegu in vitro poczęło się 6 dzieci. Troje z nich zostało zaimplantowanych w
      ciele matki, zaś pozostałe, zgodnie z obowiązującym prawem, musiały zostać
      zamrożone. W sumie z wszczepionych embrionów przeżył tylko jeden. W październiku
      br. kobieta urodziła córkę."

      Przeczytajmy uważnie:
      otóż implantuje się do ciała matki "poczęte dzieci"(sic!). Pozostałe "poczęte
      dzieci" się zamraża(sic!). Toć to zbrodnia!
      Czy redaktorzy tego, jakże światłego" pisma nie zdają sobie sprawy, że popadają
      w paranoję? Że każdy, w miarę rozsądny czytelnik tych "rewelacji" potraktuje je
      jako bzdury i więcej nie sięgnie do tego szmatławca?
      Chłopie, opamiętaj się. Już wkrótce zidiociejesz do reszty czytając, a następnie
      cytując nam takie zdewociałe wypociny!
      • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 09:31
        brum.pl1 napisał:
        > Że każdy, w miarę rozsądny czytelnik tych "rewelacji" potraktuje je
        > jako bzdury i więcej nie sięgnie do tego szmatławca?

        Obdarzeni choć odrobiną rozsądku nie są targetem tej gazetki.
        • brum.pl1 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 10:04
          Mg odwala tu kawał dobrej roboty. Cytując artykuły ND, skutecznie do niej
          zniechęca. Ciekawe czy robi to bezinteresownie, czy też pobiera za to jakąś
          sensowną opłatę, adekwatną do niewdzięcznej roli "zniesmaczacza ND"?

      • mg2005 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 10:39
        > Czy redaktorzy tego, jakże światłego" pisma nie zdają sobie
        sprawy, że popadają
        > w paranoję?

        Gdzie tu widzisz paranoję ?...
        • zzyzx Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 11:02
          Człowiek.

          Paranoja.
        • matylda1001 Re: Własność dzieci 'in vitro'... 17.10.08, 12:55
          Czy Ty czytasz coś więcej oprócz tej szmaty? Czy masz jakieś
          porównanie? Czy już tak nabździli Ci w mózg, że żadne rozsądne
          argumenty do Ciebie nie przemawiają? Czy zauważyłeś, że oni tobą
          manipulują?
          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • ekomazowsze2 zabijanie ludzi 06.11.08, 21:51
            niezle teraz niewinnych ludzi mozna skazac na smierc bexz udowadniania im wid\ny.

            Nie dotyczy to oczywiscie pedalow i mululmanskich terrorystow .
            • zzyzx Eko - świetna robota. 06.11.08, 23:00
              W obrzydzaniu idei, w których imieniu (pozornie) występujesz jesteś
              niekwestionowanym mistrzem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja