16.06.10, 17:09
jesteście za czy przeciw?
Za rodzicami którzy chcą mieć własne dzieci czy za kościołem, który uważa że in vitro to
zabijanie życia?
Ja raczej nie jestem za stroną kościoła, oni mówią ze to zabijanie życia, a przecież ta
metoda daje nowe życie tysiącom dzieci na świecie!!!
Ja miesiąc temu na lekcji dowiedziałam się ze kościół jest przeciwny dlatego ze niby tworzy
się np. 5 dzieci a wybiera tylko jedno, ale przecież to są płody a jeszcze nie dzieci...<br />
Za drugi powód został nam podany sposób w jaki mężczyzna oddaje próbkę... (wiecie
czego) że to niby jest grzech bo on to robi bez żony....
Ciekawa jestem czy ten nauczyciel który nam to mówił jak nie mógłby mieć dzieci czy by
nie miał innego zdania... (głupio było mi pytać bo to facet)
Obserwuj wątek
    • danusia Re: in vitro 16.06.10, 19:12
      Bo Kościół powinien dostosować się do obecnego społeczeństwa. Cywilizacja zmierza w tym kierunku że niedługo zapłodnienie drogą naturalną będzie stanowiło problem. Ile facetów dowiaduje się o tym że są bezpłodni.
      Takie obsesyjne traktowanie zarodków juz jako ludzi nie służy dobrze jego wizerunkowi.
      Swoją drogą iekawe jak do tego podchodzą muzułmanie. W końcu tak prężnie opanowują świat że dobrze byłoby się dowiedzieć.
      I tak konkretnie, jestem za in vitro.
      • morphine_ Re: in vitro 16.06.10, 19:17
        Równiej jestem za ; D Rodzice chcą mieć dzieci a nie mogą ; // Nie ma innego
        wyjścia. Kościół nie powinien być przeciwny, ponieważ TO dziecko może wyrosnąć
        na jakiegoś geniusza, pisarza, lub z innymi talentami które mogą pomóc światu.
        Ale cóż. Kościół jak kościół zdania nie zmieni ; // A to szkoda ...
        • heb pomyłka 16.06.10, 19:32
          Osoby nade mną piszą, że to chodzi o dzieci. Tutaj nie chodzi o dzieci, tutaj
          chodzi o to, że nie pobiera się od kobiety jednego "dziecka" na próbówkę, a
          kilka. Tak aby chociaż jeden z zarodków rozwinął się na tyle, żeby móc być potem
          uznany za dziecko. Tutaj nie chodzi o to, że to dziecko jest jak to niektórzy
          mówią "sztuczne", ale o fakt, że rodzina, której więcej niż jeden zarodek nada
          się do urodzenia często decyduje się na zamrożenie reszty, lub po prostu
          wyrzucenie. Sęk nie leży w tym, że to dziecko nie jest urodzone w sposób
          normalny, tylko, że prawdopodobnie jego kosztem zginęło kilka innych, które
          zostały zrobione na wszelki wypadek, jakby to pierwsze się "nie udało". Jeśli
          jednak tylko jeden zarodek będzie odpowiedni do wszczepienia kobiecie to nie ma
          problemu, rodzina jest bez grzechu. Również kiedy kobieta decyduje się na
          urodzenie wszystkich prawidłowych zarodków, też nie ma grzechu. Tutaj chodzi
          raczej o podejście do tej sytuacji, ja jednak jestem za aborcją, ludzie mają do
          tego prawo !
          • myszqa13 Re: pomyłka 17.06.10, 16:17
            heb napisał(a):

            > Osoby nade mną piszą, że to chodzi o dzieci. Tutaj nie chodzi o dzieci, tutaj
            > chodzi o to, że nie pobiera się od kobiety jednego "dziecka" na próbówkę, a
            > kilka. Tak aby chociaż jeden z zarodków rozwinął się na tyle, żeby móc być pote
            > m
            > uznany za dziecko. Tutaj nie chodzi o to, że to dziecko jest jak to niektórzy
            > mówią "sztuczne", ale o fakt, że rodzina, której więcej niż jeden zarodek nada
            > się do urodzenia często decyduje się na zamrożenie reszty, lub po prostu
            > wyrzucenie. Sęk nie leży w tym, że to dziecko nie jest urodzone w sposób
            > normalny, tylko, że prawdopodobnie jego kosztem zginęło kilka innych, które
            > zostały zrobione na wszelki wypadek, jakby to pierwsze się "nie udało". Jeśli
            > jednak tylko jeden zarodek będzie odpowiedni do wszczepienia kobiecie to nie ma
            > problemu, rodzina jest bez grzechu. Również kiedy kobieta decyduje się na
            > urodzenie wszystkich prawidłowych zarodków, też nie ma grzechu. Tutaj chodzi
            > raczej o podejście do tej sytuacji, ja jednak jestem za aborcją, ludzie mają do
            > tego prawo !
            zgadzam się z tym o in vitro ale do aborcji niestety nie...jest to niszczenie życia poczętego...niech się taka osoba zastanowi czy chce mieć to dziecko czy lepiej nie uprwiać seksu przed ślubem lub coś bo później można tego żałować i zabić można bezbronne dziecko
        • il_whatever Re: in vitro 19.06.10, 01:48
          morphine_ napisał(a):

          > Równiej jestem za ; D Rodzice chcą mieć dzieci a nie mogą ; // Nie ma innego
          > wyjścia. Kościół nie powinien być przeciwny, ponieważ TO dziecko może wyrosnąć
          > na jakiegoś geniusza, pisarza, lub z innymi talentami które mogą pomóc światu.
          > Ale cóż. Kościół jak kościół zdania nie zmieni ; // A to szkoda ...

          Jest inne wyjscie, nazywa sie adopcja. A to czy dziecko z invitro bedzie geniuszem czy nie i czy uratuje świat (tongue_out) , nie ma znaczenia. I Kościól nie moze sobie tak po prostu zmieniac zdania smile
        • justynamatula jestem za! 07.07.10, 17:23
    • heyyeah Re: in vitro 16.06.10, 19:24
      nie należy myśleć, że płody to nie dzieci. dzieci to dzieci od chwili poczęcia, aczkolwiek jestem
      za. Uważam, że każdy ma prawo do posiadania WŁASNEGO (biologicznie) dziecka.
      • sweet94 Re: in vitro 18.06.10, 18:47
        masz rację
      • ashley179 Ja jestem za!!! 18.06.10, 18:54
      • cullen_bella Re: in vitro 07.07.10, 12:37
        nie mam na ten tema zdania
      • julcia284 Re: in vitro 07.07.10, 17:13
        jestem ZA
    • xyz69 Re: in vitro 16.06.10, 19:36
      Kościół jest przeciwny i zawsze tak będzie. Nazywa zarodek już dzieckiem, już od pierwszj
      sekundy od poczęcia. Nie jest to do końca właściwe, zwłaszcza jeśli spojrzy się na to z
      naukowego punktu widzenia. Jednak musimy zauważyć, że jeśli na to by się zgodził, to
      poparł musiałby również zmienić swój stosunek do aborcji. przecież tu też usuwamy
      zarodek a nie dziecko (jak uważa kościół).
      In vitro jest napewno szansą dla tych którzy nie mogą mieć dzieci. Jeśl ich przekonania
      pozwalają im na to to oczywiście niech korzystają. A przeciwnicy- przecież nikt ich nie
      zmusza do tego by musieli w taki sposób doprowadzać do zapłodnienia.
      • tanatalka Re: in vitro 16.06.10, 22:10
        Ale aborcje można wykonać nawet w 24 tygodniu ciąży a to już właściwie dziecko...
        A czy wy skorzystałybyście z in vitro gdybyście nie mogły mieć dzieci???
        • nyc._.lon Re: in vitro 16.06.10, 22:19
          ja bym skorzystała .
          ale mam nadzieję , że to się nie wydarzy . uncertain/

          ja osobiście jestem ZA . ; )
        • xyz69 Re: in vitro 16.06.10, 23:02
          no właśnie, w tym okresie ma już wykształcone kości... nawet nie chce o tym myśleć. Ci
          którzy wtedy się na to decydują sa trochę nierozważni. odnośnie tego pytania, hm...
          trudno mi jest sie odnieść. bardzo chcę mieć dzieci i nie wyobrażam sobie życiabeznich ale
          na to no nie wiem. to też kwestia tej drugiej strony. trzeba w takich chwilach rozwazyć tez
          możliwość adopcji.
    • cukiereczek.. Re: in vitro 16.06.10, 22:13
      nie chce mi się rozpisywać napisze tyle, że jestem za tongue_out
    • momo. Re: in vitro 16.06.10, 23:06
      Ja jestem za. Nie obchodzi mnie, co Kościół sądzi na ten temat aczkolwiek uważam, że płody
      to już są dzieci.
      Duchowni jednak nigdy nie zrozumieją pragnienia posiadania własnego dziecka, więc cóż im
      się dziwić? Denerwuje mnie tylko to, że decydują o sprawach, o których nie mają
      najmniejszego pojęcia.
    • klaudynka24 Re: in vitro 16.06.10, 23:08
      owszzem ze ta metoda daje zycie tysiacom dzieci ae pomnoz ja razy 5 i wyjdzie ci liczba zabitych dzieci.

      ja jestem przeciw in vitro.

      moim zdaniem, jesli malzenstwa chca miec dzieci a nie moga ich miec, zawsze moga skorzystac z adopcji, ktora daje dzieciom szczescie
    • natzal Re: in vitro 16.06.10, 23:09
      Jestem ZA
      • lovebug jestem przeciw. 17.06.10, 15:34
        1. z 5 próbek matka wybiera przynajmniej 2, aby chociaż jedno się rozwinęło i nie
        uległo poronieniu. te 3 za przeproszeniem poszły się... ? umierają, a to też jest życie.
        2. są metody leczenia bezpłodności. i są lepsze niż metody zatuszowania
        bezpłodności metodą in vitro. nie wyjdzie? i co? 11 tys poszło w błoto, 5 dzieci nie żyje,
        matka ma depresję, a facet jest niezadowolony. w miesiąc wyleczysz 75% i jest tańsze,
        niż in vitro.

        3. adopcja. dzieci czekają na pomoc. ja rozumiem, że niektórzy chcą urodzić
        metodą naturalną, ale jak ktoś baaaaaaaardzo chce mieć to dziecko, to adopcja nie jest źle
        spostrzegana.
        4. przyszłość? co powiecie dziecku? że zostało zapłodnione metodą in vitro?
        skomputeryzowane? czy zataicie? już lepsze powiedzenie że jest adoptowane, wiem to
        z doświadczenia mojej koleżanki, która chciała się zabić, ale powiedziałam jej, że rodzice ją
        pokochali i dlatego ją wzieli, aby uratować ją od życia w tych zakładach. a jakby była
        starsza? myślałaby że jest w przedszkolu? błagałaby żeby ktoś ją wziął.
        tak jak każdy zarodek z in vitro błaga żeby został wszczepiony do macicy...
        5. kościół. osobiście nie jestem za in vitro bo kościół jest przeciwko, ale że jestem
        chrześcijanką jakiś cień, procenty z tego kościoła do mnie przemawiają. akt miłości jest
        naprawdę piękny, a jeśli Bóg nie dał tej zdolności posiadania potomstwa, tak miało być. nie
        jest to kara.


        jak chcecie to skrytykować, to skrytykujcie to tak żeby była to krytyka, a nie krzyki i bunt.
        • xyz69 Re: jestem przeciw. 17.06.10, 20:01
          Na pewno masz rację. Też uważam że zawsze można skozystać z aborcji, bo cóż trochę
          miałam okazję obcować z dziećmi z domu dziecka i wiem jak są traktowani przez
          wychowawców, domyślam się (co zresztą często okazują) jak bardzo chcą miec normalną
          rodzinę.
          Jednak nie można mieć pretensji do rodziców ktorzy się decydują na tą metodę- w
          przyadku faceta- wiesz że to dziecko tak naprawdę jest cząstką Ciebie- a to piękne
          stworzyć nowe życie. A matka- chyba każda z nas ( nie teraz to kiedyś tam) marzy o tym,
          żeby przejść przez to, żeby czuć to dziecko w sobie, jak sie rozwiją,czuc jego ruchy. To
          jest piękne i cudowne przeżycie. i jako kobieta rozumiem każdą ktora chce to przeżyć.
          w takiej chwili cóż wybiera się mniejsze zło?
          nie jestem aż taką zatwardziałą katoliczką i nie nazywam zarodka dzieckie. i wiem że się
          powtarzam, ale to jest decyzja indywidualna.
        • sandy Re: jestem przeciw. 05.11.10, 22:47
          W pewnym sensie masz rację ale na metodę in vitro decydują się pary które chcą
          że tak powiem przejść przez całą drogę wychowania dziecka łącznie z ciążą.
          Wiadomo że łatwiej jest zaadoptować dziecko ale wiele matek chce poczuć się jak
          prawdziwe matki będąc w ciąży obserwować jak rozwija się w niej inne życie, nie
          od dziś wiadomo że wtedy między dzieckiem a matką wytwarza się więź a kościół
          nie może tego zabronić
    • cukiereczek. zgadzam się z lovebug 17.06.10, 15:40
      i chyba nie mam nic więcej do dodania. (;
    • lovelena oczywiscie, ze za 17.06.10, 15:42
      to pomaga wielu rodzicom posiadac wlasne dzieci, gdy np. metoda naturalna nie wychodzi
    • cherry.creme Ygh =,= 17.06.10, 15:45
      Kościół próbuje rządzić. Wtrąca się do spraw, o których nic nie wie. Księża żyją
      w celibacie, czyż nie.? Skąd mają wiedzieć, jaka jest rozpacz osób, które pragną
      a nie mogą mieć dziecka?
      Kościół zatrzymał się gdzieś w średniowieczu i nadal pozostaje na tym etapie.
      • pauluu trzeba dać przyszłym rodzicom wybór!!! 29.06.10, 11:58
        Jeżeli ktoś jest katolikiem i nie popiera in vitro to nikt mu nie będzie kazał tak robić, nie?
        Dla mnie chore jest traktowanie zarodka już jako człowieka ;/
        Według mnie nie jest jeszcze nim, i tyle ..
        A co do 'przyszłości' jak to jedna z kotkowiczek powiedziała:
        "I co powiesz w przyszłości dziecku? Że żyje dzięki in vitro?"
        czy jakoś tak ;/
        A po co ma w ogóle o tym wiedzieć? Jakby to było niezwykłe przestępstwo uncertain !
        Kościół nie powinien się wtrącać w nie swoje interesy! ;/
        Księża za dużo sobie pozwalają uncertain
        Tylko chcą kasy i tyle -.-'
    • kamila_1355 jestem za. 17.06.10, 15:46
      Popieram metodę in vitro. Nauka Kościoła mija się momentami z rzeczywistością. Metoda
      in vitro ma swoje minusy,ale one miażdżone są przez ogrmony plus,który już wcześniej
      wymieniłaś: daje nowe życie! I to się liczy...Daje nowe nie tylko temu płodowi,ale również
      nowe życie rodzicom,którzy dzięki tej metodzie mogą mieć dziecko. Swoje
      dziecko...nieadoptowane. xd
    • akira ja również jestem za 17.06.10, 15:55
    • myszkaa . 17.06.10, 15:59
      Mam mieszane uczucia co do tego .
      Nie umiem zadecydować ...
    • nearlaify przeciw 17.06.10, 16:19
      Dużo osób gada, a nie ma pojęcia o co chodzi w in vitro. Większość ludzie nie ma
      o nim pojęcia i dzieli się na 2 grupy - jedna jest za, bo Kościół jest przeciw,
      więc trzeba się temu przeciwstawić -,- Natomiast druga uważa, że każdy powinien
      mieć prawo do własnych dzieci itede. Mało osób wie, jak strasznie to się
      wszystko odbywa. Najpierw robi się dużo, bardzo dużo małych próbówek do których
      wkłada się ludzkie embriony, które rosną i po jakimś czasie następuje selekcja -
      najzdrowszy, najsilniejszy wygrywa i szczęśliwie trafia do brzusia młodej
      mamusi, i żyją sobie szczęśliwie. Nikt nie interesuje się za to resztą probówek
      - skoro nie były na tyle silne by przetrwać lądują w koszu na śmieci obok
      papierków i innych odpadów. TO JEST NIELUDZKIE. Mało obchodzą mnie te wszystkie
      debaty "kto ma prawo dawać życie" bardziej odpowiednie jest "kto ma prawo je
      odbierać?!". Ale to postęp ludzkości prawda? Jakby dzieci w domach dziecka
      brakowało i znalezienie choć jednego, które chciałoby mieć dom jest
      niemożliwością -.-
      • oola nearlaify. 17.06.10, 16:25
        zgadzam się w 100%! też jestem przeciwna in vitro -.- musiałabym nie mieć serca,
        żeby zdecydować się na taki zabieg! czułabym się jakbym była katem kilku dzieci
        tylko po to, żeby mieć jedno! to jest nieludzkie! nigdy w życiu. już wolałabym
        zaadoptować dziecko niż wziąć udział w czymś takim.
        • nearlaify Re: nearlaify. 17.06.10, 16:38
          Fajnie, że ktoś się ze mną zgadza smile
      • xyz69 Re: przeciw, do nearlaify 17.06.10, 20:10
        tak, to jest trochę jak zabawa w Pana Boga. ale- co mówiłam już wcześniej, ciżąża to
        niesamowite przeżycie- nie chciałabyś tego przeżyć? nie jestem ani za ani przeciw. po
        prostu uważam że każdy niech podejmuje decyzje sam- jeśli pozwala mu na to sumienie
        to ok. a poza tym jak ktoś jest nie wierzący. widzisz bo nazywanie embrionu dzieckiem-
        hm, tak postepuje kościół. wg nauki to dzieckiem nie jest.oczywiście każdy patrzy na to
        inaczej.
        ps- ja wiem jak to dokładnie się odbywa, ksiądz na religii w liceum nam to dokładnie
        tłumaczył. ach i poniekąd oczywiście się z tobązgadzam. sama nie wiem jak bym w taiej
        sytuacji postąpila. nie powiem że nigdy nie- bo nigdy nie wiadomo co przyniesie życie. tak
        samo jest z aborcją- zwróć uwagę że tu systuacja jest podobna, też usuwamy embrion.
        generalnie jestem na nie, ale... czasem życie się trochę komplikuje ( i nie mam na mysli jakiś
        licealnych wpadek- nie wiesz co to jest antykoncepcja, nie rozpoczynaj współżycia i nie
        rozpaczaj potem że będzie dzidzuś). jestem ciekawa jak odnosisz sie do antykoncepcji-
        zwłaszcza chodzi mi o proszki wczesnoproronne i wszelkie inne spirale itp.
        • nearlaify Re: przeciw, do nearlaify 20.06.10, 20:21
          wiesz, jakoś nie chciałabym, a właściwie nie potrafiłabym żyć z myślą, że dla
          mojej przyjemności (tu ciąży) ktoś zginął. antykoncepcja jest dla mnie ok. bo
          przynajmniej świadczy to jakoś o człowieku, że się zabezpiecza - po prostu nie
          jest na tyle dojrzały ani przygotowany by mieć dziecko. to według mnie
          całkowicie w porządku. jaka szkoda, że nie wielu o niej myśli! postawmy się na
          miejscu tego dziecka - żyć z myślą, że było się pomyłką z młodości rodziców? to
          przecież niewyobrażalne i okrutne...
          • xyz69 Re: przeciw, do nearlaify 21.06.10, 19:23
            ależ ja się z Tobą oczywiście zgadzam- twoje argumenty do mnie jak najbardziej
            przemawiają. jednak mam mieszane uczucia. nie chciałabym nigdy znaleźć się w takiej
            sytuacji bo... bardzo pragnę mieć dziecko...
    • diana_rose Re:! 17.06.10, 16:26
      Jeżeli jest się za in vitro nie można podchodzić do komunii. Nie wiem co o tym
      sądzę..
    • weleka ... 17.06.10, 21:15
      jestem PRZECIWNA. Zgadzam się z tym co mówi kościół. Ksiądz na religii nam tłumaczył o co
      chodzi: chodzi o to, że zapładnia się 7 czy ileś tam zarodków,ale wybiera się z nich tylko 1. A
      pozostałe się zabija bo nikt nie chce już tych zamrożonych! A to też są życie. Moim zdaniem
      jest to równie złe co aborcja.
      • xyz69 Re: ... 17.06.10, 21:36
        Aborcja to coś złego - zgadzam się. ale... zawsze jest jakieśale. co ma zrobic dziewczyna
        ktora została zgwalcona i niestety jest ciąża- chodzić z tym wspomnieniem?, każdy ruch
        będzie jej przypominal o tym co sięstało. tak wiem, to nie wina dziecka,ale czy ona zawiniła
        że ja zgwałcili.temat jest bardzo trudny (i wiem że odchodzę od głownego) alepo prostu
        sa czasem sytuacje na które ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć.
        wsumie jestem na nie z abocją, ale nie wiem jak bym postapiła w omowionej wyżej
        sytuacji.
    • vhyf_ Re: in vitro 17.06.10, 22:32
      sama nie wiem co o tym sądze tak dokładnie . może dlatego , że wiem o tym niedużo .
      aczkolwiek wystarczająco tyle , że jestem przeciw.
    • mady_ sama nie wiem . 18.06.10, 12:37
      ale to chyba nie jest tak duży , błąd jak ktoś chce mieć potomstwo , a nie ma ,
      to co ma robić ? !

      lepsze to niż aborcja .
    • scarletrose Re: in vitro 18.06.10, 14:01
      Jestem za. I tyle wystarczy.
    • w_paski ych tu!!wejdzcie! 18.06.10, 14:05
      ja akurat jestem za stronął kościoła

      jeśli tak bardzo chcą mieć dzieci to niech adoptują
      za dużo jest sierot na świecie

      i pomyśl np.
      zostałaś stworzona w probówce
      w PROBÓWCE!

      człowiek jest mądry ale nie na tyle żeby bawić się w nature prędzej czy później dojdzie do
      jakiejś katastrofy ,mutacji i innych chorych rzeczy
      człowiek jest puki co zagłupi żeby bawić się genetyką

      ja bym nie mogła sobie spojrzeć w twarz/lustro gdybm wiedziała że jest tworem
      naukowców i gdyby nie ten wynalazek jakieś inne dziecko miało by kochający dom
      może by było o jedno nieszczęśliwe dziecko mniej na świecie.
      • scarletrose @w_paski 18.06.10, 14:44
        Naprawdę nie lubię, gdy ktoś wyraża się na temat, o którym nie ma pojęcia.
        Człowiek jest za głupi, żeby bawić się genetyką? Niby kto tak powiedział, gdzie
        to wyczytałaś? Hm? No właśnie, nigdzie, tylko sama sobie to stwierdziłaś.

        I teraz, czyście teoretyzując, wyobraźmy sobie, że na kotku znalazłby się ktoś z
        metody in vitro i przeczytał Twój post - jak myślisz, jak taki człowiek by się
        poczuł? Och, zaraz! Może Ty nawet nie nazwałabyś go człowiekiem, a "tworem
        naukowców"?! Że został stworzony w probówce, tak? Owszem, można adoptować
        dziecko, ale, na litość boską, Ci ludzie chcą mieć własne!
      • xyz69 Re: ych tu!!wejdzcie! do w_paski 19.06.10, 00:17
        to nie jest stwór. normalne zapłodnienie, tylko w probówce, nie z niewiadomoczego, nie
        eksperyment, komórka matki z plemnikami i dochodzi do zapłodnienia, bo nie może dojść
        drogą naturalną. nie nazywajmy tych dzieci, że są tworami, mutantami! to normalni ludzie.
    • ehe_ Jestem ZA. 18.06.10, 17:20
    • martucha.12 Ja w sumie to sama nie wiem. 18.06.10, 18:53
      • donia2107 Re: Ja w sumie to sama nie wiem. 29.06.10, 08:41
        Gdybym ja nie mogła mieć dzieci to bym wolała adoptować więc raczej jestem przeciw
    • flo. Re: in vitro 18.06.10, 19:00
      nie wiem, jestem rozerwana pomiędzy stronami.
      • cold69 Re: in vitro 19.06.10, 00:27
        Kościół jest przeciw wszystkiemu -.- a jak ktoś chce dziecko to niech se
        zaadoptuje, też mi coś.
      • nelly_ brak zdania ( chodź kłaniam się przeciw ) 19.06.10, 00:33
        nie mam zdania , jednak jak bym musiała wybierać byłabym przeciw . .
        dlaczego ?
        Dlatego że są dzieci które potrzebują rodziców adopcyjnych , pokrzywdzone . . In
        Vitro w pewnym sposób odbiera im szanse na normalną rodzinę . .
        a poza tym lovebug ma bardzo trafne argumenty . .
    • yourbadream przeciw 19.06.10, 00:53
      Płód to nie dziecko? Kpisz sobie ze mnie? To już nowe życie, nowe istnienie. Już
      w pierwszych sekundach jest określone jak to dziecko będzie wyglądać, gdy
      dorośnie, czy będzie chore itd., bo to jest zapisane w DNA.

      In vitro jest niczym więcej jak egoistyczną zachcianką dorosłych. Domy dziecka
      pękają w szwach. Nie można wziąć takiego niemowlaka, czy małe dziecko i obdarzyć
      je miłością, skoro tak bardo się pragnie dziecka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka