Jest to gatunek poliestryczny. Ich sezon godowy występuje jedynie fakultatywnie, trwa od marca do października, czyli jest dostosowany do sezonu owocowania, aczkolwiek brakuje informacji odnośnie żyjących dziko andoniedźwiedzi. W niewoli w jednym sezonie samica może jajeczkować 3–4 razy
Jest to gatunek poliestryczny. Ich sezon godowy występuje jedynie fakultatywnie, trwa od marca do października, czyli jest dostosowany do sezonu owocowania, aczkolwiek brakuje informacji odnośnie żyjących dziko andoniedźwiedzi. W niewoli w jednym sezonie samica może jajeczkować 3–4 razy
okresy bez seksu, ale być może niektórym to nie przeszkadza. 2. Obstawiamy, że owulacja wystąpi mniej więcej w tym samym czasie, co we wcześniejszych cyklach, i unikamy seksu odpowiednio wcześniej (czyli jeśli zwykle jajeczkuję w 15 dniu cyklu, to nie uprawiam seksu w 10 dniu, mimo że jeszcze nie mam
Przy tabletkach nie dostajesz przecież okresu. Nie ma jajeczkowania, nie ma okresu. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
Ja się nie dziwię. Koleżanka w pracy w wieku po 50- te dostała miesiaczkę po 4 latach przerwy gdy sądziłam, że okres płodności i menopauzę ma dawno za sobą. Przebadała się dokładnie i faktycznie nie było to związane z żadnym problemem zdrowotnym,, zwykłe cykle miesiaczkowe choć trudno powiedzieć
Wspaniały opis i rozpoznanie sprawy, dziękuję panie Tomaszu, ja też to mam po trzech porodach, zauważalne jest najbardziej przed okresem i w okresie jajeczkowania.
kk345 napisała: > A tak z ciekawości: jak w takim razie przy antykoncepcji hormonalnej rozpoznaje > się menopauzę? Skoro nie ma żadnych naturalnych objawów cyklu i nie ma przecie > ż jajeczkowania? Pigułka maskuje nawet trochę objawy przekwitania, ale kiedyś tam mogą przyjść
Też tak myślałam przez całe życie: jak masz okres to możesz zajść w ciążę. To chyba kwestia błędnej nauki w szkołach. Dopiero w klinice leczenia niepłodności dowiedziałam się, że nie jest to prawdą. Możesz np nie jajeczkować i będą Ci potrzebne hormony wzrostu. Możesz mieć niedrożne jajowody
Ja strasznie nie lubię tego celebrowania menstruacji. Celebrować to ja mogę twórczą rolę swojego organizmu: jajeczkowanie, zapłodnienie, ciążę, poród. W okresie okołoowulacyjnym rozkwitam; w ciążach chodziłam zmęczona, ale dumna; na porodówkę wchodziłam skupiona i zdeterminowana, z miną biegaczki
W każdym momencie cyklu mam inny nastrój od euforii przed jajeczkowaniem po czarną rozpacz przed okresem... Do tego paskudnie bolą mnie jajniki więc ciepła kołderka i masażyk balsamem z olejem CBD z Ozcosmetics. Gdyby nie on to wątroba by mi wysiadła od przeciwbólowych