Dodaj do ulubionych

Manopauza?

02.11.20, 21:23
Kochane jak się zaczynają u Waszych mam ciotek koleżanek menopausa?(wiem że Wy wszyskie przed 30 ka) Pierwsze symptomy które zauważyły.
Mam 44 lata i od 3 mcy zanika mi miesiaczka🤔 w sensie zawsze miałam mało obfite krwawienia bo biorę pigulki ale ostatnie 3 mce to dosłownie mogła bym użyć jeden podpaski na 3 dni. Ogólnie nic innego mi nie dolega oprócz problemów z włosami że masakrycznie się krusza.
Iść z tym do ginia? Czy to może już menopauza😱 Nie wiem czy teraz w tej pandemi chce latać po przychodniach ale może to coś poważnego. Rozsypuje się...
Obserwuj wątek
    • padum Re: Manopauza? 03.11.20, 06:35
      Bardzo nieregularne cykle po kilkunastu latach równiutkich 28 dniowych.
      Nagle pojawiające się czerwone plamy na policzkach i dekolcie - początkowo zwalane na wino. Później już nie było tej zależności.
      Zmeczenie i znużenie przez kilka tygodni.
      No i potwierdzenie badaniami hormonów i usg.
      U mnie to perimenopauza jeszcze i jeszcze teoretycznie mogę zajść w ciaze, ale ze zabezpieczać się nie musze, przyjmuje łagodne htz i czuje się lepiej.
        • padum Re: Manopauza? 03.11.20, 09:04
          Akurat wyszła książka Agnieszki Maciag, która pięknie pokazuje jak kobiety dały sobie wmówić, ze menopauza to wstyd, przekwitanie, starość itd.
          Dajcie spokoj, ludzie. Przecież (pomijając dolegliwości, które zwiastują ten czas) to jest najlepszy czas w życiu kobiety.
          Nie jest już zagubiona, poszukująca siebie nastolatka, ma najczęściej odchowane po części dzieci, zna siebie, swój organizm, wiec seks jest super, a w dodatku za chwile bez obaw o zajście w ciaze, ma za sobą masę doświadczeń, wiedzy.
          Ma styl, najczęściej pieniądze większe niż jako 20latka.
          No kurcze...
          jakie przekwitanie? Raczej zbieranie plonów.
          • princesswhitewolf Re: Manopauza? 03.11.20, 18:17
            >jakie przekwitanie? Raczej zbieranie plonów.

            ale to nie chodzi o jakies dramaty bo nie jest juz sie plodna i socjologiczny dramat. Wraz z menopauza i mniejsza iloscia estrogenu pojawiaja sie problemy zdrowotne. Nie zawsze ale czesto
            • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 18:24
              Estrogeny powodują, że kobiety statystycznie dłużej żyją, znaczy, później od mężczyzn zapadają na choroby serca i krążenia. Te choroby, to ciągle zabójca nr. 1.
        • pytajacakinga Re: Manopauza? 03.11.20, 12:33
          homohominilupus napisała:

          > Ja bym jednak nie podawała osobistych szczegółów bo jak piszą dziewczyny to moż
          > e być gazeciarz albo inny padalec.
          >
          Puknij się w głowę kobieto 🙄 jeżeli cofniesz się do moich postów które pisze tu od kilku lat to dowiesz się że to ja tu najwięcej szczegółów podałam że swojego życia.
        • fibi00 Re: Manopauza? 03.11.20, 08:35
          minniemouse napisała:

          > really? ciagle miesiaczkuje?
          >

          Tak. W okolicach 50tki miała badany poziom hormonów odpowiedzialnych za ciążę tzn tak jej lekarz powiedział. Bo chciał sprawdzić czy w jej przypadku jeszcze jest potrzebna antykoncepcja bo może się okazać że poziom tych hormonów jest bardzo niski i mimo miesiączki w ciążę nie zajdzie. Jak lekarz zobaczył jej wyniki to się roześmiał i powiedział że ma wyniki jak nastolatka. Tak więc dalej użera się z miesiączką i antykoncepcją bo poziom tych ciążowych hormonów nadal jest taki że może w ciążę zajść. A pamiętam jak kiedyś dawno mi mówiła że ona będzie chciała mieć jak najdłużej miesiączkę bo jest to dobre dla kobiety i że są jakieś metody na to żeby tą miesiączkę wywoływać. Teraz coś jej się odwidziało i mówi że już jest wściekła na tą miesiączkę i chciałaby jej nie mieć. Myślę że jak jej się menopauza zacznie to z kolei powie że jednak lepiej miesiączkować 😉.
          • minniemouse Re: Manopauza? 03.11.20, 08:48
            nie wiem czy to zdrowo miec az tak dlugo.
            zazwyczaj jesli kobieta nie ma menopauzy do 55 lat, to wzrasta ryzyko raka piersi, jajnikow, i w ogole spraw kobiecych. no ale miejmy nadzieje ze masz bardzo odporna i zdrowa mame, szczerze jej tego zdrowia życzę.
            • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 11:08
              Nie wiem skąd masz te wiadomości, bo o ile wiem podwyższone ryzyko raka dotyczy kobiet stosujących HTZ, a nie naturalnie produkujących hormony. Ponadto, późna menopauza zapobiega chorobom krążenia i serca oraz osteoporozie, a te pierwsze są ciągle zabójcą nr 1 u kobiety, a nie rak.
              • fibi00 Re: Manopauza? 03.11.20, 11:30
                snakelilith napisała:

                > Nie wiem skąd masz te wiadomości, bo o ile wiem podwyższone ryzyko raka dotyczy
                > kobiet stosujących HTZ, a nie naturalnie produkujących hormony. Ponadto, późn
                > a menopauza zapobiega chorobom krążenia i serca oraz osteoporozie

                No właśnie o tym słyszałam. Dlatego zdziwiło mnie że późna menopauza zwiększa ryzyko raka piersi i jajników. Co prawda moja mama (i ja) jest w grupie zwiększonego ryzyka bo jej mama miała raka "na babskich sprawach" (muszę się w końcu dowiedzieć konkretów bo ciągle tylko słyszałam to określonie i nie wiem czego dokładnie ten tak dotyczył 😐) więc stara się regularnie badać.
              • minniemouse Re: Manopauza? 04.11.20, 01:49
                snakelilith napisała:
                Nie wiem skąd masz te wiadomości, bo o ile wiem podwyższone ryzyko raka dotyczy kobiet stosujących HTZ, a nie naturalnie produkujących hormony.

                w każdym poważnym linku możesz wyczytać te informacje. HTZ także niesie podobne ryzyko.

                Ponadto, późn a menopauza zapobiega chorobom krążenia i serca oraz osteoporozie, a te pierwsze są ciągle zabójcą nr 1 u kobiety, a nie rak.

                Krążenia i osteo tak, ale nie raków. poza tym ja nic nie wspominałam o stopniu zabójczości, to było a propos jak dobrze jest dla kobiety długo miesiączkować - otóż wcale niekoniecznie.

                Minnie
                • snakelilith Re: Manopauza? 04.11.20, 16:10
                  minniemouse napisała:


                  > w każdym poważnym linku możesz wyczytać te informacje. HTZ także niesie podobn
                  > e ryzyko.


                  Hmm, nie spotkałam się nigdzie z taką informacją. A opinie na temat HTZ nie są dziś już takie jednoznaczne, bo wiele zależy do rodzaju terapii.
                  • minniemouse Re: Manopauza? 05.11.20, 00:03
                    national institute of health
                    (PubMed Central® (PMC) is a free full-text archive of biomedical and life sciences journal literature at the U.S. National Institutes of Health's National Library of Medicine (NIH/NLM) ).

                    menopause and cancer risk
                    comparative study
                    Menopause does not cause cancer, but the risk of developing cancer increases as a woman ages. A woman who experiences menopause after age 55 has an increased risk of ovarian, breast, and uterine cancers. The risk is greater if a woman also began menstruating before age 12. A longer exposure to estrogen increases a woman's risk of breast cancers. Therefore, women who have been through natural menopause are more likely to develop cancer around as twice as high because of hormonal factors[3].
                    • snakelilith Re: Manopauza? 05.11.20, 10:32
                      Do tej samej listy ogólnych czynników dopisuje się wzrost kobiety (powyżej 167cm), tzw. zachodni styl życia, wczesną miesiączkę, BMI powyżej 35 i alkohol. Biorąc pod uwagę, że późna menopauza chroni jednak przed chorobami serca, osteoporozą i depresją postmenopauzalną, to menopauza nie jest czymś, co trzeba koniecznie przyśpieszać ze względu na zapobiegania raka.
                      • minniemouse Re: Manopauza? 06.11.20, 05:35
                        Snake, pamiętaj, ja napisałam a propos wypowiedzi "dobrze dla kobiety długo miesiączkować" - zainteresowało mnie to wiec poszukałam i poczytałam.
                        w linkach jest podkreślane ze ryzyko ryzykiem, ale ogólnie w chorobach krążenia i serca działa dodatnio i ogólnie kobiety długo miesiączkujące żyją dłużej,
                        wiec owe ryzyko widocznie nie jest aż tak ogromne ale JEST i o to mi chodziło, ze niekoniecznie ta długa miesiączka jest , jak sie okazuje, takim pozytywem.
                        zgadzam sie z toba ze nie trzeba przez to przyspieszać, tu już w grę zapewne musza wchodzić inne czynniki jak np dziedziczna skłonność do raka piersi np albo w ogóle raka i takie tam. przypominam, to miało być a propos "długa = dobra", to wszystko.

                        Minnie
                        • snakelilith Re: Manopauza? 06.11.20, 10:31
                          minniemouse napisała:

                          > .
                          > w linkach jest podkreślane ze ryzyko ryzykiem, ale ogólnie w chorobach krążen
                          > ia i serca działa dodatnio i ogólnie kobiety długo miesiączkujące żyją dłużej,


                          I właśnie dlatego zalety ciągle przeważają. Choroby serca zabijają bowiem więcej kobiet niż rak. A sam wiek jest już wzrostem ryzyka raka, więc trudno tu pewno w ogóle o dobre porównania. Ogólne stwierdzenie "po 55" jest w ogóle trochę niedokładne, bo liczyłby się cały czas płodny, czyli od pierwszej miesiączki do menopuzy, więc bardziej zagrożone byłyby kobiety z wczesną miesiączką i późną menopauzą. Sama liczba 55 jest trochę tak rzetelna, jak stwierdzenie, że punktem menopauzy jest wiek 50. Tylko orientacja, ale w indywidualnym przypadku nie oddająca rzeczywistości, bo jedne kobiety wchodzą w menopauzę kilka lat wcześniej, a nie inne później i to nie musi w sprawie ryzyka raka nic oznaczać. Także to, że niektóre miesiączkują dłużej niż 55. Nie chcę się sprzeczać, ale śledziłam po prostu badania ostatnich lat w sprawie HTZ i wiem, że wiele interpretacji na temat szkodliwości i ryzyka takiej terapii zrobiono na podstawie fałszywej oceny danych (np. różne rodzaje terapii i preparatów, nieuwzględniony stan wyjściowy zdrowia pacjentek, różny punkt startu terapii itd), rzeczywistość jest bardziej zróżnicowana i nie ufam takim determinującym stwierdzeniom. Sama nie mam jeszcze 55 lat, więc problem jeszcze mnie nie dotyczy, może być, że zdążę przez tym terminem wejść w menopauzę, ale to nie obniża wcale znacząco mojego ryzka raka, ani tych kobiet, które weszły w menopauzę jeszcze wcześniej.
                          • minniemouse Re: Manopauza? 06.11.20, 23:48
                            ale zalety pod względem serca itp, nie raka. u kobieta na raka jest uzasadnienie ze ma to związek z estrogenem, wiec jednak nie sam wiek a hormony.

                            Minnie
            • fibi00 Re: Manopauza? 03.11.20, 11:08
              minniemouse napisała:

              > nie wiem czy to zdrowo miec az tak dlugo.
              > zazwyczaj jesli kobieta nie ma menopauzy do 55 lat, to wzrasta ryzyko raka pi
              > ersi, jajnikow, i w ogole spraw kobiecych.

              Serio? Kurcze to nawet nie wiedziałam 😕.

              • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 11:44
                Nie wierzę w to. To raczej błąd interpretacji. Za średni wiek menopauzy przyjmuje się bowiem 50 lat, choć to też nie jest do końca prawda, bo w Europie Północnej kobiety wchodzą w menopauzauę przeciętnie w 52 roku życia. Mataanaliza badań na HTZ pokazała, że podwyższone ryzyko raka mają kobiety stosujące terapię zaszępczą przed dłużej niż 5 lat, czyli średnie 50 plus 5 wychodzi 55. Terapia zastępcza po tak wyliczonym 55 roku życia może faktycznie więc podwyższyć ryzyko raka. Ale badania dotyczą nie nowoczesnych terapii, a starszych rozwiązań, tzw conjugated estrogens oraz sztucznych gestagenów. Nie sądzę, by przeprowadzano takie badania na kobietach, które naturalnie długo miesiączkują, a dane na temat nowych terapii są też jeszcze niewystraczające. Wielu lekarz jest zdania, że nowoczesne estrogeny w postaci transdermalnego żelu oraz naturalny progesteron można brać praktycznie do końca życia.
                Poza tym, sama mam 54 lat i ciągle miesiączkuję, nie mam zamiaru rwać swobie włosów z głowy z tego powodu, wysokie estrogeny chronią zdrowie i odmładzają. Choć faktem jest, że sprzyjają u mnie przerostowi endometrium, rozwojowi mięśniaków i obfitym krwawienom, ale to nie jest automatycznie rak i można to kontrolować.
          • milupaa Re: Manopauza? 03.11.20, 11:31
            Może się nie bać, nie ma przypadków naturalnej ciąży u kobiet po 53 rz. Mój gin miał pacjentke lat 52 w naturalnej. Ale to naprawdę jeden przypadek na milion. Nawet jak.hormony ma ok to.komórki jajowe sa już tak zdegenerowane że nie nadają się do zapłodnienia. Dziwne że lekarz tego nie powiedział.
              • pytajacakinga Re: Manopauza? 03.11.20, 12:35
                lellapolella napisała:

                > Powiedz to mojej sąsiadce, urodziła córkę w wieku 56 lat.
                >

                O kurcze to faktycznie szok a dziecko zdrowe? I ile miał. Ojciec jak można wiedzieć.
                Mój ojciec z nową żona zrobili mi przyrodnia siostrę ona 40 a on 50.
            • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 12:00
              Moja ginekolog też miała pacjentkę w ciąży w wieku lat 52. Ciąży nie donosiła, nie chciałam dopytywać, czy poroniła, czy zrobiła aborcję. Ja mam w wieku lat 54 też wysokie estrogeny i ponieważ latem miałam ablację, zrobiłam w ostatnim czasie kilka kontrolnych USG w różnych fazach cyklu. Widać u mnie wyraźnie dojrzewające pęcherzyki, czyli organizm próbuje wywołać owulację, ale lekarka powiedziała, że to rzadko się w tym wieku już udaje, a ciąża się nie utrzyma ze względu na obniżony w tym wieku progesteron. Po ablacji, to już w ogóle prawie zerowa szansa.
              Ale późna ciąża u kobiet ze zdrową macicą wykluczona nie jest, istnieją kobiety z długą fazą płodną do prawie 60, a często przed samym końcem jajniki dają jeszcze gazu. Istnieje też teoria mówiąca, że długa antykoncepcja hormonalna oszczędza zasoby jajeczek i kobiety mogą przez nią później wchodzić w menopauzę.
              • magata.d Re: Manopauza? 03.11.20, 12:42
                Snakelilith, czy te badania hormonów robi się standardowo w wieku okołomenopauzalnym? Czy lekarz sam o nich decyduje i trzeba się upomnieć? Bo już sama nie wiem. Piszesz tutaj sporo w watkach o cyklu kobiecym czy mięśniakach, czytam z zainteresowaniem. Problem mięśniaków mnie dotyczy, mam dużego mięśniaka, skierowanie na operacje, żadnych znacznych dolegliwości. Chodzę do dwoch ginekologów tak co poł roku, żaden nie zlecił badań hormonów, innych badan tez nie, poza usg i badaniem gin. Trzeba się samemu o te badania upominać, tym bardziej ze jestem w wieku przedmenopauzalnym? Czytałam, ze w trakcie menopauzy i po mięśniaki się uspokajają, wiec może dobrze sprawdzić na jakim etapie hormonalnym jestem. Chyba poproszę o skierowanie na badania przy następnej wizycie. Chodzę prywatnie.
                • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 13:30
                  magata.d napisała:

                  > Snakelilith, czy te badania hormonów robi się standardowo w wieku okołomenopauz
                  > alnym?

                  Standardowo się chyba nie robi, bo przekwitanie to nie choroba. Jak przebiega bezproblemowo, to wiedza o stanie twoich hormonów jest ci praktycznie zbędna. Ja mieszkam w De i tu ginekolog sprawdziła mi hormony, bo miałam problemy - długie, bardzo obfite i bolesne miesiączki, potem doszły jeszcze plamienia. W pierwszej fazie przekwitania bowiem, czyli na długo przed menopauzą, spada najpierw progesteron i wtedy u wielu kobiet pojawia się tzw. estrogenowa dominacja. I właśnie taka sytuacja była u mnie. Ponieważ ta dysproporcja hormonalna powoduje przerost endometrium i stymuluje wzrost mięśniaków, co jakiś czas badam sobie estrogeny i FSH, by wiedzieć ile progesteronu muszę suplementować oraz jak długo to wszystko potrwa. Dlatego wiem, że jeszcze we wrześniu w pierwszej połowie cyklu miałam estradiol powyżej 200ng/l , czyli w normie i muszę brać 200mg progesteronu w drugiej połowie cyklu, inaczej pomimo ablacji plamię. Byłoby mniej estrogenu, np. w okolicach 80 ng/l, jak u kobiet na krótko przed menopauzą, to wystarczyłoby mi może tylko 100 mg progesteronu. FSH mam też jeszcze niski, poniżej 10, ale miałam w między czasie wartości wyższe, wskazujące na stan przedmenopauzalny, bo w tym wieku hormony mogą bardzo szybko się zmieniać.
                  Jeżeli więc masz jakieś nieprzyjemne objawy i wiesz, że w przypadku niskich wartości estrogenów/progesteronu zdecydowałabyś się na terapię hormonalną/suplementację, to zawsze warto o takie badanie lekarza poprosić. Na przykład wyraźnym objawem niskiego progesteronu jest bezsenność, po nim śpię jak zabita. Uderzenia gorąca to znowu objaw spadku estrogenu i wtedy podaje się estrogeny plus progesteron, bo estrogenów przy posiadaniu macicy nigdy nie podaje się solo. I owszem, w menopauzie mięśniaki już nie rosną, bo estrogeny spadają zwykle poniżej 25 ng/l, ale przez HTZ próbuje się uzyskać wartości w okolicach najwyżej 50ng/l, czyli dużo poniżej wartości młodszej kobiety (przy owulacji można mieć nawet 300ng/l) i podobno nie są to wartości stymulujące wzrost mięśniaków, więc nie zawsze trzeba z HTZ przy tej dolegliwości zrezygnować.
                  • pytajacakinga Re: Manopauza? 03.11.20, 13:38
                    Snakelilith też mieszkam w DE ciekawe czy mi zrobi poziom hormonów.
                    Zasadniczo wiem że kobiety jak maja jakieś problemu tego typu to jednak mają ovjaw że długie i bardziej obfite miesiączki więc mój objaw mniej obfite trochę bagatelizowałam ale po 3 miesiącach widzę że jest coraz gorzej. No zobaczymy umówiłam się na 17 go do ginia.
                    • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 13:57
                      pytajacakinga napisał(a):

                      > Snakelilith też mieszkam w DE ciekawe czy mi zrobi poziom hormonów.
                      > Zasadniczo wiem że kobiety jak maja jakieś problemu tego typu to jednak mają ov
                      > jaw że długie i bardziej obfite miesiączki więc mój objaw mniej obfite trochę b
                      > agatelizowałam ale po 3 miesiącach widzę że jest coraz gorzej. No zobaczymy umó
                      > wiłam się na 17 go do ginia.

                      Nie zrobi ci żadnego badania hormonów, bo ty nie masz naturalnego cyklu i naturalnej miesiączki. Zapoznaj się może najpierw z mechanizmem antykoncepcji hormonalnej bo wygląda na to, że nie wiesz w ogóle jak to działa.
                      Przy pigułce dwuskładnikowej krwawienia z odstawienia często robią się coraz słabsze, przy jednoskładnikowej gestagenowej pigułce czasem nawet całkiem zanikają, co często jest nawet przez wiele kobiet pożądanym efektem. I to jest normalne, bo krew potrzebna jest do złuszczania pogrubionego endometrium, a u ciebie przez pigułkę nic się nie pogrubia.
                      • pytajacakinga Re: Manopauza? 03.11.20, 16:22
                        snakelilith napisała:

                        > pytajacakinga napisał(a):
                        >
                        > > Snakelilith też mieszkam w DE ciekawe czy mi zrobi poziom hormonów.
                        > > Zasadniczo wiem że kobiety jak maja jakieś problemu tego typu to jednak m
                        > ają ov
                        > > jaw że długie i bardziej obfite miesiączki więc mój objaw mniej obfite tr
                        > ochę b
                        > > agatelizowałam ale po 3 miesiącach widzę że jest coraz gorzej. No zobaczy
                        > my umó
                        > > wiłam się na 17 go do ginia.
                        >
                        > Nie zrobi ci żadnego badania hormonów, bo ty nie masz naturalnego cyklu i natur
                        > alnej miesiączki.

                        Czyli uważasz że po braniu non stop ponad 10 lat tych samych pigułek tak może byc?
                        • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 17:35
                          pytajacakinga napisał(a):


                          > Czyli uważasz że po braniu non stop ponad 10 lat tych samych pigułek tak może
                          > byc?

                          Pewno, że może tak być. Ja brałam pigułkę prawie 20 lat i też miałam bardzo słabe krwawienia. Po odstawieniu było już inaczej.
                    • princesswhitewolf Re: Manopauza? 03.11.20, 18:21
                      >> Zasadniczo wiem że kobiety jak maja jakieś problemu tego typu to jednak mają ov
                      > jaw że długie i bardziej obfite miesiąc

                      obfitsze okresy jak mi ginekolog wyjasnila sa naturalnym etapem obnizenia horomonow estrogenu i progesteronu w fazie przed menopauza. Acz nie powinny byc jakies niebywale dlugie i norma to kilkudniowe.
                      • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 19:53
                        princesswhitewolf napisała:


                        > obfitsze okresy jak mi ginekolog wyjasnila sa naturalnym etapem obnizenia horo
                        > monow estrogenu i progesteronu w fazie przed menopauza. Acz nie powinny byc jak
                        > ies niebywale dlugie i norma to kilkudniowe.

                        Obfitsze okresy są efektem obniżenia przede wszystkim progesteronu. To pierwszy hormon, który spada. I u większości znajomych w moim lub podobnym wieku, pierwszym objawem przekwitania były właśnie dłuższe i obfitsze okresy. Wiele miało wrażenie, że się prawie wykrwawia. Tylko u jednej jedynej okresy stały się rzadsze i słabsze, ale to była mocna palaczka i przekwitanie zaczęło się u niej wcześnie, zaraz po 40. Wiele kobiet ma więc nieco błędne wyobrażenie o tym, co naprawdę wtedy w organizmie się dzieje i spodziewa się po regularnych okresach skąpych miesiączek. Zwykle jest jednak zupełnie inaczej.
                  • magata.d Re: Manopauza? 03.11.20, 13:39
                    Dzięki. Czyli w przypadku dużego mięśniaka i wielki przed menopauzą, bez szczególnych dolegliwości badan hormonalnych nie ma sensu robić?
                    • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 14:07
                      magata.d napisała:

                      > Dzięki. Czyli w przypadku dużego mięśniaka i wielki przed menopauzą, bez szczeg
                      > ólnych dolegliwości badan hormonalnych nie ma sensu robić?


                      Ja bym sobie może z ciekawości zrobiła. Chociażby po to, by wiedzieć, gdzie się stoi. Ja długo ignorowałam moje problemy, bo myślałam, że wejdę w menopauzę w okolicach 50 tki i wtedy wszystko się uspokoi. Niestety, mam 54 lata, za sobą długą fazę niskiej ferrytyny przez krwawienia, ablację i wycięcie trzech mięśniaków, plus kilka, które jeszcze siedzą w macicy, a menopauzy ciągle niet. Gdybym wiedziała kilka lat temu, że mam ciągle tak wysokie estrogeny, niski FSH i wygląda na późną menopauzę, to wcześniej brałabym progesteron, albo nawet wyłączyła sobie cykl pigułką, może nie miałabym tylu mięśniaków, co teraz.
                      -
                      -
                      http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
                        • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 14:28
                          magata.d napisała:

                          > A nie chcieli ci trzonu macicy wyciąć przy tych mięśniakach?

                          Niektórzy lekarze proponowali mi nawet wycięcie całej macicy, ale postanowiłam pójść dłuższą drogą i spróbować najpierw ablacji z usunięciem mięśniaka. Mój problematyczny mięśniak siedział płytko pod śluzówką macicy i rósł do wnętrza powodując mocne krwawienia i ciągłe plamienia, bo endometrium nie dawało rady się prawidłowo przy miesiączce złuszczyć. Przy ablacji okazało się, że mam jeszcze dwa takie w śluzówce i te można było też wyłuszczyć. Kilka mniejszych siedzi w mięśniu i te jak na razie mi nie przeszkadzają. To wszystko robiłam w sierpniu, więc nie wiem na ile mój problem faktycznie rozwiązałam. Okaże się dopiero za kilka miesięcy.
                          • magata.d Re: Manopauza? 03.11.20, 14:39
                            Miałaś tradycyjna operacje czy laparoskopię? Jak zniosłaś? Długo dochodziłaś do siebie? Przepraszam, ze tak wypytuję. Stoję przed decyzją o operacji i cenne są dla mnie uwagi od osób , które przez to przeszły, bo to pozwala mi trochę oswoić strach.
                            • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 15:30
                              magata.d napisała:

                              > Miałaś tradycyjna operacje czy laparoskopię? Jak zniosłaś? Długo dochodziłaś do
                              > siebie? Przepraszam, ze tak wypytuję. Stoję przed decyzją o operacji i cenne s
                              > ą dla mnie uwagi od osób , które przez to przeszły, bo to pozwala mi trochę osw
                              > oić strach.


                              Nie ma sprawy. Mogę opisać moje doświadczenia. Najpierw na początku lipca miałam endoskopię macicy plus łyżeczkowanie. Endoskopię przez pochwę, więc nieinwazyjnie. Zabieg w znieczuleniu ogólnym, ambulatoryjnie, po kilku godzinach byłam domu. Ponieważ jednak do wycięcia mięśniaków potrzebny jest negatywny test cytologiczny, więc następny termin docelowej operacji wyznaczono mi na sierpień. Do tego dostałam zastrzyk z lekiem hamującym czasowo produkcję hormonów, to ułatwia grzebanie w śluzówce, macica jest wtedy mniej ukrwiona. I znowu przez pochwę, i przez szyjkę, wyciachali mi trzy mięśniaki, zrobili ablację, przepłukali macicę i tego samego dnia mogłam pójść do domu. W pierwszym dniu pyralgina, potem kilka dni naproksen, ale bóle były mniejsze niż przy miesiączce. Krwawienie minimalne. Spodziewałam się gorszego. Po trzech tygodniach jechałam na urlop. Sześć tygodni zakaz sportu, seksu i kąpieli w wannie.
                              Ale. Moje mięśniaki były stosunkowo małe i leżały praktycznie pod śluzówką, więc łatwo było je wyciąć bez większych uszkodzeń macicy. Na usg już po tygodniu było widać, że wszystko szybko się goi. Większych mięśniaków nie da się chyba usuwać przez pochwę, ale wszystko zależy pewnie od tego gdzie one siedzą.
                              Problemem jest, że mam do dziś dosyć napięte mięśnie dna miednicy, nie wiem czy to efekt operacji (instrumenty w pochwie i macicy, rozciąganie szyjki), stresu, czy może tego, że za wcześnie wsiadłam na rower. W każdym razie robię odpowiednią gimnastykę rozluźniającą, a i tak mam czasem wrażenie, że zaciska mi się w okolicach pochwy i pęcherza metalowa obręcz. To jest bolesne i nieprzyjemne. Nie jest to typowy objaw związany z tą konkretną operacją, ale zdarza się po manipulacjach w tym regionie. Mam nadzieję, że się tego pozbędę. Na plus, mój okres, raz już po operacji miałam, był mega słabiutki i oby tak zostało.
              • jolie Re: Manopauza? 03.11.20, 15:13
                > Istnieje też teoria mówiąca, że długa antykoncepcja hormonalna oszczędza zasoby jajeczek i kobiety mogą przez nią później wchodzić w menopauzę.

                A ja czytałam, że to mit. Jajnik starzeje się tak samo u kobiety stosującej antykoncepcję, jak i u tej nie stosującej. Nie ma czegoś takiego jak "oszczędzanie komórek jajowych". Mitem jest również to, że późna ciąża odmładza organizm.
                • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 15:38
                  jolie napisała:


                  > A ja czytałam, że to mit. Jajnik starzeje się tak samo u kobiety stosującej ant
                  > ykoncepcję, jak i u tej nie stosującej. Nie ma czegoś takiego jak "oszczędzanie
                  > komórek jajowych".

                  U mnie by pasowało, bo prawie 20 lat byłam na antykoncepcji hormonalnej. Ale to może być zbieg okoliczności. Z drugiej strony mówi się przecież o wyczerpaniu rezerwy jajnikowej, a podczas antykoncepcji zablokowana jest owulacja.
                  • jolie Re: Manopauza? 03.11.20, 15:58
                    Tak, ale mechanizmy starzenia się jajnika są identyczne u stosujących i nie stosujących hormonalną antykoncepcję. W świetle tej teorii, 40-parolatki po latach antykoncepcji hormonalnej zachodziłyby w ciążę jak 20-latki, a tak nie jest. Ich komórki jajowe są i tak gorszej jakości, choć jajnik nie pracował przez lata. I wcale nie zużywają dłużej swojej rezerwy, gdy już przestaną używać antykoncepcji - nie ma tak, że jeśli przestaną brać tabletki w wieku 50 lat, to owulują do 70-tki.
                    • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 17:41
                      jolie napisała:

                      > I wcale nie zużywają dłużej swojej rezerwy, gdy już przestaną używać antykon
                      > cepcji - nie ma tak, że jeśli przestaną brać tabletki w wieku 50 lat, to owuluj
                      > ą do 70-tki.

                      Aż takiego efektu się nie spodziewałam, ale nie jest wykluczone, że długa antykoncepcja przedłuża nieco płodną fazę. W granicach biologicznych możliwości. Z drugiej strony, wczesna menarche nie oznacza wczesnej menopauzy, a wręcz przeciwnie, więc ta teoria o zużyciu jajeczek jest faktycznie nieco fantazyjna.
                      • jolie Re: Manopauza? 03.11.20, 17:57
                        Jeżeli długa antykoncepcja przedłuża płodną fazę, to ciąże rok po roku również. Ale nie wiem, czy to efekt istotny statystycznie.
                        • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 18:10
                          jolie napisała:

                          > Jeżeli długa antykoncepcja przedłuża płodną fazę, to ciąże rok po roku również.
                          > Ale nie wiem, czy to efekt istotny statystycznie.


                          Biorąc po uwagę "co rok prorok", to może wcale nie jest takie głupie. wink Płodności nie należy jednak mylić z późną menopauzą, bo to nie zawsze jest ze sobą związane. Jedna kobieta może być płodna do 50 i zaraz potem wejść w menopauzę, a druga produkować już od 40 roku życia wybrakowane jajeczka, ale miesiączkować do 55.
                          • kamin Re: Manopauza? 04.11.20, 06:29
                            Przeciętna kobieta rodzi się mając około miliona pierwotnych komórek jajowych.
                            W czasie owulacji "zużywa" średnio około 400. Widać, że te komórki jajowe uwalniane podczas owulacji są nikłym odsetkiem naszych zasobów . "Zaoszczędzone" (np. w czasie antykoncepcji) komórki jajowe nie czekają w jajniku tylko zanikają samoistnie tak jak reszta naszych komórek jowych.
                            Dodam jeszcze, że wywołana sztucznie wielokrotna owulacja gdzie w jednym cyklu jest produkowanych kilkanaście komórek jajowych nie przyspiesza nadejścia menopauzy.
                            • snakelilith Re: Manopauza? 05.11.20, 10:41
                              princesswhitewolf napisała:

                              > Moja matka sie.meczyla do 56 roku zycia. Tu w UK srednia statystyczna to.50 lat
                              > na ostatnia miesiaczke


                              Moja lekarka twierdzi, że średnia w ostatnich latach się przesunęła i wynosi dziś w krajach Europy Północnej 52 lata. Kobiety dziś w średnim wieku bardziej o siebie dbają i mają większą świadomość prozdrowotnych zachowań, takich jak sport, rezygnacja z palenia, unikanie toksyn ze środowiska itd. Tak samo więc jak w ostatnich latach obserwowano obniżenie wieku pierwszej miesiączki, tak przesuwa się nieco punkt menopauzy. Dziś kobiety w wieku lat 50 nie tylko zwykle wyglądają młodziej od własnych matek w tym wieku, ale są faktycznie biologicznie ciut młodsze.
                              • jolie Re: Manopauza? 06.11.20, 10:29
                                Polemizowałabym z tym. To, że kobieta wygląda dosyć młodo nie znaczy, że jej komórki jajowe mają mniej lat i mają mniej mutacji. Zresztą wszyscy mówią raczej o przeciwnym trendzie - coraz słabsze nasienie u mężczyzn, coraz słabsze ciąże (choć bardziej podtrzymywane).
    • nikita1907 Re: Manopauza? 03.11.20, 09:29
      Tez tak miałam - rzadsze i skąpe okresy a ze moja siostra przeszła meno w wieku 44 lat to postanowiłam się za to wziąć. Odkąd zaczęłam brać czerwona koniczyne w kapsułkach czuje się jak nastolatka- piersi znów bolesne, okresy obfitsze i niestety bardziej bolesne🙂 ale ja się cieszę🙃
    • tilijka123 Re: Manopauza? 03.11.20, 10:16
      Mam 46 lat, w poprzednim cyklu miesiączka opóźniła się o 2 tygodnie. Podejrzewałam, że może być to początek menopauzy. Ginekolog stwierdził że za wcześnie i raczej stawia na zaburzenia hormonalne. Powiedział, że jeśli sytuacja się powtórzy mam zacząć od zbadania hormonów tarczycy i w razie nieprawidłowego wyniku zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu.
    • joanna05 Re: Manopauza? 03.11.20, 11:48
      Jeśli bierzesz hormony to nie masz normalnej miesiaczki przecież. To tzw. krwawienie z odstawienia, nie naturalna miesiaczka.
      Zaburzenia hormonalne możesz mieć, z przyczyn rozmaitych - trzeba zbadać. Skape krwawienia w czasie brania pigułki to nie jest żaden niepokojacy objaw - czasem tak bywa i jest to skutek pigułek właśnie.
      Menopauza to nic poważnego, tak przy okazji, tylko naturalny etap życia. Nie ma się co bać i dramatyzować.
      • ritual2019 Re: Manopauza? 03.11.20, 12:17
        No wlasnie, tez na to zwrocilam uwage, skoro autorka stosuje antykoncepcje hormonalna to nie moze obserwowac naturalnych cykli bo ich nie doswiadcza.
        • pytajacakinga Re: Manopauza? 03.11.20, 13:30
          ritual2019 napisał(a):

          > No wlasnie, tez na to zwrocilam uwage, skoro autorka stosuje antykoncepcje hor
          > monalna to nie moze obserwowac naturalnych cykli bo ich nie doswiadcza.

          No tak i ogólnie biorę już pigulki z 10 lat więc zawsze miałam miesiączki krótkie 3 dni i mniej obfite niż kobiety nie biorące pigułek. No ale te 3 ostatnie miesiąca coś się zmieniło. No cóż muszę iść do lekarza byc może to też, tarczyca tym bardziej że mam problem z włosami chyba od roku.

          Dziekuje Wam Wszyskim za pomocne odpowiedzi.
          • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 13:49
            pytajacakinga napisał(a):


            > No tak i ogólnie biorę już pigulki z 10 lat więc zawsze miałam miesiączki krótk
            > ie 3 dni i mniej obfite niż kobiety nie biorące pigułek. No ale te 3 ostatnie m
            > iesiąca coś się zmieniło.

            No przecież ci tłumaczą, że nie masz żadnych miesiączek, a sztuczne krwawienie z odstawienia i nie jest to wynik żadnych zaburzeń hormonalnych. Tego krwawienia mogłoby w ogóle nie być, bo nie masz owulacji i nie masz praktycznie endometrium do złuszczania. Ilość krwi nie świadczy więc o niczym, raczej o tym, że twoja macica jest już dłuższy czas "wyłączona", na "stand by", nie podlega miesięcznym zmianom występującym w normalnym cyklu. I tarczyca nie ma z tym nic wspólnego.
            By wiedzieć na jakim etapie przekwitania jesteś, musiałabyś pigułkę odstawić, bo teraz nawet badanie hormonów płciowych nic nie wykaże, twój cykl jest wyłączony pigułką. Po to ta pigułka przecież jest. Swoją drogą, gdyby kobietom w menopauzie podać gestageny (składnik twojej pigułki) to też będą miały mniejsze lub większe krwawienie z odstawienia. To jest niezależne od własnej produkcji hormonalnej.
            • kk345 Re: Manopauza? 03.11.20, 15:19
              A tak z ciekawości: jak w takim razie przy antykoncepcji hormonalnej rozpoznaje się menopauzę? Skoro nie ma żadnych naturalnych objawów cyklu i nie ma przecież jajeczkowania?
              • joanna05 Re: Manopauza? 03.11.20, 15:46
                kk345 napisała:

                > A tak z ciekawości: jak w takim razie przy antykoncepcji hormonalnej rozpoznaje
                > się menopauzę? Skoro nie ma żadnych naturalnych objawów cyklu i nie ma przecie
                > ż jajeczkowania?
                No typowe objawy menopauzy masz - np. uderzenia goraca, nocne zalewanie potem, silne i bez powodu bóle mięśni, bezsenność, potężna depresję - i to wszystko na raz. To jest niezależne od tego, czy bierzesz pigułkę czy nie, niestety. Jak do tego dodasz wiek typu późne 40, to możesz podejrzewać, że to to.
                Potem lekarz każe odstawić pigułkę, zleca badania hormonów i już wszystko wiesz.
                • kk345 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:00
                  >uderzenia goraca, nocne zalewanie potem, silne i bez powodu bóle mięśni, bezsenność, potężna depresję

                  Aktualnie może to oznaczać też covidbig_grin
                • kk345 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:02
                  OK, zastanawiałam się, czy lekarze mają na takie przypadki jakąś diagnostykę, testy, a wychodzi na to, ze i tak czeka się na objawy...
                  • joanna05 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:13
                    kk345 napisała:

                    > OK, zastanawiałam się, czy lekarze mają na takie przypadki jakąś diagnostykę, t
                    > esty, a wychodzi na to, ze i tak czeka się na objawy...
                    No testy sa, w aptece dostaniesz. Diagnostyka też jest, ale to jak z ciaża - ani menopauza, ani ciaża to nie choroba, tego się nie leczy. To po co badać, jeśli czujesz się ok?
                    Jeśli jest dokuczliwa, łagodzi się objawy. Podobno sa kobiety, które nie maja przykrych dolegliwości przy obu i nie potrzebuja leków, żeby oba te stany przejść wink
                    • kk345 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:33
                      Ja rozumiem, bardziej zaczęłam rozkminiać hipotetyczne porównanie: jeśli kobieta bez pigułek widzi jakieś tam objawy i można jej wtedy zbadać poziom hormonów, czy monitorować jajeczka w usg, to jakie opcje ma kobieta na pigułkach: bo i hormony i usg nic nie pokażą. I teraz przez ciebie kombinuję, co badają te drogeryjne testybig_grin
                      • joanna05 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:40
                        kk345 napisała:

                        > Ja rozumiem, bardziej zaczęłam rozkminiać hipotetyczne porównanie: jeśli kobiet
                        > a bez pigułek widzi jakieś tam objawy i można jej wtedy zbadać poziom hormonów,
                        > czy monitorować jajeczka w usg, to jakie opcje ma kobieta na pigułkach: bo i h
                        > ormony i usg nic nie pokażą. I teraz przez ciebie kombinuję, co badają te droge
                        > ryjne testybig_grin
                        Kobieta na pigułkach powinna je odstawić na jakiś czas, żeby się przebadać, jeśli tego potrzebuje - to proste. Drogeryjne testy badaja poziom hormonu FSH w moczu. Nie ma sensu go badać, jeśli łykasz pigułkę, bo wpłynie na wynik testu i niczego się nie dowiesz.
                        • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 20:06
                          joanna05 napisała:

                          Drogeryjne testy badaja poziom hormonu FSH w m
                          > oczu.

                          Co kompletnie nic nie daje bez dalszej diagnostyki np. poziomu estrogenów, progsteronu i anamnezy. Ja miałam poważne krwawienia przy FSH w okolicach 8. Według normy nie byłam jeszcze zagrożona przekwitaniem, faktycznie jednak proces już dawno się zaczął. Potem przez trzy miesiąsce FSH mi skoczyło nagle w górę, by znowu spaść do niskiego poziomu. Więc FSH ma znaczenie tak naprawdę przy podejrzeniu o przedwczesną menopauzę, u kobiety powyżej 45 roku życia ta wartość może się wahać i nieuchronnie pnąć w górę. Leczy się jednak objawy, a nie wartości hormonów.
                    • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 19:46
                      joanna05 napisała:


                      > No testy sa, w aptece dostaniesz.

                      Ja tam w testy ze śliny nie wierzę. Badanie z krwi jest bardzo proste, istnieją normy dla kobiet młodych, w perimenopauzie, menopauzie i postmenopauzie. Przy czym trzeba wiedzieć, że w po 45 roku życia hormony mogą skakać, raz być wyższe, a raz niższe. Poza tym, dokładnie tak jak piszesz, przekwitania się nie leczy. Jedynie łagodzi się ewentualne objawy i dawki hormonalne w HTZ nie orientują się na normach, a stanie, w który kobieta czuje się dobrze.
                      • joanna05 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:48
                        snakelilith napisała:

                        > joanna05 napisała:
                        >
                        >
                        > > No testy sa, w aptece dostaniesz.
                        >
                        > Ja tam w testy ze śliny nie wierzę.
                        One siusiane sa wink
                        • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 19:57
                          joanna05 napisała:


                          > One siusiane sa wink

                          Łojesu. Przecież temu nie można kompletnie wierzyć. To tylko taki test off -on, ale na pewno nie pokaże subtelnych zmian pomiędzy "młodą" normą a jednoznaczną menopauzą, kiedy nie ma już miesiączki, a ten okres trwa często jakieś 10 lat.
              • snakelilith Re: Manopauza? 03.11.20, 15:48
                kk345 napisała:

                > A tak z ciekawości: jak w takim razie przy antykoncepcji hormonalnej rozpoznaje
                > się menopauzę? Skoro nie ma żadnych naturalnych objawów cyklu i nie ma przecie
                > ż jajeczkowania?

                Pigułka maskuje nawet trochę objawy przekwitania, ale kiedyś tam mogą przyjść np. uderzenia gorąca, bo pigułkowe estrogeny nie będą w stanie tego wyrównać. Po odstawieniu objawy spadku estrogenów mogą uderzyć pełną siłą i bywa, że okres się już nie pokazuje.
    • sundace46 Re: Manopauza? 03.11.20, 12:30
      U mnie pierwsze symptomy to była nadmierna potliwość, mega wkurw na wszystko, darcie się z byle powodu, placzliwość. Zanikanie miesiączki przyszło po kilku miesiącach. Jak to się zaczęło miałam 42 lata.
    • znowu.to.samo Re: Manopauza? 03.11.20, 19:25
      Podepnę się, bo też zauwżyłam że mam bardziej skąpe okresy, a mam dopiero 40 lat🙄

      Możliwe to?

      Mam pytanko czy któraś stosuje te preparaty z soją zamiast HTZ? Pomaga to?
      • joanna05 Re: Manopauza? 03.11.20, 19:34
        znowu.to.samo napisała:

        > Podepnę się, bo też zauwżyłam że mam bardziej skąpe okresy, a mam dopiero 40 la
        > t🙄
        >
        > Możliwe to?
        >
        > Mam pytanko czy któraś stosuje te preparaty z soją zamiast HTZ? Pomaga to?
        >
        Na pierwsze - nie wiem, zapytaj lekarza. W teorii możliwe, choć zwykle "zaczyna się" od bardziej obfitych i dłuższych miesiaczek niż od krótszych - raczej. Drugie - nie, nie działaja. Wg mnie i moich doświadczeń - ściema i wyrzucanie kasy w błoto. Na co miałyby zreszta działać? Tak ogólnie, na wszystkie dolegliwości? No to - nie.
        Dziewczyny tu pisza raczej o innych, ziołowych preparatach pomocnych na konkretne problemy, niehormonalnych, że im pomogły. Poszukaj wpisów.
        HTZ za to działa bardzo ok, nie trzeba się jej bać - tylko trzeba dobrze dobrać, nie każda taka sama. No i badać się regularnie, sprawdzać, czy nic się nie dzieje - częste USG piersi np.
    • vviolet.rose Re: Manopauza? 04.11.20, 14:00
      To dość wcześnie ci się zaczęło, jeśli to menopauza. U mnie kilka miesięcy po pięćdziesiątych urodzinach bardzo skróciły się cykle, a potem już całkiem miesiączka znikła. Na szczęście nie mam póki co żadnych uderzeń gorąca i tym podobnych atrakcji jakie miała moja mama i siostra. Najlepiej idź do lekarza, zbadaj hormony, to będziesz wiedziała. Duża szansa, że to jednak nie to, bo jeszcze młoda jesteś.
    • wrotek0 Re: Manopauza? 06.11.20, 13:38
      U mnie (około 50 - tki, trochę przed) pojawiła się drażliwość i nocne poty w przerwie brania pigułek anty. Wyniki jeszcze nie wskazywały na menopauzę, jeszcze kilka lat brałam pigułki. Po ok. 4 latach zrobiłam badania i wyszło, że finito, czynność jajników zanikła, przeszłam na HTZ. Włosy, cera - poprawiły się wyraźnie. Jędrność skóry - też. Nie przytyłam, wręcz przeciwnie, udało mi się schudnąć 13 kg ( a nadmiarowe kilogramy nosiłam ćwierć wieku).Ale była ostra dieta, dużo ruchu (spacery, rower) i generalna zmiana sposobu odżywiania na zawsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka