13.05.15, 17:32
Zainspirowana tematyką wiadomej konferencji chciałam was podpytać o pms. Doświadczacie?

Kiedy dwadzieścia lat temu zrobił to się modny temat (albo mnie się tylko tak wydawało) to przeanalizowałam się wte i wewte i stwierdziłam, że nie mam takich obserwacji odnośnie swojego sposobu funkcjonowania. No, jakbym się tak bardzo wnikliwie przyjrzała to może w TRAKCIE miesiączki jestem w gorszym nastroju - gorzej się czuję to i nastrój gorszy...

Rozmawiałam wtedy tez z bliskimi mi kobietami, z mamą i najlepsza przyjaciółka i pytałam czy obserwują u siebie coś w rodzaju pms. Obie odrzekły, że nie i uznałam to za urban legend. Jako, że temat wrócił, i to z takim hukiem wink to chciałam was zapytać. Obserwujecie u siebie? To faktycznie tak działa, ze przed miesiączką siedzicie sobie z martini na plaży i dostajecie szału bo PMS a w każdej innej części cyklu racjonalnie i merytorycznie podchodzicie do wszelkich problemów i trudno was wyprowadzić z równowagi? Jaką w ogóle metodologię diagnozowania pms przyjmujecie? jakie kryteria? Obserwujecie u siebie jakąś niezwykłą drażliwość, nieogarnięcie i historyczność i brak adekwatnych reakcji? Czy może ktoś z bliskich zwraca wam na to uwagę?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: PMS 13.05.15, 17:39
      Ja doświadczam. Tydzień przed okresem bardzo bolą mnie piersi i znacząco obniża mi się próg bulu. Na dzień, dwa dni przed jestem słabsza, szybciej się męczę, pobolewają mnie stawy. Dzień przed boli mnie brzuch. Maleje mi libido. Jestem też bardziej rozdrażniona, chociaż nie wiem, czy to kwestia hormonów, czy złego samopoczucia. Raz na parę miesięcy PMS przeżywam mocniej niż normalnie, potrafię się popłakać z powodu uciekniętego autobusu.
      • triismegistos Re: PMS 13.05.15, 17:40
        Jeny, bólu rzecz jasna. Za dużo wątków politycznych tongue_out
      • minniemouse Re: PMS 08.12.18, 02:50
        triismegistos napisała:
        . Dzień przed boli mnie brzuch. Maleje mi libido. Jestem też bardziej rozdrażniona, chociaż nie wiem, czy to kwestia hormonów, czy złego samopoczucia.

        na skutek właśnie hormonów masz takie złe samopoczucie smile
    • mas.uka Re: PMS 13.05.15, 17:40
      u siebie obserwuję objawy pms, jestem wtedy tykającą bombą ale mąż już rozpracował system rozbrajania bomby
    • kota_marcowa Re: PMS 13.05.15, 17:40
      Nie mam morderczych skłonności, jeśli o to chodziwink
      U mnie to się objawia tak, że mam ochotę zjeść COŚ DOBREGO, kompletnie nie umiejąc tego dobrego cosia zdefiniowaćsmile
    • mynia_pynia Re: PMS 13.05.15, 17:43
      Jam mam ostrego wq... jak mam dni płodne albo jestem napalona albo nawet nie wiem kiedy miną - czyli nie mówi to nic. Przed okresem poza tym, że czuje się mało atrakcyjnie bo wywala mi brzuch to nie obserwuję zwiększonej agresji.
    • triss_merigold6 Re: PMS 13.05.15, 17:44
      O, szału to mogę dostać niezależnie od dnia cyklu, wystarczy odpowiedni powód.

      Drażliwość emocjonalna nie, najwyżej przed okresem powiększają mi się cycki i mam ochotę na słodkie na zmianę z czymś pikantnym. Ale kiedyś miewałam hard corowe pms-y z płaczliwymi reakcjami i większą amplitudą nastrojów.
    • lucadimontezemolo Re: PMS 13.05.15, 18:17
      Oprócz chwilowej melancholii przedokresowej, nie mam innych dolegliwości. W trakcie okresu też nie, no może raz na 3 miesiące lekko brzuch mnie poboli i tyle.
    • cosmetic.wipes Re: PMS 13.05.15, 18:26
      Nie mam PMS-a lub mam permanentnie. Zależy kto ocenia big_grin
    • nanuk24 Re: PMS 13.05.15, 18:41
      Moj maz mowi, ze mam PMS odwrotny, czyli w te dni jestem miluska, przytulam sie, dobra kawe zrobie, a przez reszta dni warcze i kawa juz nie tak dobratongue_out
    • lady-z-gaga Re: PMS 13.05.15, 19:12
      Kiedy jeszcze miałam PMSy, widziałam ich wpływ bardzo wyraźnie. Nawet włosy mi się nie chciały układać smile nie miałam atakow agresji, ani histerii, ale spadek nastroju, apatia i pesymizm były normą.
    • kalina_lin Re: PMS 13.05.15, 19:15
      Spada mi libido i lekko piersi pobolewają, ale zmian nastroju czy gorszego samopoczucia nie obserwuję. W czasie okresu też nie.
    • mruwa9 Re: PMS 13.05.15, 19:37
      zwykle w czasie PMS dstaje zrywu do prac domowych: mycie okien, zmiana poscieli we wszystkich lozkach, przesuwanie mebli, czyszenie lamp..w wilkolaka sie nie zamieniam.
    • zolla78 Re: PMS 13.05.15, 19:42
      Boli mnie brzuch i podbrzusze, co samo w sobie na pewno na nastrój i chęci do ruszania się wpływa. Ale na tej samej zasadzie i z tym samym skutkiem czasem boli mnie głowa lub ostatnio kolana.

      Ale ja nienawidzę mieć okresu, czuję się z tym faktem fatalnie psychcznie i to psuje mi nastrój mocno. I nie zależy to na pewno od hormonów, bo nie mam jazd ani przed ani po ani w związku z owulacją, tylko po prostu nie znoszę jak mi coś cieknie, tego, że to nieuniknione.
    • aandzia43 Re: PMS 13.05.15, 19:44
      Takich spektakularnych to nigdy nie.miałam. Zdarzało się jakieś gromadzenie wody, napuchnięcie, lekkie poddenerwowanie (właśnie z tego powodu, bo ileż można chodzić w za małych ubraniach wink W czasie okresu natomiast jestem (jeszcze bardziej niż zwykle) łagodna oraz dodatkowo nieco łzawa i dziwnie uczuciowa wink
      • aandzia43 Re: PMS 13.05.15, 19:52
        Aha, w zamierzchłych czasach, kiedy jeszcze jajeczkowałam, miałam bóle owulacyjne. Same bóle nie były dramatyczne, ale wzdęte brzyszysko to dokuczliwe zjawisko. Bóle menstruacyjne poza wczesną młodością nie dokuczały mi i nie dokuczają nadmiernie. Depresję poporodową za to miałam mocno nieprzyjemną. Podsumowując: z mojego punktu widzenia horror pt. "hormony w życiu kobiety" jest mocno przereklamowany.
    • zuleyka.z.talgaru Re: PMS 13.05.15, 19:47
      Ja u siebie nie obserwuje. Za to mąż z synem - owszem big_grin big_grin
      • minniemouse Re: PMS 08.12.18, 02:53
        zuleyka.z.talgaru napisała:
        > Ja u siebie nie obserwuje. Za to mąż z synem - owszem big_grin big_grin


        dobre !! big_grin big_grin big_grin
    • majaa Re: PMS 13.05.15, 19:59
      Owszem, mój mąż po moim zachowaniu zawsze bezbłędnie się orientuje, że za dzień czy dwa będę miała miesiączkę. Czasem nawet ja sama nie zdaję sobie sprawy, że jestem wtedy jakoś specyficznie drażliwa, czepliwa i płaczliwa. Mnie się wydaje, że moje pretensje są jak najbardziej racjonalne i uzasadnione... a za niedługo pojawia się okres i niedawny problem okazuje się z lekka wydumany wink
    • echtom Re: PMS 13.05.15, 20:32
      Nie na tyle, by uznać to za okoliczność łagodzącą w przypadku zabójstwa wink
    • redheadfreaq Re: PMS 13.05.15, 21:01
      Ja generalnie jestem nerwowa i histeryczna, ale przed okresem (nawet przy pigułkach) powinno się mnie owinąć w kocyk, napoić gorącą czekoladą i zamknąć w pokoju, uprzednio usunąwszy z niego wszelkie niebezpieczne przedmioty, w tym klamki. Nie ma to nic wspólnego z doznaniami fizycznymi, bo te odczuwam w bardzo niewielkim stopniu.
      • minniemouse Re: PMS 08.12.18, 02:59
        redheadfreaq napisała:
        Ja generalnie jestem nerwowa i histeryczna, ale przed okresem (nawet przy pigułkach) powinno się mnie owinąć w kocyk, napoić gorącą czekoladą i zamknąć w pokoju, uprzednio usunąwszy z niego wszelkie niebezpieczne przedmioty, w tym klamki Nie ma to nic wspólnego z doznaniami fizycznymi, bo te odczuwam w bardzo niewielkim stopniu.
        o, to moze ty masz
        PMDD

        bardzo gniewliwa wtedy jestes? big_grin

        Minnie
    • memphis90 Re: PMS 13.05.15, 21:16
      Nie, nie mam żadnego PMS. Udziela się on natomiast mojej rodzinie - przed moja miesiączką robią się zdecydowanie bardziej irytujący, bardziej bałaganią, głośniej tupią i gorzej pachną. Nie wiem jak to działa...
      • a.va Re: PMS 13.05.15, 21:22
        big_grin
    • a.va Re: PMS 13.05.15, 21:22
      Nie mam PMS, ale w czasie owulacji bardziej chce mi się seksić. Szału dostaję z różnych powodów, niezależnie od cyklu miesiączkowego wink
    • anika772 Re: PMS 13.05.15, 22:18
      Tak, przechodzę PMS , odczuwam to bardzo wyraźnie, moje otoczenie też. Bolą mnie piersi, jestem opuchnięta, rozdrażniona albo depresyjna, zmęczona i dzień wcześniej dopada mnie jakaś bulimia. Nieogarnięcia nie dostrzegam. Nie znoszę tych trzech dni przed miesiączką.

      Parę miesięcy temy jednak stał się cud. Otóż zapisano mi lek Neurovit, z powodów niemających żadnego związku z PMS. Nie wiem jak to możliwe, ale PMS zanikł. Nie ma go, żadnych z wymienionych objawów już nie doświadczam. Nie dowierzam jeszcze tan na 100% (może to jakiś przypadek??), ale jeśli to się utrzyma, to te cudowne pastylki będę brać do menopauzy. Chyba można, to mix witamin z grupy B.
    • klamkas Re: PMS 13.05.15, 22:36
      PMS mam sympatyczny - dzika ochota na seks zaczyna się ok. 3 dni przed okresem smile. Średnio co 3 cykl bywam płaczliwa, co jest irytujące, bo racjonalnie wiem, że nie ma powodu do płaczu, a łzy ciekną i czuję się irracjonalnie nieszczęśliwa. Wyraźnie jest to związane z okresem (konkretnie dzień przed), w inne dni miesiąca się nie zdarza. Dobrze, że nie co miesiąc, bo mam ochotę się w tych dniach zastrzelić za hormonalną beznadzieję wink.
    • beatyc Re: PMS 08.12.18, 02:21
      W każdym momencie cyklu mam inny nastrój od euforii przed jajeczkowaniem po czarną rozpacz przed okresem... Do tego paskudnie bolą mnie jajniki więc ciepła kołderka i masażyk balsamem z olejem CBD z Ozcosmetics. Gdyby nie on to wątroba by mi wysiadła od przeciwbólowych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka