Jana, Janka, Nona.
@vogon To jest taki typ Janka Tomaszewskiego który wszystko o piłce wie najlepiej.
moment na obalenie Janka. U nas na zachodzie nikt sie za nim nie wstawi i Rosjanie nic nie moga. Maja Olimpiade w Soczi, ani wojsko, ani pieniadze. Blefuja! Wiec wszystko pójdzie jak z nuty. - Zabieraja Krym!!! Co mamy robic? - Nie zwracaj uwagi, zaraz ruskich nastraszymi - oddadza. Co tam dzieje
śmiercią. Adam Michnik wspominał: „Przed laty ktoś przyszedł do Janka i powiedział: »Co ty będziesz organizował i podpisywał petycje, przecież jesteś intelektualistą z prawdziwego zdarzenia, jesteś pisarzem…«. Wtedy Janek spokojnie odpowiedział: »Co jesteśmy warci jako pisarze, to się okaże za dziesięć
>Janka był socjolog , pos > eł , szef > A dlaczego miałoby mnie to obchodzic…? 🤔 A skąd ja miałbym z góry wiedzieć, co Ciebie obchodzi, a co nie?
>na swojej działalności po prostu ZARABIA. Gdzie problem? Jak Majdan z Pazurową będą jeździć zgodnie z przepisami, to nie będzie miał na czym zarabiać 🤷♀️ >Przypomnę może, jeśli ktoś nie wie, że ojcem >Janka był socjolog , poseł , szef A dlaczego miałoby mnie to obchodzic…? 🤔 -- "Nie
Iwona Pudencjana i Celestyn. Za Iwoną przepadam umiarkowanie, ale można ją zdrobnić do Inki lub Iwy, a to już coś! Pudencjana brzmi ciekawie, ale kiedy myślałam o jakichś jej zdrobnienach, to jedyne, co mi przyszło do głowy tak na szybko, to: Pudka, Pianka i Janka. Na razie nie jestem do nich
pieniądz gąskę zbędzie, Tylko chytrze, tylko zgrabnie, A już gąska moją będzie! Więc za Jankiem szachraj bieży, Śledząc pilnie, co on pocznie, Tam, gdzie dworskiej skład odzieży, Staje sobie niewidocznie. I za strojnym kroczy zuchem Do kramiku ogrodnika, A pod zamkiem kocim ruchem Do marszałka się
ZŁOTE JAJKO Kiedyś Janka porą nocną Blask niezwykły budzi w łóżku: „Czy to gwiazdy lśnią tak mocno? Spojrzyj w okno, mój Kopciuszku!“ Lecz Kopciuszek, mądry psina, Do drzwi skrobie, woła Janka: Jakaś wielka to nowina! Jakaś dziwna niespodzianka! Toć daleko do jutrzenki, A blask płonąć nie przestaje
pieniądz gąskę zbędzie, Tylko chytrze, tylko zgrabnie, A już gąska moją będzie! Więc za Jankiem szachraj bieży, Śledząc pilnie, co on pocznie, Tam, gdzie dworskiej skład odzieży, Staje sobie niewidocznie. I za strojnym kroczy zuchem Do kramiku ogrodnika, A pod zamkiem kocim ruchem Do marszałka się
ZŁOTE JAJKO Kiedyś Janka porą nocną Blask niezwykły budzi w łóżku: „Czy to gwiazdy lśnią tak mocno? Spojrzyj w okno, mój Kopciuszku!“ Lecz Kopciuszek, mądry psina, Do drzwi skrobie, woła Janka: Jakaś wielka to nowina! Jakaś dziwna niespodzianka! Toć daleko do jutrzenki, A blask płonąć nie przestaje
ZŁOTE JAJKO Kiedyś Janka porą nocną Blask niezwykły budzi w łóżku: „Czy to gwiazdy lśnią tak mocno? Spojrzyj w okno, mój Kopciuszku!“ Lecz Kopciuszek, mądry psina, Do drzwi skrobie, woła Janka: Jakaś wielka to nowina! Jakaś dziwna niespodzianka! Toć daleko do jutrzenki, A blask płonąć nie przestaje
dowódca czołgu Janka Kosa, Olgierd (grany przez Romana Wilhelmiego), był Rosjaninem. W serialu zmienił się w Polaka, i to potomka – właśnie – powstańców styczniowych, powracającego do ojczyzny. Bajka z historii „Czterej pancerni" oglądani byli w społeczeństwie, w którym wojenne potworności: śmierć