warzywami. Na co dzień je przeważnie nieskomplikowane, wylosowane dania - dziczyznę z żurawiną, cielęcinę ze zwykłą surówką z sałaty, ogórka i śmietany, gotowaną marchew z królikiem, szpikowe gulasze, chrupiące serowe kraby, jagnięcinę z duszoną albo pieczoną papryką( przysmak Łaskotka), udka, piersi i
Franciszek zdaniem całej masy osób tylko udawał skromnego i pokornego. Według wielu świadectw był apodyktyczny i złośliwy. Niszczył wszystkie konserwatywne wspólnoty w Kościele. Naśmiewał się z wielodzietnych rodzin, porównując je do królików. Podważał dogmaty wiary, np. o istnieniu piekła
Ja na święta zachorowałam, więc nie miałam nawet siły myśleć o pieczeniu, gotowaniu, ani tym bardziej sprzątaniu czy dekorowaniu domu. Dziś trochę odżyłam, więc będzie tyle, ile zdążę zrobić. Mąż miał ogarnąć z chłopakami, ale synów też zaraza dopadła. Dziś mąż zrobił białą kiełbasę, zakwas na żur
kiełbasę, a ja posprzątam na tyle, na ile dam radę. Mieli mi w tym pomagać synowie, ale ich też rozłożyło, tak że ten święta będą takie, jakie wyjdą. Jutro ugotuję żurek, jak reszta będzie w miarę żywa, to zrobimy sałatkę i może upiekę jakiś mazurek. A i pasztet z królika mam, bo piekłam w ubiegłą
Do piekarni przychodzi królik i pyta: - Jest chleb dwukilogramowy? - Nie,nie ma. Jest chleb pół kilogramowy. Czynność powtarza się co noc przez cały tydzień. Wreszcie piekarz się wkurza i zostaje kilka godzin dłużej w pracy i piecze chleb. W nocy przychodzi królik i pyta: - Jest chleb
Do piekarni przychodzi królik i pyta: - Jest chleb dwukilogramowy? - Nie,nie ma. Jest chleb pół kilogramowy. Czynność powtarza się co noc przez cały tydzień. Wreszcie piekarz się wkurza i zostaje kilka godzin dłużej w pracy i piecze chleb. W nocy przychodzi królik i pyta: - Jest chleb
nastawiłam zakwas na żurek oraz zrobiłam pasztet z królika, który się właśnie piecze. Przed chwilą deszcz wygonił mnie z tarasu, na którym odpoczywałam z herbatą. Pogoda u nas dziś niespecjalna, choć ciepło.
jakornelia12345 napisała: > Elinborg: > Jakie kaloryfery, ludzie. Tam był pięć,ctaki do pieczenia chleba i ogrzewania. > Jeśli chcesz kury jeść zimą, i króliki, musisz mieć większą ilość. Inaczej 10 k > ur zjesz i co dalej? > Mówimy cały czas o gorach, ciężkie, długie
Elinborg: Jakie kaloryfery, ludzie. Tam był pięć,ctaki do pieczenia chleba i ogrzewania. Jeśli chcesz kury jeść zimą, i króliki, musisz mieć większą ilość. Inaczej 10 kur zjesz i co dalej? Mówimy cały czas o gorach, ciężkie, długie zimy, krótki okres wegetacyjny I o niedojadaniu na przednówku
pomidorową na kościach króliczych, a dzisiaj będzie królik pieczony.
Żeby się nie obrażać? Czyli co? Stasia przeszła przez piekło. Jej dzieci miały dzieci i jedno dziecko ma problem z rodziną, a nie powinno. No to ja jestem ciekawa, co nie znalazło się w książce. Mam na kupce taką książkę "Czesałam białe króliki". Słyszałam/czytałam gdzieś wywiad z autorką, Alicją