Dzięki. Na razie zaliczyłam dodatkowe 2h na lotnisku czekając na opóźniony samolot ale dotarliśmy na miejsce. Te wakacje to było takie "on a wing and a prayer" - gdzie indziej chciałm, gdzie indziej jestem, termin też przesunięty, all inclusive i last minute (a nigdy tak nie jeżdżę), wszystko na
operations so that Doolittle was unable to send out his VHB’s. From the Marianas, 449 B-29’s went out for a daylight strike on the 14th, and that night, with top officers standing by at Washington and Guam far a last- minute cancellation, 37 2 more were airborne. Seven planes dispatched on special bombing
Po przeczytaniu całego wątku mam wrażenie, że riki założył go tylko po to, by dosrać tym, które zamierzają skorzystać z obleśnego pociągu ze swoimi wąsatymi januszkami. Ale też tym, które mają inne preferencje wakacyjne niż luksusowe AI z last minute. Że nie są tak zamożne i nie mają tyle czasu
zł , ale się umordowałem podróżą na lotnisko 300 km w jedną stronę. 5. Last minute to nie jest tak zupełnie na ostatnią chwilę. Trzeba zacząć monitorować oferty gdzieś tak na 2 tygodnie przed spodziewaną datą wylotu. Potem ceny zaczynają powoli rosnąć i ostatecznie znowu spadają (dość gwałtownie
Jeszcze nie zdarzyło mi się kupować biletów lotniczych z dnia na dzień. W zamierzchłych czasach istniało prawdziwe "last minute", kiedy jechało się na lotnisko i kupowało kazyjny bilet z dużą zniżką. To se ne vrati.
> Wiadomo jednak że w pierwszych minutach wojny Rosja zaatakuje polskie lotniska. > Last minute rozśrodkowanie mogłoby oznaczac wyslanie ich wszędzie. A jak taki > B jestcw stanie wylądować pionowo to nie wystartuje w ten sposób? Złe założenie. Rosję trzeba zaatakować samemu
, że samolot musi być dostosowany do doktryny wojennej państwa. A w sta > rciu z Rosją, raczej stawiał bym na ofensywę a nie na chowanie samolotów po krz > akach. Nie ucieka się przed słabszym. > Wiadomo jednak że w pierwszych minutach wojny Rosja zaatakuje polskie lotniska. Last
Teraz jak mam dzieci to już nie, ale jak nie miałam to jak najbardziej. Jechałam na lotnisko, dowiadywałam się, gdzie są jeszcze wolne miejsca np w Condorze i leciałam. Ale ja lubię urlopy backpackerskie, więc element spontaniczności jest w nie wpisany i nie przeszkadzała mi nigdy niewiedza, gdzie
Last minute jest właściwie reliktem z czasów przedinternetowych. O ile dobrze pamiętam, trzeba było pojechać na lotnisko i kupić wyjazd w danym dniu. Coś w rodzaju loterii. Ale głowy sobie uciąć nie dam, że tak dokładnie było. Nie korzystałem. Ale korzystałem z ofert teletekstu. Biura podróży się
"lot próbny". Na przełomie września i października mój mąż miał mieć urlop. Kilka dni wcześniej zaczęły pojawiać się oferty last minute w naprawdę świetnych cenach. Klepnęłam Turcję na 5 dni za 3700zł za 3 osoby. Syn wrócił ze szkoły i spytałam go czy gdybyśmy mieli gdzieś polecieć to czy wolałby się
Pamiętam, jak pokazał mi się last minute w Hiszpanii za 650zł - 7 dni, przelot, all incl... A ja siedziałam wtedy bite 24h w robocie i marzyłam, żeby tak wyjść i pojechać prosto na to lotnisko ... -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to