Czy ktoś z Was zażywa może ten lek (chodzi o wersję XL) i wie w jakich aptekach jest jeszcze ten lek dostępny. Kilka m-cy temu dostałam lek z zapasów w aptece ale też już się skończyły. Wypróbowałam Velafax zwykły i zamienniki ale zle na nie reaguje
Nie ważne co pani znajdzie ważne, że pani szuka, depresja się wtedy gubi, taka jest z życia nauka
No dobra siostro miałaś prawo się na mnmie zdenerwowa. bo link który Ci podałem był niewłaściwy. Wklejam Ci info na temat tego leku. Ten lek velafax to to samo co popularny effectin. Wpisz w archiwum: effectin i znajdziesz wiele postów o nim. SNRI - wenlafaksyna. Wenlafaksyna
to to samo co efectin tylko nazwę ma inną-odpowiednik.Miałem bardzo złe doświadczenia z tym lekiem i masę skutków ubocznych ale są też tacy co czuli tylko po nim olbrzymią poprawę.Nie polecam łączyć leku z alkoholem w sporej ilości i na początku jeździć samochodem na nim.
Biorę już rok velafax xl 150 mg i wydaje mi, że on przestał na mnie działać:( Znowu źle się czuję, powróciły myśli samobójcze:( nie wiem może powinnam mieć zmieniony lek. Mam wizytę za 3 tyg. więc może coś psychiatra pomoże.
mi lekarz chciał zwiększyć ostatnio dawkę...jednak z uwagi na to, że mój stan pogorszył się mimo E, to zasugerował zmianę leku... Ps. Nie sugerujmy się opiniami innych forumowiczów :-) a czemu zwiększył Ci dawkę?
Ja brałam mirtagen 3 m-ce, niestety z dnia na dzień miałam coraz większe lęki i coraz głębszą depresję. Odstawiłam. Powoli wracam do siebie. Jeżeli po 3 tyg. nie widać poprawy to nie ma się co faszerować. Sama najlepiej czujesz wewnętrznie czy lek dla Ciebie czy tez nie. Powodzenia i pamiętaj że
Wiesz albo pomoże bo na niektórych działa świetnie a może pogorszy stan.Zobaczysz po miesiącu brania-jakby co to odstawisz i zmienisz na inny pod kontrolą lekarza.Ma on skutki uboczne ale nie tak spore jak stare leki.Trzymaj się
kolter-xl pomylił strony...zamiast wejść na "dobry lekarz", a bardziej "felczer" lub "znachor" zaleca mi leczenie się, a gdy "terapia odniesie odpowiedni skutek" mam czytać zalecone przez niego fragmenty Ewangelii. Na jaką odległość diagnozujesz? Wąchasz rzeczy? Co Ci przysłać?
apel1943 napisał(a): > kolter-xl pomylił strony...zamiast wejść na "dobry lekarz", a bardziej "felcz > er" lub "znachor" zaleca mi leczenie się, a gdy "terapia odniesie odpowiedni sk > utek" mam czytać zalecone przez niego fragmenty Ewangelii. > Na jaką odległość diagnozujesz
miałam zabieg w znieczuleniu miejscowym u chirurga, u dentysty też leczyłam w znieczuleniu, stosowałam apap, antybiotyk, przeciwgrypowe i było ok, qrcze szukałam ulotki w necie i nie mogłam znależć, tam na pewno jest napisane, jakby co to dzwoń do lekarza i pytaj - ja tak zawsze robię
No niestety- albo przypadek, albo lek do niczego bo moze mialam akurat owulacje ale potem byla totalna porazka. bo najpierw na kilka godzin mialam troche ulgi ale za to jak sie znowu rozgwizdalo to co trzy godziny Percocet i tryptan, w sumie trzynalo mnie blisko dwa dni w ciagu ktorych
Tak oczywiscie to ja Venus ale zmnieniona w myszke :) Nessie - bardzo ci dziekuje za troske i dobre rady ale ja wbrew pozorom jestem ostrozna -ja biore w/g wskazan lekarza. Kiedy lekarz wypisywal mi Zytram od razu zapytalam sie co moge brac jesli mi nie pomoze. a wiec tryptany tak, kodeine