Znamy ten zwyczaj z ksiązki 'Oj, nie przez próg, nie przez próg' Marii Ziółkowskiej, która opisywała pochodzenie współczesnych przesądów, a którą podczytywałam ze smakiem jako dziecko. Otóż, o ile pamiętam, pod progiem chowano w czasach przedchrześcijańskich na terenach dzisiejszej Polski doczesne
Problem ten rozwiązuje ludowa legenda, przytoczona przez prof. Krystynę Szcześniak za Marią Ziółkowską: "...kiedy Pan Bóg stworzył polską ziemię i popatrzył na nią kontrolującym okiem, zauważył tu i ówdzie żółtą nagość suchych piasków, wypalonych słońcem, a tak łaknących wilgoci i roślinności, że
Problem ten rozwiązuje ludowa legenda, przytoczona przez prof. Krystynę Szcześniak za Marią Ziółkowską: "...kiedy Pan Bóg stworzył polską ziemię i popatrzył na nią kontrolującym okiem, zauważył tu i ówdzie żółtą nagość suchych piasków, wypalonych słońcem, a tak łaknących wilgoci i roślinności, że
Problem ten rozwiązuje ludowa legenda, przytoczona przez prof. Krystynę Szcześniak za Marią Ziółkowską: "...kiedy Pan Bóg stworzył polską ziemię i popatrzył na nią kontrolującym okiem, zauważył tu i ówdzie żółtą nagość suchych piasków, wypalonych słońcem, a tak łaknących wilgoci i roślinności, że
Problem ten rozwiązuje ludowa legenda, przytoczona przez prof. Krystynę Szcześniak za Marią Ziółkowską: "...kiedy Pan Bóg stworzył polską ziemię i popatrzył na nią kontrolującym okiem, zauważył tu i ówdzie żółtą nagość suchych piasków, wypalonych słońcem, a tak łaknących wilgoci i roślinności, że
Dyrektorzy: Krzysztof Głuchowski (1995–1999) Jarosław Suchan (1999–2002) Maria Anna Potocka (2002–2010) Piotr Cypryański (2010–2014) Magdalena Ziółkowska (2014–2018) Maria Anna Potocka (2019–2024) Delfina Jałowik (od 2024)
napotkałem to w książce pewnej autorki , w tytule było chyba coś typu „Szczodry wieczór”, coś szczodrego - ten pyszny sernik się długo trawi i ponoć skłania mózg do odpoczynku... Nie, jednak dobrzem spamiętał. Odnalazła mi się w Sieci - to Marii Ziółkowskiej Szczodry wieczór, szczodry dzień: obrzędy
Tytułowa bohaterka "Dziwna jesteś, Karolino" Maria Ziółkowska (nawet niedawno czytałam tę książkę)
"- Pisz, Karolino, pamiętaj! - Do widzenia, Unia! Pa, kochany! - Szczęśliwej drogi! Unia (tak nazywałam ojca w niemowlęctwie i tak zostało) oddala się, maleje, niknie." Maria Ziółkowska "Dziwna jesteś, Karolino"
"- Ewka, kto to? - spytała o niego Monika. - Taki jeden, Jurek. Ale nazywają go z francuska: Żorż. Bo on ma ojca we Francji (...)" (Światła w cudzych oknach - Maria Ziółkowska) -- Ciekawość zabiła kota, satysfakcja go wskrzesiła.
Busola serca Marii Ziółkowskiej może...?