No i co ty narobiłaś? Będziesz się tłumaczyć lekarzowi z moich kilogramów? Oczywiście wróciłam do domu, przekonałam wszystko i nie znalazłam NIC śliwkowego (nalewka się nie liczy!). Więc w ramach buntu zrobiłam trójkąty z płatkami róży smażonymi w cukrze, roleczki z czarną porzeczką i siłą rozpędu
Same here, zgodnie z zasadą: co nas nie zabije, to nas wzmocni. -- "Poczekaj na lato. Camping, namiot, ognisko nad jeziorem, rytualne palenie swietych obrazkow, moze jakies wianki, Noc Kupaly, lyk nalewki niekoniecznie na bursztynach, tradycyjna Polish kolbasa na patyku nad ogniskiem - taka
truskawkami tez tak mam. Coraz trudniej o prawdziwą kaszubską truskawkę (uwaga: truskawka kaszubska to nie znaczy, że zebrana pod Kościerzyną, a "gatunkowo"). Są piękne, dekoracyjne... I kompletnie do niczego. Konfitur nie robię, coraz trudniej dostać choćby tyle, żeby nalewkę nastawić... Ale truskawkowe
ja nie tych, co wlasna piersia bronia tajemnych przepisow :P niestety nie mam sposobu, kazde przetwory czeresniowe (dzemy/nalewki/konfitury) wychodzily mi wlasnie cukrowe z bardzo niklym czeresniowym posmakiem a mamuska np suszyla czeresnie i byly to czeresnie :( ale owoce byly z wlasnej dzialki i
A, i jakie kwasy mają truskawki? Bo nalewkę truskawkową produkuję, wychodzi cudowna, otwarta w zimie butelka napełnia dom zapachem wczesnego lata przepis na nią w rodzinie funkcjonuje od czasów co najmniej przedwojennych (a zapewne dużo dłużej). -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa
, winowy. Najwięcej jest kwasu cytrynowego i jabłkowego. Kwasy te wchodzą w reakcję z alkoholami. Czereśnie mają za to dużo więcej cukrów. Najlepsze nalewki, maceraty i produkty alkoholowe są z tych owoców, które zawierają najwięcej tych kwasów: Jabłka, rabarbar, pigwa, agrest, jagody
Eeee... To będzie tam nudno, bo nie wejdę. Ale może ratuje mnie fakt, że dla mężowskiego kaprysu (w nagrodę za to sprzątanie) smażę mu omlety? Takie prawdziwe, z bitą pianą z białek, z wierzchu złociste, a w środku kremowe i puszyste? I w dodatku serwuję albo z konfiturami z róży albo z truskawek
zależności od owoców i plonowania robię czasem symbolicznie. I tak w tym roku miałam tak mało truskawek, że raz zebrałam łubiankę: trochę zjedliśmy na świeżo, zamroziłam ze 3 małe woreczki, i... ... po truskawkach :-( drugiego zbioru już nie było, PORAŻKA :-( Kupiłam jeszcze 2 kg truskawek, właśnie po
Nie robię tyle przetworów żeby jakoś szczególnie patrzyć na cenę owoców i warzyw. Przecier pomidorowy mam jeszcze z zeszłego roku i wystarczy. Nalewkę truskawkową zrobiłam z 2 kg truskawek więc nieszczególnie mnie to trzepnęło po kieszeni ;) Jeżynową robię z owoców zebranych w pobliskim lesie
Może zależy jaką chemia? Bo do tamtej "skuchy" truskawki na nalewkę kupowałam u znajomej gospochy na Kaszubach, która nie ma truskawek na handel, a tyle co dla siebie i bliskich i nigdy nie przyszło im do głowy pleśnieć. Nie wiem co było w tych zeszłorocznych, ale zwykła, dojrzała truskawka
Obstawiam że chemia. W zeszłym roku miałam taką "skruchę": kupiłam truskawki, dojrzałe, czerwone, spróbowałam, słodkie. Nastawiłam nalewkę truskawkową. I po dwóch tygodniach na owocach zalanych spirytusem - pojawiła się pleśń! Jakim cudem?! Niestety, obstawiam, że owoc stanowił 1/4 "wsadu" a reszta
Podobnie, makaron z serem, ryż z truskawkami i jeszcze dwa dodatkowe dania na słodko. -- "Poczekaj na lato. Camping, namiot, ognisko nad jeziorem, rytualne palenie swietych obrazkow, moze jakies wianki, Noc Kupaly, lyk nalewki niekoniecznie na bursztynach, tradycyjna Polish kolbasa na patyku
dostęp do takich nie skazonych. Ususzone zioła - nawłoć i dziurawiec. Mnóstwo kompotów z mirabelek, plus nalewka. Ogórki małosolne tak jak pisałam - od wiosny na biezaco. Marynowane grzybki. Przecier pomidorowy. A, truskawki - coz, z zelfixem ;) -- Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni
Miałam zamiar zrobić nalewkę truskawkową, z przepisu "po przodkach", ale w tym roku truskawki były drogie i "słabe" - ani razu nie trafiłam na soczyste, pachnące i słodkie, a do nalewki takie być muszą, mogą być małe, nieefektowne z wyglądu... A niestety, w tym roku trafiałam jakoś głównie "na