Dodaj do ulubionych

Przetwory-opłacalność

02.07.24, 08:19
Robicie przetwory? Patrzycie na cenę warzyw/owoców na te przetwory czy nie ma to dla Was większego znaczenia? Wczoraj zaliczyłam zdziwko odbierając swoje 2 kilogramy truskawek od plantatora. Były przepyszne i trochę tańsze niż te które są u nas teraz sprzedawane ale ludzie brali po 20 kilogramów na przetwory i się zdziwiłam, że ktoś przerabia truskawki za dwie dychy za kilogram. Jak robię czasami przetwory to albo z tego czego nie przejemy a mamy albo w szczycie sezonu na dany składnik gdy jest on najtańszy.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:24
      Nie do końca patrzę - oczywiście staram się robić tak jak piszesz - kupować kiedy najtańsze, ale jeśli mi się kończy jakiś smak a nie widzę szans na spadek cen to zrobię nawet z drogich owoców. Ale ja robię małe ilości poszczególnych smaków.
    • kotejka Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:26
      nie robię hurtowo, nie mam czasu i checi
      ale jak cos w rece wpadnie, to przerobię
      np ostatnio brzoskwinie takie sobie 3 zl za kg
      na ciasto albo na konfiture
      wzielam trzy kg i w cenie 9 zl plus cukier wyszlo mi sporo sloikow - domowe, pyszne bez chemii
      sklepowych w ogole nie biore, nawet zima wole wziac mrozone i przerobic na szybko do zjedzenia
      ale tak, zeby programowo, planowo, hutowo - to nie
    • princy-mincy Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:29
      Przetworów nie robię, ale w sezonie zdarza mi się zamrażać borówki czy truskawki.
    • kotejka Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:31
      grzyby robię w sezonie
      ale tu tez jest potrzeba - ja jestem grzybiara i zyc bez lasu nie mogę
      wiec mam tego mase co roku
      bardziej lubimy zbierac niz jesc, ale przeciez nie wyrzuce big_grin
      wiec mam litry suszonych i sloiki rozmaite - z octem do tatarskiego sosu i takie w oliwie z rozmarynem na sposoby wloskie
      i tez leza, jakos
      rzadko po nie siegam big_grin
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:43
        kotejka napisała:


        > bardziej lubimy zbierac niz jesc, ale przeciez nie wyrzuce big_grin


        He, he to tak jak my. Ja oddaję znajomym i rodzinie. Dla nas zostaje tyle co do jajówy lub jakaś kania na kotleta.
      • kocynder Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:06
        Nie jesteś jedyna... Z tym, że moje też "idą do ludzi", po rodzinie, przyjaciołach, a jak rok obrodzi... big_grin Sobie zostawiam tyle co do wigilijnych pierogów i kulebiaka.
      • mondaymorning1987 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:57
        Chętnie kupię, lubię jeść nie cierpię zbierać😆😆
      • wapaha Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:16
        kotejka napisała:

        > grzyby robię w sezonie
        > ale tu tez jest potrzeba - ja jestem grzybiara i zyc bez lasu nie mogę
        > wiec mam tego mase co roku
        > bardziej lubimy zbierac niz jesc, ale przeciez nie wyrzuce big_grin
        > wiec mam litry suszonych i sloiki rozmaite - z octem do tatarskiego sosu i taki
        > e w oliwie z rozmarynem na sposoby wloskie
        > i tez leza, jakos
        > rzadko po nie siegam big_grin

        Uwielbiamy zbierać i jeść 😁
    • kachaa17 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:32
      Ja robię sporadycznie. Ostatnio sok z malin leśnych. Owoce i warzywa kupuję się wtedy kiedy są najtańsze. Kupowanie teraz truskawek to jakieś nieporozumienie.
      • dariamax Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:18
        Niestety truskawki będą się kończyć, były duże przymrozki na wiosnę. U mamy na działce było może z kilo do zebrania w tym roku a zawsze kilka kobialek
    • dreg13 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:34
      Patrzę na ceny i staram się robić w sezonie. Ale gdybym nie zrobiła, to pewnie cena 20 zl za kg by mnie nie odstraszyła.

      Kwestia porównania. Np gofr z dżemem z budki kosztuje ile? 10? 15 zł? Syfiasty gofr z jakąś syfną polewą.
      Moje dzieci nigdy nawet na to nie patrzą, bo za 15 zł mają do oporu gofrów na maśle i prawdziwych jajkach z dżemem truskawkowym z samych truskawek i cukru (bez zagęstników).

      20 zł to jakieś 2-3 paczki chipsów. To jeden kebab. To jeden słoik dżemu truskawkowego, takiego prawdziwego (przed chwilą sprawdziłam pierwszy lepszy). Kwestia priorytetów.
      • zosia_1 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:02
        20 zł to chyba za mało na kebab, jsk myis je chipsy to i sygiastym gofrem na mieście nie pogardzi jak najdzie ochotę ( a nie zawsze są syfiaste). A 20 zł za kg truskawek to nie całkowity koszt dżemów, trzeba dodać conajmniej cukier + substancje żelujące + prad/ gaz słoiki i przede wszystkim czas
        • dreg13 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:32
          Cukru daję mało (na smak, zależy od truskawek), substancji żelujących w ogóle, słoki są za darmo (ktoś, kto robi przetwory ma je zawsze), prąd/gaz - wiadomo. A czas?

          Pamiętam to umieranie mojej matki przy dżemach. A to tylko wsadzic do gara, pomieszac czasem, nalac do sloika.
          • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:31
            Aha. Nie wyparzasz wcześniej słoików i pokrywek?
            Nie myjesz i nie szypulkujesz?
            Nie pilnujesz, żeby nie przywarło?
            Nie zakręcasz gorących słoików?


            Fajnie. Też bym tak chciała, przyjść i wrzucić 2 kg truskawek, zamieszać i nalać. Bez tego wszystkiego, co powyżej.
            • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:51
              Może i fajnie. Truskawki, agrest, wiśnie myje, słoiki także. Wstępuje owoce, dodaje po łyżeczce cukru, zalewam woda i pasteryzuje. Koniec.
              • panna.nasturcja Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:48
                Robisz dżemy z wiśni z pestakami?
                • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:52
                  Przecież to nie jest przepis na dżemy.
                  • panna.nasturcja Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:58
                    No właśnie. A dyskusja jest o dżemach w tej odnodze.
            • heca7 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:09
              Ja słoiki i pokrywki myję w zmywarce. To zupełnie wystarcza. Potem ich oddzielnie nie wyparzam.
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 16:45
                Ale przed użyciem myjesz na raz czy po prostu wyciągasz ze spiżarki/piwnicy/szafki takie słoiki zbierane przez rok? tongue_out
                • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 16:45
                  Generalnie u mnie dżemy to jednak jest praca i to kilkugodzinna.
            • dreg13 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:34
              Nic nie wyparzam. Wrzucam do zmywarki.
              Szypułkuje, ale to dla mnie nie jest jakaś robota straszna. Jak jem, to też odrywam szypułki. Pilnowanie, żeby nie przywarło prawie u mnie nie istnieje odkąd mam dobre gary i indukcję. Zakręcam gorące słoiki, wiadomo, ale to jest 5 minut roboty.

              Takie truskawki zresztą robię na raty, bo tak. Kupuję czasem za dużo truskawek i jak widzę, że nie zejdą, to robię dżem. Słoiki mam po musztardzie Kamisa najczęściej, więc nawet jak jest tych truskawek na trzy słoiki, to trudno. Moje dzieci wolą rzadkie truskawki, więc też nie gotuję tego godzinami.

              Więcej pewnie codziennie spędzasz na makijażu czy wklepywaniu w siebie kremów niż ja przy takiej jednej porcji.

              ALE ja to lubię. A jak lubię, to się samo robi.
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:07
                Czyli wrzucasz do zmywarki (a potem wyjmujesz) = praca. Twoja mama zapewne zmywarki nie miała.

                Tak, jak jesz to też odrywasz szypułki. No i? Do dżemu też odrywasz.

                Pilnowanie „prawie” nie istnieje. A u twojej mamy zapewne istniało.

                Ty robisz na raty a inni może nie mogli robić na raty, bo / tu wstaw x.

                Co cię obchodzi na czym ja spędzam więcej czasu? Na pewno nie spędzam w ogóle czasu na klasycznym umniejszanku, tak jak ty wyżej, swojej matce. Zapominając o szeregu czynności i o tym, że twoja matka ułatwień nie miala, ale chciała zapewne żebyście mieli smaczne jedzenie.
            • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:46
              >Nie zakręcasz gorących słoików?

              Nigdy nie zakrecam goracych sloikow. Wsadzam do zimnych a potem do wody i podgrzewanie
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:58
                Są po prostu dwie techniki, ja niczego nie gotuje, tylko zakręcam gorące.
            • kachaa17 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 20:43
              thank_you napisała:

              > Aha. Nie wyparzasz wcześniej słoików i pokrywek?

              Ja nie wyparzam
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 20:55
                A pasteryzujesz potem czy tylko przekręcasz słoik do góry dnem?
                • kachaa17 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 20:58
                  Tylko przekręcam do góry dnem. Moja mama całe życie tak robi o nic się nie działo.
                  • kachaa17 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:00
                    No czasem zdarzyła się jakaś pleść ale na tyle przetworów to po prostu wypadek przy pracy.
                    • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:04
                      Ok, dzięki za info. smile
                    • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:30
                      Plesn to najczesciej wynik wrednego nieszczelnego denka
                      • nawolnymwybiegu Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:37
                        Pleśń zależy również od rodzaju owoców.
                        Pleśnieją śliwki. Nie pleśnieją czarne porzeczki. Truskawki wyjątkowo rzadko. Nie pleśnieją jagody. Dżem jagodowo-porzeczkowy to jest mistrz przetrwania, w dodatku można go robić z minimalną ilością cukru - czarna porzeczka żeluje, jagoda słodzi.
                        Pleśnieje dynia, nawet najlepsze wekowanie nie pomagało. Pulpę po prostu zamrażam. I potrafią spleśnieć jabłka.

                        Takie są moje obserwacje. Ciekawa jestem, czy macie podobne.
                        • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:59
                          Mnie truskawki koncertowo pleśniały.
                        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:02
                          To ciekawe, bo ja nigdy - z ręką na sercu - nie miałam nic spleśniałego, ale takiej dyni do słoika nie wsadzałam. Za to cukinie owszem albo jakieś inne leczo.
                          Jabłka prażone też są u nas w użyciu od lat, pierwsze zużyłam majac 7 i nie kojarzę, aby spleśniały.

                          Z porzeczek robię galaretki / to mój ulubiony przetwór. Gotujesz chwilę i one „stają” od olbrzymiej ilości naturalnych pektyn.
                          • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 12:54
                            thank_you napisała:

                            > To ciekawe, bo ja nigdy - z ręką na sercu - nie miałam nic spleśniałego,

                            Ja nie mam dobrych warunków do przechowywania.

                            Dlatego bardzo dbam o higienę przy robieniu i nakładaniu (myję słoiki i nakrętki dodatkowo tuż przed, wyparzam, wycieram do sucha i nakładam do gorących). Nienawidzę gotowania w wodzie, więc stawiam dnem do góry i liczę, że się nie popsują smile
                        • chicarica Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:58
                          Coś w tym jest. Robiłam w sumie głównie porzeczki i jagody, faktycznie nie pleśnieją.
          • laura.palmer Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:32
            dreg13 napisała:

            > Pamiętam to umieranie mojej matki przy dżemach. A to tylko wsadzic do gara, pomieszac czasem, nalac do sloika.

            Aha. Twoja matka też miała indukcję, "dobre gary", a słoiki myła w zmywarce? Też robiła porcję po 3 małe słoiczki, czy może kupowała kilogramy truskawek w dniu, w którym były najtańsze i potem przerabiała 30kg jednocześnie, żebyście mieli dżemy na zimę?

            Weź może w ramach jakiegoś eksperymentu spróbuj odszypułkować 30kg truskawek, słoiki wyparzyć w garze, a potem pochwal się, ile ci to zajęło czasu.
            • dreg13 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 08:26
              Moja matka, przy takich samych warunkach jak kiedyś (no, zmywarkę ma) robi te dżemy w zupełnie inny sposób. Bo jej powiedziałam, że jak ma cierpieć przy wnukach, to niech sobie daruje. Nikt tego nie potrzebuje. Dżemy zawsze można było kupić, a zresztą mieliśmy je od ciotek i babci.

              Moja matka nie musiała tego robić. Ale zawsze musiała kupić kilkadziesiąt kilogramów owoców, targać je sama (najładniejsze na targu o 5 rano), spędzać pół wakacji przy garach cierpiąc i ocierając pot, robić potworne dżemowe ulepy (jakieś konfitury czy coś) i soki, sama targać słoiki, sama znosić słoiki (koniecznie znowu o 5 rano), a potem jęczeć i strzelać focha, jak ktoś wnosił chociaż minimalne zastrzeżenia i wolał otworzyć słoik od babci. Większość te krwawicy zresztą rozdawała.

              Jak sama zaczęłam robić dżemy, a lubię to robic, to odkryłam, że to nie jest wyprówanie flaków. I jak rodzina nie lubi śliwek, to… nie robię śliwek! A nie, że kupuję tonę śliwek, obrabiam przez tydzien, a potem codziennie jęczę, że wez te śliwki do naleśnika, ja te flaki sobie wyprówałam DLA CIEBIE, a ty śliwek nie lubisz!

              Robienie dżemów już od kilkudziesięciu lat to nie konieczność, a hobby. I moja matka od kilku lat również zaczęła przyznawać, że to jej hobby. Ona to po prostu lubi, łącznie z tym jechaniem o 5 rano. Robi to dla siebie i może to przyznać, nie musi mieć pomnika, nie musi nieść dżemowego krzyża.
              • kocynder Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 08:43
                I to jest słuszna postawa. Z jednym małym zastrzeżeniem: wypruwać pisze się przez "u". Poza tym: 100 % racji.
        • bananananas Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:04
          zosia_1 napisała:

          A 20 zł za k> g truskawek to nie całkowity koszt dżemów, trzeba dodać conajmniej cukier

          No akurat cukier to, przy takiej cenie owoców, koszt przetworu znacznie zmniejsza wink

          • panna.nasturcja Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:49
            Jakim cudem?
            • pseudo_stokrotka Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:41
              Takim, że kilogram truskawek to 20 zł, a kilogram cukru - 3 zł...
      • majenkirr Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:42
        dreg13 napisała:
        . Np gofr z dżemem z budki kosztuje ile? 10? 15 zł? Syfiasty gofr z jakąś syfną polewą.
        > Moje dzieci nigdy nawet na to nie patrzą, bo za 15 zł mają do oporu gofrów na maśle i prawdziwych jajkach z dżemem truskawkowym z samych truskawek i cukru (bez zagęstników
        ).
        .

        "Mamy jedzenie w domu"😭😭
        • dreg13 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:38
          Wręcz przeciwnie. Ja jestem namawiaczką, bo moja matka miała jedzenie w domu. To moje dzieci mowią „nie, dzięki, mamy jedzenie w domu”. Gofry od dawna sami ogarniają.
          • eagle.eagle Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 19:49
            dreg13 napisała:

            > Wręcz przeciwnie. Ja jestem namawiaczką, bo moja matka miała jedzenie w domu. T
            > o moje dzieci mowią „nie, dzięki, mamy jedzenie w domu”. Gofry od dawna sami og
            > arniają.

            Poproszę przepis na dobre gofry.
            Mi zawsze nie chrupiące wychodzą crying
            • szarsz Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:47
              Zeby były chrupiące potrzebna jest mocna gofrownica - ja mam polecanego na forum dezala.
              Po smażenia kładę na siatkę, żeby odparować.
            • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 10:56
              Gofry Michel Roux to sprawdzony i chwalony przepis przez tysiace:

              petitfourboutique.blogspot.com/2014/04/waffles-by-michel-roux.html

              No ale tak jak szarsz mowi, kluczowa jest temperatura jaka osiaga gofrownice. Ja mam 1400w. Poniżej 1000w nie kupowalabym
      • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:52
        Co do cen... niektóre moje przetwory są bardzo kosztowne ze względu na erytrol. No cóż... mnie też od życia się coś należy, i te kilka słoików różności dla siebie robię. głównie wiśnie i czarne jagody. Czy trochę soku wiśniowego czy jabłkowego. Oraz dżem z agrestu i czarnej porzeczki. Jak mnie potem przyciśnie ochota na coś słodkiego jem biały ser z takim dżemem🙂
        Albo coś piekę z keto przepisów.
        Przynajmniej mogę coś zjeść bezkarnie.
        W sklepach nie widziałam przetworów z erytolem. A znoszę go dobrze. Innych słodzików nie znoszę, bo czuję paskudny posmak.
        Pewnie w necie można kupić, ale nawet nie szukałam. Podejrzewam, że ceny są wysokie.

        Ps. Kiedyś zobaczyłam ile w Lidlu kosztuje słoiczek kimchi. Taki wielkości dżemu. No zdziwilam się, bo dzień wcześniej kupowałam składniki na kimchi- dwa litrowe słoiki za dwukrotność tej kwoty...
        • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:48
          Ale cukier ma cel konserwujacy. Erytrol nie ma. Dlatego dzem z erytrolem czy stewia robię do lodowki " na teraz". Allulose lepiej konserwuje
          • lucjan.czerwony55 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:05
            Od konserwacji to jest obrobka cieplna i tyndalizacja..
            • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:31
              Nie tylko. Sama obrobka cieplna to na dlugo nie pociagnie.Musialoby byc to tzw wekowanie prozniowe by trzymalo sie dluzej
    • heca7 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:35
      Nie robię tyle przetworów żeby jakoś szczególnie patrzyć na cenę owoców i warzyw. Przecier pomidorowy mam jeszcze z zeszłego roku i wystarczy. Nalewkę truskawkową zrobiłam z 2 kg truskawek więc nieszczególnie mnie to trzepnęło po kieszeni wink Jeżynową robię z owoców zebranych w pobliskim lesie. Muszę kupić ogórki do kiszenia ale ich cena nigdy nie jest powalająca no i grzyby marynowane- te też sami zbieramy... Innych przetworów nie robię bo nie ma komu jeść.
    • husky_cat Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:38
      Od kilku lat robię po kilka dzemow truskawkowych i z dodatkiem czarnej porzeczki. Na cenę za bardzo nie patrzę, a przynajmniej wiem co jemy
    • jkl13 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:51
      Robię przetwory i patrzę na cenę, ale ja robię hurtowe ilości dżemów, nie kupuję mniej niż 20kg danego owocu, a często więcej. Dlatego kupuję tylko wtedy, gdy owoce są najtańsze, czasem rezygnuję z zakupu, gdy cena jest dla mnie za duża i wyjadamy zapasy z poprzedniego roku. I liczę, że za rok owoce będą tańsze, często się sprawdzasmile
    • dwa_kubki_herbaty Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:51
      A kto odbiera po sezonie truskawki od plantatora?
      Moja mama dżem robiła z kupnych truskawek w drugim tygodniu czerwca.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 08:53
        Oczywiscie na przetwory, bo tak do ciasta czy zeby sobie same zjesc to owszem maż kupuje teraz od rolnika.
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 09:17
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > A kto odbiera po sezonie truskawki od plantatora?
        > Moja mama dżem robiła z kupnych truskawek w drugim tygodniu czerwca.


        No dlatego wczoraj się zdziwiłam jak większość odbierała wiadrami a ja jedną kobiałeczkę
    • hanusinamama Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 09:59
      Hurtowo kiszę ogórki smile
      Poza tym czasami zrobię dzem wieloowocowy ale 10-14 słoiczków
      My jemy mało dzemów.
      Znajomi przerabiają po 40kg truskawek, 30 kg wiśni na kompoty...podobno wychdozi taniej niż soki. Nie wiem pijemy wodę.
      • husky_cat Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:10
        Z takiego kompotu wisniowego w słoiku wychodzi smaczny kisiel ☺
    • ursula.iguaran Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:04
      Jeżeli robie przetwory w jakimś konkretnym celu (wiśnie w syropie do mazurka) i w małej ilości to jestem w stanie zapłacić dużo.
      Przy dużych ilościach patrzę na cenę o staram się kupować gdy warzywa/owoce są najtańsze.

      Dla mnie w przetworach wazniejszy jest fakt że wiem co jem, mam produkty dobrej jakości a nie ich cena. Podejrzewam że czasem mogłabym kupić w sklepie to samo w niższej końcowo cenie ale jakość tego byłaby jednak inna.

      A i tak większośc przetworów robię z własnych owoców i warzyw z ogródka, których nie ejstesmy w stanie zjeść na bieżąco.
    • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:16
      Nie kupuję hurtowych ilości owoców czy warzyw na przetwory.

      Przetwory słodkie robię z własnych owoców, tych, które w danym roku obrodziły. A część zamrażam.
    • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:41
      Nigdy nie robilam przetworow, nie widze sensu.
    • mava12 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:43
      >Robicie przetwory?

      nie robię przetworów bo nie mam ich gdzie przechowywać. Mieszkam w miescie i mam piwnice zbyt ciepłą na przechowywanie onych.
      Robie tylko kapustę kiszoną bo jest nieporównywalna z tą kupną, w małych ilościach i (3-4 słoiki) na bieżąco spozywaną i produkowaną.
      Nie mam problemu z kupowaniem dżemu w markecie, sa różne, z 30% owoców ale także z 90% owoców.
    • alicia033 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 10:59
      Nigdy nie robiłam przetworów z powodu oszczędności a dlatego, że lubię takie, jakie sama robię, więc cena owoców/warzyw ma dla mnie drugorzędne znaczenie.
      Dawniej, jak mialam własne owoce robiłam także dla zagospodarowania nadmiaru owoców.
    • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:07
      Hurtowo to przerabiam owoce z ogrodu (jabłka). Głównie na sok.
      Oraz wiśnie - sok i pozostalosci.
      Oraz ( już nie hurtowo) czerwona porzeczka ( dżem do pieczonej kaczki), borówka kamczacka, pigwowiec i czarny bez (te dwa to w celach leczniczych-syropy). I czasami gruszki, które stanowią bazę chutneyow.

      Kupuję do kiszenia dużo ogórków i pomidorów. Te przetwory lubię mieć w każdej chwili pod ręką 🙂. Tu zwracam uwagę na cenę i odmianę. Odmiany są dla mnie ważnesmile

      Dary lasu sama zbieram ( grzyby) lub wspieram okoliczną młodzież, która w ten sposób dorabia sobie do kieszonkowego (czarne jagody).

      Orzechów laskowych od lat nie udało mi się zebrać, bo przegrywam z wiewiórkami.

      • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:14
        Aha. Pomidorów to naprawdę dużo kupuje. Bo robię też gotówce typu slodko- kwaśny sos typu chińskiego, czy sosy typu indyjskiego. Chodzi o to, by było coś w domu, z czego można awaryjny, szybki obiad zrobić. Syn bierze też te sosy na dalekie wyjazdy🙂, jako awaryjne dania, gdy mają trening cały dzień. A poza sezonem mogą jeść tylko kupne fastfoody. Wtedy sami sobie coś przygotowują. Tu liczy się skład, więc cena pozostałych składników, aż takiej roli nie gra. Oczywiście, nie oznacza to, że szukam najdroższych na całym targu. Kryterium jest sprawdzona odmiana i stan. Zresztą nie robię tego w ilościach hurtowych. Po kilka słoików danego typu.
        • kolejkawosiedlowym Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:39
          Plis, daj te przepisy i napisz więcej o jakie odmiany pomidorów chodzi.
          • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:02
            Pomidory mięsiste lima, krakus
            Chyba że robię biały sok pomidorowy w sokowniku- wtedy daje malinow. Ale gruntowe.
            Ogórki uznaje tylko śremskie 🙃
            Przepis na sos slodko-kwasny - baza jak tu, ale nie daje curry i musztardy. I nie trzymam się proporcji warzyw. Doprawiamy na smak. I zmieniam dodatki typu daje np mini kolby kukurydzy. Przepis Paoli.brunetti

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,173847360,173847360,Przetwory_co_zrobic_.html

            Indyjskie robię na podstawie składu sosów Patka - przeczytałam skład, różne przepisy w necie i robię na wyczucie..
            • kolejkawosiedlowym Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:13
              Dzięki!
            • kolejkawosiedlowym Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:16
              a czekaj jeszcze, ten sok w sokowniku, to jak robisz? Normalnie wrzucasz do sokownika (pewnie bez środków), potem do słoika i pasteryzowanie?
              • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:34
                No tak. A sok jest przezroczysty i koloru porządnego rosołu. Tyle, że pomidorowy🙂
                • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:35
                  A wrzucam całe. Bez szypułek oczywiście i tych twardych , zdrewniałych srodkow
                  • kolejkawosiedlowym Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:38
                    aha, dzięki
    • mandelis Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:22
      Nie robie przetworow. Dzemy zjadamy w ilosci sloiczek - dwa na miesiac, i to tylko zima. Czasem kupie jakis fancy dzemik domowej roboty na jarmarku. Ogorkow do kiszenia u mnie nie dostane, kupuje kiszone w ruskim sklepie, jesli akurat sa i mam ochote. Sokow nie pijamy.
      Moja tesciowa natomiast ma wdrukowane, ze trzeba miec dzialke, zeby sie na niej urobic po uszy, wyprodukowac ogorkow na dwie piecioosobowe rodziny, nadzwigac, narobic, a potem rozdawac, bo kto to zje. Ale zeby zrobic tylko dla siebie, nie miesci jej sie w swiatopogladzie. (oraz zaraz lece do PL i jak zwykle przywita mnie slowami: no ty zawsze przyjezdzasz jak ja mam ogorki!!).
    • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:23
      Robię przetwory, bo mam własne warzywa, zwłaszcza pomidory, ogórki, itd- te hurtowo przerabiam, już mam trochę zakiszonych ogórków, trochę sałatek na zimę. Zbiór trwa.
      Oczywiście, że jest to wielka oszczędność, ogromna, i spora pracochłonność...

      Owoców mam mniej, to i przetworów robię mniej. A w zależności od owoców i plonowania robię czasem symbolicznie.
      I tak w tym roku miałam tak mało truskawek, że raz zebrałam łubiankę: trochę zjedliśmy na świeżo, zamroziłam ze 3 małe woreczki, i...
      ... po truskawkach sad
      drugiego zbioru już nie było, PORAŻKA sad
      Kupiłam jeszcze 2 kg truskawek, właśnie po 20zł/kg, zjedliśmy na świeżo, nie przerabiałam, bo to był już moment, że zaczęły się porzeczki, agrest, maliny, to innymi owocami zajęłam się.
      Malin będzie dużo w tym roku, i aronii- część zamrożę, a część zaleję alkoholem, i zrobię nalewki.
      Mam już kilka słoiczków dżemu z czarnej porzeczki, kilkanaście słoików z kompotem z wiśni, kilkanaście butli soku z kwiatów bzu czarnego. Potem też zrobię sok z owoców bzu ( jak się to mówią hyćka wink ) i narobię kompotu z mirabelek.
      Liczę też na jabłka, ale zobaczymy. Dynie, no ale to nie przerabiam, przechowuję w stanie nieprzetworzonym. Na świeżo mamy przez całe lato borówki amerykańskie- nie przerabiam, bo i po co.
      • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:24
        A, śliwki na powidła kupuję!
        Nieważne jaka cena, jak się kupuje w szczycie zbiorów, to nie jest bardzo drogo a my lubimy powidła domowe.
    • feniks_z_popiolu Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 11:48
      Trochę przetworów robię; hurtowo przecier pomidorowy i kwaszone ogórki, parę słoiczków szczawiu.
      Dżemy i kompoty słabo idą u nas ale muszę uważać na cukier (i na sól) to wolę kilka słoików zrobić sama niż potem kupować słodkie ulepki. Trochę soku malinowego w celach leczniczych na zimę.
      Owoce głownie mrożę - do koktajli, do deserów. do ciast. Trochę z działki od Mamy lub znajomych, trochę kupuję.
      Co do opłacalności, patrzę na cenę i jak za wysoka nie kupuję. Ale głównie zależy mi na tym by przetwory były mało słodkie i zimą w spiżarni "pod ręką".
    • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:23
      Nie patrzę na cenę półproduktów - jeżeli zdecyduję się cos robić to dlatego, że mam dobry produkt, wszystko jedno czy darmowy czy bardzo drogi.

      Z darmowych mam orzechy włoskie, aronię, winogrona, jabłka, mirabelki, okazało się też w tym roku, że i wiśnie. Mam też odrobinę truskawek i pomidorów, ale one są zjadane na bieżąco.

      Poza tymi powyżej kupuję ogórki (ogórki curry), truskawki, węgierki (powidła i w occie - w tym roku winnym balsamicznym) , cytryny, pomarańcze, klementynki. W tym roku będę też miała trochę dobrej cebuli na konfiturę. Na mrozonki mam zwykle truskawki, mango, marakuję, brzoskwinie, fasolkę.

      Czasami robię też domowy ketchup

      Nie robię natomiast pomidorów. Tyle ile potrzebujemy to za dużo jak dla mnie, padłabym ze zmęczenia - po prostu szukam dobrych krojonych i passat.
      • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:42
        p.s. będę też miała sporo melonów kantalupa w tym roku - jeżeli nie przejemy to może słoiczek lub dwa konfitur?
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:27
      Nie chodzi o opłacalność, tylko o zdrowotność i smakowitość.
      A tym względzie jest zdecydowana różnica pomiędzy kompotem własnej roboty, a sokiem z kartonu, czy domowym dżemem, a substytutem dżemu ze sklepowej półki, który zamiast owoców zawiera pektyny i inne zagęszczacze, barwniki i sztuczny smak.
      • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:33
        Jak zwykle wszystko zalezy jaki produkt sie wybierze. Pije niewiele sokow ale te ktore poje sa bardzo dobrej jakosci i smaczniejsze niz kompoty. Dzemy podobnie, jemy bardzo niewiele ale te ktore kupuje sa super jakosci. Domowe nie kazde sa smaczne, poza tym cukier i tak trzeba dodac wiec co za roznica.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:55
          Oczywiście, że są smaczniejsze, bo mają dodatki smakowe, które uzależniają od smaku. Dokładnie tak samo, jak wędliny przemysłowe. A głupcy to jedzą i chwalą, że dobre.
          • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:03
            mamtrzykotyidwato5 napisała:

            > Oczywiście, że są smaczniejsze, bo mają dodatki smakowe, które uzależniają od s
            > maku. Dokładnie tak samo, jak wędliny przemysłowe. A głupcy to jedzą i chwalą,
            > że dobre.

            Nie wszystkie maja, ale glupcy o tym nie wiedza.
            Niektorzy robia a smakuje to beznadziejnie i tez ma tone cukru ale fakt najwazniejsze ze im smakuje.
            Jesli ktos ma duzo owocow wlasnych plus duze zapotrzebiwanie na przetwory to ma to sens. Dla nnie nie ma, bo dzemy jemy rzadko, a kompotow nigdy nie lubilam.
            Wole owoce i warzywa mrozone zima.
          • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 16:56
            nie, sa dzemy i konfitury, ktore skladem nie roznia sie od tych domowych, owoce, cukier, pektyna
            tylko tez swoje kosztuja, podobnie jak wiele innyc rzeczy dobrej jakosci

            rozumiem, ze ktos ma fiola/nerwice natrectw i wszedzi widzi spiski i trucizny tongue_out i najlepsza jest mąka z wlasnej pszenicy, zzetej przy pelni ksiezyca srebrnym sierpem, zmielona wlasnymi rekoma zarnami itp, itd
            • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:01
              Kwestia proporcji, kwestia jakości owoców i warzyw. itd Oczywiście, że wszystko da się kupić, ale nic nie przebije konfitur z cytryny mojego partnera - nigdy nie jadłam tak bardzo cytrynowych (mniej słodkich) a kupowałam o podobnych parametrach. Na marginesie - takie konfitury to dobrej herbaty - pycha

              No i kwestia nadwyżek - kiedy zamawiam niektóre owoce nie mogę ich zamówic mniej, tyle, żeby na bieżąco zjeść.
              • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:14
                ogolnie sie zgadzam, tylko stanowcze stwierdzenie, ze wszystko kupne jest syfiaste to gruba przesada i niezmiennie mnie to zadziwia i troche smieszy

                pewnie, jak sa nadwyzki z wlasnego ogrodu to zmienia tez postac rzeczy, sama przerabialam morele/czeresnie/figi/sliwki/cytryny/pomarancze, bo byly wlasne a potem i tak wedrowaly do ludzi, bo nie przejedlismy tego przez rok
                ale gdybym miala specjalnie kupowac owoce zeby robic przetwory, to nie

                jak nizej pisalam, nie jemy szalonych ilosci dzemow/konfitur, na nasze potrzeby jesli kupie kilka sloiczkow (tip tree czy bone maman) w ciagu roku to juz jest duzo, z reguly i tak otwarte i uzyte raz czy dwa koncza w jakims ciescie, a najczesciej, jesli juz, to kupuje wisniowe/porzeczkowe/agrestowe czyli z takich owocow, ktorych u nas nie ma



                herbat nie bezczeszcze konfitura 🤣🤣 ani miodem ani sokiem (chyba, ze przeziebienie sie przyplacza tongue_out)

                ale nikomu nie bronie robienia przetworow, tylko bez demonizowania tongue_out
                • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:19
                  Nie, nie wszytstko ze sklepu to syf. Jak sama pisałam kupuję pomidory. Ale myślę, że gdybym miała dobre pomidory i moce przerobowe, moje domowe byłyby lepsze big_grin

                  P.S. bronboze nie mam na myśli dodawania konfitury do herbaty, brrrr. Konfitury (tak ze dwie łyżeczki) mam w małym kubeczku - popijam je dobrą czarna herbatą. Zamiast czekoladkismile
                  • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:22
                    psuc sobie smak herbaty konfitura czy czekoladka? w zyciu! smile

                    przetwory warzywne to inna 'inszosc', te akurat robie ale tez wybiorczo, keczupu mi sie nie chce, biozentrale ma bardzo dobry smile
                    • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:26
                      No własnie, konfitura musi być dobra, żeby nie psuć.wink

                      a serio - herbatę piję solo, ale też towarzyszy mi przy różnych posiłkach
                      • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:57
                        herbate pijemy caly dzien, do sniadania i kolacji rowniez, tylko do posilkow to zwykly yunnan smile bez fajerwerkow

                        no, nie lubie konfitury do herbaty, tak samo jak czekolady
                        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:53
                          Daję mojemu młodemu codziennie przed szkołą dwie kostki Lindta 78% i kubek gorzkiego Earl Greya - ma to udowodnione działanie pobudzające.
        • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:58
          Ale można dodać o wiele mniej cukru (albo wcale w przypadku np powideł)
          • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:00
            chococaffe napisała:

            > Ale można dodać o wiele mniej cukru (albo wcale w przypadku np powideł)

            Mozna tez kupic z niewielka iloscia cukru albo bez. Wszystko jest kwestia produktu.
            • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:01
              Oczywiście, ale to ty napisałaś, że i tak jest cukier
              • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:01
                dokładnie napisałaś 'cukier i tak trzeba dodać'
                • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:06
                  chococaffe napisała:

                  > dokładnie napisałaś 'cukier i tak trzeba dodać'

                  Jesli dla kogos waznym czynnikiem jest zawartosc cukru to doda mniej albo wybierze gotowy z mniejsza zawartoscia.
                  Jak napisalam ma to sens jedynie gdy ktos ma warzywa i owoce z wlasnej produkcji i odpowiednie zapotrzebowanie. Dodam zeby bylo jasne, to moja opinia i nikomu jej nie narzucam
                  • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:08
                    a ja tylko napisałam, że wbrew temu co napisałaś to wcale nie "trzeba cukru" wink

                    a co ty kupujesz mnie nie interesuje biorąc pod uwagę twoje preferencje opisywane na forum
                    • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:13
                      chococaffe napisała:

                      > a ja tylko napisałam, że wbrew temu co napisałaś to wcale nie "trzeba cukru" wink
                      >

                      W 99% trzeba cukru i wiekszosc go zreszta wali kg.
              • ritual2019 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:03
                chococaffe napisała:

                > Oczywiście, ale to ty napisałaś, że i tak jest cukier

                Bo zwlaszcza w tych domowych zazwyczaj jest i to duzo.
                • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:06
                  aha big_grin
        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 16:58
          swiat sie konczy, zgadzam sie z najma tongue_out

          nie znosze np domowego dzemu truskawkowego, wole kupic sloiczek dobrej jakosci
          • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:08
            ja mam podobne zdanie o ciastach i pieczywiewink
            • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:19
              alez prosze cie bardzo, nie bronie przeciez smile

              i znowu, gdybym miala duzo blizej piekarnie, gdzie maja swietne pieczywo to bym nie piekla, a lokalne ciasta sa cholernie slodkie, bo lokalsi takie lubia wiec wypiekam, poza tym lubie to robic

              to tak jak z herbata, jednym wystarczy lipton/dilmah/basilur a innym nie wink
              • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:21
                off top - ta biała z różą jest jednak bardzo dobra (jak na białą) - chyba peknę prędzej czy póxniej i znowu kiedyś zamówię pomimo trudności
                • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:23
                  dragon rzadzi!
                  • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:28
                    Czarne herbaty - Rwanda i Kenia!big_grin
                    • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:57
                      wlasnie robie zamowienie w dragonie i what-cha tongue_out
                      • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 19:38
                        Ja na razie mam zapasy, w tym herbatę z nowego sklepu, którą zamierzam przetestować wkrótce. Byłoby fajnie gdyby były dobre, bo w koncu sklep w PL
                        • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:01
                          jaki to sklep? Możesz podać?
                        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:19
                          dawaj ten sklep!
                          czasami potrzebuje dobrej herbaty na prezent w PL a trudno obarczac obdarowanego celnym cyrkiem tongue_out
                          • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 00:39
                            obawiam się, że Was rozczaruję. Pisałam już, że zwykle szukam wśród rwandyjskich i kenijskich. Ten sklep ma 2 (dwie) herbaty 1000hillsproducts.com/kategoria-produktu/kivu-organiczne-herbaty-lisciaste-fop-fbop/ . Prowadzi go Rwandyjczyk osiadły w Polsce i z Polski zamierza podbijac Europę.

                            Dobrą kenijską kupowałam w e-herbcie.

                            Reszta - bezposrednio z Rwandy, FR i... Czech
    • danaide2.0 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 12:35
      Tak. Tak. Nie.
      Patrzę na cenę owoców oraz cenę, skład, smak i zastosowanie w mojej kuchni gotowców.
      Robię ogórki, kompot śliwkowy, kompot wiśniowy (ten ostatni wychodzi mi na granicy opłacalności, jak pisałam; zresztą ogórki też wychodzą mi słabo).
      Owoce typu maliny, truskawki czy jagody pożeram na surowo. Za drogo na przerabianie. Nie padniemy od zjedzenia raz w miesiącu kupnego dżemu malinowego.
      • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:02
        Macie ogrod? Wsadz wisnie.
        • danaide2.0 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:09
          Nie macie.
          • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:56
            A szkoda.
    • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:01
      Robie z tego co mi rosnie na drzewach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka