ichi51e
10.05.24, 11:34
Natchnął mnie wątek sąsiedni ale temat już od jakiegoś czasu za mną chodzi.
Przyjechali znajomi z dzieckiem. Dziewczynka jako dziecko 6 letnie była wzrostu niewiele mniej niż moje obecnie wygląda jakby praktycznie nie urosła od 3 lat. Bardzo chuda widać że kruszyna.
Poszliśmy na obiad przy zamawianiu najpierw długo studiowała menu potem zapytała się czy ktoś mógłby sie zapytać jak duże są zupy. Kelner odpowiedział no talerz bez podania dokładnej ilości. Szczęśliwie się skończyło że zamówiła rosół którego zjadła połowę. 11 lat
I tak się zastanawiam - co się robi w takich sytuacjach? Udaje się ze się tego nie widzi? Ignoruje? Namawia? Jakieś terapie? Rozumiem że to nie jedzenie jest problemem ale czy osoby które mają doświadczenie mógłby by coś doradzić?