10.05.24, 11:34
Natchnął mnie wątek sąsiedni ale temat już od jakiegoś czasu za mną chodzi.
Przyjechali znajomi z dzieckiem. Dziewczynka jako dziecko 6 letnie była wzrostu niewiele mniej niż moje obecnie wygląda jakby praktycznie nie urosła od 3 lat. Bardzo chuda widać że kruszyna.
Poszliśmy na obiad przy zamawianiu najpierw długo studiowała menu potem zapytała się czy ktoś mógłby sie zapytać jak duże są zupy. Kelner odpowiedział no talerz bez podania dokładnej ilości. Szczęśliwie się skończyło że zamówiła rosół którego zjadła połowę. 11 lat

I tak się zastanawiam - co się robi w takich sytuacjach? Udaje się ze się tego nie widzi? Ignoruje? Namawia? Jakieś terapie? Rozumiem że to nie jedzenie jest problemem ale czy osoby które mają doświadczenie mógłby by coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: Anoreksja 10.05.24, 11:39
      Rodzice. Tylko oni musza zauważyć problem i rozpocząć terapię. Ewentualnie dziecko moze byc od zawsze chude i wybiórcze pod względem jedzenia.
      • grruu2.0 Re: Anoreksja 10.05.24, 11:54
        Rodzice mogą widzieć, nawet być na terapii ale nie zwierzać się z tego znajomym
        • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 12:23
          Oczywiście że mogą się nie zwierzać aczkolwiek pytanie czy trzymanie tego w tajemnicy przed bliskimi to jest dobry pomysł. Co jak np babcia wyjedzie z jakimś dziwnym tekstem w dobrej wierze?
          • panna.nasturcja Re: Anoreksja 10.05.24, 13:32
            A Ty jesteś babcia? Napisalaś, że to znajomi. Więc może nie chcą Cię informować i tak intymnych sprawach.
            • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 19:34
              Nie mówię że mają tylko się po prostu zastanawiam czy już ktoś doszedł jaka jest oficjalna popierana psychologicznie reakcja na zaburzenia odżywiania. Bo że nie należy chwalić „Boże jaka jesteś szczuplutka!” To się domyśliłam. Chyba udawać że się nie widzi najlepiej uncertain z drugiej strony to wydaje mi się dziwne jako że ewidentnie odbieram to jako swego rodzaju samobójstwo na raty a więc krzyk o pomoc uncertain
              • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:46
                A przyjmujesz do wiadomości, że to dziecko ma taką budowę i po prostu nie lubi zup, albo jest niejadkiem? Ciekawe jakby się czuł ktoś z nadwagą, gdyby rodzina czy znajomi komentowali jego wagę i to co je? I dywagowali czy dostanie zawału, albo cukrzycy? OJP
              • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:04
                "oficjalna popierana psychologicznie reakcja na zaburzenia odżywiania"

                U obcego dziecka?? Stanąć po kiego stronie jak dyskusja schodzi na ten temat. Zmie ich temat, albo wesprmrzec dziecko przychicznie przed przemocowymi rodzicami. Osobiście dwa razy zdarzyło mi się powiedzieć głośno przy stole cos w desen "wpychanie jedzenia na siłę dziecku to przemoc psychiczna".
                Moje dziecko w takiej sytuacji na szczęście mnie wyrec, amowiac po prosu "Nie zmuszamy nikogo do jedzenia".
              • grruu2.0 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:25
                Ale czyja reakcja? Znajomych rodziców to raczej żadna, bo to nie jest taki poziom bliskości który pozwala komis w kwestie zdrowotne wchodzić
                • ichi51e Re: Anoreksja 11.05.24, 05:19
                  Boże przecież ja nie mówię o braniu dziecka do lekarza tylko zastanawiam się czy należy udawać że nie ma problemu czy jednak dać jakiś sygnał? Ematko ignorujesz czy jednak starasz się okazać trochę serca - mówisz „chcesz pogadać?” „Jak życie?” „Nie chcesz iść do zoo?” Czy właśnie takie reakcje tylko nakręcają…
                  • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 09:20
                    A teraz odwróć sytuację i napisz tak o kimś otyłym, z nadwagą, zjadą cię, że jesteś chamska, patrzysz na kogoś z politowaniem i zaglądasz w talerz. Mamy podwójne standardy, nie zauważasz tego. Twoja troska o dziecko jest dla mnie fałszywa, może powiedz jej, że jest brzydka wg ciebie, to zacznie jeść
                    • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 09:22
                      Dziewczyny napisały wyżej, że niektóre dzieci tak mają i jak najbardziej są zdrowe.
                    • m_incubo Re: Anoreksja 11.05.24, 09:52
                      Troska o dziecko jest zasadna, jeśli to bliskie dziecko, ale na pewno nie z powodu niechęci do jedzenia.
                      Przy takiej matce bardzo prawdopodobne, że i tak wcześniej czy później wpadnie w anoreksję.
                  • pseudo_stokrotka Re: Anoreksja 11.05.24, 11:43
                    Ale jaki sygnał chcesz dawać? Serio, myslisz że rodzice nie zauważyli, że dziecko mało je i nie rośnie, i ty po jednym obiedzie musisz "dawać sygnał"?

                    Jeśli uważasz, że dziecko jest zaniedbywane, to co innego. Pytanie "chcesz pogadać" albo "jak życie" nie zaszkodzi, choć wątpię, żeby dziecko zwierzało się prawie obcej osobie.
          • asia_i_p Re: Anoreksja 11.05.24, 10:13
            To niech babcia wykaże więcej taktu, mniej dobrej wiary i dziwne teksty zatrzyma dla siebie. Babcia sześciolatki to będzie tak z maks dekadę starsza ode mnie, więc raczej nie powinno to być dla niej nieosiągalne z przyczyn historyczno-pokoleniowych.
    • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 11:40
      Ja też byłam niejadkiem i chudzinką jako dziecko, a później mi minęło. Restauracyjna porcja rzeczywiście może być za duża dla dziecka, sama czasami mam problem ze zjedzeniem w całości.
      • asia_i_p Re: Anoreksja 11.05.24, 10:15
        To prawda, też tak miałam i też mi minęło, oj, jak minęło . . .
    • grruu2.0 Re: Anoreksja 10.05.24, 11:42
      To samo co przy innej chorobie - idzie do specjalisty. Zapalenia płuc nie leczysz namawianiem, prawda?
    • jakis.login Re: Anoreksja 10.05.24, 11:47
      Można by zacząć od, szalony pomysł, pójścia do gastrologa i sprawdzenia, czy dziecko nie ma jakichś fizycznych zaburzeń, nietolerancji pokarmowych, czegokolwiek, co mu utrudnia jedzenie większych porcji?
      • andaba Re: Anoreksja 10.05.24, 11:52
        I co, z cudzym dzieckiem ma iść?
        • jakis.login Re: Anoreksja 10.05.24, 12:10
          andaba napisała:

          > I co, z cudzym dzieckiem ma iść?

          Odpowiedziałam na pytanie "co się robi z takim dzieckiem".
      • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 11:53
        Słuszna uwaga ale wydaje mi się że rodzice chyba byli bo ona od zawsze „mało” jadła. Wszystkie wyjścia z rodzicami kończyły się tym że siedzieliśmy i czekaliśmy aż zje do końca a jak nie zjadła to matka mówiła proszę spakować jak pójdziemy na lody to mała będzie siedziała i patrzyła jak jemy a swoje lody dostanie jak skończy obiad uncertain
        • swinka-morska Re: Anoreksja 10.05.24, 11:58
          ichi51e napisała:

          > Słuszna uwaga ale wydaje mi się że rodzice chyba byli bo ona od zawsze „mało” j
          > adła. Wszystkie wyjścia z rodzicami kończyły się tym że siedzieliśmy i czekaliś
          > my aż zje do końca a jak nie zjadła to matka mówiła proszę spakować jak pójdzie
          > my na lody to mała będzie siedziała i patrzyła jak jemy a swoje lody dostanie j
          > ak skończy obiad uncertain

          No to chyba jest odpowiedź. Dziecko prawdopodobnie nie ma żadnej anoreksji tylko jest nieustająco pod presją, że ma zjeść całą porcję, bo rodzice "wiedzą lepiej" jakiej pojemności jest jej żołądek i ile ml zupy jej potrzeba do nasycenia się. I przez to boi się zamówić zupę, bo jak będzie za duża porcja, to będzie miała mękę pańską z głupimi rodzicami.
          Rodzice zmuszający do jedzenia to absolutna masakra.
          • anka_one_and_only Re: Anoreksja 10.05.24, 12:22
            Zgadzam sie, to dziecko juz ma niezdrowa relacje z jedzeniem z winy rodzicow, a dalej bedzie tylko gorzej.
            • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 12:26
              No właśnie i ja się od lat zastanawiam co trzeba było zrobić i czy był taki moment kiedy warto było otworzyć dziób. Nigdy nie czułam się autorytetem w sprawach jedzenia bo moje dziecko jadło 3 produkty na krzyż i tylko jeśli zrobiły je elfy w nocy o północy przy świetle księżyca albo był to znany i lubiany dziecięcy gotowiec. Więc nie miałam żadnego doświadczenia co jest normalne
              • anka_one_and_only Re: Anoreksja 10.05.24, 12:35
                Normalne jest to, ze czlowiek je gdy jest glodny a jak sie naje do sytosci to przestaje jesc i nawet lodow wtedy nie chce.
                • katriel Re: Anoreksja 10.05.24, 16:03
                  > Normalne jest to, ze czlowiek je gdy jest glodny a jak sie naje do sytosci to przestaje jesc
                  > i nawet lodow wtedy nie chce.

                  To ja nie znam ani jednego normalnego człowieka. Wszyscy jedzą aż się najedzą, ale jak im potem zaproponować ulubiony deser, to chcą.
                  • szara.myszka.555 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:03
                    "To ja nie znam ani jednego normalnego człowieka. Wszyscy jedzą aż się najedzą, ale jak im potem zaproponować ulubiony deser, to chcą."

                    No widzisz, a u mnie w rodzinie wszyscy "normalni", nie wcisną deseru po obiedzie, muszą sporo odczekać.
                    • chatgris01 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:27
                      Jak nigdy nie wcisną deseru po obiedzie, to najwyraźniej za dużo zjadają na ten obiad cool
                  • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:06
                    Zjem deser zamiast obiadu, ale nie wcisnę już deseru po obiedzie.
                    • hanusinamama Re: Anoreksja 10.05.24, 18:40
                      Jakbys zjadła mniej tego obiadu to byś wcisneła. No i kwestia wielkosci deseru
                      • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:44
                        Nie rozumiem koncepcji deseru po obiedzie, albo słodkie albo obiad.
                        • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:56
                          "Nie rozumiem koncepcji deseru po obiedzie, albo słodkie albo obiad."

                          Szok jak działa 99% restauracji, w których kartę deserów podaje się zwyczajowo po głównym daniu...
                          • szara.myszka.555 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:59
                            "Szok jak działa 99% restauracji, w których kartę deserów podaje się zwyczajowo po głównym daniu..."

                            No fajnie, ale deser zamawia może 20-30% klientów.
                            • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:01
                              "No fajnie, ale deser zamawia może 20-30% klientów."

                              Zazwyczaj z powodu ceny, a nie dlatego, że by nie wcisnęli 😉
                              • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:23
                                Widzisz i zakładasz za kogoś ile może zjeść, bo na pewno z powodu ceny, a nie dlatego, bo zwymiotuje z przejedzenia i potem ktoś idzie na rodzinny obiad, albo wesele i zaszczuwają go "na pewno się odchudzasz ", "masz anoreksję ", bo inne opcje są niemożliwe, no przecież każdy zje, a ona wymyśla, więc jest chora. I takie dziecko ma potem przerąbane.
                              • aandzia43 Re: Anoreksja 11.05.24, 10:46
                                No niekoniecznie z powodu ceny, jako mało słodyczowa osoba desery najczęściej pomijam, wolę zjeść więcej kartofelków czy surówki smile
                          • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:23
                            Pamiętam taki zwyczaj ze stołówek w PRLu, ale nikt później w restauracjach nie podawał mi karty deserów. Szliśmy na obiad, albo na kawę i coś słodkiego, składaliśmy zamówienie i tyle.
                            • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:27
                              Jem kilka mniejszych posiłków w ciągu dnia, a nie najadam się raz dziennie do wyrzygu, trzeba mieć rozepchany żołądek, żeby zmieścić na raz zupę, drugie danie i deser. Nie jadam też zupy i drugiego dania razem.
                              • memphis90 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:48
                                Może wersja jak z ekskluzywnej restauracji - naparstek zupy, kulka kartofelka, jeden pomidorek koktajlowy finezyjnie wycięty w koronkowy wzór i maźnięty kropla sosu balsamicznego i piórko z d… szczęśliwej kury karmionej wyłącznie kukurydzą non-gmo…?
                                • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:55
                                  Tak, może w hiper ekskluzywnej restauracji z mini porcjami smile
                            • memphis90 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:50
                              Znów się zgodzę - nie przypominam sobie, zeby mi kiedykowlek podano osobną kartę deserów po zakończeniu spożywania dania głównego, więc chyba szóstym zmysłem wybieram wyłącznie te z 1%, które najwyżej pytają „coś jeszcze podać czy już rachunek?”
                              • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:07
                                "kiedykowlek podano osobną kartę deserów po zakończeniu spożywania dania głównego, więc chyba szóstym zmysłem "

                                No to zdecydowanie jadamy w innych miejscach bo u mnie w 99% pytają czy chce deser, kawę. No, może w Warsie nie.
                            • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:02
                              "nikt później w restauracjach nie podawał mi karty deserów"

                              Mi podają w większości. Albo desery są wyszczególnione na końcu karty.
                              • memphis90 Re: Anoreksja 11.05.24, 09:25
                                A, na końcu całego menu tak. Ale z osobną kartą deserów uroczyście wręczaną po spożyciu dania głównego to już nie.
                • memphis90 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:45
                  Mądry człowiek zostawia sobie miejsce na lody…
              • hanusinamama Re: Anoreksja 10.05.24, 18:38
                Chyba nie mogłaś nic zrobić.
              • m_incubo Re: Anoreksja 11.05.24, 09:19
                ichi51e napisała:

                > No właśnie i ja się od lat zastanawiam co trzeba było zrobić i czy był taki mom
                > ent kiedy warto było otworzyć dziób. Nigdy nie czułam się autorytetem w sprawac
                > h jedzenia bo moje dziecko jadło 3 produkty na krzyż i tylko jeśli zrobiły je e
                > lfy w nocy o północy przy świetle księżyca albo był to znany i lubiany dziecięc
                > y gotowiec. Więc nie miałam żadnego doświadczenia co jest normalne
                >


                Przecież tu nie ma żadnego znaczenia czy to dziecko je mało, dużo, wybiórczo, normalnie, nienormalnie czy jakkolwiek.
                Mogłaby jeść tylko dwie potrawy na krzyż, czyli "nienormalnie", ale znaczenie ma wyłącznie to, że ma popierdol0ną matkę, która stosuje wobec niej przemoc.

                Jaka tu może być reakcja poza zaprzestaniem spotkań z idiotami? Podejrzewam, że żadna twoja reakcja nie poprawi sytuacji tej dziewczynki. Raczej przeciwnie.
                • ichi51e Re: Anoreksja 11.05.24, 10:04
                  No właśnie - takie było trochę moje odczucie - lepiej nic nie gadać bo co powiem to będzie gorzej - przecież każdy widzi że to nie chodzi o jedzenie gdyby to było jedzenie to sprawa byłaby prosta.
        • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 12:04
          Przecież jedzenie mało to nie jest powód do wizyty u lekarza, jeśli dziecko nie jest głodne i nie ma niedoborów. Jest wiele niejadków i wybiórczych pokarmowo wśród dzieci i wcale nie jest to objaw choroby.
          • jakis.login [...] 10.05.24, 12:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 12:12
              No niestety sad
              • jakis.login Re: Anoreksja 10.05.24, 13:19
                Żeby nie było - we wpisie wyżej nie obrażałam marty smile wyrażałam głębokie zaniepokojenie stanem psychicznym rodziców z postu startowego
        • daniela34 Re: Anoreksja 10.05.24, 12:22
          Nie jestem specjalistą, więc rad nie udzielę, ale jak napisałaś o tym jedzeniu to mam takie spostrzeżenie - w rodzinie rodziny mieliśmy takie dziecko, dziewczyna młodsza ode mnie od kilku lat, na diecie bezglutenowej (urodziła się w końcówce PRL, więc teraz sobie myślę, że te pierwsze lata musiały być paskudnie trudne dla jej rodziców) - bardzo niska (dziedziczne), bardzo, bardzo szczupła i bardzo wybiórcza jeśli chodzi o jedzenie (oczywiście piszę o wybiórczości spomiędzy tego, co w ogóle jeść mogła, jasne że nie dostawała rzeczy, których jej jeść nie było wolno - rodzice pilnowali). Jadła bardzo, bardzo długo, w zasadzie grzebała w talerzu i zjadała bardzo niewielkie ilości.
          Nie wiem, czy "wyrosła" i jak teraz je, bo od lat nie miałam okazji obserwować, natomiast wiem, że poza chorobą podstawową nie chorowała specjalnie i problemów wynikających z niedożywienia nie miała.
          U tego dziecka z Twojej historii to może być oczywiście przyczyna psychiczna, może być zaburzenie odżywiania, może być też choroba ciała a nie ducha i być może rodzice nie chcą o tym mówić otoczeniu.
          • daniela34 Re: Anoreksja 10.05.24, 12:25
            *o kilka lat a nie od kilku lat
            • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 12:45
              Mój mąż też jako dziecko jadł z 4 wybrane dania, a niedoborów nigdy nie miał i wyrósł prawie do 2m.
              • daniela34 Re: Anoreksja 10.05.24, 13:00
                No to ona nie wyrosła, bo jest z rodziny bardzo drobniutkich kobiet (jako że to rodzina rodzin, to znałam zarówno jej mamę jak i babcię), ale poza tym chyba dość podobnie. Przy czym na przykład jeśli chodzi o odporność, to miała doskonałą - zdarzyło nam się spędzić w dzieciństwie wspólne wakacje nad Bałtykiem, pogoda była taka sobie, woda w morzu zimna, a ona w zasadzie z tej wody nie wychodziła i nic jej nie było, wiem też, że jeździła konno i na nartach, więc energii jej raczej nie brakowało.
              • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 13:03
                Czy były to ryż mleko i ziemniaki?
                • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 13:30
                  Podobnie, makaron z serem, ryż z truskawkami i jeszcze dwa dodatkowe dania na słodko.
              • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 13:05
                To jest inna sytuacja jak ktoś je 3 produkty bo tylko je lubi a reszta je odrzuca a co innego jak masz celiakię i twój organizm nie przyswaja plus jak się zaplącze coś co ci szkodzi to masz rozwolnienie/wymiotujesz. Zupełnie inny poziom przyswajania.
        • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 18:03
          "jak nie zjadła to matka mówiła proszę spakować jak pójdziemy na lody to mała będzie siedziała i patrzyła jak jemy a swoje lody dostanie jak skończy obiad uncertain"

          Zabiłabym taka ku...we (bo matka tego czegos nie nazywam) gołymi rękami.
        • hanusinamama Re: Anoreksja 10.05.24, 18:37
          NO to tu chyba jest problem. Mama generująca nerwice u dziecka z powodu jedzenia...
    • bib24 Re: Anoreksja 10.05.24, 11:52
      6 latek chyba za młody na anoreksję. czy to możliwe w tym wieku?
      • kubek0802 Re: Anoreksja 10.05.24, 11:55
        Ale rozważasz diagnozę po tym że dziecko w barze nie zjadło całej porcji zupy (może połówki nie można zamówić) i ogólnie drobnej budowy?
        • bib24 Re: Anoreksja 10.05.24, 11:59
          rozwazam czy to mozliwe, żeby mieć anoreksję w wieku 6 lat. inne zaburzenia pewnie. ale anoreksja? chyba za wcześnie.
          • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 12:02
            Podobno nawet u niemowlaków.
            www.medonet.pl/zdrowie,nie-ma-zbyt-malych-dzieci--aby-zachorowac-na-anoreksje,artykul,1735385.html
            • bib24 Re: Anoreksja 10.05.24, 12:25
              przecież to nerwica związana z tyciem. niemowlak nie ma prawa mieć takiej choroby.
              • szara.myszka.555 Re: Anoreksja 10.05.24, 12:31
                "przecież to nerwica związana z tyciem."

                Nie tylko z tyciem. Może też być to związane z potrzebą poczucia kontroli, szczególnie jeśli się jej nie ma na co dzień w życiu (np. jako forma protestu u dzieci z kontrolującymi rodzicami).
              • marta.graca Re: Anoreksja 10.05.24, 12:46
                I dlatego mają ją nawet bardzo szczupłe dziewczyny, w tym nastolatki, które nigdy nie tyły?
                • memphis90 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:57
                  Przecież ona nie ma pojęcia o czym mówi…
    • majaa Re: Anoreksja 10.05.24, 11:56
      To, że dziecko jest drobne, szczuplutkie i nie jest w stanie zjeść całej restauracyjnej porcji niekoniecznie od razu musi oznaczać anoreksję. Ja też byłam taką kruszyną żyjącą tylko "powietrzem"wink, a potem wszystko się unormowało.
      Nie wiem, jak dobrzy to znajomi, ale jeśli Cię to tak niepokoi, to może spróbuj zagadać z mamą dziewczynki, zawsze to kobiecie z kobietą jakoś tak chyba łatwiej się rozmawia o takich sprawach. Być może się okaże, że taka jej "uroda" i nie ma powodów do zmartwienia pod względem zdrowotnym.
      • m_incubo Re: Anoreksja 11.05.24, 09:49
        Nie podjęłabym się żadnej rozmowy z osobą, która publicznie upokarza i stosuje przemoc wobec własnego dziecka - scenka z lodami.
    • autumna Re: Anoreksja 10.05.24, 12:18
      Byłam zawsze najdrobniejsza w klasie, w młodszych klasach podstawówki na śniadanie potrafiła mi wystarczyć kromeczka bułki, po czym na obiad zjadałam podobno dosłownie 6 łyżek zupy. Wybiorczości nie miałam, jadłam wszystko, tylko mało, nie powodowało to żadnych problemów zdrowotnych. Za to pamiętam z dzieciństwa wieczne jęczenie mamy i babci na moje niejedzenie i pojenie citropepsinem na apetyt - cud, że to nie mnie wpędziło w prawdziwe zaburzenia odżywiania. Za to w nastoletnie kompleksy chyba trochę owszem, słuchanie na okrągło o tym, że jest się za chudym, musi w jakimś stopniu zryć banię.
      • memphis90 Re: Anoreksja 10.05.24, 20:05
        Ja pewnie mogłabym zjeść dużo, ale żeby było bez mięska. Ale moja rodzina zaparła się, że mam jeść właśnie mięso i nic innego. Kanapka do szkoły nie mogła być z serem, bo co to za kanapka, taka sucha, ma być z szynką i już. Obiad - musi być mięso, makaron z truskawkami to nie obiad i nikt się tym nie naje, możesz zostawić surówkę, ale mięso masz zjeść. Kotlet schabowy - od biedy zjadłabym taki super cienko rozklepany i bez tego ścięgna wokół, ale nie - dobry kotlet to taki grubasny, żeby trzeszczał w zębach, a ścięgna nie wolno odkroić, ma być zjedzone… Do tego dodajmy słodkie przemrozone ziemniaki podawane na sucho bez żadnych sosów… Będąc w 3 klasie postawowki ważyłam 21kg… 😱
        • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 20:37
          I ciocia zastanawiała się czy masz anoreksję ? smile Dziś ludzie mają obsesję.
          • memphis90 Re: Anoreksja 11.05.24, 09:30
            Wtedy nikt się nad niczym nie zastanawial, najwyżej załamywał ręce na upiornym wybrednym dzieckiem, które taaaaaaaak trudno wykarmić, bo ono nic (!) nie je… A wystarczyło dać banalna kanapkę z margaryną i pomidorem…. Bez szynusi…

            Za to słyszałam już dyskretne pytanka o moją córkę, albowiem ma kształty pasikonika i nie chce tortu… Nie, nie ma anoreksji, ma focha pokarmowego i lubi 5 rzeczy na krzyż - nie zje tortu, za to zje łososia (niestety, bo w knajpach łosoś drogi…).
          • autumna Re: Anoreksja 11.05.24, 10:22
            O czymś takim jak anoreksja to w PRL (może poza psychiatrami) nikt chyba nie słyszał. Po prostu "prawidłowe" dziecko miało być pucułowate i rumiane. Ważnym parametrem było, czy "ładnie je" - czyli pochłania wszystko, co mu się nawali na talerz. Bycie "niejadkiem" było czymś nienormalnym. Jest nawet bajka muzyczna Chotomskiej "O Tadku-niejadku, babci i dziadku", miałam to na płycie.
            • aandzia43 Re: Anoreksja 11.05.24, 10:51
              Oraz "prawidłowe dziecko musi jeść wszystko". Bogu dzięki miałam normalnych rodziców którzy nie wciskali mi tego, czego nie lubiłam.
              • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 11:35
                Współczesny terrorysta jedzeniowy, gdy zauważy odstępstwo od jego normy, roi sobie „ona uważa, że jest ładna bo chuda, to ta dziwna choroba anoreksja, na pewno tak jest i pluje mi chudością w twarz” i zaczyna się jazda, jak jej dowalić i nie powiedzieć „komplementu”, bo to terrorysta źle się czuje, a biedny chudzielec po prostu je ile chce i nie zastanawia się nad innymi wink
            • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 11:06
              Rozumiem terrorystów jedzeniowych, którzy pamiętali głód i wojnę, ale teraz? Terroryście zazwyczaj wylewają się brzuch i fałdy, zajada smacznie kolejną porcję i sprawdza czy inni mają tak samo, jeśli nie, na pewno są chorzy, bo terrorysta nigdy nie je za dużo.
    • szara.myszka.555 Re: Anoreksja 10.05.24, 12:21
      Może to neofobia żywieniowa? Albo się najadła przed wyjściem do knajpy?

      Poza tym - skąd wiesz, jak to dziecko je w domu, jakie ma wyniki lekarskie? Niezbyt pochopnie diagnozujesz? Jak się tak martwisz, możesz też zapytać rodziców: "skoro rosołek nie zasmakował, to może zjemy później coś innego, co X. lubi?"
    • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 13:04
      Zbadać pod kątem nietolerancji i alergii, zmniejszają apetyt. Nienawidziłam jako dziecko gotowanego jedzenia, a zwłaszcza zup, musieli mnie zmuszać, ale już lubiłam słodycze, grzanki robione na patelni, frytki. Może jest niejadkiem i nie zmuszać dziecka na siłę, nie komentować przy stole, bo się nabawi kompleksów. Rodzice chyba robią dziecku badania.
      • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 13:07
        Zapytałabym rodziców dyskretnie, czy wszystko w porządku, jeśli oczywiście znasz ich na tyle. Kiedyś debatowali publicznie nad dziećmi z nadwagą, dziś jest odwrotnie i wymyślają choroby, wiedzą lepiej, współczują, żałują.
    • kropkacom Re: Anoreksja 10.05.24, 13:37
      Jeśli jest się osobą postronną? Nic się nie robi. Koncentrujesz się na swoim posiłku.
    • bi_scotti Re: Anoreksja 10.05.24, 13:38
      To be honest, jedyny niepokojacy element to ta mama, ktora nie da deseru bez skonczenia obiadu surprised Po pierwsze czy dziewczynka w ogole jest zainteresowana deserem (sa osobniki, ktore lubia sweet & i te, ktore wrecz przeciwnie wink), po drugie z czlowiekiem nalezy sie komunikowac - masz ochote na lody? no problem, beda po obiedzie - ile jestes w stanie zjesc na obiad zeby miec miejsce w brzuszku na te lody? smile
      To, ze 11latka nie umie wybrac z menu a potem nie jest w stanie dokonczyc rosolu to, IMHO, jeszcze zaden trop w kierunku akurat anorexia - wszystko jest mozliwe ale nie bylaby to moja pierwsza mysl. Moze dlatego, ze mialam matke-niejadka, dla ktorej zamawialam w restauracjach najmniejsze porcje z kids menu a i tak potrafila "nie dac rady dokonczyc" big_grin no i mam 2 doroslych dzieci, ktore wciaz jedza bardzo malo & wybiorczo (Najmlodszy polubil jesc kolo 18-19 urodzin i juz nie przestal wink). Tacy humans tez sa i, jak pisala Daniela, potrafia byc uber strong, energetic, ogolnie zdrowe & smart smile Cheap models tongue_out Oszczedza sie i na jedzeniu, i na ubraniu - same zyski big_grin
      Wiec ... moze bym cos przy tzw. okazji przegadala z mama tej dziewczynki na temat deserow etc. Ale wylacznie zyczliwie & przyjacielsko ... gdyby byla okazja smile Cheers.
    • hanusinamama Re: Anoreksja 10.05.24, 18:36
      Ale diagnozujesz na podstawie niskiego wzrostu i tego, ze nie zjadło zupy?
      • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 19:38
        Nic nie diagnozuje tylko się zastanawiam czy jest jakiś sposób żeby zareagować bez jednoczesnego nakręcania nerwicy
        • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 19:48
          Ale na co masz reagować? Rodzice chyba widzą, ile dziecko je w ciągu doby i czy je?
          • ichi51e Re: Anoreksja 10.05.24, 20:41
            No na to że oczywiście rozmowa zeszła na temat jedzenia i cały obiad rozkminiane było co dziecko je co lubi dlaczego tylko zupa itd. Czy należy ciągnąć temat zmieniać temat dołączać się cicho siedzieć?
            • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 10.05.24, 20:51
              Jej rodzice rozkminiali? To dziecko jest zaszczute.
            • brenya78 Re: Anoreksja 10.05.24, 21:08
              "Czy należy ciągnąć temat zmieniać temat dołączać się cicho siedzieć?"

              Powiedzieć po prostu " Uważam że KAZDY ma prawo decydować co i ile je", "zmuszanie do jedzenia jest niefajne".
              Strasznie współczuję temu biednemu dziecku.
            • afro.ninja Re: Anoreksja 11.05.24, 08:33
              Popełnili duży błąd i to powinnaś im wytknąć. Nikt nie lubi, gadania, co lubi jeść, zwłaszcza dzieci i to w okresie nastoletnim. Skoro znasz tak długo tę rodzinę, porozmawiaj z nimi, żeby nie poruszali tak delikatnych tematów przy dziecku.
              • blue_meerkat1 Re: Anoreksja 11.05.24, 09:58
                'No na to że oczywiście rozmowa zeszła na temat jedzenia i cały obiad rozkminiane było co dziecko je co lubi dlaczego tylko zupa itd. Czy należy ciągnąć temat zmieniać temat dołączać się cicho siedzieć?'

                Biedne dziecko, nic dziwnego ze nie chce jesc. Przy stole zmienilabym temat i zaczela rozmawiac z dzieckiem o czyms co lubi, zamiast ciagnac watek rodzicow o tym jacy sa biedni bo dziecko nie je. Rodzicom na boku zasugerowalabym mniej komentarzy o jedzeniu przy dziecku i nie zmuszanie do jedzenia.
                • blue_meerkat1 Re: Anoreksja 11.05.24, 10:00
                  Ew zartem ' wiecie, tyle mowimy o tym jedzeniu ze mi sie tez odechcialo jesc! Moze spacer?'
    • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 09:31
      Gdybyś troszczyła się o to dziecko, zapytałabyś rodziców wprost, czy ma prawidłowe badania, czy jest zdrowa, a potem kazała im się odp....pieprzyć od małej. Nikt nie dręczy grubasa przy stole, bo je kolejną tłustą kiełbasę, czy trzecie ciastko i nie patrzy wymownie na jego brzuch, chudzielca można dręczyć.
      • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 10:10
        Dla jednych jest normalne chodzenie bez śniadania, albo zjedzenie rano odrobiny musli i potem władowanie w siebie tony jedzenia na raz, a inni zjadają 4-5 posiłków, bo inaczej źle się czują. Dorosła kobieta dostaje histerii, bo ktoś jej powie, że ma kalafiory, ale nad małą dziewczynką debatują i ciocia zastanawia się co jej powiedzieć, bo jeszcze jej powie komplement. Post startowy świadczy o zrytej bani, tego kto napisał, a nie dziecka niejadka, bo skoro szantażują je deserem, znaczy, że je.
        • figa_z_makiem99 Re: Anoreksja 11.05.24, 10:26
          Dorośli ludzie wmawiają dziecku chorobę i dają mu odczuć, że jest niewystarczające, a jak już zmuszą do zjedzenia więcej niż może i dziecko zwymiotuje, to ciocia triumfalnie stwierdzi, że to jednak bulimia a nie anoreksja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka