stereotypami i z brakiem tolerancji. Mam 23 lata (jestem mloda), nie planuje i nigdy nie planowalam miec dzieci. Nie wazne ile w przyszlosci bede miala pieniedzy. Nie wazne czy moj facet bedzie chcial miec dzieci czy nie. Jesli chce, to niech poszuka takiej, ktora chce tego, co on. Mam faceta i on zna moje
z nich kolejne suche gałęzie. -- Jak ja nie lubię mieć stale racji!
planach dziecka. Mój mąż na razie też nie chce mieć dziecka (całe szczęście) ale zaczynają się wścibskie pytania rodziny i znajomych o to, kiedy będziemy mieli dziecko. Na razie zwalam wszystko na to że jestem zapracowana i mąż też i że jeszcze dziecka nie planujemy. Prawda jest inna - ja nie chcę
Niestety, nie mogę rodzicom powiedzieć tego jak mnie traktowali z tego względu że mama od 3 lat nie żyje o ojciec się wyprze że traktował mnie źle, już nie raz się wypierał i awanturował gdy próbowałam z nim spokojnie o tym porozmawiać. Ale nie przeszkadza mu to zadawać pytań kiedy będzie miał
singlostwo wam odpowiada? To nie marudzić, tylko zapieprzać do 67! ============================= Popieram Donalda! Wiek emerytalny trzeba podnieć!
podnosić składek najbogatszym bo i tak każdy zbiera kasę na swoim koncie. W takim razie składki dzieci też będą zbierane na ich indywidualnych kontach. 3. Ktoś będzie musiał pracować na emerytury tychże dzieci a przy tym jak państwo marnuje kasę, musielibyśmy mieć rozród zwiększający się w postępie
jestem w związku od 8 m-cy. Ja nie chcę mieć dzieci i w związku z tym nie chcę uprawiać seksu. Natomiast moj meżczyzna potrzebuje tego. chciałabym żyć zgodnie z normami kościoła katolickiego, ale chyba kościół pozwala tylko na taki seks,w którym może dojśc do zapłodnienia (pozwala też na
sama sobie odpowiem: może powinnam się związać z facetem, który też nie chce seksu i dzieci, ostatnio się dowiedziałam, że tacy istnieją, co tak bardzo im nie zależy na seksie
W związku jestem 8 lat, w małżeństwie rok, po ślubie zaszłam w ciąże, lecz nic z tego nie wyszło. Minęły 4 misiące od tamych wydarzeń, mąż cały czas mnie namawia na dziecko, ale ja sie boję, nie potrafie przełamac tego strachu, że może znów sie nie udać, że znów bedę przezywać stratę ciąży
zupełnie normalna reakcja. Ja po urodzeniu mojej starszej córki-wcześniaka dostawałam apopleksji na mysl o drugim dziecku, że znowu wcześniak, ze się boję, że tym razem moze być gorzej niż z Olą...Zaszłam, urodziłam Adę bez problemów. Nie wiem czy Ci to pomoze ale tutaj jest link do forum
Mój mężczyzna też. Ale boję się, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że powie mi "Chcę mieć z Tobą dziecko", a ja nie będę gotowa. Nawet przeraża mnie w tej chwili myśl, że ja kiedyś będę chciała. Napiszcie mi oswoich odczuciach w tej kwestii. Pozdrawiam!
Strasznie mnie zasmuciło to co napisałaś Cloe. Przemyśl wszystko póki jeszcze czas, dogadaj się z mężem. Nie wyobrażam sobie, żeby osoba naprawdę kochająca nie zrozumiała cię.
Jestem normalną, młodą kobietą. Nigdy nie byłam feministką, nie wychowywałam się w patologicznej rodzinie, nie jestem rasistką, antysemitką, alkoholiczką, katoliczką ani wyznawczynią Szatana. Odkąd pamiętam, wiedziałam, że nie chcę mieć dzieci. Potrafię przebywać z nimi w jednym pomieszczeniu
purecharm napisała: > Ja takze nie chce i nie bede miec dzieci, i naprawde mnie nie obchodzi, co powi > e o mnie sasiad, znajoma czy ktokolwiek inny. i dlatego dajesz info na ogolnoswiatowym forum :-) ( dobra , ogolnopolskim dla czepiaczy :-) )
Nigdy nie chciałam, a mam 30 +, więc jest to temat przemyślany. Nie rozczulają mnie dzieciaki w wózeczkach i blablanie do nich, zachwycanie się kolejną kupką o konsystencji półtwardej... A jeszcze bardziej wkurzają mnie pytania rodziny mojego faceta, a kiedy pojawi się dzieciatko???
chwalisz się czy żalisz? :) -- forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
. -- Trzeba spokojnie tłumaczyć, dlaczego regulacje unijne nie obejdą się bez terminu „gender", i dlaczego musimy to zaakceptować. Nie można być w Unii i w niej nie być jednocześnie. Nie ma tak, że Unia będzie realizowała politykę równościową, a Polska nie. Małgorzata Fuszara, pełnomocniczka rządu do
a do tego ateistka, czyli kobita na schwał! Nowoczesna, niezwykle mądra i inteligentna - przeciwieństwo ciemnego "faszystowskiego" (Fallaci w czasie wojny działała w ruchach antyfaszystowskich) http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/144723,kolega-walesy-on
Moja natura - leniwa i poważnie zatrwożona o własne zdrowie fizyczne i psychiczne - sprawia, że myślenie samo o "zaciążeniu" powoduje nieprzyjemne ciarki na plecach. Czy to się kiedyś zmieni??? Mam prawie 25 lat, od 5 lat w związku, planujemy wspólne życie. On chce dzieci i trochę mu się