green.evelin
17.07.09, 18:40
Mam 29 lat. Od 1,5 roku jestem mężatką a przed ślubem znałam męża 2 lata.
Myślę, że jesteśmy udanym małżeństwem. Czasem oczywiście zdarzają się kłótnie
między nami ale nie jest to nic poważnego.
Mój problem polega na tym że ja w ogóle nie mam instynktu macierzyńskiego i
całkowicie nie mam w planach dziecka.
Mój mąż na razie też nie chce mieć dziecka (całe szczęście) ale zaczynają się
wścibskie pytania rodziny i znajomych o to, kiedy będziemy mieli dziecko.
Na razie zwalam wszystko na to że jestem zapracowana i mąż też i że jeszcze
dziecka nie planujemy.
Prawda jest inna - ja nie chcę dziecka w ogóle.
Ale przecież nie mogę tego powiedzieć rodzinie bo prawdopodobnie zaczęłyby się
wywody jaką to jestem egoistką albo uwagi że za parę lat mogę mieć problem z
zajściem w ciążę lub też twierdzenia że dziecko może urodzić się z wadami
genetycznymi jeśli będę rodzić późno.
Prawdopodobnie to że nie chcę w ogóle mieć dziecka wynika z tego że nie byłam
planowanym, docenianym i szanowanym przez rodziców dzieckiem.Często dawali mi
to odczuć a już szczególnie w okresie dojrzewania. Nie uczyłam się też zbyt
dobrze w szkole średniej. Rodzice twierdzili że nigdy do niczego w życiu nie
dojdę i będę popychadłem. Byłam przez rodziców wyzywana i bita, często po twarzy.
Do tej pory bywam bardzo nerwowa.
Mam przez to ogromny uraz.
Nie widzę siebie w ogóle nigdy w roli matki.Prawdopodobnie nie podołałabym temu.