nie chcę mieć dziecka

17.07.09, 18:40
Mam 29 lat. Od 1,5 roku jestem mężatką a przed ślubem znałam męża 2 lata.
Myślę, że jesteśmy udanym małżeństwem. Czasem oczywiście zdarzają się kłótnie
między nami ale nie jest to nic poważnego.
Mój problem polega na tym że ja w ogóle nie mam instynktu macierzyńskiego i
całkowicie nie mam w planach dziecka.
Mój mąż na razie też nie chce mieć dziecka (całe szczęście) ale zaczynają się
wścibskie pytania rodziny i znajomych o to, kiedy będziemy mieli dziecko.
Na razie zwalam wszystko na to że jestem zapracowana i mąż też i że jeszcze
dziecka nie planujemy.
Prawda jest inna - ja nie chcę dziecka w ogóle.
Ale przecież nie mogę tego powiedzieć rodzinie bo prawdopodobnie zaczęłyby się
wywody jaką to jestem egoistką albo uwagi że za parę lat mogę mieć problem z
zajściem w ciążę lub też twierdzenia że dziecko może urodzić się z wadami
genetycznymi jeśli będę rodzić późno.
Prawdopodobnie to że nie chcę w ogóle mieć dziecka wynika z tego że nie byłam
planowanym, docenianym i szanowanym przez rodziców dzieckiem.Często dawali mi
to odczuć a już szczególnie w okresie dojrzewania. Nie uczyłam się też zbyt
dobrze w szkole średniej. Rodzice twierdzili że nigdy do niczego w życiu nie
dojdę i będę popychadłem. Byłam przez rodziców wyzywana i bita, często po twarzy.
Do tej pory bywam bardzo nerwowa.
Mam przez to ogromny uraz.
Nie widzę siebie w ogóle nigdy w roli matki.Prawdopodobnie nie podołałabym temu.

    • marzeka1 Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 19:02
      Nie ma w Polsce przymusu rozrodu. Nie musisz mieć dziecka, jeśli nie chcecie
      tego z mężem, ba- nawet nikomu nie musisz się z tego tłumaczyć, że nie chcesz.
      Wasz/Twój wybór. Byłby problem, gdyby mąż chciał, bo tak jak nie powinno się
      zmuszać do rozmnożenia, tak nie powinno się zmuszać do rezygnacji z dzietności,
      gdy ktoś dziecka pragnie. To wy jesteście dla siebie najbliższą rodziną, od was
      zależy ta kwestia.
      "Na razie zwalam wszystko na to że jestem zapracowana i mąż też i że jeszcze
      > dziecka nie planujemy."- tłumaczysz się, a nie musisz, a z kolei jeśli twoi
      rodzice naciskaliby, to zawsze możesz przypomnieć, jak ciebie traktowali w
      dzieciństwie.
    • mam_na_nia_alergie Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 19:07
      Witaj,
      Mam to samo co Ty i z podobnych powodów. Słuchaj przede wszystkim nie masz się
      co zmuszać do rodzenia dzieci, bo efekt będzie okropny. Jeśli urodzisz z musu to
      nigdy nie pokochasz dziecka i będzie nie szczęśliwe jak Ty byłaś w dzieciństwie.
      Nie rozumiem problemu. NIe chcesz to nie. Ja tak zrobiłam, postawiłam sprawę
      jasno ale późno. Los chciał że mój partner się na to zgodził i nie zależy mu na
      dziecku. Inaczej byśmy się pożegnali. Kiedyś ulegalam presji otoczenia i jak
      każda mówiłam że chce. Guzik prawda. Prawda była inna i gdy się do niej
      przyznaje oczywiście lecą epitety. Najlepiej nie mów nic tak długo jak się da.
      Pamiętaj nie możesz się zmuszać. To całkowicie normalne że jedna kobieta czerpie
      przyjemność z bycia matką a inna nie. Nie każda musi być matką. Skup się raczej
      na samorealizacji, ja tak zrobiłam. Nikt nie może Ci mówić czy masz rodzić czy
      nie, bo nikt za Ciebie nie przejdzie ciąży, porodu i nie wychowa potem dzieci.
    • green.evelin Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 19:08
      Niestety, nie mogę rodzicom powiedzieć tego jak mnie traktowali z tego względu
      że mama od 3 lat nie żyje o ojciec się wyprze że traktował mnie źle, już nie raz
      się wypierał i awanturował gdy próbowałam z nim spokojnie o tym porozmawiać. Ale
      nie przeszkadza mu to zadawać pytań kiedy będzie miał wnuka, a mnie wtedy aż w
      środku wtedy ze złości i bezsilności.
      • mam_na_nia_alergie Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 19:11
        To może wkońcu powiedz prawdę jeśli masz na to ochotę i siłę, po co dusić w
        sobie? Zależy jak Ci łatwiej
      • marzeka1 Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 19:16
        To może, gdy ojciec następny raz będzie naciskał i dopytywał się o wnuka, NAPISZ
        list do niego, dlaczego nie chcesz i powiedz, że nie będziesz na ten temat
        rozmawiać. Twoja reakcja na zachowanie ojca tylko świadczy, że nie pogodziłaś
        się z traktowaniem w dzieciństwie i może, gdy jesteś teraz dorosła, zmierzyć się
        z tym raz na zawsze. Najwyżej ojciec strzeli focha, no i będzie obrażony -
        stanie się coś z tego powodu??? Nie jesteś już dzieckiem, więc nie musisz
        przejmować się jego humorami. Masz własną rodzinę.
      • kicia031 Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 19:27
        A co cie obchhodzi,z e ojciec sie wypiera czy awanturuje? jestes dorosla i
        mozesz jasno mu powiedziec co myslisz, i niech sie awanturuje do woli. To jego
        problem.

        Aaaa, i nie zapomnij mu tego wyjasnic przy jak najwiekszej liczbie swiadkow, nie
        bedziesz musiala wracac do tematu, a ojciec swoim zachowaniam tylko potwierdzi
        prawdziwosc twoich slow na forum publicznym.
    • krzysztof-lis Krótka piłka 17.07.09, 19:43
      K O N I E C Z N I E powiedz o tym mężowi przy pierwszej okazji.

      To jest najważniejsze! To, że on nie chce dzieci "na razie" nie oznacza, że nie
      zachce ich w przyszłości
    • enith Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 20:28
      Kochana, decyzja o posiadaniu lub nie dziecka należy WYŁĄCZNIE do ciebie i męża, nie mamusi, tatusia, wujka Wieśka, koleżanek czy pani Lucynki z warzywniaka pod blokiem. Wszelkie próby nagabywania i rozmów na ten temat ucinaj stanowczym: "to nasza sprawa, nie będę z wami omawiać moich planów prokreacyjnych, to są intymne sprawy moje i mojego męża". I powtarzaj to do upadłego, jak zdarta płyta. Za którymś razem komunikat w końcu dotrze do tych uwielbiających wpierdzielać się z biuciorami w cudze życie półmózgów. Metoda sprawdzona i działa.
      P. S. Czy mąż wie, że nie chcesz mieć dzieci? Zna twoje stanowisko w tej sprawie? To on jest jedyną osobą, z którą powinnaś te sprawy omawiać.
      • sebalda Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 21:05
        Z góry uprzedzam, że nie chcę do niczego namawiać.
        Pochodzę z rodziny rozbitej, mama nigdy wprost mnie nie krytykowala, ale tez nie
        chwaliła i czasami między słowami odbierałam jej komunikaty, że jestem
        niezaradna (fakt, jestem trochę niezorganizowana) i nie poradzę sobie z
        dzieckiem. Mimo to po 4 latach małżeństwa, gdy nasza sytuacja mieszkaniowa się
        ustabilizowała, podjęliśmy decyzję o rodzicielstwie. Głównie z poczucia
        obowiązku, to było prawie 20 lat temu, niechęć do macierzyństwa była wtedy
        zupełnie niepopularna. Wiadomość o ciąży mimo świadomej decyzji przyjęłam z
        lekkim przerażeniem. Oto we mnie zaczął rosnąć nowy człowiek, w pewnym sensie
        obcy, który będzie się mną żywił i wysysal siły witalne (mam zamiłowanie do
        horrorów;).
        Urodzenie córki było najcudowniejszym doznaniem w moim życiu! Nie przesadzam,
        stało się coś dziwnego, euforia, jakiej doznałam z momentem narodzin dziecka nie
        jest w stanie równać się absolutnie z żadnym innym uczuciem w życiu. I
        praktycznie do dziś córka jest dla mnie nieustającym powodem radości, dumy i
        nieograniczonej miłości. I mimo poważnych problemów zdrowotnych w pierwszym roku
        jej życia (na szczęście całkowicie odwracalnych) ani przez moment uczucie do
        niej nie zmalało. Na drugie dziecko zdecydowałam się po 4 latach, bo czułam, że
        mogę zrobić krzywdę córce aż tak ją kochając, że mogę się stać nadopiekuńcza.
        Urodziłam zdrowego, pięknego synka i teraz nie umiałabym za nic powiedzić, że
        któreś z nich kocham bardziej. Inaczej, ale na pewno równie mocno.
        Morał: uczucie do dziecka z reguły rodzi się wraz z jego przyjściem na świat.
        Ono jest w nas, tylko bez sprawdzenia tego nie wiemy.
        I od razu uprzedzam wszelkie komentarze: tak, wiem, że nie wszystkie kobiety tak
        przeżywają, a już ta euforia i radość z porodu, to naprawdę rzadkość. Ale sama
        nieograniczona i bezwarunkowa miłość do dziecka, to już naprawdę częste zjawisko:)
        Historia z innej bajki. Nasi znajomi, para perfekcjonistów, smakoszy, estetów.
        Piękne mieszkanie, urządzone ze smakiem, teraz nawet dom. Bezdzietni. Oboje
        jedynacy. Długo nie chcieli dzieci. Nie było czasu. Potem jej poważne problemy
        zdrowotne, problemy kobiece, potem jedna operacja, druga i ostateczna. I nagle
        okazało się, że są jacyś smutni, nie przyznają się, bo po co, ale widać, że nie
        cieszy ich już nic, żyją w wiecznych wzajemnych pretensjach. Starzeją się, są
        nieznośni, mają pretensje do całego świata.Nie twierdzę, że tak jest tylko
        dlatego, że nie mają dzieci, ale chyba coś jest na rzeczy.
        Piszę to wszystko dlatego, że wszystkie moje poprzedniczki tak skwapliwie
        namawiają do stanowczości i wytrwałości w postanowieniu. Bez cienia wątpliwości,
        bez głębszego zastanowienia, bezkrytycznie.
        Jeśli na 100% wiesz, że nie będziesz dobrą matką, to nią nie bądź, ale na Boga,
        nie podejmuj takiej decyzji, bo ktoś bliski kiedyś Ci to wmówił. A swoje złe
        doświadczenie można wszak odczarować, odsunąć i właśnie na przekór zostać
        naprawdę wspaniałą matką. Przecież wiesz już, jakich błędów nie popełniać. Ja na
        przykład ciągle chwalę dzieci, nigdy nie mowię, że coś może im się nie udać albo
        że są w czymś do niczego. I one są wspaniałe! Duma rodzicielska to naprawdę
        fajna rzecz:)
        Ale rzeczywiście posiadanie dziecka pod presją otoczenie, wbrew sobie też jest
        złe. Myślę, że przy dużej dozie samozaparcia można temu podołać. Decyzja należy
        wyłącznie do Ciebie.
        • green.evelin Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 21:17
          Nie wyobrażam sobie dziecka w moim małżeństwie. Po złym traktowaniu mnie przez
          moich rodziców został mi ogromny uraz. Nie radzę sobie z tym.
          Mój mąż wie jakie jest moje zdanie w kwestii posiadania dzieci ale myślę że on
          cały czas sądzi, że po prostu nie jestem jeszcze gotowa na macierzyństwo ale nie
          podejmuje tematu na poważnie ponieważ sam jeszcze nie chce mieć dziecka.
          Ostatnio rozważam mówienie rodzinie i znajomym kłamstwa, że nie mogę mieć
          dziecka. Ucięło by to przynajmniej temat: kiedy? kiedy? kiedy?.
          • marzeka1 Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 21:21
            "Ostatnio rozważam mówienie rodzinie i znajomym kłamstwa, że nie mogę mieć
            dziecka. Ucięło by to przynajmniej temat: kiedy? kiedy? kiedy?. "- ale to cały
            czas uciekanie, dziecięce uciekanie dorosłej kobiety, no i czekają cię rady, że
            może ten lekarz, to badanie itp.
            Gorzej może być za to z mężem, który NA RAZIE nie chce dzieci, potem to może być
            problem, gdy zechce, ale to będzie wasz problem, teraz- to wtrącanie się innych
            i z tym powinnaś się zmierzyć.
        • kicia031 Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 22:00
          KOcham moje dzieci dzika, namietna miloscia, ktorej nie da sie porownac z zadnym
          innym uczuciem. ba, kocham nawet moja pasierbice, choc przeciez to nie moje
          biologiczne dziecko.

          Ale nie zdobylabym sie na to, by namawiac na posiadanie dzieci kogos, kto tego
          nie chce, tylko dlatego, ze ja swoje kocham.

          A przede wszystkim sadze, ze autorka watku musi dorosnac do
          -skonfrontowania sie z ojcem
          -postawy asertywnej w relachjach z ludzmi
          zanim w ogole zacznie rozwazac macierzynstwo. I w tym kierunku szly moje rady.
          • marzeka1 Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 22:19
            Dlatego uważam, że naprawdę nie ma przymusu rodzenia dzieci, chociaż takowe
            posiadam i kocham bardzo. U autorki wątku cieniem kładzie się przeszłość, ona
            tak naprawdę NIE WIE, czy chce, czy nie chce być matką, bo nie potrafiła stawić
            czoła przeszłości, no i ma problem z asertywnością- jeśli nie może ojcu w twarz
            powiedzieć, jak się czuła jako dziecko, niech to napisze, a ona woli kłamać, że
            dzieci mieć nie może.
          • krzysztof-lis Re: nie chcę mieć dziecka 18.07.09, 13:53
            > ba, kocham nawet moja pasierbice, choc przeciez to nie moje
            > biologiczne dziecko.

            Zdawało mi się, że nie jesteś mężatką?
    • morekac Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 21:30
      A może przepracuj urazy z dzieciństwa z psychologiem, a dopiero
      potem podejmij ostateczną decyzję? Bo sądząc po tym co napisałaś,
      nie czujesz się szczęśliwa nawet teraz.
    • marianka_marianka Re: nie chcę mieć dziecka 17.07.09, 21:37
      A ja namawiałabym Cię na dobrą terapię, przepracujesz swoje dzieciństwo i wówczas zobaczysz jak zmienią się Twoje odczucia.
      Jesteś jeszcze młoda, masz jeszcze dużo czasu na ewentualne dzieci.

      Zgadzam się z teorią, że pewne uczucia są w nas jakby uśpione i potrzebują bodźca aby się uwolnić.
      Piszesz :"...Nie widzę siebie w ogóle nigdy w roli matki.Prawdopodobnie nie podołałabym temu..."
      Prawdopodobnie - czyli zakładasz że mogłabyś podołać.
      Ja kocham moje dzieci najbardziej na świecie, a też nie zawsze było różowo w moim dzieciństwie.
      Pamiętam o tym i staram się nie popełniać takich błędów jak moi rodzice.
      A co do Twojego męża - bardzo ważne jest to czy oficjalnie mówisz mu o swojej niechęci do posiadania dzieci.
      Znam taki przypadek, mąż ostatecznie rozwiódł się z żoną, uzyskali rozwód kościelny, ponieważ żona przed ślubem nie poinformowała go dobitnie o swoich planach. A jednym z ważnych celów małżeństwa jest powołanie na świat dzieci.
      • green.evelin Re: nie chcę mieć dziecka 18.07.09, 10:24
        Nie wiem czy terapia coś da bo już chodziłam do psychologa (państwowo) ale pani
        psycholog nie była w stanie mi pomóc sama i poleciła mi terapię grupową
        (państwową) ale chodząc na terapię grupową państwową musiałabym pójść na
        zwolnienie lekarskie co najmniej na kilka miesięcy bo dowiadywałam się jak to
        wygląda - jest to dzienna terapia 5 dni w tygodniu. Pracują tam psychologowie i
        psychiatrzy.
        Nie mogę sobie pozwolić na zwolnienie lekarskie od psychiatry bo po pierwsze -
        byłyby plotki w pracy że jestem nienormalna (kadrowa by wygadała na pewno bo to
        plotkara ,już nie raz się przekonałam co mówi o zwolnieniach innych a potem cały
        dział), po drugie - mogłoby się to skończyć nawet utratą pracy (multum osób
        tylko czeka żeby wejść na czyjeś miejsce, takie czasy) lub w najlepszym wypadku
        przeniesieniem na inny dział gdzie byłoby się gnębionym żeby samemu odejść.
        Z kolei prywatny psycholog bardzo dużo kosztuje (100 - 120 zł godzina).
        • green.evelin Re: nie chcę mieć dziecka 18.07.09, 10:39
          I jeszcze jedna rzecz - gdy idzie się na zwolnienie otrzymuje się tylko 80%
          pensji. A przy moich skromnych dochodach (aż wstyd pisać ile) byłaby to wtedy
          głodowa suma.
          Nie mogę sobie pozwolić na tak długie zwolnienie lekarskie.
          • asia_i_p Re: nie chcę mieć dziecka 25.07.09, 11:28
            Oprócz opcji państwowy-prywatny są jeszcze terapie przy instytucjach pożytku
            publicznego, jest ich teraz sporo - ośrodki pomocy rodzinie, ośrodki interwencji
            kryzysowej, poradnie przy parafiach. Spróbuj tego.
        • marianka_marianka Re: nie chcę mieć dziecka 18.07.09, 22:54
          Wiesz, tak myślę może poszukałabyś jeszcze raz innego psychologa (państwowego). Może trafiłabyś na kogoś kto pomoże, bez konieczności pójścia na tak długie zwolnienie.
          A prywatnie - to też dobre rozwiązanie. Pomyśl, czy wolałabyś zniknąć z pracy i jak przeżyłabyś powrót. Co w rezultacie okaże się bardziej "kosztowne". Na pewno jest możliwość rozłożenia płatności, lub też wizyt z mniejszą częstotliwością.
          Skoro tak Cię dręczy dzieciństwo warto jeszcze nad tym pomyśleć.
          Bez względu na to czy kiedyś zmienisz zdanie, czy nie. Dla siebie samej.
      • lisbeth25 Re: nie chcę mieć dziecka 18.07.09, 19:12
        Wiedziałam, że wcześniej czy później pojawią się posty od
        nawiedzonych mamusiek, które mimo, że przeczytały,iż nie chcesz mieć
        dzieci- będą Cię nawracały na jedyną słuszną drogę.
        • mamapata lisbeth25 21.07.09, 12:46
          > Wiedziałam, że wcześniej czy później pojawią się posty od
          > nawiedzonych mamusiek, które mimo, że przeczytały,iż nie chcesz
          mieć
          > dzieci- będą Cię nawracały na jedyną słuszną drogę.

          Jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś narzucał tutaj swoje zdanie...
          Nie umiesz czytać ze zrozumieniem
    • karolina331 Re: nie chcę mieć dziecka 18.07.09, 11:39
      Nie ma obowiązku rodzenia.
      Można być szczęśliwą, zrealizowaną kobietą i mieć wspaniałe,
      fascynujące życie - bez dzieci.
      Dzieci nie są gwarancją szczęścia i zadowolenia.
      Ani gwarancją trwałości i miłości w związku.
    • vibe-b Re: nie chcę mieć dziecka 19.07.09, 11:31

      Ty naprawde masz29 lat? Zachowujesz sie jak dziecko. Przejmuesz sie
      pytaniami rodziny, szukasz wykretow ("jestem zapracowana" "jestem
      bezplodna". Jednoczesnie zdajesz sie nie zauwazac tego co istotne-
      planow Twojego, ktory tylko "na razie" nie chce dziecka. Wszystko na
      odwrot- wlasnie jego opinia powinnas sie najbardziej przejac, bo to
      moze zawazyc na trwalosci zwiazku, a cala reszte po prostu wykluczyc
      z tematu.
      Zawsze zaliczam opad rak, nog i uszu, jak slysze ze dorosly
      trzydziestoletni czlowiek przejawia postawe "co mama, co tata
      powie" "co ciocia powie" "co sasiadka powie". Ludzie dorosnijcie.
      • verdana Re: nie chcę mieć dziecka 19.07.09, 12:47
        Nie ma obowiązku posiadania dzieci. Tylko para może zdecydowac, czy
        chce mieć dziecko, czy nie i nikomu nic do tego.
        Problem w tym jednak, ze Ty nie tyle nie chcesz mieć dziecka, ile
        boisz się go mieć, a to sa dwie zupelnie różne sprawy. ja też
        uwqżam, ze w taki wypadku terapia, nawet połączona z wydatkami jest
        istotna. Terapia, ktora pozwolilaby Ci podjąć decyzję o przyszłym
        życiu patrzac w przyszlość, a nie w przeszłość. Bo w tej chwili
        Twoja decyzja opiera się nie na tym, czego być chciała, tylko czego
        się obawiasz.
        Jesli po terapi podejmiesz decyzje, ze nie chcesz mieć dziecka, bo
        do niczego Ci ono w zyciu niepotrzebna - bardzo dobrze. Ale w tej
        chwili nadal żyjesz przeszłoscią - a to nie sprzyja racjonalnosci.
    • mrowkojad2 Re: nie chcę mieć dziecka 19.07.09, 14:07
      Zastanawiam się czy ty naprawdę nie chcesz czy po prostu boisz się mieć dziecko,
      żeby nie stać się takim rodzicem, jakimi byli twoi. Poza tym 29 lat to nie jest
      jakiś megapodeszły wiek na dziecko, może za parę lat zmienisz zdanie. A jeśli na
      serio nadal nie będziesz chciała (i twój mąż) się rozmnażać, to nie rób tego,
      nie każdy odnajduje się w macierzyństwie i nie każdego zalewa fala miłości itd.
      Ja mogę ci napisać, że moja matka też nie była jakimś rodzicem roku, długo
      zarzekałam się, że dzieci mieć nie będę, bo boję się, że będę taka jak moja
      matka. Ale teraz doszłam do wniosku, że nie będę jak ona, po prostu to wiem.
      Jestem już po trzydziestce i jak na razie nie powieliłam żadnego z jej błędów
      życiowych, mam całkowicie inne podejście do życia i wrażliwość, więc matką
      pewnie będę inną.
    • deodyma Re: nie chcę mieć dziecka 19.07.09, 14:15
      a ja czegos tu nie rozumiem...
      jestes dorosla, blisko 30- letnia kobieta i przejmujesz sie tym, co
      powie rodzina???
    • delicja11 Re: nie chcę mieć dziecka 19.07.09, 21:36

      Ja mam chyba większy problem. Ty przynajmniej wiesz , ze NIE CHCESZ
      MIEĆ, ja mam 35 lat i NIE WIEM CZY CHCĘ to mnie męczy . Gdybym
      tylko wiedziala .... tak czy nie...
      • green.evelin Re: nie chcę mieć dziecka 20.07.09, 18:30
        Niestety tak.
        Przejmuję się tym co mówi rodzina.
        Tak to jest jak się pochodzi z rodziny przemocowej, w której rodzice bardzo
        dobrze wiedzieli jak przez lata wpędzać dziecko a potem nastolatkę a potem już
        osobę dorosłą w poczucie winy. Mój opór zawsze kończył się awanturą, a często
        też policzkowaniem lub biciem. Ojciec potrafił mnie spoliczkować gdy miałam 24
        lata a gdy mu to wypomniałam mówił obracając wszystko w żart że mnie tylko
        "szturchnął i nic więcej", że wymyślam. Mówił podnosząc głos że nic bym nie
        miała gdyby nie on bo on mnie utrzymywał za cieżkie pieniądze.
        Dziś co prawda ojciec nie podnosi na mnie ręki ale cały czas nie jestem pewna
        czy tego znów nie zrobi bo strach przed nim we mnie pozostał do dziś.
        Jestem nerwowa, często wybucham bez powodu.
        Nie nadaję się do posiadania dzieci.
        Nie można mieć dzieci będąc w środku kłębkiem nerwów.
        • mamakrzysia4 Re: nie chcę mieć dziecka 20.07.09, 18:47
          po pierwsze musisz iść na terpaie dobrą, profesjonalną żeby uporać
          się z demonami przeszłości. I kiedy dojdziesz do sibie zdecydujesz
          czy chcesz być mamą czy nie.

          Powodzenia :)
        • cegielka612 Re: nie chcę mieć dziecka 20.07.09, 18:58
          A nie pomyślałaś kiedyś, żeby np kiedy ojciec zaczyna swoje jazdy po
          prostu wyjść? Moja matka też nie była rodzicem roku, generalnie
          dzieciństwo wspominam źle i też bałam się że będę kiedyś taka jak
          ona. Ale jak na razie nie jestem, a poza tym jestem dorosłym
          myślącym człowiekiem i mam wpływ na to jak się zachowuje. Ty też
          masz. Jak moja rodzicielka ma swoje jazdy to ja po prostu wychodzę,
          jeśli mi nie pasuje to się do niej nie odzywam, nie odbieram
          telefonów, oczywiście sama też nie dzwonię. Wychodzę z założenia że
          albo będzie po mojemu albo wcale. Myśle że po tych kilku latach
          zrozumiała to przesłanie, Twój ojciec też zrozumie, a jeśli nie...
          to po co Ci taki ojciec? Są ludzie którzy rodziców nie mają i też
          dają sobie w życiu radę.
          • green.evelin Re: nie chcę mieć dziecka 20.07.09, 19:38
            Ojciec awanturował się i bił mnie wtedy kiedy nie miałam możliwości ucieczki bo
            bił mnie zawsze w domu.
            Dom rodzinny znajduje się poza miastem na przedmieściach z dala od innych domów.
            Więc gdy byłam nastolatką nie miałam dokąd uciekać gdy rodzice podnosili na mnie
            rękę.
            Gdy próbowałam uciekać ojciec i tak mnie doganiał na podwórku i wtedy bił
            jeszcze mocniej.
            Zdarzało się też że uderzał mnie w twarz w samochodzie gdy siedział obok mnie a
            ja powiedziałam coś co mu się nie spodobało.
            • kicia031 Re: nie chcę mieć dziecka 20.07.09, 21:28
              tak bylo kiedys, ale teraz jestes dorosla kobieta i twoj ojciec moze
              ci skoczyc. Uwierz mi.
            • cegielka612 Re: nie chcę mieć dziecka 21.07.09, 09:09
              Tak jak napisała kicia to było kiedyś. Mówimy o teraźniejszości, w
              której nie masz nastu lat tylko prawie 30 i ojciec do życia nie jest
              Ci do niczego potrzebny.
        • kicia031 Re: nie chcę mieć dziecka 20.07.09, 21:30
          To zerwij z nim kontakty.

          Skooorwiel. Zastraszyl cie i zniszczyl ci zycie.
    • anina-1 Re: nie chcę mieć dziecka 21.07.09, 09:51
      A czy mąż wie o tym, że nie chcesz wogóle dzieci? Nie ustaliliście tego przed
      ślubem? Co będzie jeśli on zechce? Pomyślałaś o nim, a nie tylko o sobie?
      Jeżeli tego z nim nie ustaliłaś to wybacz, ale zachowałabyś się jak egoistka.
      Przecież to jest podstawa do unieważnienia małżeństwa. Bardzo poważna sprawa.

      • evessa Re: nie chcę mieć dziecka 21.07.09, 20:47
        Mąż wie ale na szczęście sam na razie nie chce mieć dzieci i pewnie jeszcze
        dłuższy czas nie będzie chciał.
        Wie też jak byłam traktowana (że byłam bita, wyzywana, wyśmiewana, poniżana,
        upokarzana) w domu rodzinnym, że rodzice wyżywali się na mnie za swoje
        niepowodzenia i frustracje.
        Mój mąż wie, że przez to jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów.
        Nie chcę być rodzicem bo nie chcę być taka jak moi rodzice.
        Niestety czasem moje zachowanie bardzo przypomina zachowania moich rodziców np.
        mam ogromną łatwość we wpadaniu w złość, w krzyk w przypadku nawet drobnej
        różnicy zdań między mną a mężem.
        Jestem bardzo nerwowa.
        Potrafię bardzo łatwo wpaść w furię tak jak wpadał w furię mój ojciec.
        Nie nadaję się na matkę.
        Nie ze swojej winy.
        • sebalda Re: nie chcę mieć dziecka 22.07.09, 09:08
          Mój ojciec zdradzał i poniżał moją mamę, miał liczne kochanki, dla mnie był
          ojcem od święta - nigdy mu nie wybaczyłam.
          Wybralam na męża jego przeciwieństwo - głęboko wierzący facet, ktory za
          największą wartość uznawał uczciwość małżeńską, zdrada była dla niego
          największym wykroczeniem, jakie może się zdarzyć. Jesteśmy małżeństwem ponad 20
          lat, mąż mnie nie zdradza, ale ma bardzo trudny charakter i na pewno nie jestem
          z nim szczęśliwa, wiecznie ze sobą walczymy, mamy bardzo poważne kryzysy, często
          mam serdecznie dość.
          Zmierzam do tego, że nasze wybory będące wynikiem traumy z dzieciństwa mogą być
          złe, nieodpowiednie, jeszcze bardziej rujnujące nam życie.
          Wydawało mi się, że osoba bita w dzieciństwie, będzie tym bardziej łagodna dla
          swoich dzieci w przyszłości, wiedząc jak to bardzo boli. Że sparzona, nie
          sięgnie nigdy do rozgrzanej kuchenki. Ja na przykład byłam w dzieciństwie może
          nie wprost, ale ogródkami krytykowana przez mamę, mam do tej pory kompleksy,
          często niesłuszne, i dlatego nieustannie chwalę swoje dzieci. I jestem bardzo
          szczęśliwa, kiedy widzę tego efekty.
          W Twoim przypadku sprawa jest bez porównania trudniejsza, rozumiem w pełni Twoje
          obawy, ale bardzo Ci jednocześnie współczuję, że nie dość, że cierpisz z powodu
          złych wspomnień, to jeszcze nie jesteś w stanie uwierzyć, że możesz być inną
          osobą, że po części wmawiasz sobie, że na pewno jesteś taka jak ojciec. Wiesz co
          to jest samospełniająca się przepowiednia? Jeśli wmówisz dziecku, że jest
          leniwe, to ono naprawdę nie będzie chciało czynić wysiłku, żeby coś zrobić.
          Wystarczy zachęta, wspieranie, pochwała i całe lenistwo znika.
          Nie namawiam Cię na dziecko, choć bardzo to jest przykre, że prawdopodobnie
          jedynym powodem jest Twoja niewiara w siebie.
          Z Twoich postów jednak wynika, że nie jesteś taką osobą za jaką się masz, choć
          może się mylę, nie znam Cię. Proszę, nie daj sobie niczego wmawiać, jesteś
          dorosłą osobą, a nie dzieckiem, któremu wszystko można wmówić. My wszyscy
          jesteśmy nerwowi, gdybyś widziała, jak potrafię nieraz krzyczeć na męża;)
          A nagabywaniami rodziny się nie przejmuj. Masz poważniejsze problemy i to
          powinno być najmniej istotne. Olej wszystkich, jesteś panią swojego losu!
          Pozdrawiam serdecznie:)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: nie chcę mieć dziecka 22.07.09, 18:42
      Decyzja o posiadaniu dziecka powinna być integralną decyzją dwojga ludzi i tylko
      ich. Powinna uwzględniać wszystkie aspekty ich wspólnego życia. Dlatego tę
      sprawę może Pani omawiać tylko z mężem.
      Inni ludzie, bliscy i dalsi, są poza zasięgiem zainteresowania tą sprawą. Ich
      pytania, dociekania i aluzje są po prostu wyrazem złego wychowania i tak należy
      to traktować. Dlatego nie musi Pani nikomu wykładać swoich poglądów na
      macierzyństwo oraz motywacji jakiekolwiek, pozytywnej czy negatywnej decyzji na
      ten temat. Nawet jeśli są to pytania czy dyskusje motywowane życzliwością wobec
      Pani.
      To, że dla Pani stanowi to problem, może świadczyć o Pani sporej zależności od
      innych, co jest skutkiem Pani doświadczeń z dzieciństwa.
      Pani dzisiejsza stanowcza decyzja w sprawie potomstwa może się zmieniać na
      przestrzeni lat, Pani przyszłych doświadczeń i dynamiki relacji małżeńskiej.
      Może stać się radykalniejsza lub wręcz przeciwnie może podejmie Pani decyzję o
      macierzyństwie. Ważne jest aby zachować w tym integralność i niezależność i od
      czasu do czasu monitorować swoje emocje, poglądy i możliwości w tym względzie,
      ponieważ akurat podjęcia decyzji w tej sprawie jest ograniczona wiekiem i
      biologią I to tyle. Inni są poza sprawą. Pani może, co najwyżej, grzecznie
      wysłuchać ich poglądów na ich własne rodzicielstwo i tak traktować ich wywody
      zahaczające o Pani prywatną sprawę. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • asia_i_p Re: nie chcę mieć dziecka 25.07.09, 11:25
      Absolutnie żadnym problemem nie jest to, że nie chcesz dziecka. Wielu ludzi nie
      chce, jeśli nie chcą, to nie muszą, muszą tylko niestety przećwiczyć celne
      riposty na pytania niektórych członków rodziny.
      Trochę bardziej niepokojące są przyczyny niechcenia - myślę, że musisz się mocno
      w sobie rozejrzeć, czy naprawdę nie chcesz, czy nie chcesz, bo się boisz, że
      będziesz złą matką. Jeśli tylko z tej drugiej przyczyny, to przepracuj
      doświadczenia z dzieciństwa z terapeutą i popracuj nad poczuciem własnej
      wartości. Jak już będziesz pewną siebie i kochającą siebie osobą, to jeszcze raz
      się zastanów, czy chcesz dziecka. I jak dalej nie będziesz chciała, to czas na
      przyszykowanie celnych odpowiedzi dla wścibskich krewnych ;).
    • an_ni Re: nie chcę mieć dziecka 27.07.09, 11:18
      przeczytaj ten list z Wysokich Obcasow
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,66725,6852850,Od_tego_jest_matka__nie_.html

      i nie decyduj sie na dziecko bo ktos ci mowi ze ze dojrzejesz, ze po
      urodzeniu cie zauroczy, ze sie zmieni, ze maz ci pomoze itd
      masz racje ze nie powinnas miec dzieci, ale wyjasnij to z mezem
Pełna wersja