Pani oczekiwania są niedostosowane do wieku dziecka. To jest dopiero ROCZNIAK. On nie może byc posłuszny bo nie rozumie złozonych poleceń. Zachowuje sie zgodnie z pewnymi rytuałami choc i one sie modyfikują. Rozumiem, że jest Pani trudno bo jest PAni sama ale warto jednak troche poczytac o
Rozumiem, ze jest Ci trudno i ze nerwy czasem puszczaja, ale... Twoj synek ma dopiero rok. Jest jeszcze malutki, jego mozg nie jest na tyle rozwiniety, zeby mogl w pelni rozumiec polecenia i zakazy (poza krotkim nie, powtarzanym bez przerwy). To, ze nie chce isc spac, jesli nie jest spiacy, to nie
, nasladuje zwierzeta, rozumie polecenia, komunikuje sie gestami adekwatnie do sytuacji.
martwienie się raczej w niczym tu nie pomoże, więc ja na Twoim miejscu zamiast martwić się to już dawno skonsultowałabym to z lekarzem, bo na takie proste polecenia powinien reagować roczniak. zasób słownictwa ma prawo mieć ubogi, bo w tym wieku niektóre dzieci jeszcze za dużo nie mówią
Moj synek ma 2 latka i mowi zaledwie kilka slow. Raczej sie tym nie martwie bo rozumie polecenia i wie co do niego mowie. Jego siostra blizniaczka mowi juz przynajmniej o 70 proc wiecej slow. Kazde dziecko rozwija sie wiec w indywidualny dla siebie sposob. Syn za to jest sprawniejszy ruchowo
Wg norm rozwojowych dla 12-miesięcznego dziecka: - powinno mówić jedno słowo, oprócz mama i tata - rozumieć polecenia ilustrowane gestami - rozumiec klika prostych zdań - używać dźwięków kojarzących sie z obiektami (miau, hau, brrrm itp.) - kręcić głowa na znak przeczenia (moze też mówić "nie
Na pewno w jakiś sposób rozumie, ale nie chce wykonywać żadnych poleceń. Moja córcia 23.07 skończyła roczek , a jej ulubionym słowem obecnie jest nie i kręcenie główką. Na razie nie wymusza niczego, ale kto wie co mnie jeszcze czeka. Natomiast krzyczenie na dziecko nie ma sensu, bo tylko się
Dzięki za posty. Jestem psychologiem i mamą i mogę jedynie potwierdzić, że dzieci, szczególnie w wieku ok roku są bardzo ciekawe wszystkiego co się wokół nich dzieje i nie rozumie polecenia - "siedź grzecznie w fotelu, bo tak trzeba", tym bardziej, że do 2 lat dziecko nie siedzi na fotelu
rozumiałby polecenia to nigdyby go nie wykonał a jeśli czasami się uda to znaczy że jednak rozumie. -- mamaczytata.pl/pokaz/2843/zuzanka
rozumie proste polecenia,tzn. daj, chodź z gestem jeszcze czaem wykona,ale inne to tak w proporcjach 70/30 na nie 7)na imię reaguje albo nie - jak mu się chce: "nie wolno"widzę,że coraz rzadziej - generalnie chwilę się zawaha,a potem próbuje sięgać,aż zainterweniuję i przemocą go odciągnę A
"mamamama" ale nie do mnie... Nie mam problemu z komunikacją z nim, pięknie rozumie wszystkie polecenia, sam tez potrafi przekazać, co chce...Słyszałam, że chłopcy są bardziej oporni w tym temacie, ale od wczoraj zwątpiłam... A jak jest u Was? -- https://www.suwaczki.com/ https
Moja jeszcze nie chodzi samodzielnie, tylko boczkiem przy meblach. Potrafi pokazać na twarzy syna gdzie jest nos, oko, ucho, usta i włoski bo to on ją tego zreszta nauczył. Daje cześć, robi kosi-kosi, i ostatnio wszystko pokazuje palcem choć nikt ją tego nie uczył. Rozumie niektóre polecenia
(przekomiczne). podaje zabawki na polecenie poparte gestem. rozumie dużo pojedynczych słów (kieruje wzrok na nazywany przez nas przedmiot lub pokazuje go ręką). to samo rozumie po angielsku (jest dwujęzyczny). niestety mimo iż lubi książeczki nie potrafi pokazać nazywanych zwierzątek na obrazkach choć
Moj syn niebawem skonczy roczek. Jest bystrym dzieckiem, bardzo duzo rozumie, wykonuje proste polecenia, z czego sie ciesze. Rozumie tez jak mowie ze czegos nie wolno, czego absolutnie nie respektuje, z czego sie nie ciesze...:/ No wlasnie, jak mowic zeby sluchal? i nie robil tego czego mu nie