rat_canals napisał: > nazarl sie przeterminowanej polskiej szynki i ma odlot, qerwa, ze ja na to nie > wpadlem, myslalem, ze go tak po kaktusie yebie -- Wielkim lobem zza oceanu
Jak fest słona to poleży ;) A sól niestety szkodzi. Ma to związek z chorobami wieńcowymi - póki co NUMBER ONE KILLER IN THE USA. Wystarczy popatrzeć na opakowanie czegobądź (n.p. zupa w puszcze ze smakowitym obrazkiem) i wyczytać w rubryce "Sodium" ile to jest dziennego zapotrzebowania i
No właśnie, a z tych mieszanin chemicznych to niech sobie masarze okłady na głowę zrobią. Złość mnie zjadła, jak kupiłem (na szczęście niewiele) wędzonego na ciemno, ponoć "naturalnego" baleronu, a okazało się, że jest tylko słony. -- Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
laurowy. I jakoś mi ten
zapach nie podchodzi. Nie jest może brzydki, ale mi nie odpowiada. Szynku było
1,2 kg, na zdjęciu jest połówka.
prezenty nie, ale można powprawiać się w przyprawianiu -
i będzie ciekawie.
ps. robiłem z 1 kg szynki wieprzowej. (minimalnie za słone:-(, ale minimini.)
z chrzanem pyszne. Jutro poszynkowaruję i zestawię w focie porównawczej, a co.
Pati, ale skoro Malwinka ładnie je, to mozesz jej podac to, co wg Ciebie jest zdrowe. mój młody niestety jest mocno wybredny i co wiecej, nie lubi nowych smaków. a do tego prawie wszystko, co na słono, musi byc z ketchupem:/ - i nie przejdzie jakis eko ketchup, musi byc Pudliszki. choc ostatnio
malenkie7 napisała: > Pati, ale skoro Malwinka ładnie je, to mozesz jej podac to, co wg Ciebie jest z > drowe. mój młody niestety jest mocno wybredny i co wiecej, nie lubi nowych smak > ów. a do tego prawie wszystko, co na słono, musi byc z ketchupem:/ - i nie prze > jdzie
>Szynka jest po prostu słona, doprawiona, >smaczna Ja bym polemizowała... >Lepiej dac kawałek ugotowanego mięsa Bo ja wiem, czy wygotowane mieso jest takie zdrowe...? Zresztą jak ktoś jest wege, to pewnie woli dać jeden plaster wędliny na kanapkę, a resztę posiłków zostawic wege, niż
odmawiałam mięsa/wedlin rosnącym dzieciom. Dzieci domagaja się wielu rzeczy spożywczych, a to nie znaczy, że organizm tego potrzebuje. Szynka jest po prostu słona, doprawiona, smaczna. Chec na nią nie ma zwiazku z potrzebami organizmu. Lepiej dac kawałek ugotowanego mięsa jeśli jest naprawdę taka
Moja za słona nie jest, w smaku smaczna, tylko ciężko pokroić i jeść. Właśnie nad zupą się zastanawiałam. Dzięki
Też taką robiłam ze schabu i wyszła słona, jak topka soli. W przekroju piękna, w smaku - niejadalna przez tę sól. Przepis powielany na dziesiątkach blogów i nikt się nie zająknął, że wychodzi za słona. Chłop ugotował na części grochówkę, planuje jeszcze fasolową i kapuśniak. Na tym się moja
pomóżcie kochani... dostałam dziś dwa, ogromne udźce (nie mam bladego pojęcia z jakiego zwierzęcia) wędzone (każdy ponad 3kg) i nie mam pojęcia co z tym zrobić... Jest to norweski przysmak i nazywa sie Spekeskinke rokt. Termin przydatności jeszcze rok ale jedną juz napoczęłam... hm... niby
Aby była trwała, musi być niestety słona. :) Ale jest na to sposób. Takie szynki je sie w ten sposób, że kroi sie ją w jak najcieńsze polastry. To zas na wiejski chlebek żytni i niebow gebie. Co do przechowywania - nie wiem jak są zapakowane? Takie szynki (typu parmeńska) przechowuje sie w
Kilka lat temu robiłam podobnie jak Zorientowana,tylko trochę mniejszy kawałek mięsa,ale nie piekłam,a gotowałam.Mięso po wypłukaniu z zalewy(bardzo słona ) wkładałam do garnka,przykrywałam szczelnie pokrywką i ten garnek wkładałam do większego gara z wodą.Dalej cierpliwie gotowaLam długo dość
zwykle przed wędzeniem należy sprawdzać słoność szynki. Ja sprawdzam słoność po wstępnym odcieknięciu, a przed wiązaniem. jeżeli jest za słona to moczę ją w zimnej wodzie, ale zwykle dobieram dokładnie proporcje mieszanki peklującej i nie mam tego problemu. w Twoim przypadku zastosuj metodę