A tobie sie wydaje ze "na zachodzie" w niemczech czy w belgii jest lepiej? moze w niemczech troche albo w holandii. w belgii sie na specjaliste czeka okolo 3-4 miesiecy, kosztuje krocie.
kura17 napisała: > ile kosztuje w Polsce? > w niemczech (bez recepty) to jakies 300-500 euro miesiecznie (info z netu po sz > ybkim googlowaniu) > > Pełna dawka 2200-2400. -- On caly w libido, a ty taka reprezentacyjna.
ile kosztuje w Polsce? w niemczech (bez recepty) to jakies 300-500 euro miesiecznie (info z netu po szybkim googlowaniu) -- "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
Niemiecka prasa donosi: "W Turcji w środę cena megawatogodziny energii elektrycznej na dzień następny kosztowała w przeliczeniu niecałe 74 euro, czyli o 23 proc. mniej niż w Polsce. W Brazylii to niecałe 19 euro, czyli o 80 proc. taniej, w Chinach 48 euro, czyli o 49 proc. taniej. Dużo tańsza od
jak AOK. To zależy od profilu i stanu materialnego członków. Wiele rzeczy jednak, których nie opłaca ubezpieczenie, da się zrobić za dodatkową opłatą. Ja też robię u rodzinnej coroczny rozszerzony check up, kosztuje mnie to 60 euro. Ubezpieczenie płaci mi to co trzy lata i też niektórych rzeczy nie
"to, co otrzymał jeden z internautów w Niemczech. Cena za kWh w lutym będzie go kosztować aż o 169% więcej niż w styczniu: Styczeń: https://nczas.info/wp-content/uploads/2025/01/rachunek-niemcy-1-696x467.jpg Luty: https://nczas.info/wp-content/uploads/2025/01/rachunek-niemcy-2-696x483
pffpffpff napisał: > Te państwowe domy to koszmar. Prywatne też nie są jakimś allexclusive głównie z tego względu, że musiałyby kosztować o wiele więcej by mogły zapewnić naprawdę godną i właściwą opiekę (to moja opinia, a godna i właściwa opieka nad seniorem w takim domu to opieka 1
. > > czy dietetyk w niemczech tez musi byc "przepisany"? czy mozna sie samemu zapisa > c? > masz moze jakies polecenia w hamburgu? ;) Dla jasności. W Niemczech masz wolny wybór lekarza. Ale przy przepełnionych praktykach mogą nie przyjmować nowych pacjentów. W takim przypadku kasa chorych
marekggg napisał: > qqbek napisał: > > > Tym bardziej, że (w końcu to UE) można wyrwać na promocjach przyz > polacy moze maja pojecie o wodce, ale napewno nie o winie. kazdy francuski szaj > s kosztuje krocie. jak jestem w PL to za dobre wino place prawie dwa
moze maja pojecie o wodce, ale napewno nie o winie. kazdy francuski szajs kosztuje krocie. jak jestem w PL to za dobre wino place prawie dwa razy wiecej niz w belgii, francji czy niemczech (no dobra tam tylko biale, bo te ich czerwone to porazka) > Carlo Rossi zajmuje taką półkę, jaką za moich
> jak kiedys wiener sznycel z frytkami kosztowal w niemczech 10, to teraz kosztuje 15 No ale umówmy się, że za schabowego w Polsce w miarę porządnej knajpie też tyle zapłacisz.
francuskie sa dalej i wcale nie jest taniej. ok kazdy liczymy inaczej wakacje, ale nas nie jest czworka. nie wiem, nie poradze. jest drogo, bo prad i inne enrgie podrozaly wszedzie. jak kiedys wiener sznycel z frytkami kosztowal w niemczech 10, to teraz kosztuje 15. a to wieprzowy, nie mowiac o
przemawia. fantastyczne wino (biale) jest w alzacji, nad mozela i nad renem w niemczech. niezle jest tez w austrii. i tam mozna kupic u producenta dobre wino za 4 euro, za 10 to juz super. w sklepach kosztuje dobre wino max 10 euro. ale tak jak u wszystkim co dotyczy jedzenia i picia - De gustibus non est