Bo nie jestem swoja tesciowa, ktora ma pralke automatyczna tylko do poscieli i recznikow, a wszystko inne pierze we frani. Spedza poltorej godziny przekladajac i wirujac, i twierdzi, ze tak jest lepiej. Ja nienawidze prac w rekach, nienawidze tego uczucia plynu / proszku na dloniach, ktorego za
nostalgia81 napisała: > A czemu nie przechowaja u tesciowej? > Nienawidze takich przyslug Może teściowa też nienawidzi takich przysług. -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
A czemu nie przechowaja u tesciowej? Nienawidze takich przyslug
Nienawidze mowic do nikogo per "pani". Do matki meza mowie po imieniu. "mama " w jej kierunku mi przez usta nie przechodzi.
zjesc w spokoju obiadek u tesciowej, jest po prostu palantem i nie ma dla niego usprawiedliwienia, ze nie lubi. Ja nienawidze sprzatac i jak jestem sama, to tkwię w brudzie i bałaganie. Ale jak są dzieci, to muszę je nakarmić (ugotowanym jedzeniem, a nie chipsami), dać to na czystym, ubrać je w czyste
Bylam koszmarem mojej tesciowej, gruba a tesciowa obsesyjnie dba o figure, nie przepadam za robieniem makijazu, malowaniem paznokci itd a tesciowa nawet mezowi nie pokazuje sie bez makijazu, nie robie zapraw nienawidze gotowac a tesciowa jest dobra kucharka i duzo wie o zdrowym zywieniu mam w domu
>Nienawidze tego slowa, nieznosze go. Wstyd. Bo tez to przerabialam. Nosilam jakis typ tego wirusa. Wsiadalam do tramwaju i patrzylam na swoja obraczke na palcu reki trzymajacej porecz i ja podziwialam. Potem zycie mnie wyprostowalo. Obraczke oddalalam tesciowej po rozwodzie, bo ja sfinansowala
Nie moge znalezc spowrotem postu Zawle o mezu wiec dopisze sie tutaj. Nienawidze tego slowa, nieznosze go. Wstyd. Bo tez to przerabialam. Nosilam jakis typ tego wirusa. Wsiadalam do tramwaju i patrzylam na swoja obraczke na palcu reki trzymajacej porecz i ja podziwialam. Potem zycie mnie
bezproblemowa bo lezenie czy oszczedzanie sie znow skazaloby mnie na zaleznosc od tesciowej a tego nienawidze. Skoro jednak od 4 czy 5 cykli nie udalo mi sie zaciazyc, to mogloby nie byc tak jak przy pierwszych ciazach. Zatem - moze to i dobrze ze sie nie udalo. Oczywiscie smutno mi i przykro bo to
a do kogo mozna zlozyc petycje o zakazanie uzywania petard? strasznie mnie to wkurza i nawet nie te dzisiejsze pojedyncze,ale ta kawalka o polnocy tak glosna,ze az murami trzesie. jak ja nienawidze takiego halasu:( mojemu piesku nie moge nic podac, silne srodki dzialaja na serce. w jej stanie jest
brudny kibel, niemyty od tygodni. min. u mojej tesciowej, nie korzystam tam z toalety, a jak juz MUSZE - na małysza. synowi zawiozłąm tam nocnik, który za kazdym razem po wejsciu do domu myje osobiscie stare gabki do mycia - nie zmieniane od tygodni. tez rowniez u mojej tesciowej. jakoze wiem
Mm, wybacz, ale poplakalam sie ze smiechu. Trzymam kciuki nieustajaco za zdrowie mzonka i Twoja sile charakteru :-) Nie skomentowalam grzybow Luizy. Luiza nienawidze Cie!!!!!! ;-) W Warszawie poranek wstal szary i zimny. Moje zwierzeta juz zmienily sobie czas na letni i zamiast o 7 budza mnie o 6